Żenujący przypadek Antoniego Szpaka

Antoni Szpak, fot: screen z youtube

Napiszę dziś o sprawie stosunkowo niewielkiej wagi, jednak można ją potraktować jako całkiem porządny materiał do analizy współczesnych zachowań postkomunistycznych mediów. Jak już kiedyś pisałem- dziś w cenie jest trockizm i jego doktryna permanentnej rewolucji. Zwolennicy (fanatycy) PO i jej licznych mutacji muszą żyć w ciągłym niepokoju, aby uwierzyli w „powagę sytuacji”. Aby prawidłowo zagłosowali oni przy urnach (czyli tak, jak im Michnik dzień przed ciszą wyborcza napisze na 1 stronie)- muszą oni być regularnie umacniani w poglądzie, że w Polsce trwa wielki faszyzm, zamach na wolność, wszędzie czyhają brunatne bojówki antysemito-ksenofobów, a cały bogaty świat się z nas śmieje. Ci zwolennicy to głównie osoby starsze, które za nic w świecie nie chcą uwierzyć, że okrągły stół był ustawką i szwindlem (szerzej pisałem o nich TUTAJ). Młodzież już na szczęście jest mądrzejsza i bardziej zorientowana w najnowszej historii, ale osoby starsze są już niestety niereformowalne. Walka o elektorat 50+ odbywa się głównie w telewizji oraz gazetach papierowych (bo to główne źródło informacji dla osób starszych). Ci nieliczni, którzy potrafią obsługiwać internet- ograniczają się do największych portali polskojęzycznych (kilku niemieckich i jednego żydowskiego). Im bardziej „w dół” w internecie- tym więcej szeroko pojętej prawicy, bo po pierwsze- trudno to kontrolować, a po drugie- 50+ i tak tam nie zaglądnie. Cała internetowa „góra” to jednak lewactwo (zarówno w Polsce, jak i w UE i USA). Dlatego też Unia Europejska szykuje nam nowe prawo internetowe, które ma na celu wykoszenie z rynku niewielkich serwisów internetowych, aby skorzystali na tym najwięksi gracze, którzy obecnie tracą rynek z powodu swej „odgórności”, co jest efektem regularnego ośmieszania się przed młodymi internautami (czyli chamskiej, topornej propagandy dużych portali, którą młodzi wychwytują bardzo szybko i z niej potem kpią).

Przedwojenna karykatura Lwa Trockiego – głównego ideologa dzisiejszego lewactwa

Jedną z głównych taktyk podburzania KODziarstwa metodą ‚permanentnej rewolucji’  jest próba wykreowania „męczennika reżimu”. To byłaby bardzo ważna postać medialna, wystarczy wspomnieć „prawdziwych” męczenników poprzedniego reżimu, np. Zygmunta Miernika, Sylwestra Latkowskiego z laptopem, górników, do których strzelano czy Maćka Dobrowolskiego i wielu innych- ich bulwersujące przypadki miały duży wpływ na wynik wyborczy. Opozycja Totalna bardzo chciałaby mieć kogoś takiego po swojej stronie, aby na jego podstawie spróbować dokonać zamachu stanu (podburzyć miejscowych zwolenników i uruchomić zagranicę). Niestety- takiej osoby po niemal 3 latach rządów- nie udało się wykreować. Nieudanych prób było mnóstwo (np. martwy Diduszko czy jakieś zmyślone ataki rasistowskie), wkrótce w osobnym tekście zrobię zestawienie największych „męczenników” PiS, na mojej liście figuruje już kilkadziesiąt osób. Tyle tytułem wstępu.


Najnowszym „męczennikiem reżimu” został niejaki Antoni Szpak, marnej klasy satyryk (jego poczucie humoru jest na poziomie Tadeusza Drozdy, z którym przez kilka lat współpracował), a także felietonista Angory  (jego felietony to typowe wypociny podstarzałego post-komucha, czyli anty-katolicyzm, antypolskość i antyPiS). Angora to bardzo poczytny tygodnik, z nakładem ośmieszającym inne tygodniki typu ‚Wprost’, ‚Polityka’, ‚Newsweek’, ‚Gazeta Polska’, ‚Do Rzeczy’ czy ‚W Sieci’. Kupują go całymi latami głównie starsze osoby, które myślą, że gazeta jest obiektywna, gdyż składa się z przedruków z innych gazet (do ich głów nie dociera, że sam dobór materiałów do druku jest stronniczy). Opiszę chronologicznie w 3 punktach, o co konkretnie chodzi w tej sprawie:

  1. W grudniu 2017 Antoni Szpak napisał w swoim felietonie w Angorze, że „Rzeczpospolita Polska to durny, kołtuński kraj„.
  2. W maju 2018 ktoś (osoba prywatna, czytelnik Angory, nie wiadomo kto konkretnie) poszedł do prokuratury w Łodzi i złożył papier o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (dokładnie ten sam papier, których np. Ośrodek Rafała Gawła złożył już tysiące).
  3. Kilka dni temu (pod koniec czerwca 2018) prokuratura z Łodzi umorzyła sprawę z powodu „braku znamion czynu zabronionego”, nie doszło nawet do procesu.

I tyle! Niby nic wielkiego, ale między majem a czerwcem w lewackich mediach pojawiło się mnóstwo materiałów, które tę sprawę traktowały jako niezbity dowód faszyzacji i braku wolności słowa w Polsce (kreując przy tym „męczennika” Szpaka). Rzecz przedostała się nawet do mediów zagranicznych (!) oraz Parlamentu Europejskiego (!!!). Sam Szpak między majem a czerwcem chodził od redakcji do redakcji, gdzie z szelmowskim uśmiechem mówił, że w Polsce panuje straszny reżim, przy którym Hitler ze Stalinem to obrońcy praw człowieka, ale ma on dobrego prawnika i gówno mu zrobią, a gdyby mógł cofnąć czas, to napisałby ten felieton dużo ostrzej. Co to więc za reżim, skoro „męczennik” śmieje mu się w twarz i mówi, że mogą go pocałować w dupę? Lemingi oczywiście tak nie pomyślały, za to wtłoczono im do łbów kolejną porcję ‚permanentnej rewolucji’ oraz wzór do naśladowania, że trzeba przeciwstawiać się władzy za wszelką cenę i prezentować „obywatelskie nieposłuszeństwo” w tych strasznych czasach. Poniżej porcja „materiałów dziennikarskich” na temat tej debilnej sprawy, oczywiście komentarze pod tymi artykułami to solidna porcja hejtu na PiS i Ziobrę, którzy nie mają z tym nic wspólnego. Wspólnym mianownikiem tych materiałów jest (wg mnie celowe) pominięcie dwóch najistotniejszych faktów, czyli tego, że Szpakowi nic się nie stało i dalej pisze on antyrządowe felietony oraz tego, że oskarżenie wysnuła prywatna osoba, (rzekomy „winowajca” czyli instytucja rządowa- oskarżenie odrzuciła). Większość mediów pisze też, że Szpak jest satyrykiem, co ma być niby okolicznością łagodzącą. „Polska to durny i kołtuński kraj” to nie jest żart ani satyra, więc nie wiem, co zawód Szpaka ma tutaj do rzeczy. Jak Szpak napadnie na bank i go złapią, to też będzie się bronił tym, że jest satyrykiem?

  1. Najwięcej sosu oczywiście w Gazecie Wyborczej, ale nie będę wszystkiego cytował, żeby nie zdominować relacji z innych mediów. W GW pojawiło się kilka różnych artykułów, w tym długi, „męczenniczy” wywiad ze Szpakiem, w którym pełni on rolę eksperta od walki z władzą wszelaką (także w czasach PRL, gdzie występował w partyjnych mediach publicznych). GW napisała tam m.in: „władza, co boi się błazna„, „Jak się ludzie śmieją, to władza panikuje. I stawia zarzuty satyrykowi„, „dostał prokuratorski zarzut„.
  2. TokFM: „Autor poruszał się w ramach prawa do satyry i krytyki, nie obraził narodu polskiego – mówił w TOK FM Konrad Siemaszko z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka” (gdzie ta satyra?), „postawiono zarzut” (jak można postawić zarzut, skoro żadnej rozprawy nie było?)
  3. TVN: „Satyryk i felietonista Antoni Szpak usłyszał zarzut publicznego znieważenia narodu polskiego. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności„, „Śledczy przychylili się do wniosku i postawili zarzuty z urzędu” (to jakiś łamaniec prawny, przecież albo „wniosek”, albo „z urzędu”, a tu mamy niby jedno i drugie naraz),
  4. Agnieszka Pomaska (PO): „Boję się, co dalej. Kogo dalej i za co będziemy ścigać. Z jednej strony mamy prezesa, który mówi o „zdradzieckich mordach” i nikt go za to nie ściga, z drugiej strony za wystąpienie satyryczne próbuje się straszyć więzieniem„.
  5. Kuba Wojewódzki w tygodniku „Polityka”: „Prokuratorzy z Łodzi dopatrzyli się znieważenia narodu polskiego. Niektórzy powinni szybko udać się do ortopedy. Bo do psychiatry jest już za późno.
  6. Gazeta Pomorska (niemiecka): „To więcej niż kabaret. Antoni Szpak, satyryk i felietonista w prokuraturze! Grozi mu więzienie„, „został oskarżony przez łódzką prokuraturę”, „prokuratura zarzucała mu„.
  7. Wirtualna Polska: „Satyryk i felietonista „Angory” Antoni Szpak usłyszał zarzut znieważenia narodu polskiego. Łódzka prokuratura stwierdziła, że fragment jednego z jego felietonów łamie prawo” (tak „stwierdziła„, że aż umorzyła, czyli była za, a nawet przeciw). Mniej więcej to samo napisano w Fakcie, Onecie, portalu Lisa i innych.
  8. Nie zawiodły także ‚niemieckie media dla Niemców’, sprawę Szpaka (oraz niemal identyczny przypadek Klaudii Jachiry) opisano m.in. w „Deutsche Welle” i „Süddeutsche Zeitung”. Tam oczywiście powielano kłamstwa, że za sprawą Szpaka stoi PiS, a potem na tej podstawie wysnuwano śmiałe tezy dotyczące „mroków” dzisiejszej Polski. Kilka cytatów: „prokuratura postawiła zarzut” i „śledczy przychylili się do wniosku i postawili zarzuty z urzędu” (kłamstwo- zarzut postawił prywatny czytelnik Angory z Łodzi, a prokuratura umorzyła sprawę). „Sprawą zajęła się prokuratura podporządkowana ministrowi sprawiedliwości-prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze” (zapomnieli napisać, że prokuratura tak się „zajęła”, że aż umorzyła postępowanie),   „Ironia zabroniona. Za krytykę i drwiny grozi prokuratura” , „obecna polska władza nie przepada za żartami i krytyką„.
  9. W innych mediach zagranicznych „bulwersująca” sprawa Szpaka również nie przeszła bez echa. W podpunktach wybrane portale, które o tym „skandalu” napisały (jest tego dużo więcej):
    1. Czeski portal „Aktuálně.cz”
    2. Inny czeski portal „globe24.cz”
    3. Kolejny czeski portal „tiscali.cz”, gdzie na podstawie Szpaka stworzono cały antypolski felieton, że reżym i bojówki brunatne
    4. Szwedzki portal SVT Nyheter, należący do publicznej telewizji
    5. Szwedzki portal „journalisten.se”
    6. Szwedzki portal „bt.se”
    7. Kolejny szwedzki portal: „expressen.se”
    8. Norweski portal: „aftenposten.no”
    9. Duński portal „daserste.de”
    10. Bayerischer Rundfunk (portal bawarskiej telewizji, członek federalnej niemieckiej telewizji publicznej ARD)
    11. International Press Institute
    12. Civic Space Watch
  10. Na koniec najbardziej kuriozalny przypadek, który wydarzył się pod koniec maja podczas posiedzenia Komisji Kultury Parlamentu Europejskiego. Jej przewodnicząca, Petra Kammerevert poświęciła całe swe przemówienie sprawie Antoniego Szpaka, wyrażając zaniepokojenie rzekomym łamaniem wolności słowa w Polsce przez rząd PiS. Nazwała sprawę „wstrząsającą”, a obecną sytuację „gorszą, niż w czasach komunizmu”. Takie bzdury gada Niemka, kiedy w jej ojczyźnie kara się ludzi grzywnami za samo lajkowanie na pejsie postów o charakterze antyislamskim. Unia Europejska pokazuje w ten sposób, że nie jest poważną instytucją.

Mateusz Kijowski z KOD mówił: „nie mam dowodów, ale mam pewność, że służby specjalne podsłuchują mój telefon„. Ja z kolei nie mam dowodów, ale mam pewność, że lewactwo samo (w porozumieniu z samym zainteresowanym) podkablowało Antoniego Szpaka do prokuratury, aby po raz 1000 spróbować wykreować męczennika reżimu. Jest taka biznesowa zasada: „win-win”, czyli że nie ma przegranych, a w każdym przypadku wystąpi mniejsze, lub większe zwycięstwo. W tej idiotycznej historii Antoniego Szpaka- lewactwo również nie mogło przegrać, a każda potencjalna ścieżka rozwoju wypadków była dla nich zwycięska. Zatem dlaczego mieliby nie spróbować? Swastyka z wafelków już została zapomniana, więc należało wykreować coś nowego, aby KODziarskie mózgi zagotowały się z powrotem, zanim zorientują się, że nazizmu w Polsce nie ma. Lewacy złożyli więc darmowy donosik do prokuratury i już tego samego dnia zaczęli kręcić aferę. Prokuratura ma obowiązek przyjąć taki papier, oczywiście są przypadki, że prokuratura odrzuca takie donosy już na początku, ale to skrajne sytuacje, gdy składający nie wypełni wymaganych pól, albo narysuje wielkiego kutasa, z kolei gdy wniosek wypełniony jest poprawnie i uzasadnienie napisane jest w miarę logicznie, to prokuratura ma obowiązek taki wniosek przyjąć. Tak więc- od razu po złożeniu papieru media lewackie przystąpiły do kreowania „męczennika” Szpaka (powyżej mamy tego przykłady medialno-polityczne). Wniosek rozpatrywany jest przez prokuraturę zazwyczaj przez kilka tygodni i tak też było w tym przypadku. Prokuratura w Łodzi umorzyła postępowanie już przy pierwszej okazji, nie doszło nawet do wstępnej rozprawy, jednakże co w międzyczasie napisały lewackie media, to się nie odstanie. Oczywiście o umorzeniu praktycznie nikt już nie napisał, żeby lemingi się nie pokapowały i myślały, że Szpak siedzi w więzieniu o chlebie i wodzie. Pewnie gdyby ktoś dla jaj zorganizował pikietę pod więzieniem, o haśle: „Uwolnić Szpaka z aresztu”, to przyszłoby ze 200 nieświadomych niczego KODziarzy, z Mazgułą, Kossakowskim, Hadaczem, „Farmazonem”, Różą Thun i Kinią Gajewską na czele.

Gdyby prokuratura jednak przyjęła wniosek i zorganizowała proces- to jeszcze lepiej dla lewactwa, bo ‚permanentna rewolucja’ zostałaby przedłużona. Robienie „męczennika” nasiliłoby się dużo bardziej, za sprawę wziąłby się Giertych z Timmermansem i Macronem, a wyrok sądu pewnie padłby już po nadchodzącym maratonie wyborczym (lewactwo upolityczniłoby i przeciągałoby proces, składając mnóstwo skarg, wniosków, odwołań, aby tylko towarzysząca temu szopka polityczno-medialna trwała jak najdłużej). Stało się inaczej, prokuratura odrzuciła wniosek w przedbiegach, ale przez te 6 tygodni (między majem a czerwcem 2018) trochę jednak podjudzili KODziarstwo (patrz przykłady wyżej), dobre i to, a nic ich to nie kosztowało, wręcz zarobili na reklamach, nabijając trochę odsłon swoich portali. Sprawa z pozoru błaha, ale niesamowicie mnie zirytowała. Media są (z zasady) po to, aby informować, a nie po to, by dezinformować i kreować upolitycznione „fakty medialne”. Rzygam takimi mediami. Tym bardziej, że w podobnej sprawie (Dorota Wellman vs Jacek Piekara)- sąd orzekł półmilionowe koszty dla Piekary, a lewackie media ani słowem o tym nie napisały (wszak Wellman to lewacka Żydówka z TVN, reklamująca niemieckie korporacje, więc istny nadczłowiek w stosunku do średniowiecznego narodu tubylczego, który umiera niemetafizycznie). Ponadto- zestawiając se sobą bliźniacze sprawy Wellman-Szpak można wysnuć smutny wniosek, że PiS tak bardzo nie chce, aby rywale zyskali męczennika, że KODziarstwo ma większe prawa obywatelskie, niż sami PiSowcy (wszak Piekara skończył dużo gorzej, niż „męczennik” Szpak).

Oczywiście sprawa Szpaka to nie jest jedyny taki przypadek, ten toporny schemat (donosik->judzenie->umorzenie) wykorzystywano już wielokrotnie, jest to tzw. „metoda na Józefa K.” z książki Franza Kafki, z tą „drobną” różnicą że Józef K. nic nie zrobił i go  zastrzelono, a polskojęzycznym „męczennikom” nic nie zrobiono, mimo, że trochę jednak zawinili. Takie akcje robione są tylko po to, żeby  podjudzać, robić zamęt, skłócać Polaków i robić im galaretę z mózgów. Według mnie- wszystkie media, które napisały, że sprawa Szpaka to dzieło Ziobry- powinny zapłacić dużą karę pieniężną, bo przecież donos złożyła prywatna osoba, a prokuratura „Ziobry” umorzyła sprawę przy pierwszej okazji. Nie bulwersuje mnie to dlatego, że jestem PiSowcem (bo nie jestem i ta partia zaczyna mnie brzydzić, o czym pisałem w kilku ostatnich tekstach), ale dlatego, że chciałbym, aby te durne lewackie media się opamiętały i nie kreowały alternatywnej rzeczywistości wśród zmanipulowanych postsolidaruchów. Przez takie historie nie dość, że społeczeństwo głupieje i dezorientuje się, to jeszcze odwraca się uwagę od prawdziwych problemów (np. ubogacenie kulturowe czy łamanie wolności słowa na zachodzie Europy). Obecnie dwa obozy polityczne atakują się jakimiś idiotycznymi sprawami typu Szpak, a w sprawie utraty suwerenności na rzecz Żydów grzecznie głosują tak samo, rozliczenia aferzystów też jakoś nie widać…

RacimiR, 3.07.2018

PS: Dziękuję za wsparcie dla Mariusza, Kamila, Pawła i Romana 🙂

6 myśli nt. „Żenujący przypadek Antoniego Szpaka

  1. Angora to typowo lewacka gazeta ziejąca wręcz jadem wobec wszystkiego co choć pachnie prawicą ,patriotyzmem,nie mówiąc o PiS czy Kaczyńskim.Ze swoich obserwacji widzę że-niestety-jest bardzo poczytna i traktowana niczym Biblia przez osoby powyżej 50 -tki.Jest tak tendencyjna i jadowita że aż bije po oczach CO i KOGO promuje.Widzę też jak TVN24 robi pranie mózgu ludziom starszym ,którzy oglądają „to” i słuchają non stop cały dzień.Gwoli sprawiedliwości TVP INFO obecnie wcale nie jest lepsza,nie daje się wyprzedzić w forsowaniu jedynie słusznej wersji rzeczywistości i manipulacjom.Już dawno stwierdziłem że tzw.programy informacyjne w wiodących mediach z informacją niewiele mają wspólnego ,z dezinformacją i propagandą -baaardzo dużo.Pozostają niszowe gazety,portale,blogi,kanały telewizyjne w necie ale to odszukują młodzi albo ci co jeszcze myślą samodzielnie i naprawdę CHCĄ WIEDZIEĆ.

    od RacimiR: Wiadomo, że duże media są stronnicze, ale teraz jeszcze ogłupiają maksymalnie i tworzą fejk niusy- Szpakowi włos z głowy nie spadł, a pół świata wyraziło tą sprawą zaniepokojenie, z KODziarstewm na czele.

  2. https://fakty.interia.pl/polska/news-zmiany-w-sadzie-najwyzszym-na-zywo,nId,2602082
    Rozpoczęła się awanturka o Sąd Najwyższy. W stan spoczynku według ustawy która skracająca wiek emerytalny sędziów z 70 do 65 lat około 40% sędziów SN w tym I prezes SN Małgorzata Gersdorf. Co ciekawe nie sędziowie pow. 65 lat nie musieli przechodzić na emeryturę, wystarczyłoby że złożą specjalne oświadczenie o zdolności do pracy. KOD-ziarstwo, POlitycy oPOzycji, UBywatele SB protestują pod Sądem Najwyższym ale mają problem z frekwencją, mało kto chce przychodzić na ten cyrk; problem w tym że tradycyjnie protestujący zapewne są bardzo agresywni (współczuje dziennikarzom TVP, którzy będą musieli relacjonować protest).

    od RacimiR: Ja tam naliczyłem 200 osób (na kilku różnych zdjęciach i filmach), a w TVN mówili, że tysiące 😀
    W pod sądem Katowicach garstka osób (ze 40, w tym połowa to dziennikarze lewaccy), kilka dni wcześniej wcześniej kilkukrotnie liczniejsza manifestacja środowisk pro-life. Sztandar wyprowadzić 🙂

  3. Z Piekarą to nieaktualne :
    https://twitter.com/JacekPiekara/status/1013836788430000135

    Not so Well man będzie musiała sobie odbić na reklamach maści na grzybicę pochwy czy coś.
    A Zięba, cóż tak jak każdy „artysta” pokroju Jandy, Stuhra czy Gajosa których kariery przypadkowo pokończyły się w dzień upadku ZSRR powietrzem się nie wyżywi, szekle muszą płynąć. To taki stopień zezwierzęcenia który przerwie u nich na szczęście już bliska śmierć.

    od RacimiR: Całe szczęście z tym Piekarą, mimo wszystko czeka go proces, choć nie napisał nic ostrzejszego, niż regularnie robi to KODziarstwo np. pod artykułami na wyborczej.

  4. https://tech.wp.pl/parlament-europejski-zaglosowal-przeciwko-cenzurze-internetu-6270098483202177a
    Sukces. Europosłowie PE zagłosowali przeciwko cenzurze internetu.
    PS: Jeśli chodzi o polskich europosłów to muszę pochwalić europosłów z PiS którzy zagłosowali przeciw tej haniebnej ustawie. Warto wspomnieć że to dzięki temu że PiS był przeciw udało się uratować wolność w internecie (minimalną ilością głosów udało się obalić tą ustawę: 318 – 278).

    od RacimiR: I całe szczęście, a jak głosowali Boni, Hohenstein i spółka? Próbuję znaleźć ale nie idzie mi zbyt dobrze 😉

    • W Wirtualnej ani żadnej tego typu stronie nie napisali. Skoro takie portale nie napisali to z dużym prawdopodobieństwem byli za.

      od RacimiR: Widzę, że masz podobne rozumowanie, co ja 😉 Ehh, „wolne media”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *