Transrasizm

Dziś chciałbym (chyba jako pierwszy w polskojęzycznym internecie) podjąć temat transrasizmu, czyli „płynnej” identyfikacji człowieka z daną rasą, na wzór wyboru płci na własne widzimisię. Już dawno w kręgach lewicowych ustalono, że płeć człowieka jest rzeczą zmienną, a wrodzone cechy fizyczne (np. posiadanie narządów płciowych) nie determinują płci człowieka. Każdy w dzisiejszych czasach może wybrać sobie jedną z 56 płci, a to, kim się urodził – nie ma najmniejszego znaczenia. Liczy się to, kim się czujemy – w niektórych krajach już nawet w sprawach urzędowych można używać „nowych” płci. Wszystko niby fajnie, ale dlaczego podobnej „fluktuacji” nie można zastosować wobec rasy? Według mnie – skoro to, kim się rodzimy nie ma żadnego wpływu na płeć, to tak samo nie powinno mieć wpływu na rasę. Ja urodziłem się białym mężczyzną, ale w dowolnym momencie mogę zacząć identyfikować się jako biała kobieta, a każdy, kto tego nie uszanuje z automatu jest wstecznikiem i faszystą (ten pogląd reprezentuje całkiem spora grupa Amerykanów – KLIK, a także zachodnioeuropejczyków). Ja jednak chciałbym pójść dalej, być jeszcze „nowocześniejszy” i zacząć identyfikować się jako czarna kobieta. Skoro posiadanie fallusa nie przeszkadza mi w „zostaniu” kobietą, to posiadanie białej skóry nie powinno przeszkadzać mi „zostać” murzynem. Wszak cechy fizyczne, dostępne podczas urodzin nie liczą się w ogóle – zamiast tego liczy się wyłącznie to, co czujemy. W lewackim słowniku jest płeć o nazwie „gender fluid”, czyli „płynna płeć” (często zmieniająca się na inną). Dlaczego więc nie ma jej odpowiednika „racial fluid”, czyli „płynna rasa”? Przecież to jawna dyskryminacja rasowa!

O tym, że lewactwo bardzo chłodno ocenia „trans-rasistów” świadczą dwa bliźniacze przykłady, które skończyły się wykluczeniem społecznym. Pierwszy to Rachel Dolezal, o której pisałem już jakiś czas temu. Lewactwo sprawiło, że tej osoby po prostu nie ma i nigdy nie istniała, ale jej sprawa w 2015 roku mocno pchnęła do przodu dyskusję o transrasizmie (niestety dyskusja nigdy nie wykroczyła poza granice USA). Drugi przykład to nowa historia, z zeszłego tygodnia. Chodzi o osobę, która identyfikuje się jako „Ja Du”. Urodził się on na Florydzie jako biały mężczyzna, Amerykanin. Najpierw zmienił on płeć (na trans coś tam – lewactwo przyklasnęło), ale ostatnio postanowił on zmienić rasę, uznając że jest Filipińczykiem (Azjatą). Jeździ on po mieście filipińską taksówką typu Tuk-Tuk, wcina filipińskie jedzenie, obchodzi filipińskie obyczaje, jest zafascynowany filipińską kulturą i historią. Gdy napisały o nim prawicowe media – został wściekle zaatakowany przez lewactwo. Sprawa stała się dosyć głośna, ale szybko została wyciszona, aby nie znaleźli się jego naśladowcy. Sam „Ja Du” jest dla lewactwa niegroźny, ale gdyby został zaakceptowany – otwarłoby to drzwi do „polimorfów” murzyńskich. Poniżej screenik z transrasowej grupy na pejsie, założonej przez „Ja Du” – lewacy dają tam „jedynki” i hejtują. TUTAJ więcej o tym ciekawym przypadku transrasizmu.

Jedna i druga to wojujące lewaczki, jest tam tego dużo więcej.

Jest też przykład transrasizmu, który nie został skarcony przez lewaków. Chodzi oczywiście o „performens” Jacka Hugo-Badera. W tym przypadku samo lewactwo z Gazety Sorosa zorganizowało tą akcję (dla celów politycznych), więc trudno oczekiwać, że będą donosić sami na siebie. Wszystkie inne przypadki „transrasizmu” lewactwo próbuje na wszystkie sposoby wyciszyć, bo jest to dla nich zjawisko arcyniebezpieczne. Nie po to zainwestowali biliony dolarów i zmarnowali kilka dekad, aby zepchnąć białych ludzi do roli parobków bez żadnych praw, za to z mnóstwem obowiązków, aby na koniec biali mogli pozyskać „murzyńskie” przywileje jedną szybką i darmową decyzją o własnej identyfikacji rasowej. Dlatego lewactwo poruszy niebo i ziemię, aby biali ludzie nie zrzucili swojego „piętna” i „brzemienia” przez masowe identyfikowanie się jako murzyni. Problem w tym, że nie bardzo wiadomo, jak oni chcą to zablokować – wszak sami wcześniej ustalili przy okazji płci (by szybciej zdegenerować społeczeństwa), że cechy fizyczne nie mają żadnego znaczenia, a liczy się wyłącznie identyfikacja i własny wybór. Skoro tak zostało ustalone, to ja jestem murzynem i koniec. Gdy mnie ktoś na ulicy opluje, to żądam pierwszej strony w Gazecie Wyborczej i osądzenia sprawcy z pobudek rasistowskich.


Każde przywileje, regulowane systemowo rodzą reakcję społeczeństwa, jest to naturalny odruch obronny. Gdy w USA wprowadzono prohibicję – alkohol dostępny był tylko na receptę – dla osób, cierpiących na rzadkie choroby. Oczywiście po wprowadzeniu prohibicji do lekarzy momentalnie ustawiły się długie kolejki ludzi, którzy chcieli sobie wyrobić odpowiednie papiery, uprawniające do legalnego zakupu alkoholu. Podobnie stało się, gdy wprowadzono renty i inne przywileje dla inwalidów – wielu zdrowych ludzi różnymi sposobami „zdobywało” grupę inwalidzką, aby móc parkować na kopertach, pracować bez składek ZUS i pobierać dodatkowe świadczenia socjalne. Identycznie sprawa ma się teraz. Społeczny model typu NWO wprowadza kolejne przywileje dla osób ciemnoskórych, więc kwestą czasu jest sytuacja, gdzie każdy biały człowiek będzie chciał zostać murzynem, co uczyni jego życie dużo łatwiejszym.

Lewactwo z transrasizmem wpadło w kozi róg. Gdyby to przewidzieli i mogli cofnąć czas – pewnie nie promowaliby ideologii gender. Skoro płeć jest uwarunkowana społecznie (a nie biologicznie) i sami o niej decydujemy, to dokładnie tak samo powinno być w przypadku rasy. Jest to logiczna rzecz i lewactwo nie bardzo wie, co ma z tym fantem zrobić. Na amerykańskich uniwersytetach lewactwo ma najsilniejsze wpływy, tam właśnie formują się młode kadry, które będą kontynuowały rewolucję marksistowską. Istnieją tam całe arcylewackie wydziały i katedry typu „Psychologia rasy” – gdyby do nich wpuścić Magdalenę Środę i Sławka Sierakowskiego, to uznano by tam, że są oni skrajną prawicą. Przeczytałem kilka wypowiedzi profesorów z tych uniwersytetów na temat transrasizmu. Wszyscy krytykują tę ideę, bojąc się jej jak diabeł wody święconej. Jednakże nie przytaczają żadnych logicznych argumentów – wszystkie odpowiedzi profesorów na pytanie: „dlaczego nie można zmienić rasy, tak jak płci” są bardzo rozwlekłe i pokrętne, jednakże wszystkie z nich można skrócić do zdania: „bo nie, i chuj„. Żadnego uzasadnienia logicznego. Lewactwo jedyne co dotychczas zrobiło, to „zaklepało” słowo „transrasowy” wobec adopcji murzyńskich dzieci przez białe małżeństwa, ale to nie jest problem, bo zmianę rasy można nazywać jakoś inaczej.

W mediach sprawa transrasizmu właściwie nie istnieje. Jest to mocno wyciszany temat tabu, przed którym każdy lewak będzie uciekał gdzie pieprz rośnie, dlatego prawica powinna ten temat wyłożyć „na chama”. Organizacje typu ONR, MW, czy RN mogłyby zrobić jakieś jajcarskie manifestacje, z oflagowaniem typu: „Transrasowi murzyni„, a wówczas „Wyborcza” i inni musieliby podjąć temat. Do kamer mówić, że teraz jesteśmy murzynami, bo daje to liczne przywileje, a uwarunkowania biologiczne to wstecznictwo i zaścianek, więc rasę każdy powinien móc wybrać sobie sam, tak jak płeć. Gdy lewacy będą to zjawisko atakować (a będą na pewno) – wówczas można wykreować męczenników, którzy czują się murzynami, a nietolerancyjna, faszystowska i ksenofobiczna lewica próbuje pozbawić ich podstawowych praw do samostanowienia. Rozpoczęta w ten sposób debata społeczna na temat transrasizmu uświadomiłaby przeciętnemu Kowalskiemu, że lewactwo jest niespójne i nielogiczne, a biały człowiek ma coraz mniej praw, kosztem przedstawicieli innych ras.

Według mnie jest to „przyszłościowy” temat, który należy grzać w mediach prawicowych, zamiast oczywistych spraw typu gwałt w Rimini – trzeba mówić o przyczynach upadku cywilizacyjnego, a nie o skutkach. Takich gwałtów będą jeszcze tysiące, to naturalna kolej rzeczy w sytuacji, gdy wpuści się wilki między owce. Sprawa przycichła, za jakiś czas dojdzie do kolejnego gwałtu i znów przez miesiąc będzie na topie, i tak w kółko, aż ludzie się przyzwyczają i uznają, że tak po prostu musi być. Dlatego uważam, że powinniśmy przede wszystkim patrzeć do przodu i próbować zdyskredytować lewaków na linii ideologicznej, a być może uratujemy świat przez marksizmem, który jest głównym źródłem społecznej klęski w Europie. Jak słusznie prawi pan Karoń – problemem nie jest islam (bo on od samego początku chciał podbić Europę, a przez całe stulecia musiał obejść się smakiem), tylko ci ludzie, którzy otwarli europejskie drzwi islamowi na oścież. Temat transrasizmu jest w stanie tych ludzi skutecznie skompromitować.

Mubunu Mbeme Zukuku Racimirulundu, 23.11.2017

PS: Ja oczywiście nie popieram transrasizmu, ale skoro można wykorzystać go jako młot na lewactwo, to chwilowo jestem za.

PS2: Przez ostatni tydzień dostałem 15zł od Jakuba – dzięki!

PS3: Akurat dziś obejrzałem najnowszego South Parka „Holiday Special” (S21E03) i również podjęty jest tam wątek „transrasizmu” – tam ludzie odnajdywali w swojej krwi jakiś procent „niebiałych” przodków, co automatycznie dawało im ochronę politycznej poprawności i prawo do bycia „ofiarą”. Polecam ten odcinek!

Lewactwo chce zmieniać słowa na bardziej dżenderowe, ale wobec transrasizmu nadal tkwią w średniowiecznej jaskini mentalnej.

87 myśli nt. „Transrasizm

  1. Proponuję wziąć Michaela Jacksona jako ikonę transrasizmu. Może być jeszcze Eminem i Vanilla Ice.

    Hugo-Bader nie był transrasistą, tylko przebierańcem – podobnie jak aktor hetero grający geja wcale nim nie jest.

    od RacimiR: Hugo był „racial fluid” – na co dzień biały, ale niekiedy czarny.
    Można by do tego grona dodać też polskich Żydów – w zależności jak im pasuje, raz są Polakami (gdy chcą nas pouczać), a raz Żydami (gdy ktoś ich atakuje, to bronią się oskarżeniem o antysemityzm).

    • To już będzie mylenie rasy z narodem i będzie wodą na młyn wroga, który uwielbia mylić rasę z narodem – bo to daje mu większą swobodę w nazywaniu ludzi rasistami..

  2. Przydalby sie wspolczesnie taki kabaret jak monty python (parodiujacy skeczem urzad glupich kroków, albo narodowy front wyzwolenia judei z zywot briana).

    Niestety podejrzewam nawet jakby się taki pojawil z miejsca zostalby spacyfikowany przez organizacje lewackie.

    • Biorąc pod uwagę jak nabijali się z pedałów, na pewno (choć może tutaj uratowałoby ich to, że Graham Chapman sam był pedałem, więc to była autoironia – podobnie jak czarni mają prawo nabijać się z czarnych i nazywać ich czarnuchami).

  3. Chcialbym napisac jeszcze, skoro wspomniales o tych uniwersytetach jako oazie lewactwa, sytuacje z naszego polskiego podwórka, dokladnie uczelnia agh koniec lat 90tych kierunek informatyczny.
    Oczywiscie kierunek techniczny i raczej nie powinno byc miejsca na zajecia humanistyczne ale gdzie tam, nawet lewactwo juz wtedy z buciorami wepchalo nam przedmiot ustroje wybrane noi se myślałem to sie zapoznam z szczegolami komunizmu, kapitalizmu, socjalizmu, dyktatury a tu zonk – jakis lalus z socjologi z UJ zamiast informacji o tych ustrojach w kolko walkowal o rasizmie (ze ii wojna swiatowa wykazala ze jest zly), o kulturach mniejszosci narodowych jako szczegolnemu dobru narodu, o poszanowaniu, wymianie mysli, obyczajów, religi (dzisiaj mowimy na to multi kulti ale wtedy nie bylo jeszcze tego pojecia) i tym podobne bzdety.
    Dodatkowo ciagle podkreslal ze w polsce mamy mniejszosci mniej niz 1% (bo wtedy tak bylo) ale to wynika glownie z zacofania cywilizacyjnego naszego kraju, jak bedzie u nas dobrobyt jak na zachodzie to mniejszosci tez sie nam zwieksza.
    Bylo to na zaliczenie 2 semestry wiec kazdy to olewal, zwlaszcza wyklad, ale wlasnie warto podkreślić ze juz wtedy studentow urabiano niczym stado baranow aby wpuscic wilki w stado.

    W Europie niestety dali sie na to nabrac, my polacy jak na razie trzymamy sie mocno, widzac to co sie dzieje na zachodzie.

    od RacimiR: Na polskich uczelniach zawsze musi być jakiś przedmiot „z dupy wzięty”, nie mający nic wspólnego z kierunkiem głównym. Ja na polibudzie miałem same techniczne, ścisłe przedmioty, 2 języki obce oraz… filozofię. Na szczęście prowadził ją ksiądz, który na koniec wszystkim wystawił czwórki (jak ktoś chciał 5, to musiał zdać).

    • Ja na polibudzie miałem filozofię i socjologię. Z filozofii były koszmarne nudy o jakichś greckich mądralach, a do przeczytania „Uczta Platona”. Z socjologii była do zrobienia ankieta na dowolny temat. W obu przedmiotach ani śladu polityki czy indoktrynacji.

      RacimiR, co się stało, że po polibudzie pracujesz gdzie pracujesz?

      od RacimiR: Ta polibuda to był tylko manewr anty-wojskowy, pochodziłem rok i dałem sobie spokój – za daleko miałem, same dojazdy to 3-4 godziny w obie strony. Potem skończyłem nie gorszą uczelnię państwową, ale jakoś nigdy nie miałem smykałki do szukania roboty i rozpychania się łokciami. Obecna praca to tymczasowa sprawa, mam już na oku coś lepszego, być może czeka mnie przeprowadzka do Wrocławia.

      • https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/praca/najczestsza-pensja-w-polsce-w-pazdzierniku-2016-r-15-tys-zl-na-reke/2t3wrj5

        W ktoryms z poprzednim komentarzy napisano ze lepiej pracować w polsce niz byc obywatelem 3 kategorii za granicą.
        Sadzac po aktualnych zarobkach wg gus to polowa polakow jest pracownikami 3 (a moze nawet 4) kategorrii we wlasnym kraju zarabiajac minimalna (no ale 10% zarabia powyzej 10tys co zawyza srednia). Generalnie rozrzut jest duzy, a te 7% bezrobocia to cchyba przez migracje i obnizenie wieku emerytalnego.

        Natomiast co do samych studiow to widze nie tylko u mnie pakowali do programu przedmioty typu zapychacze, jak tak patrze wstecz to zawodowe potrzebne ! rzeczy z kierunkow technicznych spokojnie mozna przerobić w 2-3 lata.
        Cala edukacja w LO/technikum/zawodowce, program nauki to tez niepotrzebne w zyciu/pracy glupoty totalne. Aktualna reforma oswiaty to tez pozory totalne, chyba tylko aby historię zmienic, za to ilosc religii liczac od podstawowki przewyzsza liczbe godzi chemii, fizyki, biologii itp.
        Chyba tylko studia medyczne sa do zawodu koniecznie potrzebne, a cala reszta innych zawodow, to jakby to sciesnic wystarczyloby odpowiednia szkola profilowa tuz po podstawowce.

        • „Aktualna reforma oswiaty to tez pozory totalne”

          Nieprawda. Do podstawówek wracają przedmioty ścisłe takie jak chemia, fizyka, geografia, biologia. Poprzednio były zebrane jako „przyroda” i traktowane po łebkach, między innymi przez to, że trudno znaleźć nauczyciela który ogarnia wszystkie te cztery przedmioty, więc zrównano poziomem w dół i potraktowano to jako jakiś nieistotny przedmiot.

          Kolejna sprawa to przywrócenie zawodówek, dzięki czemu są szanse, że ludzie, którzy mogliby się sprawdzić jako murarze czy tokarze nie będą szli na telemarketerów albo przestępców.

          Poza tym likwiduje się gimbazja, które są wylęgarnią a wręcz hodowlą patologii i tylko po to zostały wprowadzone – żeby zniszczyć naród polski od podstaw.

          Gdyby jeszcze przywrócili starą maturę, to bym zaczął na nich głosować.

          • A czy kiedykolwiek w zyciu skorzystales z wzorrow skróconego mnożenia, mechaniki kwantowej, albo wiedzy o budowie pantofelka lub obrazen w zaleznosci od sily bomby atomowej?

            A wiesz jak wyliczyc rate kredytu, zmienic kolo w aucie, jak dobrac antybiotyk w zaleznosci od choroby, odebrac poród, ratowac rannego w wypadku? … byc moze ktores z tych umiejetnosci posiadasz … ale co tam, na kredyt wydoi cie bankowiec, od zmiany kol jest mechanik, od chorob i porodow doktorzy, a os wypadkow ratownicy.

            To mam na mysli – nauka rrzeczy praktycznych! Począwszy od gimnazjum gdzie czlowiek jest juz bardziej swiadomy zycia i jak ono wygląda (swoja droga gimnazja mogly by pozostac ale program ich w polowie do wymiany).
            Co do zawodowek we wczesnych latach 90tych sąsiad (rodzina mechanikow) mial syna i poslal go do mechanika, po skonczonej zawodowce stwierrdzil ze gdyby nie mial w domu zuka nie wiedzialby jak kolo zmienic.

            Po 2000 roku polowa polakow rzucila sie na studia (wyzsza szkola pasenia bydla, tego i owego, imprezoznawstwo, fiutologia stosowana dla kobiet oraz podstawy multikulti w praktyce w programie orgazmus) a po studiach … zmywak lub truskawki w angli.
            Okazalo sie ze moze 10% ogolu studentow odnalazlo sie w polskiej rzeczywistosci rrynku pracy glownie po obleganych kierunkach typu lekarski, prawo, czesc kierunkow na polibudach.
            Za to porzadnego mechanika, budowlanca/wykonczeniowca, hydraulika nie szlo wtedy znaleźć.
            Na szczęście sie to powoli zmienia, mniej % osob wali na studia, w modzie nauka jakiegos fachu a najczęściej (realnie) emigracja.

          • Wzory skróconego mnożenia – korzystam prawie na co dzień.

            Mechanika kwantowa – w szkole był tylko zarys, że coś takiego w ogóle jest, i to chyba tylko w mat-fizie. Przyznaję, że przydaje mi się głównie do interesujących rozmów z przyjaciółmi po pijaku, bo wolę o tym gadać niż o piłce nożnej.

            Budowa pantofelka może akurat się nie przydaje, ale np. budowa bakterii i grzybów już bardziej, jako absolutna podstawa wiedzy dla lekarzy.

            Obrażenia w wyniku uderzenia bomby atomowej – oby się nigdy nie przydały, ale kto wie.

            Wyliczyć ratę kredytu – oczywiście że potrafię, pod warunkiem, że znam wszystkie dane wejściowe, i tu jest problem, bo bankowcy zatajają różne niuanse, np. to, że frank pójdzie o 80% w górę albo że kredyt w złotówkach będzie przewalutowany na ojro w kursie 1:1. I na takich rzeczach bankowcy dymają ludzi, a nie na tym, że ludzie nie umieją liczyć.

            Jak dobrac antybiotyk w zaleznosci od choroby – to już jest specjalistyczna wiedza, ale podstawą jest właśnie znajomość budowy bakterii.

            „byc moze ktores z tych umiejetnosci posiadasz … ale co tam, na kredyt wydoi cie bankowiec, od zmiany kol jest mechanik”

            > bądź debilem
            > obwiniaj o to system edukacji

            „od chorob i porodow doktorzy, a os wypadkow ratownicy.”

            Akurat pierwsza pomoc jest nauczana w szkołach (przynajmniej za moich czasów była), na tym samym przedmiocie co obrażenia od bomb atomowych.

            Porody są zbyt odpowiedzialne żeby powierzać je przypadkowym osobom. Gdyby zrobić naukę odbierania porodu w liceum, to paradoksalnie liczba ofiar nieudanych porodów wzrosłaby, bo janusze zamiast wozić kobiety do lekarza próbowaliby – bez żadnego praktycznego doświadczenia – odbierać porody samemu.

            Co do chorób, to ile się dało przekazać bez ryzykowania, to zrobiono, szczególnie jeżeli chodzi o zapobieganie chorobom (np. bardzo dużo było o higienie, o pasożytach i o alkoholiźmie).

            „Po 2000 roku polowa polakow rzucila sie na studia (wyzsza szkola pasenia bydla, tego i owego, imprezoznawstwo, fiutologia stosowana dla kobiet oraz podstawy multikulti w praktyce w programie orgazmus) a po studiach … zmywak lub truskawki w angli.”

            Po co szli na takie studia? Sami sobie winni. Ja to widziałem już w 1995 jak 3/4 mojej klasy poszło na zarządzania, ekonomie i marketingi, i każdy myślał, że jak skończy to zostanie dyrektorem.

          • Dodam jeszcze, że jeżeli ktoś nie umie liczyć rat kredytów, to znaczy, że nie uważał w szkole, bo szeregi geometryczne na pewno były.

            od RacimiR: Z ratami kredytów jest taki problem, że napiszą wielką czcionką, że rata jest na 0%, dadzą do podpisania umowę na 100 stron, a potem wychodzi szydło z worka, że dochodzi opłata manipulacyjna, opłata serwisowa i 100 innych ukrytych opłat. Dobrze, ze wprowadzili to obowiązkowe podawanie RRSO, bo bez tego sam bym chyba nie umiał tego policzyć bez poświęcania całego dnia na czytanie umowy i innych OWU.

          • RacimiR, masz rację, a sprowadza się to do tego, o czym wcześniej pisałem – bankowcy starają się ukryć rzeczywiste dane wejściowe, i z tym jest problem, a nie z tym, że ludzie nie umieją liczyć.

            od RacimiR: Dlatego dobrze, że jest to obowiązkowe podawanie RRSO (oczywiście dają to czcionką na 0.5 milimetra, ale to jedyny wiarygodny wskaźnik w marketingu kredytów i pożyczek). Pisałem o tym zresztą w tekście o nowym prawie lichwy.

    • Prawdy w tym troche jest. Sam swoje pierwsze doswiadczenie z lewactwem poza internetem miałem na uczelni. Lektorka od angielskiego, która całkowitym zbiegiem okoliczności była pochodzenia żydowskiego, nieraz starała się nam wpajać brednie o nachodźcach, gwałtach i innych duperelach. Dobrze jednak, że sporo osób było na to wyczulonych.

  4. No cóż, dawno temu doszedłem do wniosku że na lewicy są osoby (istoty? nie chcę obrażać nie-ludzi jeśli jacyś istnieją) wyedukowane lecz nie inteligentne. Cały system lewacki jest niespójny i opiera się na wierze, głębokiej wierze w ideologię. A ideologia od religii znacząco się różni, bardzo szybko poznajemy efekty wymyślonej ad hoc idei. Proponuję poczytać felietony p. L. Jęczmyka z Fantastyki i Nowej Fantastyki (wydane w książce), sprawy które tam opisywał właśnie się dzieją (prorok jakiś?) a wtedy budziły mój uśmiech. Na marginesie zauważyłem że nie spotkałem fana sf o lewackich poglądach. I popieram ideę ośmieszania lewactwa, jest to skuteczna metoda przez nich stosowana, nikt nielubi być wyśmiewany.
    Racimir rozpisałeś się ostatnio strasznie, i bardzo dobrze.
    Ps. pracujesz na zmiany? Ja też niestety 4 brygadówka merde w tzw korpo, brak życia, soboty, niedziele w dowolnym dniu tygodnia. Mam nadzieję że niedługo wyjdę z tego

    od RacimiR: Ja obecnie tylko nocki więc da się przyzwyczaić, kiedyś pracowałem na 4-brygadówkę w fabryce, przerąbane było – po miesiącu nie wiedziałem kiedy jest dzień, a kiedy noc, wciąż chodziłem niewyspany.

    • Tacy wierzący komuniści są świetnie pokazani w filmie „Przesłuchanie” Bugajskiego na przykładzie bohaterki którą grała (w pewnym sensie samą siebie grała) Agnieszka Holland.To już nie ideologia to wiara ,ślepa dzika wiara że dookoła choćby śmierć i zniszczenie ale -komunizm jest z gruntu dobry tylko źli ludzie go wypaczają błędnie go wprowadzają w życie.To jest jak zaraza umysłu z ideologii robi się „religia” ,nie docierają potem żadne argumenty-żeby nie wiem co -komuna i tak jest the best.Powieść Georga Orwella „1984” bardzo proroczo opisuje to ,co czerwoni „naprawiacze” świata chcą wprowadzić.Czytałem ją pierwszy raz 30 lat temu ,jako czystą fantazję ale obecnie jak widzę dzisiejszy świat ,i czytam co się dzieje myślę że „1984” powoli wchodzi w życie.Marksizm powinien być zakazany tak jak szerzenie nazizmu bo to taka sam zgubna ideologia,tragiczna w skutkach,jedno z największych nieszczęść ludzkości.

  5. A co z Michaelem Jacksonem? – który zrobił „coś podobnego” tyle, że w odwrotną stronę. Podobno był chory na bielactwo ale wyglądało to tak jakby koleś rasistowsko wstydził się swojej własnej rasy.

    od RacimiR: Majkel to nie jest dobry wzorzec, bo on realnie zmienił swój wygląd, a tutaj chodzi o to, żeby kompletnie nic nie zmieniać fizycznie, tylko identyfikować się mentalnie jako murzyn. Gdyby wszyscy ludzie na świecie zostali „murzynami”, to z dnia na dzień skończyłby się problem rasizmu na świecie, a rasizm to główne narzędzie lewactwa do zyskiwania wpływów i przywilejów społecznych.

    • Wiem, wiem, swoją drogą post zwrócił moją uwagę na bardzo ciekawą rzecz. Coś jak walkę z lewactwem za pomocą lewactwa. ŚWIETNA BROŃ ! Możemy szukać okazji aby zrobić z nich rasistów i faszystów a nawet antysemitów. Jutro pojdę do organizacji Sorosa i powiem, że jestem murzynem i uciekłem przed wojną w Syrii a mój ojciec jest żydem. 😛 i żeby mi załatwili chatę i dali jakiś hajs 😛 Jak mnie wyśmieją to powiem, że są rasistami bo ja czuję się murzynem a w dodatku miałem przodka murzyna. Do ambasady Izraela nie pójdę bo mnie na kopach wyniosą. Swoją drogą najmniej lewactwa jest chyba w samym Izraelu – o ile w ogóle jakieś istnieje. Rasizm to coś zupełnie naturalnego bo istniał od dawna ale światowe żydo-lewactwo uczyniło sobie z niego niezłą broń polityczną. A co do Michaela to chodziło mi o to, że realna zmiana rasy to w gruncie rzeczy rasizm 😛 🙂

    • No to zostaje Eminem, Vanilla Ice albo ktoś jeszcze. Można byłoby jako „dowód” rozpowszechnić taki mem, zdjęcie Vanilla Ice i jakiś cytat z dupy, np. „Od kiedy pamiętam czułem się czarny. To moja prawdziwa rasa. Kolor skóry nie ma nic do rzeczy” – coś w stylu tych memów z Einsteinem, które większość ludzi łyka. Najlepiej puścić to na 4chanie – ma ktoś tam konto?

  6. Złoto. Od jutra w pracy identyfikuje się jako rdzenny mieszkaniec strefy subsaharyjskiej, który przez niedogodne do życia i rozwoju warunki MUSIAŁ się urodzić biały. Myśle, ze ten oto kretyński komentarz idealnie podsumowywuje cała lewacką ideologie w sferze migracji i każdego innego poprawno-politycznego lewackiego bełkotu.

  7. To się nazywa pobić wroga ich własną bronią, brawo RacimiRze.
    AD.PS2. Mam nadzieję, że Mikołaj w tym roku okaże się dla Ciebie ̶h̶o̶j̶n̶i̶e̶j̶ ̶o̶b̶d̶a̶r̶z̶o̶n̶y̶ wróć, bardziej łaskawy za twój trud włożony w ciężką pracę, której zwieńczeniem jest nasz (czytelników zaściankowych) podziw i szacunek, czego Tobie i Państwu życzę.

    od RacimiR: Dzięki za życzenia, póki co pasmo klęsk, inna strona którą kiedyś pisałem wczoraj została zaatakowana przez ruskich hakerów i cały wolny czas poświęcam na jej odtwarzanie 🙁

  8. https://www.o2.pl/artykul/eskalacja-walk-na-ukrainie-zabito-pieciu-zolnierzy-6191222209033857a
    W Donbasie sytuacja znów się zaostrzyła. Intensywność i częstotliwość ostrzałów wzrosła (choć tak naprawdę nie było tam żadnego rozejmu i codziennie dochodziło do walk tylko media o tym nie wspominali). Wydaje mi się że Rosja nie chce dopuścić aby Ukraina kiedykolwiek weszła do UE i NATO i dlatego Rosji jest na rękę utrzymywać wojnę w Donbasie.

    • Przecież wejście Ukrainy do NATO nie ma żadnego znaczenia. Zresztą sojusze też nie mają żadnego znaczenia, bo w dzisiejszych czasach wystarczy, że państwo potępi na arenie międzynarodowej agresora lub nałoży sankcje np. na jakiś mało znaczący towar i obowiązek spełniony. W ten sposób wszelkie sojusze są G warte.
      Podobnie Unia Jewropejska wejście Ukrainy jest niemożliwe, bo nie mają z czym. Nie byłoby ich nawet stać na składki. Zresztą wszystko praktycznie jest tam już wyprzedane i rozkradzione gorzej niż u nas.
      Rosja w ten sposób chce po prostu straszyć inne państwa, bo jedynie na taką agresję ich stać. W ich wypadku wojna byłaby porażką, bo nie da się walczyć z połową świata. To państwo od zawsze było i jest kolosem na glinianych nogach. Nie mają żadnego znaczącego na świecie przemysłu oprócz eksportu gazu, z którego właściwie żyją. Jedyne co mogą to straszyć świat kosztem Upainy, gdyż nikt nie daje się tak dymać jak ona.

      od RacimiR: Sojusze papierowe są gówno warte (co historia wielokrotnie udowodniła), ale gdy wojska stacjonują w innym państwie to inna sprawa. Gdyby Rosja zaatakowała garnizon amerykański w Polsce, czy bazę Ramstein w Niemczech – Ameryka musiałaby zrobić coś więcej, niż sankcje, bo to fizyczny atak na ich żołnierzy.

      • Masz rację, ale nie do końca.
        Wiele warte są sojusze strategiczne czyli takie od których zależy być albo nie być obu państw związanych takim sojuszem.
        Takimi właśnie strategicznymi sojuszami są: USA – Korea Południowa, USA – Japonia, USA – Tajwan, USA – Wielka Brytania czy wreszcie USA – Izrael.
        Zauważ, że one trwają nawet jeżeli w USA rządzi idiota taki jak Obama czy Clinton.
        I teraz od nas zależy czy leżąc w kluczowym miejscu Europy doprowadzimy do tego, by Polska również się stała SOJUSZNIKIEM STRATEGICZNYM USA.
        Są na to szanse – Amerykanom bardzo się nie podoba niemiecka dominacja w Europie i ich konszachty z Putinem oraz chiński Jedwabny Szlak, którzy zagraża amerykańskiej supremacji na świecie……
        Jeżeli to będzie dobrze rozegrane, to może z tego wyniknąć dla nas coś pozytywnego…..
        Jeśli nie – to Niemcy i Chiny nas skolonizują i los dzisiejszych nastolatków będzie tragiczny…….

        od RacimiR: Żaden z sojuszy USA (prócz Izraela, czyli unikalnej kategorii sojuszu) nie został przetestowany w warunkach wojennych. Nawet w przypadku Wielkiej Brytanii (drugi główny sojusznik po Izraelu, lata świetlne wyżej w hierarchii, niż pozostali sojusznicy) USA zareagowały dopiero po 3 latach od wybuchu wojny (desant lądowy po ponad 5 latach, jak sępy, gdy Hitler już był opętany, chory i słaby, a ze wschodu nacierali bolszewicy).
        Nie zdziwiłbym się, gdyby USA wypięły się na Tajwan, Koreę czy Japonię w razie zaatakowania ich przez Chiny (gdybym miał stawiać pieniądze, to postawiłbym, że USA by im nie pomogły, co najwyżej jakieś śmieszne sankcje by nałożyli, ku aprobacie pacyfistycznego pokolenia woodstock’69 i ich młodych wyznawców).
        USA najwięcej europejskich wojsk mają w Niemczech, mimo że te nie płacą nawet pełnej składki na NATO i traktują USA bardzo chłodno, więc nie wszystko jest takie proste, jak rzecze niezbyt poważny, zafascynowany Ameryką Pastor. Gdyby Trumpa tak bardzo wkurwiały Niemcy i tak bardzo kochałby Polskę, to przeniósłby już dawno te wszystkie Ramsteiny do Polski. Nam przysłali jedynie malutki garnizon (nawet tego pustynnego moro nie chciało im się przemalowywać, żeby ukryć fakt, że to demobil, zajechany w Afganistanie i Iraku), a wyładowali go ze statków w rzekomo „wrogim” niemieckim porcie Bremerhaven.
        USA nam pokazały miejsce w szeregu poprzez szwindel z offsetem na F16 lub z bazą CIA w Kiejkutach, za która musieliśmy płacić dżihadystom odszkodowania z budżetu państwa. Rząd SLD był mocno proamerykański i gówno z tego mieliśmy, dlatego ja zalecam zachować dystans, by uniknąć powtórki z rozrywki.
        Stany nie są przyszłościowym krajem, tam wkrótce wszystko jebnie. Społeczeństwo jest podzielone 10 razy bardziej, niż w Polsce, lewactwo opanowało każdą dziedzinę życia, marksizm się panoszy, kraj zmienia się w Afrykę, Azję i Meksyk. Ten kraj nadal istnieje dzięki dwóm tylko rzeczom – dolarowi i policji. O dolara dbają Żydzi – najlepsi, ale też bardzo kosztowni i niesforni spece finansowi, którzy zawsze będą chcieli coraz więcej dla siebie, a policja jest w kleszczach politycznej poprawności- napięcie społeczne jest coraz większe, a przypadku zabicia jakiegoś murzyna (nawet, gdy był przestępcą) od razu zaczynają się masowe demonstracje, połączone z demolką i szabrownictwem – wkrótce będzie tego tak wiele, że policja amerykańska mimowolnie przejdzie na „model szwedzki” – będą się bali reagować ze strachu przed zaognieniem sytuacji, a No-go-zones będą wyrastały, jak grzyby po deszczu. Gdy prezydentem zostanie demokrata, to proces upadku USA przyspieszy 10-krotnie, bo póki co Trump jakoś to hamuje z całkiem niezłym skutkiem (hamuje, ale nie odwraca trendu).
        Chiny tylko wykorzystały słabość rywala przy pomocy ciężkiej pracy i czerpania pełnymi garściami z zachodnich doświadczeń ekonomicznych i technologicznych – wzięli to, co najlepsze, a odrzucili cały szkodliwy syf (lewactwo i dziki kapitalizm mówiący, że pieniądz nie ma narodowości). Ich pozycja nr1 na świecie to tylko kwestia czasu (też mi się to nie podoba, ale nie mamy na to wpływu).
        Stawianie wszystkich kart na USA (które zresztą mają nas w dupie) to tak, jakby ukradkiem podpiąć linkę holowniczą do Titanica i zawołać „Płyniemy!” (a Titanic nie dość, że bez nas też by popłynął, to jeszcze za chwilę sam utonie).
        Takie jest moje zdanie na ten temat, tego pastor nie powie, tak samo, jak lewak nie powie złego słowa na temat Szwecji i będzie udawał, że to najlepszy kraj świata.

        • Tez jestem podobnego zdania (pomimo ze czesc osob mnie krytykuje) tzn. ze chinole beda panowac gospodarczo, duzo pracują, malo wymagaja od zycia, trzymani sa mocno, wrecz dyktatorsko za morde przez potomstwo bylych komuchow, zbroic tez sie zbroja na maxa (w stoczniach buduja lotniskowce aby zapewnic panowanie nad morzem zoltym), i jest ich 1.3miliarda co ma znaczenie tez.
          Chcialbym aby bylo inaczej, aby biali nadal panowali nad swiatem no ale jest nas zaledwie 15% świata, z czego 90% to pacyfisci i lewaki.
          Co do obronnosci naszego kraju zawsze w historii wychodzilismy zle wchodzac w sojusze i liczac ze ktos nas obroni zamiast my sami, dlatego skopiowalbym model szwajcarski (choc i tam lewactwo go skutecznie rozwala), tzn. kazdy trzyma w domu karabin snajperski, walizkę granatow, pancerfaust, 2 tygodnie w roku szkolenie na poligonie. Przydalby sie tez osobisty dron bojowy i schrony przeciwlotnicze dla kazdego polaka.
          No ale do tego trzeba miec wizję i obserwować swiat a u nas zawsze z tym bylo cienko.
          Kazdy polak powinien sluzyc w obronie terytorialnej a nie garstka żołnierzy.
          I tym sposobem rosja/niemcy/muslimy 10 razy sie zastanawia czy oplaca im sie napasc na polske (tak jak niemcy 5 lat planowali inwazje na szwajcarie i nie bardzo wiedzieli z ktorej strony i jak ja zaatakować, az w koncu wojne szczesliwie dla szwajcarow przegrali), tak samo niepodległość obronila szwajcaria w wojnie zimowej w zsrr.

          od RacimiR: Ja mam identyczne poglądy, obowiązkowa służba wojskowa, broń w domu, obrona terytorialna plus budowa lokalnego sojuszu z okolicznymi krajami (zwłaszcza Węgrami). Żadne mocarstwo nie będzie ryzykowało wojny z innym mocarstwem, żeby obronić Polskę, która gówno dla nich znaczy.

        • Mialem na mysli finlandia w wojnie zimowej zsrr.
          Co do tego naszego dzielnego garnizonu z juesej w polsce – poczytajcie artykuly o nich, to banda fajtłap i gamoni (w większość szeregowcow), nie potrafia swoimi humer-ami jechac po polskich drogach bez wypadku, swój pobyt w polsce traktuja jak wczasy (polubili polskie jedzonko, czeste prrzepustki, lubia zwiedzac polske, podobaja sie im polskie kobiety, ładny Gdańsk, kraków, wroclaw … ) i co pol roku zmiana składu.
          W porownaniu z syria, egiptem maja tu superr.
          Oczywiscie oficerowie bez zarzutu w koncu musza trzymac poziom.
          I oni maja nas bronic?
          Rosja muslimy czy nawet chinole jak nas zaatakują to beda amerykancom limuzyny podstawiac i za nich wywozic amerykanski sprzet wojskowy aby im czasem wlos z glowy nie spadl.

          od RacimiR: Niby tak, ale ja nie wiem, po co Rosja by nas miała atakować. Mają wszystko u siebie – ziemię, surowce, a Polacy to chyba najbardziej rusofobiczny naród świata – trzeba byłoby ich wszystkich holokaustować, by jakoś tymi zdobytymi ziemiami zarządzać. Chiny z kolei mają za daleko, prędzej w Afryce coś zmontują. Gdy przejmą Syberię i dojdą do Uralu, to wtedy będzie można zacząć się martwić. Zresztą dzisiaj wojny toczy się przy pomocy pieniądza, komputerów i propagandy, a nie klasycznego sprzętu wojskowego, więc bardziej z tej „nowoczesnej” strony bym szukał zagrożenia.

          • „ale ja nie wiem, po co Rosja by nas miała atakować”
            „Polacy to chyba najbardziej rusofobiczny naród”

            Paradoksalnie jedynymi powodami, żeby nas zaatakować jest właśnie to, że jesteśmy rusofobiczni i to, że jesteśmy pionkiem globalnego przeciwnika, jakim jest USA. Dlatego uważam, że powinniśmy zrezygnować z obydwu tych rzeczy – wtedy będziemy bezpieczni od wschodu.

            „trzeba byłoby ich wszystkich holokaustować”

            To nie jest żaden problem, i nigdy nie był.

            od RacimiR: Nie wydaje mi się, żebyśmy byli zagrożeni, to są błahe powody. Zaatakują nas po raz setny dlatego, że ich nie lubimy za poprzednie 99 ataków? Dziecinne. Tym bardziej, że Rosja robi z nami świetne interesy na ropie i węglu. Najbardziej zagrożona jest Ukraina, Białoruś i kraje bałtyckie. Polsko jest Rosji w ogóle niepotrzebna. Holokaust jest ogromnym problemem, zwłaszcza w epoce internetu i satelit. To nie jest 1940 rok, gdzie po wywózce na Syberię słuch po ludziach ginął.

      • „To państwo od zawsze było i jest kolosem na glinianych nogach”

        Ładnie to ująłeś. Niby taki kolos na glinianych nogach, a wciąż stoi i trzęsie ćwiercią świata (choć już nie połową, jak kiedyś).

        „Gdyby Rosja zaatakowała garnizon amerykański w Polsce”

        Oczywiście, że nie zaatakuje. Plan ataku będzie tak ułożony, żeby pod żadnym pozorem nie trafić w bazę amerykańską, wręcz przeciwnie, żeby umożliwić bezpieczną ewakuację. Również polskiego wojska, które później zostanie rzucone pod Arnhem lub San Domingo.

    • „od RacimiR: Nie wydaje mi się, żebyśmy byli zagrożeni, to są błahe powody. Zaatakują nas po raz setny dlatego, że ich nie lubimy za poprzednie 99 ataków? Dziecinne. Tym bardziej, że Rosja robi z nami świetne interesy na ropie i węglu. Najbardziej zagrożona jest Ukraina, Białoruś i kraje bałtyckie. Polsko jest Rosji w ogóle niepotrzebna. Holokaust jest ogromnym problemem, zwłaszcza w epoce internetu i satelit. To nie jest 1940 rok, gdzie po wywózce na Syberię słuch po ludziach ginął.”

      Rusofobia to jest błahy powód do ATAKU (jak już pisałem kiedyś, niedźwiedź ignoruje ujadanie jamniczka), ale bycie amerykańskim pionkiem na europejskiej planszy to już powód poważniejszy. Rosjanom może się nie podobać, że nasz mały kraj przeszkadza im w opanowaniu Europy. Nawet nie mogą zrobić „akcji pokojowej” w pogrążonych w wojnie domowej Niemczech i Francji. Wyobraźmy sobie, że zaatakują w związku z tym Polskę.

      Wojnę oczywiście przegrywamy, Amerykanie mają nas w dupie, i w tym momencie nasza rusofobia zaczyna mieć znaczenie. Bo gdybyśmy zdaniem Ruskich przejawiali jakiekolwiek nadzieje na „resocjalizację” (czyli rusyfikację), to by nam zrobili najpierw jakiś autonomiczny „Priwislianskij Kraj”, a potem stopniowo rusyfikowali, nie spiesząc się przy tym – tak jak w XIX wieku. Moglibyśmy oczywiście, podobnie jak wtedy, bronić się przed tym, wymieniając się na torrentach jakimiś Prusami czy Sienkiewiczami.

      Ponieważ jednak zostaliśmy wytresowani na zaślepionych rusofobów, i to przez obydwie Siły Przewodnie Narodu (czyli PO i PiS), Ruscy będą woleli pozbyć się problemu i wymordować nas wszystkich.

      Internet i satelity będą nas miały w dupie tak samo jak Amerykanie. Eksterminacja Polaków to będzie coś, o czym po prostu nie będzie się mówiło, tak jak o ludobójstwie białych w RPA czy o wojnie w Jemenie. A jak powiedział Goebbels, „coś, o czym się nie mówi, nie istnieje”. Nie ma tematu, nie ma problemu, kum-ba-ja.

      od RacimiR: Presadzasz. Rosja nie ma żadnych szans na opanowanie Europy i kompletnie o tym nie myślą, ja już wielokrotnie pisałem, że sukcesem będzie dla nich utrzymanie swojego obecnego terytorium. Przecież oni nie mają do tego ludzi (białych prawosławnych Rosjan), to mieliby jeszcze zmniejszać swoje żenujące zagęszczenie terenu poprzez zasiedlanie Polski, która wcześniej wybiją do ostatniego tubylca? Science fiction. Rosja to biedny i zacofany kraj, zżerany przez islam i Chiny (czyli dwie agresywne cywilizacje, które są w fazie rozwoju, w przeciwieństwie do dotychczasowych hegemonów – USA i Rosji, które solidarnie tracą na znaczeniu). Przecież oni nawet z Ukrainą nie potrafią sobie poradzić, gdzie mają silne wsparcie rosyjskiej ludności tubylczej. Ja nie widzę w Ruskich większego zagrożenia. A holokaust 38 milionów ludzi (docelowo całej nierosyjskiej Europy) byłby zauważony, nie ma porównania z RPA czy Jemenem, gdzie trupów jest tysiąckrotnie mniej.

      • Rosja ma szansę na opanowanie Europy, co będzie zresztą zebraniem plonu zasianego w czasach Bezmienowa. Już wkrótce rozpocznie się wyścig – kto przyjdzie „w białym garniturze” i zaprowadzi porządek w ogarniętej chaosem Europie – USA czy Rosja (Chiny mają jednak za daleko i są zbyt obcy). Rosja ma w tej konkurencji całkiem spore szanse.

        Problem w tym, że Polska stoi im trochę na drodze. Nie będzie łatwo przeprowadzić misji pokojowej w Niemczech i Francji jeżeli Polska stoi na drodze, dlatego USA robi wszystko, żeby z jednej strony chaos w Polsce (i ogólnie w „międzymorzu”) nie zapanował, a z drugiej żeby Polskę jak najbardziej poróżnić z Rosją.

        Sytuacja może jednak wymknąć się spod kontroli – USA może samo popaść w chaos i wojnę domową, a wtedy Rosjanie, widząc dla siebie szansę bycia wybawcą zachodu, przejdą po prostu przez Polskę, akceptując niewielkie straty własne. Po opanowaniu strategicznych celów (stare kraje EWG) przejdą do eksterminacji Polaków. W tamtych czasach zabicie 40 mln Polaków nie będzie postrzegany jako problem przez opinię publiczną.

        Opinia publiczna USA będzie zdecydowanie bardziej zajęta własnymi problemami.

        Opinia publiczna zachodniej Europy będzie dziękowała Ruskim za wyzwolenie od Arabów i nie będzie pytała o Polaków.

        Opinia publiczna Rosji będzie skakać z radości, że mają mocarstwo od oceanu do oceanu.

        Dla opinii publicznej Chin 40 mln ludzi to garstka.

        Rosja nie jest biedniejsza ani bardziej zacofana od Islamu. I nie jest przez niego zżerana – rosyjscy muzułmanie wiedzą, kto tam rządzi, jak rządzi i nie podskakują. Oczywiście, są bitni i charakterni, dlatego prawdopodobnie to z nich będą utworzone komanda eksterminujące Polaków.

        Chiny nie zżerają Rosji, raczej te dwa mocarstwa dopełniają się, jak koń i jeździec. Nie nazwałbym też Chin agresywną cywilizacją, chyba, że w korpogadkowym rozumieniu tego słowa (jak np. „agresywny marketing”, „agresywne inwestowanie”). Wręcz przeciwnie, w porównaniu do USA, Rosji, Islamu i Europy zachodniej kiedyś Chiny są bardzo łagodne. Robią bardzo mało wojen i „misji pokojowych”.

        Z Ukrainą, jak już pisałem, Rosjanie nie chcą wcale sobie poradzić. Ukraina to wymarzony pocisk przeciwko Polsce i UE w ogólności. Przyjdą czasy, że Ukraina wróci do Rosji na kolanach.

        Za to w Syrii poradzili sobie koncertowo.

        od RacimiR: A to Ruscy wyzwoleńcy nie mogą sobie przepłynąć, albo przelecieć na zachód? W Syrii poradzili sobie koncertowo, a przecież nie zaatakowali wszystkich możliwych krajów, leżących po drodze. Pierwsza w kolejce do upadku jest Szwecja, to bliżej mają przez Finlandię. Ewentualnie jak już będzie gorąco, to nie możemy ich po prostu przepuścić, jak Napoleona? Lepsze chyba to, niż samemu ich zapraszać, bo skończy się jak w piosence Kukiza „Marsz KPN”.
        USA padnie w tym samym czasie, co zachód Europy, więc tam bym nie szukał wyzwolenia od lewaków i ich brodatych przyjaciół. Rosja też ma sporo islamistów – póki co siedzą cicho, ale ich czas nadejdzie wraz z demografią – ich udział procentowy w ogóle populacji kraju rośnie bardzo szybko. Nie ukrywam, że rozmowy o podczepianiu się pod mocarstwa i ględzenie o wojnie, czyhającej tuż za rogiem nie są moimi ulubionymi. Nic tylko inwestować w konserwy, baterie, latarki, agregaty, śpiwory, a za chwilę je sprzedawać z 10 krotną przebitką. Jak chcecie to sobie dyskutujcie o najlepszym dla Polski „zwierzchniku” , ale mi się już nie chce. To coś jak rozszerzone Prawo Godwina – lewacy zawsze wcześniej czy później zaczną gadać o Hitlerze, a prawicowcy (o czym bym tutaj nie napisał) za każdym razem będą pisali o Rosji, Chinach i USA. Skłamałbym pisząc, że mnie to nie doprowadza do szału 😉 Uważam, że Polska nie jest kurwą, więc nie jest jej potrzebny Alfons. Ja jestem dumnym Polakiem bez mentalności pańszczyźnianej i nie mam zamiaru na siłę szukać sobie zwierzchnika w Waszyngtonie, Moskwie, Pekinie czy Brukseli (tak, jak to robi z 90% Polaków).

        • To ja się tylko wypowiem na temat przepuszczania Ruskich i na temat brodaczy w Rosji i nie tylko – ale to już jest temat przewodni tego bloga, więc chyba nie problem.

          Oczywiście, że lepiej byłoby przepuścić. I na pewno Rosja będzie chciała, abyśmy pozwolili im na przemarsz wojsk. Ale nasi władcy będą wierni swoim amerykańskim mocodawcom, uprą się i nie pozwolą, mając przy tym poklask polskiego rusofobicznego społeczeństwa (które woli mieć niebezpieczny kalifat za Odrą niż przepuścić Ruskich).

          A teraz o brodatej demografii.

          Brodaczy w Rosji jest procentowo więcej niż we Francji czy Niemczech. Mimo to nie robią oni publicznych modłów na ulicach Moskwy ani Petersburga. Tym bardziej nie demolują jarmarków świątecznych ani choinek, ani nie gwałcą Rosjanek w sylwestra. Po prostu wiedzą, że nie wolno. Nie ma też w rosyjskich miastach szariatowych stref no-go. Może są gdzieś tam w czeczeńskich czy tatarskich wioskach na dalekiej prowincji.

          Bo z dżihadystami, to nie jest kwestia tylko i wyłącznie demografii. W Egipcie jest ich 85%, a jeżeli mają akurat kompetentnego dyktatora (jak np. teraz) to nie podskakują. Podobnie było w Syrii dopóki Amerykanie nie podkopali Assada.

          od Racimir: Jak pisałem – w razie konieczności przepłyną sobie te kilkaset kilometrów, mają wielką flotę, mogą też walić rakietami z daleka. To nie 1945 rok, że szły miliony bolszewików w onucach.
          Z brodatymi jest trochę inaczej. Gdy są trzymani za mordy i nie chroni ich polityczna poprawność to odpada ten etap, który mamy obecnie na zachodzie, czyli „etap kozakowania”. Jednakże, gdy przekroczą te 50% udziału w społeczeństwie, to zaczyna się etap przejmowania instytucji państwowych – tak też będzie w Rosji i Europie zachodniej, po czym biały człowiek zaczyna być mocno zagrożony.
          Egipt to inna para kaloszy – po pierwsze nie jest to wcale bezpieczny kraj (z tydzień temu był tam ogromny zamach), a po drugie tam są prawie sami brodaci, więc nie mają przeciw komu walczyć (z braku laku walczą między sobą). Chrześcijanie (jazydzi) są bardzo zagrożeni, trwają na nich polowania, ich populacja zmniejsza się bardzo szybko, istnieją tylko dzięki policji i wojsku.

          • Muslimow trzeba trzymac za mordy mocno – w rosji trzyma ich putin (jak i cale spoleczenstwo), w iraku trzymal saddam, w libi kadafi, w syrii BaszarElAssad (ktory jak to mawia kolonko jest islamskim nazista) , w arabii saudyjskiej rodzina saudow, w egipcie nie wiem kto teraz rzadzi ale trzymanie za morde tez jest.
            Juesej wproqadzilo demokracje i wszyscy widza co sie dzieje.
            Zreszta dla muslimow liczy sie tylko islam i koran, a w europie jako ze nie ma zamordyzmu wyszla z nich prawdziwa natura.

            od RacimiR: To prawda, muslimy muszą być trzymane krótko, bo to urodzeni wojownicy z dość niskim szacunkiem dla ludzkiego życia. W krajach muzułmańskich nie mają o co walczyć, bo jest islam i szariat, więc co najwyżej walczą między sobą o władzę. Problem zaczyna się w krajach, które dopiero zdobywają. Są wówczas 2 modele:
            a) model szwedzko-francuski – chroni ich polityczna poprawność, więc mogą bezkarnie manifestować swoją pogardę dla tubylców oraz dokonywać różnych przestępstw. Gdy osiągną większość w społeczeństwie – zacznie się rozlew krwi i próba zainstalowania własnego rządu, z prawem szariatu włącznie.
            b) model rosyjski – nie chroni ich polityczna poprawność, więc dla własnego dobra siedzą cicho i nie cwaniakują, w spokoju się rozmnażając. Jednakże gdy osiągną większość w społeczeństwie, to patrz punkt wyżej.

  9. A co sadzicie o takim pomysle na trwale usuniecie rasizmu z naszego swiata poprzez pomalowanie wszystkich ludzi np. na bialo, bezowo, zolto, czerwono … dowolny kolor z palety tuz po narodzinach?
    Musze koniecznie przedstawic moj pomysl lewakom, mysle ze beda zachwyceni! 🙂

    od RacimiR: Po co malować, ma być tak jak z płciami – biologia nieważna, tylko to, co czujesz.

  10. Super temat. Odwiedzę wkrótce urząd miejski i zapytam o ulgi-dotacje dla firmy którą chce założyć członek społeczności Romskiej(pot Cyganie) bo czytałem o milionach na tzw integracje wydawanych

  11. http://www.zbawienie.com/talmud.htm
    Zobaczcie co zawiera Talmud, uznawana przez żydów za drugą (obok Tory) świętą księgą Judaizmu. Po przeczytaniu tego artykułu uznacie że Talmud powinien być księgą zakazaną. Żydzi karmią się nienawiścią do nieżydów (gojów).
    PS: Tylko Judaizm nietalmudyczny miałby rację bytu, Talmud jest tylko komentarzem do Tory i został spisany przez zwykłych ludzi a ludzie zawsze się mylą, tylko jak wytłumaczyć to żydom.

    od RacimiR: Wiesz, że goje za samo studiowanie Talmudu zasługują na śmierć?

  12. Najlepszy rodzaj plci mial austi powers w znanej komedi.
    W swoim dokumencie ma takie rubryki:
    Name: Austin
    Surname: Powers
    Sex: Yes Please
    🙂

  13. Kiedyś to było nie do pomyślenia. Wszelkiej maści geje, transy i inne dziwadła normalnie sobie istniały i się z tym tak nie afiszowały. Freddie Mercury ani Elton John jakoś nigdy nie latali z gołymi dupami na jakichś tragikomicznych paradach, nie wciskali wszystkim że to normalne, że chcą mieć prawa do adopcji dzieci, nie żądali nauczania tego w szkołach itd. A teraz uczyniono z tego światową politykę, dla której ochrona LQGBTQWXYZ jest tylko pretekstem do walki z narodami i tradycją. To wszystko prędzej czy później w końcu pęknie. Nie, żaden biały chrześcijanin ich nie ruszy, za to beżowi astrofizycy i profesorowie z Afryki ich wytną w pień, tak bardzo uwielbiani przez homotranslewaków, których tak strasznie przecież prześladują biali faszyści. Śmierdzi im biała chrześcinańska Europa, to w końću poczują na sobie wdzięczność i miłość tak ukochanych przez nich brodatych wyznawców religii pokoju i miłości. Wszystkie totalitaryzmy upadły, ZSRR, III Rzesza, a teraz cała ta popierdolona Unia Jewropejska z Sorosem na czele. To tylko kwestia czasu.

    od RacimiR: Moim „wzorem gejostwa” jest wokalista zespołu REM, Michael Stipe. Nigdy się tym nie afiszował i nie mieszał swojej seksualności do życia publicznego. Tak powinno być, a nie jakieś parady, ideologie i sępiące publiczne pieniądze NGO.

    • No proszę, nawet nie wiedziałem że wokalista REM jest gejem. Można nim być nie robiąc z tego sensacji? Można.

      od RacimiR: No właśnie o to chodzi. On był świetnym wokalistą i tyle, a jego seksualność to sprawa prywatna. Podobnie jest chyba z Andrzejem Piasecznym – według mnie też jest gejem, a nawet się nie przyznał, żeby gazety się na tym nie skupiły, zamiast na jego śpiewie.
      Na drugim biegunie są celebryci typu Olly Alexander z zespołu Years&Years. Nagrał raptem jedną płytę, a w międzyczasie udzielił 3425789436 wywiadów na temat swojego gejostwa, wziął też udział w 23578954 paradach i innych gejowskich imprezach.

      • Porządny homoseksualista nie chodzi po ulicach z d*** na wierzchu i nie wymachuje fiutem do telewizyjnych kamer.
        Tego typu ekscesy charakteryzują dewiantów, zboczeńców i degeneratów.

  14. Katarzyna Lubnauer została nową przewodniczącą Nowoczesnej.

    od RacimiR: Dobry wybór mimo wszystko, to jedyna w miarę ogarnięta osoba z całej tej śmiesznej partii. Nie zdziwiłbym się, gdyby Nowoczesna zaczęła teraz odzyskiwać poparcie (najlepiej, żeby kosztem Platformy, z którą na koniec się ostro pokłóci).

    • Sypią się te wszystkie ubecko/WSIowe projekty polityczne…… 😀 😀
      A może pogłoski o wszechwładzy i wszechwiedzy WSI są mocno przesadzone……?

  15. Całkiem ciekawy blog, proszę o jego dalsze prowadzenie 🙂
    Pozdrawiam i dziękuję

    od RacimiR: Prośba zostanie spełniona 🙂 Pozdrawiam

    • Możesz domagać się uwzględnienia źródła.

      Swoją drogą, może zmień nazwę strony, bo jest myląca; moim zdaniem powinno być:

      antybialyrasizm.pl

      od RacimiR: Ja bym już dawno to zrobił, tylko nie jest to takie proste, mnóstwo pracy z przekierowaniami. To „anty” by pewnie niewiele dało, musiałbym chyba całkiem inną nazwę dać. Z kolei ta obecna dosyć łatwo wpada w ucho.

    • bali się napisać, że bialyrasizm 😀

      od RacimiR: Pewnie tak było, ale to żadna wymówka… Jak chcą kolportować moje wypociny, to w całej krasie 🙂

    • Ponieważ układający listy wyborcze oficerowie wiedzieli, że jest spora grupa durniów, którzy zachłystują się mitycznym Zachodem, a nienawidzą Polski. Stąd te „zagranicznie” brzmiące nazwiska.
      Temat był już tutaj kiedyś omawiany.

      • Myślę, że sporo z nich to naprawdę Niemcy, a ściślej mówiąc polscy obywatele niemieckiego pochodzenia, czujący się Niemcami i będący lojalni wobec Niemiec i mający z nimi powiązania nie tylko rodzinne.

        Błędem było nie wyrzucanie wszystkich w 1945, ale być może logistycznie nie dało się tego zrobić.

        od RacimiR: Niemcy sami uciekali przed bolszewikami, aż się kurzyło, bo inaczej czekała ich śmierć. Polacy ich nie wyrzucali, wręcz rzadko kiedy mieli z nimi kontakt – gdy przyjechali na „ziemie odzyskane” to już zastawali opustoszałe osady (jak w filmie Sami Swoi).
        Co do nazwisk – wydaje mi się, że to głównie żony Niemców, bo z 80% tych niemieckobrzmiących nazwisk to kobiety, które kiedyś nazywały się inaczej (np. Róża Thun von Jungingen und Panzerfaust, z domu Woźniakowska).

          • Róża Thun von Händehoch.
            Nie wiem, na ile film „Sami Swoi” jest realistyczny.
            Żony Niemców to też niedobrze.

            od RacimiR: Film jest nierealistyczny, ale akurat scena, gdy wjechali do pustej osady jest realistyczna. Niemcy przed bolszewikami spierniczali jak króliki na długo wcześniej. Nie czekali na Polaków, którzy im powiedzą, że to teraz ich ziemia, ani na Ruskich, którzy ich zabiją.

          • Być może było tak jak piszesz, to całkiem możliwe, że jęczenie Związku Wypędzonych to tak naprawdę jęczenie Związku Uciekniętych, którzy udają Wypędzonych, bo chcą coś na tym ugrać.

            Ale jednak trochę Niemców zostało, szczególnie w okolicach Opola.

            Nie zmienia to mojego zdania, że:

            Błędem było nie wyrzucanie wszystkich w 1945.

            Powinni byli to zrobić.

  16. http://telewizjarepublika.pl/seks-skandal-na-polskiej-lewicy-oskarzeni-dziennikarze-wyborczej-i-krytyki-politycznej,57227.html
    Dziennikarze Gazety Wyborczej i Krytyki Politycznej zostało oskarżonych o gwałt, molestowanie itp. Redakcje dziennikarskie które ponoć walczą o prawa kobiet a sami mają w swoich szeregach gwałcicieli. No i dlaczego feministki nie protestują przed siedzibami tych redakcji ? Analogicznie gdyby podobna sytuacja miała np. w TVP to u lewaków byłby jazgot miesiącami

    od RacimiR: Klasyka. Wcześniej była sprawa z Kingą Dunin i molestowanym przez nią Karpowiczem (gejem), także szybko zamieciona pod dywan. Teraz Wyborcza nawet nie napisała, o dziennikarzy której gazety chodzi. Tak im się zapomniało 🙂 Tego samego dnia wieczorem jakaś tęczowa feministka (niezbyt urodziwa) oskarżyła o molestowanie… Marka Jakubiaka (prawdopodobnie, żeby odwrócić uwagę od GW i KryPolu).
    Jakubiak ma tyle pieniędzy, wdzięku, sławy, władzy i inteligencji, że pewnie 100 razy ładniejsze kobiety same wskakują mu do łóżka. Pewnie jutro Jaś Kapela oskarży o molestowanie Małgorzatę Wasserman 😉 W międzyczasie idol lewicy, gej Jacek Poniedziałek powiedział, że nie widzi kompletnie nic złego w tym, że Kevin Spacey molestował 14-latka. Oto „yntelektualne elyty” IIIRP w pigułce. Brakuje tylko zmotoryzowanego Najsztuba z hasłem „warto być przyzwoitym”.

    • Z tym wdziękiem Jakubiaka to bym nie przesadzał, wygląda jak typowy polski janusz, a polskie kobiety są tak tresowane, żeby takim wyglądem pogardzać. Ale pozostałe jego przymioty się zgadzają.

      A te wszystkie przepychanki to są echa jateżowej afery z Hollywood. Nasi zakompleksieni pożyteczni idioci starają się za wszelką cenę dorównać Wielkiemu Zachodowi.

      Mają nie tylko kompleksy, ale i krótką pamięć – dlaczego nie podkreślają na każdym kroku, że Dupczok był pierwszy?

      od RacimiR: Wdzięk to nie to samo co uroda. Jakubiak ma wdzięk, kobiety bardzo to lubią. Przy takiej pozycji społecznej na pewno nie zabrałby się za takiego, jak to mówią lewacy- gnoma, karakana i pokurcza (to jest całkiem zabawne- mogę tak o niej mówić i nikt mi nic nie zrobi, bo konsekwencje musiałyby dotknąć także z 70% lewaków). Zatem powtórzę jeszcze raz: ta feministka, która twierdzi, że była molestowana przez Jakubiaka to GNOM, POKURCZ i KARAKAN 😀 🙂 🙂
      Dupczokowi chyba w końcu nic nie udowodnili, poza mobbingiem. Ostatnio zresztą znów go lewackie media promują.

      • Tylko ja nie jestem pewien, czy ta pani należy do zbioru ludzi, których wolno określać mianem gnoma, pokurcza i karakana. Wydaje mi się, że jako feministka jest pod ochroną.

        od RacimiR: Skoro jej nie wolno, to należałoby także pociągnąć do odpowiedzialności 90% komentujących na Gazecie.pl, natemat.pl i innych tego typu portalach.

    • Z tego miejsca należałoby przypomnieć wszystkim prominentną ̶m̶o̶r̶d̶ę̶ ̶ twarz, pierwszego seksaferzysty z TVN zwanego dalej Kamil Durczok.

    • Racimirze, jak piszesz – klasyka. Przypomnijcie sobie niedawną aferę z niejakim pisarzyną Januszem Rudnickim i to, jak szturmem czołowe feministki ruszyły mu z odsieczą. Ich argumentacja (wszystko jest do znalezienia w sieci) każe zastanawiać się nad obecnością syndromu sztokholmskiego w głowach tych kobiet. Na wiki są też cytaty z tegoż Rudnickiego – ojkofobia plus mizoginia: Zygmunt Freud miałby dużo do powiedzenia na temat tego osobnika.

      od RacimiR: Cała szeroko pojęta opozycja tak działa na wszystkich płaszczyznach – bronić swoich za wszelką cenę i atakować przeciwnika za wszelką cenę. Zero konsekwencji, tylko kalizm, obłuda, podwójne standardy.
      Gdy policjant kopał w twarz spokojnego uczestnika Marszu Niepodległości to przyklaskiwali, ale jak teraz policjant przeniósł leżącego na drodze Frasyniuka czy jakąś ekolożkę w Puszczy, to robią raban.
      Gdy było 5 telewizji antypisowskich i zero propisowskich to było OK, ale gdy są 4 antypisowskie i 1 propisowska, to już jest według nich skandal. Jacek Kurski nie płacił alimentów i był piratem drogowym – SKANDAL! Ale alimenciarz Kijowski i pirat drogowy Najsztub czy Olbrychski są w porządku. Gdy marszałek Kidawa-Błońska hurtowo wykluczała posłów z obrad nie wiadomo za co, to było OK, ale jak pisowski marszałek wykluczył Szczerbę, który postanowił zrobić sobie stand-up na mównicy sejmowej, to zorganizowano pucz i ciamajdan. Gdy wybucha któraś z kolei seksafera w kręgach lewackich, to Janda, Środa, Szczuka, Żakowski, organizacje Sorosa i reszta – albo milczą, albo bronią napastników. I tak w koło Macieju…
      Jednakże ludzie widzą to zakłamanie, czego dowodem są sondaże.

      • Bo pod złym kątem na to wszystko patrzysz.
        To nie policjant kopał w twarz spokojnego uczestnika Marszu Niepodległości, tylko faszysta zaatakował twarzą spokojnego policjanta. 😀
        Kijowski nie jest alimenciarzem, tylko wzorem 19-wiecznych powstańców – uznał, że walka o wolną ojczyznę jest ważniejsza niż rodzina.
        Kidawa-Błońska zwalczała warcholstwo pisowców, a Szczerba walczył o wolne media….
        Dialektyka, dialektyka….. 😀 😀

      • Sondaże są dowodem tego, że 500+ działa. Nie przeceniaj ludzi, poza małą, świadomą garstką ludzie mają w d. całe to zakłamanie.

        od RacimiR: Nie wiem, czy 500+ ma aż taki wpływ, zwłaszcza, że lewacy też je biorą, a PONOwoczesna obiecuje rozszerzenie programu. Ludzie widzą podświadomie to zakłamanie.

        • 500+ jest jedną z niewielu spełnionych obietnic wyborczych w historii Polski. Dlatego mamy inwersję – już 2 lata po wyborach, a poparcie jest wyższe niż wynik w wyborach (normalny trend jest odwrotny). Gdyby ludzie w 2015 mieli zaufanie do obietnic wyborczych i do polityków w ogólności, to PiS pewnie miałby większość konstytucyjną (jestem przekonany, że kilkanaście % wyborców potraktowało 500+ jako obiecanki-cacanki i gdyby nie to, też głosowaliby na PiS).

          Lewacy rzadko mają więcej niż jedno dziecko (o ile w ogóle), to w wielu przypadkach zarabiają tyle, że 500+ im nie robi.

          Jest jeszcze drugi filar wygranej PiS-u, czyli „ksenofobia”, I tutaj jest dokładnie odwrotnie niż mówisz – zakłamanie jest tutaj ewidentne. Do kamer to „Europo, wstań z kolan”, a za kulisami wpuścili kilkukrotnie więcej niż Kopacz zadeklarowała. I jakoś ludzie tego nie widzą.
          W indywidualnych wynikach sondaży Macierewicz i Kaczyński są zawsze wysoko w rankingu nieufności, mimo, że nic nie wskazuje na to, że są zakłamani. Z kolei w czołówce rankingu zaufania jest Duda.

          od RacimiR: Pamiętam Wyborczą i inne periodyki przed wyborami – śmiali się z 500+, bo byli pewni, że to kiełbasa wyborcza. Potem była faza krytyki, a teraz już jest faza „nam się zawsze ten program podobał, trzeba go rozszerzyć” 🙂
          Gdybym ja był Gazetą Wyborczą, to pisałbym do znudzenia o giełdzie – w ostatnim miesiącu ludzie potracili fortuny na akcjach takich gigantów państwowych jak Orlen, Lotos, KGHM, JSW, Tauron, PGNiG, do tego klęska CDProjektu – idealny temat do ataku na PiS. Problem w tym, że przeciętny zwolennik „totalnych” nic by z tego nie zrozumiał, więc muszą pisać jakieś fejki o facecie w tramwaju, pobitym przez 40 krwiożerczych nazistów za czytanie GW, a potem wychodzi prawda, że to była staruszka z laską, a nie 40 nazioli i totalni po raz 234759 wychodzą na kretynów.

          • Oj tam, od razu kretynów. Co za różnica, czy 40 nazioli, czy 1 moher? To i to „wróg klasowy” (czy jak tam u nich teraz to się nazywa). Liczy się, że DEMOKRACJA jest zagrożona, WOLNOŚĆ PRASY jest zagrożona i wstyd przed ZACHODEM.

  17. RacimiR, pamiętasz dyskusję na temat wojskowego zamachu stanu w Szwecji? Na Voice of Europe też taka dyskusja jest:

    https://twitter.com/V_of_Europe/status/935953890276773890

    Taka ciekawostka.

    od RacimiR: Pamiętam. Na tak postawione pytanie, jak na tym twitterze też odpowiedziałbym twierdząco. Jednakże uważam, że prawdopodobieństwo wygląda tak:
    Kto uratuje Szwecję? 1) Nikt, dotychczasowa Szwecja upadnie – 99%, 2) Armia – 1%, 3) Inne czynniki – 0%.

    • Większość polskich zakładów pracy (zwłaszcza gdzie pracuje kilkanaście osob w nich) warunki jak w więzieniu i wyplata podobna. Wiec nic nowego.

  18. https://wpolityce.pl/polityka/369781-nowoczesna-w-tarapatach-partii-grozi-bankructwo-do-splaty-pozostaje-25-mln-zlotych-jeszcze-w-tym-miesiacu-lubnauer-musi-znalezc-milion
    Nowoczesna może zbankrutować. Ma ok. 2,5 mln zadłużenia.

    od RacimiR: Sakiewki KODziarzy nie są z gumy, ledwo uzbierali na „stypendium wolności” dla Kijowskiego (który nie pójdzie uczciwie pracować za mniej, niż 8000 brutto), a tu nowy wydatek na ratowanie demokracji… Pewnie Nowocześni pójdą tropem pewnej Gazety i zwrócą się do „filantropa”, bo Niemcy nie mają rządu i im raczej nie pomogą 🙂

  19. https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna/724551/ms-2018-znani-grupowi-rywale-reprezentacji-polski
    Na Mistrzostwach Świata zagramy z Senegalem, Kolumbią i Japonią. Najtrudniejsza chyba będzie Kolumbia (mają tam takich piłkarzy jak np. James Rodriguez czy Radamel Falcao). Trochę egzotyczne dla nas drużyny.

    od RacimiR: Pamiętam, jak wszyscy cieszyli się z losowania na MŚ2002 w Korei i Japonii. A potem dwa szybkie strzały i mecz o honor 🙂 Teraz mamy lepszy skład, więc może lepiej naszym pójdzie. Trochę lipne stadiony nam się trafiły – Moskwa, Kazań i Wołgograd. Szkoda, że nie Królewiec – polscy kibole pokazaliby, kto tam jest gospodarzem 😉

    • „Kibice” ze Specnazu z niecierpliwością oczekują przyjazdu kibiców z Polski…… 😀

      od RacimiR: Wydaje mi się, że Putin zarządzi spokój, żeby pokazać się światu jako ostoja demokracji. A jak Putin coś zarządzi to wiadomo 🙂 Może jakieś pojedyncze przypadki będą między zwykłymi kibolami.

      • Akurat rosyjscy kibice grozili że zemszczą się na kibicach angielskich (za uliczną bitwę na Euro 2016 w Marsylii). A kibice obu tych krajów nie mają dobrej renomy, może być jakaś zadyma.

        od RacimiR: To prędzej odwrotnie, Anglicy chcą się mścić za śmierć ich kibica z rąk Ruskich. Angole to już raczej przeszłość, ich chuligani mają pokaźne brzuchy i oglądają mecze w pubach przy piwie, wspominając stare czasy i oglądając „Green Street Hooligans”. Angielskie młode pokolenie to raczej „casual”, rzucanie przedmiotami z daleka i w razie czego ewakuacja, coś jak Antifa. Ruscy to co innego, wzorują się na polskiej scenie i ćwiczą bicepsy, wspomagając się anabolikami (jest fajny ruski, całkiem realistyczny film „Okołofutbola”).
        Michnikuremek pisał o specnazie- wg mnie oni akurat będą robić wszystko, żeby był spokój, a kibole jak to kibole – gdy jest okazja, to jazda w bój.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *