Reperacje wojenne od Niemiec

Od kilku dni głośnym tematem w Polsce jest sprawa reparacji (odszkodowań) od Niemiec za szeroko pojętą II Wojnę Światową (znaczne zniszczenie zasobów ludzkich i materialnych). Sprawa wypłynęła przy okazji 73 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego oraz głośnego wywiadu Jarosława Kaczyńskiego dla Radia Maryja, który ukazał się pod koniec lipca. Prezes mówił o nachodźcach, podatkach, sądownictwie, ale podniósł również kwestię reparacji wojennych, mówiąc: „Tu chodzi o gigantyczne sumy, a także o to, że Niemcy przez wiele lat zrzucają z siebie odpowiedzialność za II wojnę światową„. Potwierdził, że jego rząd planuje „historyczną kontrofensywę”. Szef MON, Antoni Macierewicz również stwierdził, że Polsce należy się odszkodowanie. Niemcy wpadli w popłoch i nie mogą się nadziwić, że z „prymusa Europy” (oddającego suwerenność za łapówki i poklepywanie po plecach) nagle Polska zmieniła się w niezależny kraj, który dopomina się o swoje.

1-go sierpnia w rządowej TVP Info pojawił się poniższy filmik, który odbił się głośnym echem w mediach, także zagranicznych:

Temat jest obecnie bardzo gorący, więc wtrącę swoje trzy grosze trzy tysiące słów. Polska od Niemiec (na obecną chwilę) nie dostała za wojnę ani grosza. Jest to o tyle „oryginalne”, że nasz kraj ucierpiał ewidentnie najbardziej spośród wszystkich uczestników wojny. Nawet alianckie naloty dywanowe oraz bomby na Hiroszimę i Nagasaki nie dokonały tak wielkich zniszczeń, jakie wyrządzili Niemcy w Polsce. Zgodnie z logiką – powinniśmy więc dostać największe odszkodowanie, a nie najmniejsze. Gdyby nikt nie dostał odszkodowań w imię doktryny „pocałujcie nas wszyscy w dupę” (wyznawanej np. przez ZSRR/Rosję) – byłoby to w miarę logiczne, natomiast fakty są takie, że praktycznie każda ofiara dostała odszkodowania od Niemiec, oprócz najbardziej poszkodowanej Polski, więc jest to bardzo niesprawiedliwe.

Sam w rodzinie mam tragiczne przypadki niemieckiego najazdu. Dziadkowie od strony matki zmuszeni byli spędzić całą wojnę na przymusowych robotach rolniczych w Niemczech. Przez kilka lat musieli produkować żywność dla niemieckiej armii, a gdyby odmówili, albo zachorowali – kula w łeb. Nie dostali żadnego odszkodowania, ani nawet pensji. Mogli jedynie skromnie zjeść mały procent tego, co wyprodukowali i po ciężkim dniu wyspać się w stodole. W 1945 roku wrócili do Polski z niczym, skrajnie wyczerpani fizycznie i psychicznie. Rodzina od strony ojca mieszkała na (podzielonym wówczas) Górnym Śląsku. Dziadek na ochotnika walczył w AK (doczekał się stopnia porucznika), natomiast jego zięć (mój wujek), ewangelik z Bytomia (Beuthen) siłą został wcielony do Wehrmachtu (za odmowę – kula w łeb). Ojciec mojej cioci był po przeciwnej stronie frontu, co jej narzeczony! Takie tragedie zafundowali nam Niemcy, a podobne historie istnieją w większości polskich rodzin. Zniszczyli nam kraj, a odszkodowania nie mają zamiaru wypłacać.


Dlaczego Polska dotychczas nie ubiegała się o odszkodowania? W latach 1945-89 byliśmy krajem okupowanym przez „wyzwolicieli” z ZSRR. Wszystkie decyzje polityczne wysokiej rangi zapadały w Moskwie, a nie w Warszawie. Zresztą nawet, gdyby w czasach PRL udałoby się otrzymać od Niemiec odszkodowania – od razu wszystko pojechałoby szerokim torem na wschód, w imię ‚bratniej pomocy’. Ponadto same Niemcy były wówczas podzielone na 2 kraje (RFN i NRD) i 4 strefy okupacyjne, więc nie bardzo było wiadomo, do kogo mielibyśmy się zgłosić po hajs. Zatem w latach 1945-1989 staranie się o odszkodowania było niemożliwe.

Jeszcze gorzej było w latach 1989-2015, gdy Polska była rządzona przez jurgieltników i postżydokomunistów (z dwoma króciutkimi przebłyskami – rządy Olszewskiego i Kaczyńskiego, które błyskawicznie zostały obalone przez tych pierwszych). Wówczas nie dość, że nie było mowy o odszkodowaniach dla Polski, to jeszcze wektor odpowiedzialności za wojnę był odwrócony. Dzięki staraniom takich proniemieckich polityków, jak Tusk, Sikorski, Bartoszewski, Geremek, Wałęsa, Kuroń, Kwaśniewski, Rotfeld, Olechowski, Schetyna, Komorowski (i wielu innych) – najpierw dokonano „wojenną grubą kreskę” (tzw. „pojednanie”), a potem z Polski próbowano zrobić winowajcę, a z Niemiec – ofiarę wojny. Kręcono różne „Pokłosia” i „Idy„, w TVP zamówiono niemiecki film „Nasze matki, nasi ojcowie”, mocno promowano kłamliwe książki Tomasza Grossa. Przy rządach z czasów 1989-2015 sprawa odszkodowań była więc tematem całkowicie sprzecznym z ówczesną polityką rządową. Dopiero od 2016 roku pojawiła się pierwsza możliwość upomnienia się o swoje.

Warszawa, 1945

Jakie argumenty ma szeroko pojęty obóz niemiecki? Jest ich kilka, ale wszystkie naciągane jak plandeka na Żuku. Główny z nich to: „pocałujta w dupę wójta„, „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi” i „zamknąć mordy, wy polskie świnie, bo cofniemy dotacje z Brukseli„. Jest to argument bardzo mocny, ale jednak niesprawiedliwy, totalitarny, chuligański, nieetyczny, niehumanitarny, niemoralny.

Kolejny, bardzo popularny argument to rzekome przedawnienie. Że niby za późno chcemy te odszkodowania. Problem w tym, że kiedy niby mieliśmy je chcieć? Za czasów okupacji moskiewskiej? Czy może wtedy, gdy szef MSZ, Władysław „bydło” Bartoszewski 50 razy do roku wyjeżdżał do Niemiec odbierać doktoraty honoris-causa tamtejszych uczelni i udzielać licznych wywiadów na temat „sukcesu pojednania”? Teraz jest najwcześniejszy moment, gdy Polska jest w stanie domagać się tych odszkodowań, wcześniej po prostu się nie dało. Zresztą nie ma czegoś takiego, jak przedawnienie odszkodowań wojennych. Do niedawna podobne reparacje były wypłacane z tytułu I Wojny Światowej czy nawet Wojny Secesyjnej, więc czemu II Wojna Światowa to już za późno? Od jakiegoś czasu trwa proces reprywatyzacji kamienic (pomijam to, że mafia urzędniczo-sądowa) – nikt nie mówi, że to za późno. Kręgi Żydowskie do dzisiaj występują o różnorakie odszkodowania (w tym także wobec Polski), świetnie opisane jest to w książkę „Przedsiębiorstwo Holokaust” Finkelsteina i też nikt nie mówi, że już za późno. Dlaczego Żydzi dostali gigantyczne pieniądze, a Polska nic? Wszak większość ofiar holokaustu była obywatelami multikulturowej wówczas Polski. Do odszkodowań zastosowany został klucz nacjonalistyczny – obywatele całego państwa ucierpieli, ale tylko jedna narodowość (mniejszość) dostała pieniądze, a reszta – nic. Ironią losu jest to, że te same „autorytety”, które zaciekle bronią nacjonalistycznej metody rozdysponowania odszkodowań – są skrajnymi przeciwnikami nacjonalizmu polskiego. Niech więc powiedzą głośno, że są nacjonalistami nie-polskimi, zamiast zasłaniać się za maskami „tolerancji” i „multi-kulti”.

Dla odmiany – kilka razy usłyszałem też „argument”, że nasze roszczenia są… za wcześnie, a byłoby lepiej, gdyby z tym poczekać, aż rany się zabliźnią. Czyli – albo za późno, albo za wcześnie. Najważniejsze, żeby nie robić tego teraz (a najlepiej nigdy). Podobne argumenty przywoływane były w zeszłym roku z okazji filmu „Wołyń” – wówczas też mówiono, że jest „zły czas na ten film”. Do dnia dzisiejszego emisja filmu „Wołyń” jest zakazana na Ukrainie decyzją władz centralnych.

Następny „argument” sił niemieckich to rzekome zrzeczenie się odszkodowań przez „rząd” Bolesława Bieruta w 1953 roku. Po pierwsze – dokument nie jest jawny, nie wiadomo nawet, czy w ogóle istnieje. Rzekomo mają go Niemcy, ale nikt go na oczy nie widział. To tak, jakbym poszedł do sąsiada i powiedział, że ma mi natychmiast dać tysiąc złotych w imię tajnego dokumentu, który mam w domu, ale mu go nie pokażę. Po drugie – Bierut to komunistyczny aparatczyk, agent NKWD, więc takie osoby nie mogą wypowiadać się w imieniu Polski. Po trzecie – rzekomy dokument dotyczył NRD, czyli sztucznego kraju, również zależnego od Moskwy. Dlatego uważam, że ta sprawa nie ma żadnego znaczenia w kwestii odszkodowań. Bierut co najwyżej mógł zrezygnować z kolejnej egzekucji polskiego patrioty, ale nie z odszkodowań wojennych w imieniu całej Polski. Podobnie ma się rzecz ze słynnym „Listem biskupów” z 1965, ze zdaniem: „przebaczamy i prosimy o wybaczenie„. Biskupi (i wszyscy inni ludzie) przebaczyć mogą wyłącznie w swoim imieniu, a nie w imieniu całego narodu i państwa. Ja Niemcom nie wybaczyłem wojny i nie zmienią tego żadne Bieruty i biskupi. Podobnie ja nie przepraszam za Jedwabne i nie obchodzi mnie to, że Stolzman Kwaśniewski przeprosił w imieniu całej Polski.

Istnieje też argument: „odszkodowania wypłacone zostały w formie funduszy unijnych„. Proszę więc mi pokazać, gdzie w specyfikacji danego funduszu jest napisane cokolwiek o wojnie. Fundusze te są wsparciem zrównoważonego rozwoju i takie coś podpisywaliśmy, negocjując akcesję do UE. To tak, jakbym ja był winny koledze 100zł, więc kupiłbym mu kebab za 10zł i potem powiedział, że skoro opędzlował kebaba, to już jesteśmy kwita.

Kolejny argument niemiecki to twierdzenie, że odszkodowaniem są tereny, które Polska przejęła w 1945 roku (Śląsk, Pomorze, Warmia, Ziemia Lubuska). Po pierwsze – trzeba było nie wywoływać wojny, to wszystko zostałoby po staremu, może nawet Królewiec (Königsberg) by Niemcy do dzisiaj zachowali. To normalna rzecz, że przegrany w wojnie (którą w dodatku sam wywołał) traci część terytorium. Po drugie – Polska w zamian za ziemie zachodnie – utraciła tereny wschodnie (Lwów, Wilno itd.) Przed wojną Polska zajmowała 389 tysięcy km2, a po wojnie – 312 tysięcy km2, czyli w wyniku wojny straciliśmy 77 tysięcy kilometrów kwadratowych, a Niemcy mają czelność mówić, że odszkodowanie wypłacili „w ziemi”. Znów przytroczę cytat z filmu „Miś” – „nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi„. W filmie w zamian zaoferowano mniejszy płaszcz, ale zadbany. Niemcy z kolei zaoferowali nie dość że płaszcz mniejszy, to jeszcze dziurawy i potargany, gdyż cała Polska w 1945 roku była jedną wielką ruiną. Ciekawym przykładem jest państwo Izrael. Żydzi nie mieli własnego państwa przez setki lat, a w wyniku wojny pojawiło się ono nagle na mapie. Czyli odnieśli wręcz korzyści terytorialne, a mimo to otrzymali gigantyczne odszkodowania. Z kolei Polska straciła część terytorium, przeniosła się kawałek na zachód i to ma nam niby wystarczyć za całe odszkodowanie? Terytorium to dobry argument na straty w wyniku Pierwszej Wojny Światowej – tam nasze zyski terytorialne były ewidentne, natomiast przy IIWŚ – przez Niemców straciliśmy ziemię, ludzi i mienie, więc należy nam się dodatkowa rekompensata.

Polska – porównanie terenów przedwojennych i powojennych

Ostatni argument Niemców występuje tylko w sprzyjających redakcjach medialnych. Mówią tam oni po prostu: „już dawno uregulowaliśmy te roszczenia i drugi raz nie zamierzamy tego robić„. Jest to kłamstwo i obłuda, dlatego właśnie potrzebna jest ta zaprzyjaźniona redakcja (typu TVN czy GW), żeby mieć pewność, że nikt nie zapyta: „niby w jaki sposób uregulowaliście, można prosić o konkrety?„. Niestety – „argument” ten jest nagminnie stosowany przez lewacką, międzynarodową klikę medialną i trafia do dużej części nieświadomych odbiorców.

To chyba wszystkie argumenty strony proniemieckiej. Używane są one przez wiadomo kogo – PONowoczesną, Gazetę Wyborczą, TVN, media Lisa, media niemieckie, „Politykę” itd. Jako konkretny przykład – pokrótce przeanalizuję wpis Jana Hartmana (lewicującego Żyda z kręgów niemiecko-sorosowych, „autorytet profesorski” w/w kręgów polityczno-medialnych). Zatytułował on swoje wypociny: „Przepraszam Niemców za PiS„. Równie dobrze ja mógłbym napisać tekst o tytule: „Przepraszam Polaków za Hartmana„. Jeżeli ktoś teraz leży gdzieś w śniegu i grozi mu zamarznięcie – polecam wpis Hartmana, a od razu krew w żyłach się zagotuje. W tym jednym skandalicznym tekście użył on wszystkich „argumentów”, które opisałem powyżej, z naciskiem na pierwszy. Napisał on swoistą laudację na temat Niemiec, poniżej kilka cytatów: „kwestia odszkodowań to operetka polityczna”, „dzikie hucpiarstwo, wywracanie kopniakiem dyplomatycznego stolika i całkowita rujnacja stosunków Polski z najpotężniejszym sąsiadem”, „dyplomatyczny skandal”, „Nie wolno budzić upiorów przeszłości. Rewanżyzm i poniżanie narodu niemieckiego może się dla nas bardzo źle skończyć”, „Są to działania tyleż moralnie odrażające, co politycznie niebezpieczne i skrajnie nieodpowiedzialne”, „Niemcy są jedynym realnym rzecznikiem polskiego interesu narodowego i polskiej racji stanu za granicą”, „właśnie Niemcy są tą kotwicą, dzięki której wciąż, mimo pisowskiego awanturnictwa, przynależmy do tego świata”, „Jeśli zaś chodzi o moralną odpowiedzialność wnuków za czyny swoich dziadków, to jest ona nikła” (tu nie chodzi o moralną odpowiedzialność, tylko finansową, idioto Hartman!) „Największą reparacją wojenną Niemiec w stosunku do państw i społeczeństw, które tak potwornie niegdyś skrzywdziły, jest właśnie to, że są dziś najsilniejszą ostoją praworządności, demokracji i pacyfizmu w Europie”, „Wymachiwanie drewnianą szabelką i plucie Niemcom na buty może się skończyć wystawieniem posterunków granicznych wzdłuż Odry”. 

Na ironię losu – największym obrońcą Niemców jest Żyd. Hartman zastosował przede wszystkim argument pierwszy, czyli – „pocałujta w dupę wójta„. Niemcy są silniejsi, więc nie wolno ich drażnić, a lepiej całować ich po stopach, to może nawet rzucą jakiś jurgielt i otworzą kolejnego Lidla. Niemcy rzekomo się już rozliczyli (sami z sobą i nazizmem, bo z Polską na pewno nie), więc z tego powodu nie można podnosić tematu rozliczeń… To tak, jakby złodziej powiedział w sądzie, że rozliczył się wewnętrznie sam ze sobą, więc wnosi o uniewinnienie, a łup sobie zatrzyma. Odpowiedzialność za dziadków nie istnieje, to czemu dziadki-naziści nie zapłacili, gdy byli młodsi? Gdy dziadek weźmie kredyt w banku i umrze, to kredyt przechodzi na potomków, więc dlaczego ze zbrodniami wojennymi ma być inaczej? Hartman jest pierwszy w kolejce do oskarżania Polaków, jeżeli chodzi o rzekome zbrodnie wojenne Polaków na Żydach i wymuszania na nas „samooczyszczenia” i „rozliczenia z przeszłością”, ale wobec stokrotnie większych zbrodni niemieckich z tego samego okresu napisał: „Nie wolno budzić upiorów przeszłości”. To pokazuje, jak słabe argumenty ma strona niemiecka w sporze o odszkodowania. Skoro „autorytet”, zawodowy filozof uprawia prymitywną „filozofię Kalego”, to znaczy, że wachlarz możliwości dyskusyjnych Niemcy mają bardzo mizerny. Fakty są takie, że oprócz argumentu siły („pocałujta w dupę wójta„) – wszystkie pozostałe ich argumenty są gówno warte.

Cartman, fot: TVN24


Teraz pora na nasze szanse. Przede wszystkim uważam, że gdyby Niemcy w ciągu ostatnich kilkunastu lat nie próbowali zakłamywać historii wojny, to teraz nie byłoby tematu. Jednakże zadziałała Zasada Dynamiki Newtona – każda akcja rodzi reakcję przeciwną. Skoro próbowali zrobić z nas oprawców, to niech płacą odszkodowania, albo przynajmniej grubo się tłumaczą z ich braku. Niech cały świat się dowie, że Niemcy zniszczyli Polskę i nie wypłacili jej ani grosza. Po naszej stronie jest prawda historyczna. Zniszczono nam kraj, budynki, infrastrukturę, zabito kilka milionów obywateli, rozbito rodziny i na koniec ściągnięto na 44 lata (oficjalnie, bo realnie nawet więcej) bolszewicki reżim.

Co możemy zrobić w temacie odszkodowań? Niemcy oczywiście będą bronić się wszystkimi sposobami i prawie na pewno nie zobaczymy złamanego grosza. Jednak, mimo to – warto grzać temat i go reklamować. Spowodować debatę społeczną, dialog. Póki co – Niemcy nie chcą rozmawiać, bo nie mają żadnych sensownych argumentów, poza tym, że są silniejsi i dlatego mamy zamknąć ryj. Mamy w tej sprawie dwóch sojuszników dwie grupy, z którymi wyjątkowo w tej kwestii warto wejść w interes. Mam na myśli żydokomunę oraz niemieckich antyfaszystów. Pewnie każdy teraz pomyślał, że to przecież jedno i to samo, ale już spieszę z wyjaśnieniem. Żydokomuna to wiadomo – najlepsi eksperci od egzekwowania odszkodowań, więc za jakiś procent być może skusiliby się stać się naszym mecenasem. Słowo antyfaszyści napisałem bez cudzysłowu (chyba pierwszy raz w życiu), gdyż chodzi mi o tych prawdziwych, „ideowych”, pogrążonych we wstydzie antyfaszystów, a nie o „antyfaszystów” od Sorosa, którym chodzi tylko o pieniądze i władzę pod przykrywką pięknych sloganów. Niemieccy antyfaszyści to unikat na skalę światową. Jest to wiele milionów ludzi, z wbitą w psychikę pedagogiką wstydu. Nie jest to pedagogika wstydu znana z Polski, że lewackie kręgi pakują nam do głów, że powinniśmy czuć się winni za zbrodnie, których nie popełniliśmy. Niemiecka pedagogika wstydu ma solidne podstawy historyczne, oparte na trzech fundamentach – dwóch wojnach światowych oraz konferencji w Berlinie w latach 1884-85. Dzięki tym trzem zdarzeniom – cała Europa i Afryka wygląda dziś całkowicie inaczej, niż 150 lat temu. Dzięki berlińskiej Konferencji – w Afryce do dnia dzisiejszego panuje bajzel. Wprawdzie brali w niej udział głowy innych mocarstw europejskich, ale organizatorem i gospodarzem był kanclerz Niemiec – Bismarck. Granice państw afrykańskich do dnia dzisiejszego są w większości proste, dzięki niemieckim linijkom użytym wówczas w Berlinie (np. granica Sudanu z Egiptem – 1200 kilometrów, idealnie równoległych do równika). Podzielono kontynent według własnego widzimisię, nie zwracając uwagi na ludność tubylczą, a na koniec europejskie mocarstwa podbiły te tereny, poddając je intensywnej i rabunkowej eksploatacji, bogacąc się przy tym niemiłosiernie. Dlatego też Niemcy mają poczucie winy i wstydu wobec Afrykańczyków, a efektem tej sprawy jest kwestia nachodźców. Nieprzypadkowo pigmentalnie uposażeni inżynierowie wchodzą w Niemcy jak w masło, bez wielkiego sprzeciwu gospodarzy. Ta potężna tolerancja na wybryki i „incydenty” nachodźców może dziwić w Polsce (która nigdy nie rozrabiała w Afryce), ale Niemcy mają brzemię historyczne, które uzasadnia ich gościnę wobec oliwkowych młodzieńców. Niemcy wiedzą, że ich dziadowie wyprawiali w Afryce dużo gorsze rzeczy, dlatego teraz starają się to w jakiś sposób zrekompensować. W wyniku Pierwszej Wojny Światowej Niemcy straciły terytorium, podpisały Traktat Wersalski, a zasądzone odszkodowania były gigantyczne, skończyli je spłacać całkiem niedawno (robili to bardzo grzecznie). Po II Wojnie Światowej Niemcy również wypłacili gigantyczne odszkodowania (niestety nie Polsce). Dlatego Niemcy są mentalnie i moralnie przyzwyczajeni do rozliczania się ze swoich nieudanych mocarstwowych ambicji. Oni wiedzą i rozumieją, że skoro była zbrodnia, to musi być i kara. W przypadku Polski – była zbrodnia, ale kary nie było. Spora część niemieckich antyfaszystów zdaje sobie z tego sprawę i byłaby skłonna wypłacić nam odszkodowanie za wojnę. Dlatego powinniśmy tę sytuację wykorzystać i próbować informować zwykłych Niemców o naszych roszczeniach. Większość z nich pewnie nawet nie wie, że Polska nic nie dostała, bo w szkole ich tego nie uczą, w mediach też o tym nie usłyszą. Wystarczy ich tylko uświadomić, a uzyskamy cichego, ale licznego sprzymierzeńca, któremu wstyd za grzechy swoich przodków. Niestety – wielu Niemców jest już zmęczonych nachodźcami i zaczynają się przez to radykalizować. Szkoda, że nie wysunęliśmy swoich roszczeń 10 lat wcześniej, wtedy Niemcy byli dużo bardziej skłonni do tego typu spraw. Dzisiaj – przeciętny Niemiec ma po dziurki w nosie sytuacji, gdy ktoś obcy chce od niego pieniądze za grzechy jego dziadków.

Rząd PiS nie wystawił konkretnego rachunku za reperacje, ale mówi się o bilionie dolarów. Kwota gigantyczna, zaporowa. Jest to około 28% niemieckiego rocznego PKB. Dla Polski byłoby to około 200% PKB, więc spłacilibyśmy wszystkie swoje długi i jeszcze ponad połowa by została do zainwestowania (albo rozkradzenia). Realnie rzecz biorąc – są marne szanse, że cokolwiek dostaniemy. Gdyby tak było – rozwinęlibyśmy się na tyle, że już nikt w Polsce nie godziłby się tyrać w niemieckiej hali za 400 euro netto, a rezerwuar półdarmowej siły roboczej z Polski jest bardzo istotny dla niemieckiej gospodarki. Ponadto Niemcy nie wypłacą ani grosza, żeby nie otworzyć precedensu. Gdyby zapłacili 1% z tego, co chcemy, wtedy domagalibyśmy się reszty. To tak samo, jak z relokacją nachodźców – najpierw mielibyśmy wziąć 7.000, a potem, skoro już wzięliśmy, to jeszcze z pół miliona, bo przecież biorąc pierwszą ratę – zgodziliśmy się na program. Dlatego Niemcy będą chcieli wyciszyć temat za wszelką cenę. W latach 1989-2015 daliby w łapę komu trzeba i sprawa byłaby załatwiona. Na szczęście Kaczyński jest nieprzekupny (inaczej mieszkałby w pałacu jak Radek Sikorski, a nie w kiepskiej jakości, niewielkiej willi) i mam nadzieję, że nie odpuści tematu. Wystarczy regularnie grzać sprawę w rządowych i prorządowych mediach, a lewactwo również będzie o tym ciągle mówiło (oczywiście w sposób krytyczny i prześmiewczy, ale mimo to będą mimowolnie nagłaśniać sprawę). Potencjalna droga do odszkodowań jest bardzo długa, więc należy zacząć od debaty i informowania społeczeństwa niemieckiego, że taki temat w ogóle istnieje. Kaczyński nie ryzykuje zbyt wiele, bo Niemcy i tak od 2 lat chcą go obalić na wszelkie możliwe sposoby, więc z ich strony zagrożenie nie wzrośnie, bo już jest maksymalne. Planem minimum na dzień dzisiejszy jest to, żeby Niemcy przestali pisać o „polskich obozach” i oskarżać Polaków o nazistowskie zbrodnie. Jeżeli to się uda, to możemy pójść za ciosem i zacząć walczyć o realne pieniądze.

RacimiR, 5.08.2017

PS: Na koniec medialny komentarz na temat ostatniej oprawy kibiców Legii. Najpierw Polsat, potem TVN.

Widzami TVN-u zwyczajnie gardzę. Jeśli po takim materiale jesteście w stanie kliknąć pilotem na stację z żółtym znaczkiem, to zwyczajnie rozmijamy się w kwestiach absolutnie podstawowych. To nie jest nawet forma krytyki. To bezczelna niemiecka propaganda w tak chamskim wydaniu, że po obejrzeniu tego fragmentu czułem się, jakby ktoś przyłożył mi w gębę. To jest materiał przeznaczony dla niemieckiego widza, żeby podbudować jego ego i postawić ofiarę w roli petenta. Jako Polak, nie byłbym zwyczajnie w stanie wypuścić takiego materiału do emisji.Wrzucam zestawienie materiału z Polsatu i TVN.

Opublikowany przez Lemingopedia na 4 sierpnia 2017

94 myśli nt. „Reperacje wojenne od Niemiec

  1. Skoro już artykuł o reparacjach to wspomnę o tym że powinniśmy również ubiegać się o reparacje od Rosji. Pewnie Putin by tylko nas wyśmiał ale zawsze warto spróbować.

    od RacimiR: Putin by pewnie umarł ze śmiechu. Od Niemców byłoby łatwiej, bo oni się uważają za ostoję praworządności i sprawiedliwości, a sprawa niewypłacenia odszkodowania mocno podważa ich autorytet. Rosja ma wszystko w dupie i nawet nie ukrywa, że jest reżimem totalitarnym. Poza tym Rosja nie niszczyła mienia na masową skalę, a mordowali mniej i to rękami Żydów. Co nie zmienia faktu, że Polska odniosła dzięki nim równie wielką szkodę, co z rąk niemieckich.

    • od kuba9131: Patrząc dalej w przeszłość to Rosja to kraj który wyrządził nam najwięcej krzywd tzn. walczyliśmy z nimi od 16 wieku czyli od kiedy Rosja istnieje. To Rosja zorganizowała rozbiory a zabór rosyjski był (obok pruskiego) miejscem gdzie Polacy mieli mocno uprzykrzone życie.

      od RacimiR: To prawda, Rosjanie to zawsze byli dzikusy, ale trzeba pamiętać, że Niemcy do drugiej połowy XIX wieku były podzielone na dziesiątki małych, konkurujących między sobą państewek, dlatego jako całość przez całe stulecia byli niegroźni. Zjednoczone Niemcy istnieją praktycznie 150 lat, a już mają na koncie 2 (czyli wszystkie) wojny światowe, holokaust i konferencję w Berlinie (zbrodniczą kolonizację Afryki) – całkiem niezłe „osiągi” w „krzewieniu demokracji” jak na tak młode państwo. Dlatego właśnie tylu tam mieszka antyfaszystów i ludzi o przesadnej wręcz tolerancji. Co gorsza – próbują oni narzucić swój spaczony historią światopogląd w całej Europie.
      Dla porównania – Polska istnieje 1000 lat i nasza największą zbrodnią międzynarodową jest spalenie kukły żyda, nadzianie się na algierski nóż pod kebabem w Ełku i lekkie pobicie Polaka, który bronił niemieckiego kolegi w tramwaju. No, ale to my jesteśmy faszyści…

          • No właśnie, okna była Prusakiem i chyba cały dwór.

            Austria, głupszy kuzyn Prus, Prusy i same prusaki.

            Rosjanie zbudowali nam uniwersytety, Prusacy rugowali j. polski zewsząd.

            Wiem, że nienawidzicie ruskich, ale już bez przesady!

          • Austria często walczyła z Prusami m.in o Śląsk, w późniejszym okresie będą walczyć o to który kraj zjednoczy Niemcy a wygrają te drugie więc nie nazwałbym ich ,,kuzynem Prus”. W dodatku Habsburgowie to katolicy a Prusacy to protestanci (inne odłamy chrześcijaństwa).
            Rosjanie też zbudowali nam cytadelę (czyli więzienie) w Warszawie gdzie umieszczali Polaków patriotów.
            Rosjanie wysyłali Polaków na ,,wycieczki krajoznawcze z biletem w jedną stronę” na Syberię zwłaszcza po powstaniach.

          • Austriacy to tak naprawdę Niemcy. Dopiero po WWII wymyślili sobie, że są innym narodem, tylko po to, żeby odciąć się od odpowiedzialności.

            Katolicyzm Habsburgów ograniczał się zaś do wycierania sobie gęby wiarą i do zjednywania sobie w ten sposób katolickich sojuszników (np. Polska za Jana III Sobieskiego).

          • Wszystko to prawda, zgadzam się z tym.

            Nie mam zamiaru bronić ewidentnych zbrodni wobec nas, ale akurat za rozbiory winę ponoszą NIEMCY, dlatego napisalem: bez przesady z tą nienawiścią do Rosjan i obarczaniem ich za wszystko bo to jest żałosne.

        • Po Warszawie chodzi niejaki „Jabłonowski” i opowiada jak to Rosja nam budowała uniwersytety i w ogóle Rosjanie mają dla nas serca na dłoniach. I wiele podobnych farmazonów. Jeżeli chcecie go wyprowadzić z równowagi to go zapytajcie z czego on żyje, kto mu płaci za codzienne bieganie po mieście…. 😀

          od RacimiR: Też nie mogę zdzierżyć tego chłopa. Wyskoczył jak Filip z konopii, straszny populista, ponoć człowiek Grzegorza Brauna. Samego Brauna lubię, ale jeżeli on otacza się takimi ludźmi to kiepsko to widzę. Ostatnio Jabłonowski przywalił komuś w cymbał – klasycznie po bolszewicku – bez ostrzeżenia od tyłu (jest na youtube). Polski honor i duma rycerska nie pozwala na takie zachowania – należy wyzwać na pojedynek, albo przynajmniej wypowiedzieć magiczne „uważaj, bo zaraz ci jebnę”. Gdyby do mnie wyskoczył z taką krzywą akcją, to ocknąłby się w szpitalu (mimo,ze z natury jestem bardzo opanowany).
          Jakiś dochód ma pewnie z youtuba (reklamy), bo jego filmy mają dosyć dużo wyświetleń. Przy próbie obejrzenia filmu z tłumaczeniem się z tego ciosu wyskoczyło mi, że mam najpierw zapłacić 25zł 🙂 Co nie zmienia faktu, że może mieć też inne źródło utrzymania.

          • Czasem trochę nudzi, ale generalnie lubię słuchać p. Jablonowskiego.

            Źle mówi?!

            od RacimiR: Mówi dobrze w 90% – są to umizgi do elektoratu prawicowego, aby zdobyć zaufanie. Ale nieraz jak coś palnie, to nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Rosją od niego czuć na kilometr.

          • Kolega spasiony grubas z PiSu/platformy czy tam partii Korwin prawdopodobnie zapomniał że nie jest w internecie tylko w rzeczywistości gdzie za cwaniakowanie można dostać klapsa, zresztą po tym gdy to nastąpiło zamiast podjąć rękawicę popłakał się i zawołał policję, typowy frajer. Możecie szydzić z Jabłonowskiego ale nie podwazycie tego kto założył UW oraz istnienia królestwa polskiego w latach 1815-1832. Prawda jest taka że naszym odwiecznym śmiertelnym wrogiem są Niemcy, osobiście wierzę że kiedy pierwszy Polak spotkał pierwszego Niemca to dali sobie po ryjach i tak już zostało do dzisiaj, nikt nie wyrządził nam tyle krzywdy co te niemieckie lachudry które od zawsze uważały nas za podludzi, czy to krzyżacy czy ssmani czy komisarze europejscy. W całej historii chyba tylko raz mieliśmy sztamę za czasów Adolfa i mogliśmy razem zniszczyć komunizm czego nie wykorzystaliśmy gdyż rozegrali nas inni śmiertelni wrogowie czyli Angole. Już nie chce mi się wymieniać krzywd ze strony tych skurwieli więc zapytam tylko kiedy oni nam zapłacą reparacje za to że w 39 nas wepchnęli pod ciężarówkę z gruzem? Kto najperw nas wykrwawił a potem sprzedał? Kiedy oddadzą nasze złoto?

            od RacimiR: Masz ogólnie rację, ale „rękawica” to nie jest klaps z z partyzanta, gdy rywal jest odwrócony plecami. Mógł go wyzwać, gdyby gruby stchórzył, to wyszłoby na to samo, a wyglądałoby bardziej wyjściowo i honorowo. Z Niemcami 100% zgoda.

          • „Jabłonowski” to opłacona, rosyjska agentura. Jego wiedza to wyuczone na pamięć teksty. Rzeczywiście ładnie mówi, bo jest z zawodu aktorem. Jednak Leszek Żebrowski już więcej nie chce go widzieć, bo po jednym spotkaniu stwierdził, że to hochsztapler. Jego odpowiedzią na niewygodne pytanie jest stek bluzgów, a ostatnio wziął się również za rękoczyny. Przykre jest, że tylu ludzi podchodzi do tego komedianta bezkrytycznie i daje się łapać na ładne opowiastki. Spytajcie go z czego żyje, kto mu płaci za codzienne bieganie z mikrofonem po Warszawie – usłyszycie wtedy piękny język pana „Jabłonowskiego”. A i w pysk można oberwać…..

          • Aha, no to skoro tw Leszek, entuzjasta powstania Warszawskiego tak powiedział to nie mam pytań. Uwierz mi że ruscy agenci nie biegają po Warszawie w furazerkach tylko ewentualnie wyprowadzają astronomiczne pieniądze z wojskowej akademii technicznej albo robią jeszcze jakieś inne ciekawe rzeczy aczkolwiek raczej nie są to obchody z okazji urodzin Romana Dmowskiego. Fajnie że masz ciśnienie na Ruskich agentów ale szukasz ich raczej pod złym adresem. Masz, podeślę Ci jednego https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Bronisław_Komorowski można ich wyśledzić na Wikipedii.

            od RacimiR: Komorowski to na 100%, ale czemu również nie Jabłonowski? W agenturze najważniejsze to dobry kamuflaż i zaufanie miejscowych.

          • Pozwolisz że odwrócę pytanie i zapytam dlaczego tak? Generalnie do doszedłem do wniosku że bardzo łatwo w dzisiejszych czasach zostać ruskim agentem. Mówisz źle o banderowcach? O to na pewno jesteś Ruski gent i chcesz popsuć nasze dobre relacje z Ukrainą. Nie podobają Ci się stany/Izrael/UE? O ty Ruski agencie, jak nie unia to co? Już byś chciał do Putina! Trochę jak z antysemityzmem, podpadniesz komu trzeba i z automatu zostajesz ruskim agentem/antysemitą, ostatnio ruskim agentem został nawet Macierewicz. Wydaje mi się jednak że czasem warto mieć jakieś kwity na poparcie takich oskarżeń zwłaszcza jeśli wysuwa się je wobec kogoś publicznie. Obstawiam że podobnie pomyślał Jabłonowski któremu Polski honor i duma rycerska nakazała wypłacić klapsa grubasowi który go ponawiał o zdradę ojczyzny.

            od RacimiR: Twardych dowodów nie ma, ale są pewne podejrzenia. Po pierwsze – jest to człowiek znikąd, coś jak Bartoszewski. Bardzo niewiele wiadomo o jego przeszłości. Nie wiadomo z czego się utrzymuje. Nigdy nie powie złego słowa na temat Rosji. Z jednej strony – udaje patriotę i prawicowca, ale z drugiej strony – jego zdolności koalicyjne są zerowe i według niego całe środowisko prawicowe (i tak już dość skłócone) to zdrajcy i sprzedawczyki – a tylko on jest ten prawdziwy i nieskazitelny. Jabłonowski mi przypomina pastora Chojeckiego (tylko tamten jest proamerykański i ma bardziej przejrzyste finanse oraz przeszłość) – obaj to niby patrioci, ale wszyscy wokół to kurwy i chuje – od Ziemkiewicza, przez Kukiza po Michalkiewicza. Dzięki takim ludziom jak oni polska prawica jest rozbita i jak najbardziej zależy na tym Rosji, która woli w Polsce klimaty „sorosowe”, bo wtedy kraj jest słaby i bezbronny.

          • Siema
            Jabłonowski może pięknie mówić na różne tematy, ALE wystarczy posłuchać co mówi o naszych „wyzwolicielach” i kto mu imponuje.
            1 https://www.youtube.com/watch?v=yYsq1baHmUU
            2 https://www.youtube.com/watch?v=GJQa6h2WjXw
            I jeszcze bonus jego kolega co na początku latał z rosyjską flagą na mundurze.
            https://www.youtube.com/watch?v=9eqIVnwB1KI

            Ad2 RacimiR jak oceniasz materiał Maxa o Dudzie? I czy Będziesz robił materiał o działaniach prezydenta odnośnie sądów?

          • No i co w związku z tym że nie znamy jego przeszłości? Ja o tobie też raczej nie przeczytam nic na Wikipedii, powinienem z tego powodu przestać czytać twojego bloga? Nie rozumiem też jaki jest problem z jego finansami, przecież to nie jest żadna tajemnica że gość jest aktorem czyli zapewne utrzymuje się ze swoich aktorskich zarobków, zawód jak każdy inny. O ile celnie podsumowales Chojeckiego to stawianie go na równi z Jabłonowskim już raczej nie trafione. Z tego co zaobserwowałem to Jabłonowski w swoich wystąpieniach życzliwie wyrażał się względem Michalkiewicza, Brauna, Ziemkiewicza, Cejrowskiego i Pawłowicz. Mobilizował Polaków do organizowania się, kandydowania do samorządów i oddolnego przejmowania Polski, apelował do środowisk kibicowskich i patriotycznych by ci jakoś konstruktywne ukierunkowali swój zapał i przejeli władzę w Polsce. Polacy do władzy! Ciężko to nazwać rozbijaniem prawicy, ja bym to nazwał pracą u podstaw. Wyrażał się również życzliwie względem Rosji, i co z tego? Czy bycie dobrym Polakiem obligatoryjnie musi iść w parze z nienawiścią do Ruskich? Nie mieści wam się to w głowach że są też ludzie do Ruskich pozytywnie nastawieni i nikt im za to nie płaci, a wiecie kto był prorosyjski? Roman Dmowski, jeden z ojców naszej niepodległości zakładał że głównym wrogiem Polaków i wszystkich Słowian są Niemcy więc w pierwszej wojnie musimy opowiedź się po stronie Rosji której zwycięstwo da nam niepodległość. Koncepcja ta upadła na skutek rewolucji bolszewickiej zasponsorowanej przez Niemców co jednak nie zmienia faktu że przedstawiciele ruchu narodowego byli prorosyjscy.

    • gdyby chcieć reparacji od Rosji to trzeba by policzyć im za cały okres do 89 roku! Rząd Rosji NIGDY nie zgodzi się na jakiekolwiek choćby nawet symboliczne odszkodowania! Szkoda czasu!

      • Niestety bolszewicy wygrali wojnę i jako zwycięzcy napisali historię, w związku z tym ciężko żeby jako zwycięzcy dzisiaj płacili komuś reperacje. Co więcej alianci postawili nas w takiej sytuacji że z sojusznikami naszych sojuszników łączył nas pakt Sikorski-majski i formalnie nigdy nie byliśmy w stanie wojny.

  2. Świetny opis sytuacji. Nie ma co jednak liczyć na odszkodowania od Niemiec. Pocieszeniem jest jednak fakt tego iż Niemieckie miasta spłoną. Wszystko dzięki muzułmanom

    od RacimiR: Marne pocieszenie, tym bardziej, że do Kalifatu Niemieckiego mamy całkiem niedaleko.

    • Do obecnego pokolenia należy określenie strategii wzgledem państwa niemieckiego i wybranie co jest lepsze dla Polski :
      – istnienie kalifatu niemieckiego ( Merkel forsuje islamizacje RFN-u )
      – sytuacja pośrednia istnienie wielu niezależnych kaliatów oraz Niemcy w stałym konflikcie z buntowniczymi obszarami Niemiec zdominownych przez prawo szarii
      – kompletny chaos panujący za Odrą połączony z bezkarnością i paraliżem państwa wobec intifiady dzielnic których płoną samochody i domy .
      Przypuszczam że biurokracja i elity biurokratyczne chcą preferują kontrolowana islamizację Niemiec dostrzegajać w tym szansę dla siebie .

      od RacimiR: Wydaje mi się, że to przebiegnie również terytorialnie – dokładnie tak, jak w czasach 1945-90, czyli wschód (bez lewackiego Berlina) vs zachód. Kalifat będzie najsilniejszy w Zagłębiu Ruhry, Kolonii i Frankfurcie.

      • Myślę, że powinniśmy działać na rzecz odtworzenia NRD i uznać, że anschluß NRD przez RFN odbył się z rażącym pogwałceniem zasad obowiązujących w cywilizowanym świecie. Nie było referendum (a nawet Hitler zrobił referendum w Austrii, a Putin na Krymie). NRD gospodarczo wyszło na tym jak Polska – niby dostali jakieś pieniądze, a tak naprawdę to doprowadzono ich przemysł do ruiny.

        Odtworzone NRD byłoby wygodnym buforem między Polską a Kalifatem Niemieckim.

        od RacimiR: To jest jakaś myśl – mogliby nawet wejść do V4. Problemy są dwa – lewacki Berlin oraz dziesiątki ośrodków dla nachodźców, które funkcjonują na terenach NRD.

        • „Lewacki Berlin” nigdy formalnie nie był częścią NRD, więc można zrobić enklawę – taki Westberlin, może trochę większy niż poprzednio.

          Gdyby NRD odzyskała niepodległość, to nie będzie problemu z deportowaniem nachodźców, bo są albo obywatelami RFN, albo azylantami RFN, więc niech idą do swojego kraju.

          Warto byłoby już powoli zacząć nad tym pracować, zrobić jakąś domenę typu freiddr-kropka-org, lub po prostu ddr-kropka-org i umieszczać tam artykuły:
          – ostalgiczne
          – antyliberalne
          – islamosceptyczne
          – kulturowo-regionalne, odwołujące się do regionów sprzed II Rzeszy (Saksonia, Brandenburgia) i podkreślające ich odrębność kulturową (nota bene Niemcy robią dokładnie taką samą separatystyczną dywersję na Śląsku i na Kaszubach)
          – newsy lokalne (tzn. dotyczące całego NRD, ale ostentacyjnie pomijające stare RFN)
          – jakieś moderowane forum, żeby zaktywizować społeczność
          Sam chętnie bym się za to wziął, ale po niemiecku umiem tylko „ja”, „nein” i „Hitler kaputt”. A tu nie dość, że trzeba dobrze znać niemiecki, to jeszcze używać dialektów z terenów NRD.

          od RacimiR: To jest sprawa samych NRDowców, jak zechcą to to zrobią, choć pewnie po trzech dniach mieliby w domu ichnie ABW o 6 rano.

          • Ichnie ABW jest jednym z powodów, dla których uważam, że warto im w tym pomóc, chociażby od technicznej strony. Drugim powodem jest to, że właściwie to jest nasz interes, żeby osłabiać RFN i żeby mieć bufor.

            od RacimiR: Tego nie mogą zrobić Polacy (ani nikt inny prócz Niemców), bo idea od razu zdechnie z powodów o agenturalność.

          • Jakoś mimo oczywistej agenturalności lub oskarżeń o agenturalność nie zdechły:
            – KLD/UW/PO
            – RAŚ
            – ruch hippisowski w USA
            – NSZZ „Solidarność”
            – rozmaite partie lewicowe w Europie Zachodniej
            – rozliczne NGO na całym świecie
            Wręcz przeciwnie, przynajmniej niektóre z wyżej wymienionych przedsięwzięć osiągnęły założony sukces.

            od RacimiR:: RAŚ praktycznie zdechł po tym, jak w sejmiku zrobił koalicję z PO. Średnia wieku w RAŚ jest chyba nawet wyższa, niż w KOD. Reszta wymienionych przez Ciebie kręgów to ideologicznie jedno i to samo.

  3. W mojej rodzinie niemcy pozbawili życia 7 osób, o tylu wiem na pewno być może więcej, dziadek pamięta te czasy, jedyny z trojga rodzeństwa przeżył wojnę, ojca zabili mu niemcy, całkowita nędza i głód.
    Do końca życia nie pogodzę się z tym w jakich warunkach musiał żyć. Sprawa reparacji jest dziejową niesprawiedliwością pokazującą jak niski status ma nasz kraj, niemcy śmieją się nam prosto w twarz słysząc o tym.

  4. Nie zgodzę się z opinią, że szanse na reparacje wojenne są znikome tudzież zerowe. Szanse są duże! Niedawno afrykańska Namibia (dawna kolonia niemiecka) wystąpiła do amerykańskiego sądu o odszkodowanie finansowe od Niemiec za masowe mordy i tortury na ludności tubylczej. Namibia wygra i Niemcy będą grzecznie płacić. Chodzi o 30 mld euro.

    od RacimiR: Namibia to inna para kaloszy. Przede wszystkim są pigmentalnie uposażeni, przez co mają duży bonus od politycznej poprawności. Po drugie – kwota wynosi 3% tego, co należy się Polsce, dla Niemiec nie jest to aż tak wiele. Po trzecie i najważniejsze – Niemcy wypłacając odszkodowanie Polsce zniewczyliby wiele lat swojej własnej polityki historycznej (oraz wynajętych Żydów, jak Hartman, Bartoszewski czy Michnik) – oficjalna linia jest taka, że Niemcy to ofiary nazizmu, więc wypłata kasy spowodowałaby naturalne pytanie w Niemczech „dlaczego ofiary mają płacić”. Dlatego sądzę, że nie zapłacą.

    • No ale Niemcy płacą reparacje wojenne innym krajom (m.in. Francji i Wielkiej Brytanii), więc ta ich polityka historyczna dotyczy tylko Polski, a nie historii w szerokim jej rozumieniu. W niemieckich mediach nie mówi się o holenderskich, austriackich, czeskich obozach śmierci tylko o polskich. Bo sobie na to pozwoliliśmy.

  5. Witaj Raicimir. Od dwóch dni mam twittera, akurat miałem czas. Porobiłem kilka memów odnośnie normalizacji Islamu przez Woodstock http://wolnosc24.pl/2017/08/03/u-owsiaka-nauczysz-sie-jak-wiazac-hidzab-warsztaty-dla-nowoczesnych-kobiet-na-przystanku-woodstock/. Chyba moje działania miały efekt bo dwa razy PrzystanekWoodstock do mnie napisał. Co dziwne odpowiedzieli na tweeta w którym wyśmiewałem ich propagandę odnośnie boleriozy pytając co na to kleszcze. Daje rade:) mam na razie 2 followersów wiec jak mozecie ludzie to polubcie mój profil. Rzuciłem też tweeta który ma już 1400 interakcji z przerobionym logo UEFA https://twitter.com/icanseezero/status/893694590116659200 . Pozdro

    od RacimiR: Fajnie i powodzenia, ale nie spamuj tu za dużo, bo już drugi raz to wklejasz (pewnie nie tylko tu). Obroń się jakością profilu, a nie spamem, a wówczas followersi sami się znajdą. .

  6. Chcemy roszczeń od Niemców – no wszystko pięknie, popieram, bo np. rodzina mojej babci i mojego dziadka w wyniku pacyfikacji wsi straciła prawie cały dobytek (Niemiachy zabrały i spaliły cały inwentarz żywy i sprzęty gospodarskie). Niestety, cała sprawa jest chyba głównie propagandowa i służy zaktywizowaniu elektoratu twardego PiS, względnie walce o politykę historyczną i odkłamanie historii – co jest słuszne. Co do realnej możliwości uzyskania reparacji, jest jednak kilka „ale”:

    1) Nie ma za bardzo drogi prawnej, aby te odszkodowanie uzyskać – w sądach niemieckich, polskich mogą o nie walczyć co najwyżej pojedyncze osoby i brak jest Trybunału międzynarodowego, który by taką sprawę rozpatrzył państwo vs państwo;

    2) Dyplomatycznie nie jesteśmy na tyle mocni, aby po prostu wymóc to na Germańcach, którzy zbędą nas czczym słówkiem gdy przyjdzie nasz ambasador albo minister do Kanclerz Makreli, a w kuluarach zabiją nas śmiechem. Nie mamy argumentu siły, nie mamy jak wymusić tego drogą dyplomatyczną;

    3) Sprawa zrzeczenia się roszczenia przez władze PRL – może i Bierut był marionetką sowiecką, ale z punktu widzenia prawa, pełnił funkcję w organach władzy państwowej i miał zapewne upoważnienie (kwestia do zbadania, niech nam dadzą te jego świstki) do działania. Co to znaczy dla nas… Otóż nasze władze uznały po końcu PRL, że III RP to następca prawny PRLu i np. przejmujemy jego długi. Jest więc ciągłość prawna pomiędzy obecną Polską a starym PRL. To chujowe, podłe, złe, ale tak się stało i trudno to obejść. Jedyna nadzieja to to, że może będzie można wykazać, że porozumienia z NRD nie mają mocy prawnej, bo trzeba było zawrzeć odrębne porozumienie w sprawie granic z RFN-em po tym jak tamci inkorporowali NRD.

    Także moim zdaniem szans na reparacje nie ma, ale może uda się narobić siary i dymu Niemcom i temat ten jak oprawa Legii Warszawa na meczu z Astaną rozniesie się po świecie. Jakieś osiągnięcie z punktu widzenia polityki historycznej może będzie. Jeśli dyplomatołki z PiS poprowadzą to dobrze.

  7. Odnosnie ziemi odzyskanych czy tez uzyskanych po wojnie kosztem Niemiec. Pamietajmy ze te ziemie nigdy,przenigdy nie nalezaly do Niemcow historycznie. Sa to ziemie zagrabione podstepem oraz ludobojstwem nakezace od zawsze do Polakow lub innych etnicznych slowian zachodnich.. Nawet ci „Niemcy” ktirzy tam potem mieszkali to zgermanizowani slowianie. I tak bylo az do Laby i dzisiejszego Hamburga. Niemcy zadnych praw do tych ziem nigdy tak naprawde nie mieli.

    • Chciałem coś w ten deseń napisać. „Ziemie Odzyskane” mają swoją nazwę nie przez przypadek, tylko z konkretnego powodu.

  8. W pierwotnej wersji bylo „przebaczamy i prosimy Boga o wybaczenie”. Czyli nie „wybaczcie nam” tylko „niech Bog tez wam wybaczy”.

  9. No, ja to byłabym za postawieniem słupków granicznych na granicy z Niemcami, i to pilnowanych od naszej strony. Podejrzewam, choc mogę się mylić, ze to stamtąd pochodzą ci beżowi goście, którzy w charakterze forpoczty coraz częściej pokazują się na ulicach naszych miast. Sądzę też, że w pewnym momencie mogą oni przelać się przez granicę, której praktycznie nie ma. Dlatego nie jest to jakaś straszna groźba ze strony Niemiec. Niemcy zresztą nie kryją, że najchętniej wyjechaliby do nas czołgami i zaprowadzili swoje porządki, wiec możliwość napsucia im krwi za pomocą domagania się słusznych odszkodowań jest całkiem w porządku. Nawet jeśli ostatecznie nic z tego nie wyjdzie

  10. Siemano, wtrące 3 grosze:

    Jak dla mnie, to cała sprawa polega na tym żeby coś zrobić z faktem, że straszą nas odebraniem dotacji. Kaczory uznały widocznie, że „jak oni straszą nas, to my postraszymy ich”, i prawdopodobnie skończy się tak, że uniokraci stwierdzą, że nie było sprawy z dotacjami, a my, że nie było sprawy z tymi odszkodowaniami.

    Ekonomicznie jesteśmy słabi, ale podczas wojny Polacy przewyższyli moralnie całą Europę. Należy to wykorzystywać propagandowo, ponieważ (jak zauważyłeś) propaganda zachodnia jest mocno wyczulona na punkcie sprawiedliwości społecznej. Sprawia to, że zachowanie przyzwoitych Polaków w latach 39-56 stanowi pewien kapitał.

    od RacimiR: Fundusze Unijne i ich rozdział to skomplikowane wzory matematyczne, nie da się „ot tak” ich edytować, żeby akurat Polska dostała jak najmniej. Sprawa Funduszy jest schyłkowa z innych powodów: 1) odpadła Wielka Brytania jako bogaty płatnik 2) przybyła Rumunia, Bułgaria i mniejsze kraje, które są biedniejsze od nas, a najwięcej hajsu idzie w stronę najbiedniejszych, 3) Unia jest bankrutem, więc kasy w ogólnej puli będzie na pewno dużo mniej mniej. Dlatego nawet, gdyby PO wróciło do władzy i znów bylibyśmy „prymusem Europy”, to i tak dostaniemy dużo mniej pieniędzy, niż w ostatnim rozdaniu. Oczywiście gdyby nadal rządził wtedy PiS, to przekaz TVNów będzie jasny – „to przez nich dostaliśmy mniej forsy!!!!!!!!!111”
    Na szczęście najbardziej potrzebne inwestycje infrastrukturalne zostały zakończone lub są na ukończeniu. U mnie na Śląsku już zrobiono autostrady i drogi, wymieniono tramwaje i torowiska (jedna z najrozleglejszych sieci na świecie), oczyszczalnie ścieków, kolej, więc teraz z braku laku stawiają za unijną kasę co 10 metrów jakąś chujową siłownię plenerową, gdzie na 10 maszyn – 4 są podwójne, oczywiście nikt tego nie konserwuje i po 2 latach nadaje się to tylko na złom. Albo robią ścieżki rowerowe, czyli istniejące szerokie chodniki brukują pół na pół kostką betonową o różnych kolorach, a i tak wszyscy chodzą i jeżdżą całą szerokością. Zmniejszenie dotacji nie będzie aż takie straszne.
    Z „trzech antypolskich tenorów” (Schulz, Verhofstadt, Timmermans) na placu boju ostał się już tylko ten ostatni, w dodatku wkrótce też poleci na zieloną trawkę, bo nie ma poparcia we własnym kraju.

  11. Moralnie niespecjalnie przewyzszalismy europe …bylo zupelnie na odwrot. W okresie międzywojennym bylismy niesamowicie zacofanym krajem wzgledem zachodniej europy (o polsce sie na zachodzie mowilo strzecha – rzuc zapalke a sie spali). Warszawa dopiero sie budowala (a i tak wlascicielem kamienic byli glownie zydzi), przemysl raczkowal glownie odziedziczony po zaborcach.
    Wieksze miasta byly male, szare, smetne.
    Ludzie glownie mieszkali na wsiach czyli chata kryta strzecha, prymitywne metody uprawy, prymitywne maszyny, uprawa roli konno. Buty robocze byly jedne na rodzine, reszta miala drewniaki zwlaszcza dzieci których to w rodzinie bylo kilkoro.
    Mentalność ludzi wiejskich czyli wiekszosci polakow wtedy to chytrosc zawzietosc, ciagle konflikty, pijanstwo, zdrady, syfilis i wszystko co najgorsze…ale klechy (jak i chyba teraz) mialy tak naprawde wladze we wsi i „opiekowaly” sie wiejskimi owieczkami.
    Lekarz byl w wiekszym miescie, policja takze, drogi lokalne polne (po ulewach przejezdne tylko furmanka).
    Motor lub na wsi auto to byla sensacja o ktorej sie mowilo miesiacami.
    I dac uzbroic takich wiesniakow w czasie pokoju w karabiny maszynowe, powszechny dostep do broni to by sie tam wszyscy wyzabijali – a to wg. mnie mogloby skutecznie zatrzymac okupanta, taka wiejska partyzantka, jakby zza winkla z kazdej chlopskiej chaty niemiec dostal wcierry to losy wojny bylyby inne.
    O tym wszystkim o zyciu na wsi opowiadala mi babcia rocznik 1918 w latach 90tych – bardzo trudno mi bylo uwierzyc ze ludzie kiedys tak zyli.
    A porownajcie budynki wiejskie niemieckie na ziemiach odzyskanych – murowane, z lazienkami, wies rrozplanowana zgodnie z niemieckim porzadkiem.

    Zacofanie polski i owczesna mentalnosc ludzi spowodowala ze niemcy weszli w nas jak w maslo.

    od RacimiR: Co do moralności to trudno to zmierzyć. Nie robiliśmy nikomu krzywdy, więc chyba nie było z tym tak źle. Byliśmy też mocno pobożni i prawi. W całej Europie panował wielki antysemityzm, a jednak Polacy żadnych pogromów nie robili, mimo posiadania największej mniejszości żydowskiej.
    Gospodarczo byliśmy na poziomie prowincjonalnej Rosji. Po odzyskaniu niepodległości – Autonomiczne Województwo Śląskie (jedyny uprzemysłowiony region Polski) zajmowało 1.5% powierzchni kraju, a dostarczało około 40% jego PKB. Później się to trochę wyrównało dzięki decyzjom centralnym (np. rozbudowa Warszawy czy budowa COP na ziemiach świętokrzyskich), ale i tak tereny na wschó od Buga to była gospodarczo-przemysłowa pustka. Nie mogło być inaczej, bo byliśmy kolonią zaborców. Kolonia polega na tym, że nie inwestuje się w nią, ale grabi i wyzyskuje. Przez zabory straciliśmy ponad 100 lat rozwoju względem zachodu Europy. Zaborcy nie mieli powodu, aby rozwijać gospodarczo te tereny – woleli inwestować u siebie w macierzach.
    Niemcy weszli w nas jak w masło, bo szykowali się do wojny od dawna i wówczas mieli najsilniejszą armię na świecie, a my byliśmy na pierwszym strzale. Ponadto zaatakowali z zaskoczenia – jeszcze ostatniego sierpnia 1939 roku nikt w Polsce nie wiedział, co się wydarzy nazajutrz. Łącząc to z doktryną blitzkriegu – efekt był nietrudny do przewidzenia – zanim Polacy zdążyli się ogarnąć, przegrupować i rozstawić – było już po zawodach. W dodatku jeszcze nadszedł 18 wrzesień. Mimo to zdołaliśmy zniszczyć około 20% potencjału niemieckiej armii. Nawet takie mocarstwa jak ZSRR i USA nie miały wówczas szans z Niemcami (nie mówiąc o Francji i Anglii) – Stalin nieprzypadkowo kazał przenieść większość zbrojeniówki na Syberię – wiedział, że jeżeli Hitler ruszy na Moskwę od razu w 1939 roku, to też wejdzie jak w masło. Dopiero po 5 latach wyczerpującej wojny i idiotycznych decyzji Hitlera mocarstwa alianckie zdecydowały się na kontratak.

    • Ja tylko przypomnę że Polska broniła się dłużej od Francji, a była zaatakowana przez niemcy i sowiecka rosję. Niemcy wykorzystali moment zaskoczenia atakując Polskę, Francuzi mieli dużo czas żeby przeanalizować sposób ataku i próbować coś zmienić w swoim systemie obronnym.
      Polacy nie kolaborowali z Niemcami jak Francuzi, walczyli na praktycznie wszystkich frontach z Niemcami. Moralnie Polacy bili na głowę moralnie pozostałe kraje. STOP pedagogiki wstydu.
      Polecam filmik:
      https://youtu.be/48ErM06q2Ag

    • Z moralnością nie mieliśmy problemu. Zagłębiając się w temat września 39 roku decydującą role miała przewaga ilościowa i materiałowa Niemiec.
      Przykładowo „siłę” dywizji piechoty polskiej i niemieckiej określano jako równe mimo przewagi w powietrzu, broni pancernej i znacznie większego nasycenia dywizji niemieckiej nowoczesnym sprzętem i środkami łączności. Potencjału przemysłowego nie ma co porównywać, nasz kraj sklecony z trzech kawałków dopiero się rozwijał, powstawały biura konstrukcyjne, inżynierowie nabierali doświadczenia. Niemcy mieli nienaruszony przemysł i kadry inżynierskie po I wojnie i mimo traktatu wersalskiego zbroili się na potęgę, z takim potencjałem zajęło im to kilka lat, u nas było to niemożliwe.

      Aby każdy mógł uzmysłowić sobie potencjał Niemiec przytoczę ich osiągnięcia.
      Do 1939r w Niemczech:
      -oblatano pierwszy samolot odrzutowy
      -zbudowano pierwsze komputery binarne Zussego,
      -przetestowano i doskonalono rakietę A3, prekursora A4 (czytaj V2),
      -stworzono działający system urządzeń radarowych Würzburg i Freya.

      • Polska przegrała II WŚ w sensie militarnym i politycznym. Natomiast obecnie są siły na świecie, które chcą nam dołożyć jeszcze i klęskę moralną, wiedząc, że sami byli cynicznymi świniami i chcą o tym zapomnieć. I stąd się biorą „polskie obozy zagłady”, Jedwabne, „powstanie warszawskie miało na celu wymordowanie reszty Żydów”, „Polacy współuczestniczyli w holocauście” i takie podobne kocupały. Ponieważ wydaje się na takie akcje duże pieniądze, więc i zasięg tych bredni na świecie jest spory i lemingi to kupują. A nasi rodzimi tefałeniarze chcąc dołączyć do ludzi postępowych i nowoczesnych również grzmią na „polskich antysemitów” – patrz Bodnar i Owsiak.
        Dlatego też akcja kibiców Legii zrobiła więcej dobrego w tej sprawie, niż tysiąc not Waszykowskiego. Ich banner oglądali nawet w Brazylii…. 🙂

    • Jak zwykle nieuzasadnione kompleksy względem zachodu. W czasach kiedy my we Lwowie mieliśmy brukowane ulice i kanalizację to w Paryżu srali do rynsztoków. Druga RP również miała spore osiągnięcia jak na te 18 lat względnego spokoju jak choćby wybudowanie Gdyni oraz magistrali kolejowej z górnego Śląska do Gdynii właśnie, COP, reformy itd. Przez cały ten czas doktryna obronna była oparta na koncepcji w ramach której potencjalnym przeciwnikiem byli Sowieci, dlatego na przykład taki nacisk kładziono na kawalerię która na pewno sprawdziła by się na wschodnich stepach i bezdrożach. Nikt nie spodziewał się zagrożenia ze strony niemieckiej, republika weimarska była spacyfikowana i słaba a iii rzesza do 39 roku była naszym sojusznikiem. Koncepcja becka była taka że jak zawrzemy sojusz z zachodem to Niemcy zostaną zaszachowane i do żadnej wojny nie dojdzie. W momencie kiedy było już wiadomo że to nie wypali a my między Rosją a Niemcami, otoczeni z każdej strony nie mieliśmy żadnych szans, powinniśmy byli się poddać jak Czesi i zachować polską krew. Lubimy się wyśmiewać i wywyższać ponad Czechów ale ich zginęło 20 tysięcy a nas 6 milionów. Dlaczego mamy się czuć lepsi? Dlatego że agentura w szeregach AK doprowadziła do powstania Warszawskiego? Obecnie polska znów jest generalną gubernią w ramach UE i choć wybory wygrało stronnictwo amerykańsko-izraelskie to jakoś nie dostało ono zielonego światła na pacyfikację opozycji postubeckich TVNow itd. W kontekście żydowskich roszczeń majątkowych warto się zastanowić kto będzie ewentualnym beneficjentem tych niemieckich reperacji, mam takie przeczucie że powinniśmy odłożyć tę kwestię do czasu aż całkowicie odzyskamy niepodległość.

      • Czesi nie mieli 3-6 mln zydow jak u nas, a na wytepieniu zydow glownie szwabom zalezalo.
        Niemcy gratisowo wczesniej dostali kawalek czechoslowacji wraz z przemyslem zbrojeniowym ktore pozniej wykorzystali w walce (decyzja zachodu w imie pokoju), a potem wzieli cala Czechosłowacje.
        Zamaiast sojuszy z niemcami lub rosja moglismy zwiazac sie z czechoslowacja i wegrami, no ale nie chce gdybac historii.

        3/4 polakow mieszkalo na wsi w okresie międzywojennym, o zacofaniu juz pisalem wyzej z opowiesci babci, rodzynki typu lwow, COP, gdynia, slask byly ale to kropla w morzu potrzeb.
        Niemcy, francja mieli multum takich rodzynkow (2.5mln polakow wyemigrowalo za praca na zachod i do usa, rzut beretem robotnicy wyjezsdzali do francji do pracc w kopalniach i na roli, poczytajcie w wikipedii, analogiczna sytuacja jak obecnie).

        My swoja szanse w eurropie stracilismy w 17wieku prZez szlachte co doprowadzilo do rozbiorow (przez pijanstwo zasciankowosc, prywate ponad interes narodu, mozna dslugo wymieniac).

        Obecnie dogonic zachod moglibysmy w kilka dziesiecioleci ale musielibysmy ciezko pracowac jak japonczycy czy korea Południowa, no ale to azjaci a my z tego co widzę idziemy w stronę państwa opiekunczo socjalnego – morawiecki zapowiada kolejne podatki pod hasłem „uszczelnianie vat”, wiecej fotoradarow bedzie, podwyzki podatku od nieruchomosci i lista wzrasta, widac brakować zaczyna na xxx+ gdzie za xxx podstaw cokolwiek.
        No ale zobaczymy co to za 2 lata wyjdzie, moze kolejne 2 miliony stad zwieje, kto wie.

        od RacimiR: Dogonimy zachód w ten sposób, że ten zachód cofa się w rozwoju. Już teraz pod względem stopy życiowej jesteśmy na poziomie Portugalii, a wyżej od Grecji. 10 lat temu było to nie do pomyślenia.

        • Tak tak, wszystkie te ofiary to oczywiście żydzi z polskich obozów śmierci. Prawda jest taka że Auschwitz powstało z myślą o Polakach a holokaust Żydów rozpoczął się w 42 roku co miało podłoże ekonomiczne i było spowodowane pierwszymi porażkami na froncie wschodnim. Wiadomo że te obozy pracowały na rzecz niemieckiego i AMERYKANSKIEGO przemysłu. Dziś jude całą martyrologię obozów i wojny zagarnęli dla siebie choć wcale nie koniecznie zginęło ich tam więcej niż naszych. W każdym razie nie było by ani tych polskich ani żydowskich ofiar gdyby nie błędne decyzje idioty becka w 39. W grę wchodziła raczej tylko opcja niemiecka, sojusz z Czechami raczej też skończył by się klęską biorąc pod uwagę sowietów za placemi, zresztą Czechów rozebraliśmy wspólnie z Niemcami właśnie z tego względu że byliśmy w sojuszu. Masz rację co do tego że historia Polski to historia niewykorzystanych szans, i mam tu na myśli nie tylko ii wojnę ale chociażby 1410, 1610 i 1920. W międzywojniu oczywiście nie było idealnie ale jestem w tym okresie zakochany z tego względu że było to nasze ostatnie niepodległe 5 minut. Polski tak na prawdę nie ma od 39 roku a ostatnim bastionem polskości byli żołnierze wyklęci. I nie rozśmieszaj mnie z tym Polskim państwem opiekuńczym bo przyczyną naszej niedoli na pewno nie jest to że po tylu latach złodziejstwa Polacy dostali ochłap w postaci 500+. Dogonimy zachód jeżeli stworzymy w końcu stworzymy Polską partię polityczną która będzie reprezentować interesy Polaków i oddolnie odbije Polskę z rąk zydokomunistycznych elit, czyli musimy jakoś odtworzyć własne elity. Polacy muszą być gospodarzami na własnej ziemi- to proste hasło tak na prawdę wyraża wszystko. Kiedy odzyskamy Polskę drugorzędną sprawą będzie na jaki system się później umówimy i czy będzie to państwo opiekuńcze.

    • Ale o czym ty tu piszesz?!

      Moralność a zacofanie to chyba dwie różne rzeczy, czy NIE?

      Polacy, jako jeden z trzech krajów w Europie, nie mogą mieć sobie NIC do zarzucenia, wbrew tym wszystkim skurwysynom koszernym, którzy dziś próbują jak tylko mogą opluć wizerunek Polski tej dzisiejszej jak i tej z czasów wojny.

  12. Bardzo trafna analiza. Czas działa na naszą niekorzyść. Czy to kanclerz Schroeder lata temu powiedział, że „czas pokuty Niemiec dobiegł końca”? Jeśli nie to poprawcie mnie. Słowa słowami, ale trzeba wykorzystać niemieckie poczucie winy (słuszne zresztą) i cisnąć o te odszkodowania póki można. Wiadomo, że w społeczeństwie niemieckim jest również element gruboskórny, starzy weterani SS i ich potomkowie, którzy olaliby nasze żądania. Dziś czytałem, że trzech młodych Niemców na warszawskiej Woli podeptało polską flagę zerwaną z budynku. Szwabki podnoszą głowy, trzeba im REGULARNIE przypominać kto był katem narodów. Choćby te utarcie nosa będzie pozytywnym efektem naszych roszczeń. Jeżeli im odpuścimy to będziemy skazani na powtórkę z historii. Tu chodzi o wiarygodność i godność państwa i narodu polskiego. Jeżeli to olejemy to przekażemy w świat sygnał: Polskę można deptać, Polaków gwałcić, okradać i zabijać bez konsekwencji. Jeżeli będziemy twardo stać po stronie polskiego interesu narodowego to każdy dwa razy się zastanowi zanim użyje terminu „polskie obozy koncentracyjne”, czy jakiegokolwiek obraźliwego i kłamliwego określenia wobec Polski i Polaków.

    • Ale Polskę można jak to napisałeś deptac okradać mordować bez konsekwencji. 2 wojna światowa to pokazała. 70 lat po niej Polacy się cieszą ze mogą jeździć do Niemiec do roboty kupowac w niemieckim sklepie mieć konto w niemieckim banku oglądać niemiecką tv itp. Zero odwetu zero zemsty młodzi Polacy olali swoich przodków

      • Hans Frank powiedział że Polska musi być tak biedna że Polacy sami zaczną wyjeżdżac na roboty do Niemiec i nie trzeba będzie organizować łapanek. Jak widać udało się to zrealizować.

  13. Tak sobie od kilku dni czytam o teorii ,,turbosłowian” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Turbos%C5%82owianie – czyli teorii o tym że nasz kraj istniał w starożytności pod nazwą Lechia i był imperium. Jak wiadomo obecnie historia Polski zaczyna się od 966 roku czyli od momentu Chrztu Polski przyjętego przez Mieszka I (rok temu była 1050 rocznica tego wydarzenia), ale czy możliwe jest że Polska istniała przed chrztem i tworzyła potężne imperium ? Czy nasza historia zaczyna się całkowicie inaczej ? Ja jestem do tego mitu sceptycznie nastawiony ale kto to wie jak to było naprawdę.

    od RacimiR: Tego nie wie nikt. W czasach rzymskich byliśmy białą plamą na mapie, ale pewnie ktoś tutaj żył, tylko nic na ten temat się nie zachowało.

    • Taak… Turbosłowianie… W necie są całe dynastie – nawet do 40 „władców” przed Mieszkiem Pierwszym i to z portretami!!!! Cały „poczet królów polskich” to fantazja Jana Matejki – no może poza ostatnimi, których wizerunki zachowały się w mniej lub bardziej oryginalnej formie… Tylko kto i na jakiej podstawie wymyślił wizerunki ich „poprzedników”?
      BZDURA!!!!
      Nic się nie zachowało – nawet historia Mieszka jest dyskusyjna! Na pewno jacyś ludzie zamieszkiwali w dorzeczach Odry, Wisły – ale nie wiadomo o nich prawie nic. Tutaj nie było Greków czy Rzymian, którzy prowadzili kroniki. Tutaj byli jacyś ludzie, którzy pomieszkiwali, toczyli ze sobą wojny, ale mało o nich wiadomo (jakieś badania archeologiczne).
      Sądzę, że to znowu jakaś wroga robota mająca na celu ośmieszenie chrześcijaństwa w Polsce…..
      Nie mam sentymentu do Watykanu, ale pisanie, że nasze UFOloty z tamtych czasów zostały zrabowane przez watykańską agenturę i znajdują w Rzymie, w tajnych magazynach – to kompletna BZDURA…..

  14. Może nałożymy na Niemcy sankcje? Albo postraszymy naszą niezwyciężoną armią? Hehe żałosne aż dziwne że uwierzyłeś w te bzdury i piszesz na ten temat… Jeszcze jako felieton naukowy;)

    od RacimiR: Napisałem, że ich jedyny argument to siła. Ty mimowolnie potwierdziłeś, że miałem rację 🙂

    • Sankcje na Niemców?
      Ależ to jest możliwe!
      Odmawiamy budowy w Pierdziszewie Dolnym (lub Górnym) aquaparku z funduszy „unijnych”…. Z każdego 1 euro „zainwestowanego” w Polsce 89 eurocentów powraca do Niemiec…. W ten ukryty sposób Niemcy dotują swoją gospodarkę…..
      Odmawiając budowy tego deficytowego dla Polski obiektu wprowadzamy sankcje wobec „przyjaciół” zza Odry…..
      Nie każdy Polak wie (zwłaszcza ten oglądający agenturalne telewizje), że do takiej „inwestycji” (płynącej z dobrego, niemieckiego serca) potrzebny jest „wkład własny” czyli kredyt z NIEMIECKIEGO banku (czyli lichwa).
      Nie chcemy AQUAPARKU w naszym Pierdziszewie i w ten sposób uderzamy w niemiecką gospodarkę!
      No chyba, że Niemcy przyjadą do Pierdziszewa i porozmawiają „przyjacielsko” z sołtysem Pierdziszewa. Ten jako kanalia należąca do „partii” agenturalnej weźmie łapówkę (piękna willa , ładny samochód i przyszłość dla dzieci) i zgodzi się na budowę aquaparku……
      No to wtedy nici z SANKCJI……..
      I wtedy Danielu triumfujesz……. Miałeś „rację”…….

      • Ludzie bądźcie poważni o czym wy gadacie… Chyba nie widzicie w jakim kraju żyjecie i kto wami rządzi. Dla Niemców jesteście jedynie tania siłą roboczą od setek lat tak jest. Większość koncernów banków mediów w Polsce jest Niemieckich. Polska to taka ich kolonia dawniej mieli w Afryce a teraz tu. Pozdrawiam i bez spin

        • Dokładnie tak jak pisze kolega michnikuremek. Większość plebsu myśli że UE to dobry wujek i za darmo daje nam pieniądze (cała Polska zastawiona szyldami informującymi o tym ze co to tam nie pobudowali z tych funduszy) a tym czasem płacimy składki członkowskie i to grube bo takie same jak Francja w związku z tym te dofinansowania należą się nam jak psu miska, co więcej jak sama nazwa wskazuje są to dofinansowania a więc pokrywają te nie przynoszące w przyszłości zyskow inwestycje w 50 bądź 70 procentach. Reszta to zawsze kredyty a w związku z tym że nasza święta dla co poniektórych konstytucja zabrania nam zapożyczania się w naszym centralnym banku co ma rzekomo zapobiegać inflacji są to kredyty z komercyjnych banków niemieckich czyli pieniądze obciążone oprocentowaniem. Właśnie w ten sposób nakręca się spirala zadłużenia i ekonomiczne niemieckie zniewolenie. Osobiście uważam że UE to okupacja gorsza niż iii rzesza bo wtedy Niemcy pokonali nas militarnie i wszyscy wiedzieli kto wróg, kto Polak a kto zdrajca, do kogo strzelać a którą kurwę ogolić na łyso. Wtedy Polacy byli świadomi a dzisiaj większość żyje w matriksie i wydaje im się że wszystko jest w porządku, ewentualnie tropią Ruskich agentów. W zaborze niemieckim Polacy też potrafili się zorganizować, była taka akcja swój do swojego po swoje a dzisiaj większość nie słyszała o czymś takim jak patriotyzm konsumencki i kupuje u Niemca w Lidlu.

          • Jest dokładnie jak piszesz. Druty kolczaste zamontowane w Auschwitz czy na Kołymie można było zobaczyć na własne oczy. Drutów kolczastych zamontowanych w mózgach przez pedałen czy polszmatę – nie za bardzo widać. Więcej – ludziom uwięzionym za tymi drutami w mózgach wydaje się, że są wolni (a ponadto nowocześni, europejscy, tolerancyjni, wolni od zabobonu itp.).

            Próbowałem kiedyś wytłumaczyć jednemu osobnikowi, że „wkład własny” w te inwestycje unijne to 50% kosztu inwestycji pochodzącego z lichwiarskiego kredytu w bankach niemieckich…. Odpowiedzią było wymachiwanie rękami i oskarżenie o szerzenie pisowskiej propagandy……
            😀

            od RacimiR: Ja mam rodzinę w Bytomiu, miasto jest tak biedne, że nie mają nawet na ten wkład własny i wszystkie inwestycje unijne omijają ich bokiem (nie licząc np. inwestycji tramwajowych, gdzie operatorem kasy jest KZK GOP, a nie miasto). W efekcie jest to najszybciej wyludniające się miasto w całej Polsce (procentowo). To pokazuje paradoks tych funduszy – niby są one na zrównoważenie różnic gospodarczych, ale w praktyce kasa nie trafia do największych biedaków, bo… ich nie stać.
            Ciekawostka mi się przypomniała – wujek z Bytomia opowiadał, że w 1945 roku wszyscy Niemcy uciekli na zachód, kilka dni później pojawili się tam Rosjanie. Zachowanie standardowe – gwałty, wyrywanie kranów ze ścian, syf, kiła i mogiła. Wujek idzie sobie wówczas ulicą, patrzy, a na balkonie okazałej kamienicy, na 3 piętrze stoi sobie… krowa. Do dzisiaj wujek się zastanawia, jak kacapy zdołali ją tam wtargać.

  15. Tymczasem niemcy którzy zdeptali naszą flage zostali ukarani grzywną 10 tyś zł i rokiem w zawieszeniu na 2 lata sprawiedliwie?

    od RacimiR: Ja bym im dał większą grzywnę.

    • No dwa i pół tysiąca euro to dosyć mało, po za tym zaleciłbym trochę tortur na komisariacie, ci od Igora Stachowiaka mogliby się wykazać, co prawda już chyba nie pracują ale i tak nie brakuje tam zwyroli.

  16. Jak zwykle chapeau bas dla Ciebie za artykuł.

    Doradzasz Krystynie? 😉

    „Tymczasem Krystyna Pawłowicz ma pomysł, co należy zrobić, by wyegzekwować pieniądze. – Zwróćmy się do najlepszych amerykańskich, żydowskich kancelarii prawnych – apeluje”.

    Reklamuje Cie, gdzie tylko mogę linkując Twoje artykuły.
    Brawo.

    od RacimiR: Dzięx 🙂 Byłem wielkim fanem AC Milan za czasów Kaki 🙂

    • Kiedy prezydent przyjmuje telefonicznie polecenia od Angeli Merkel to pani Pawłowicz sobie może…. na przykład skorzystać z propozycji Jurasa Owsiaka…. I tyle.

    • Żydzi z Nowego Jorku faktycznie mogliby zostać silnymi sojusznikami w walce o reparacje gdyby z ewentualnie wywalczonej puli mieli zagwarantowane 65 miliardów dolarów. Zdaje się że poseł Krystyna Pawłowicz uczestniczyła kiedyś w nielegalnych obradach knesetu w Krakowie więc jakoś mnie nie dziwi że wpadła na ten pomysł.

      • Jeżeli Niemcy im zapłacą te 65 miliardów $ – to czym się przejmować? Byle uregulowali rachunki z Polską. I oczywiście taka kasa dla Żydów musi być wypłacona przez Niemcy. W żadnym wypadku za pośrednictwem Polski.

        • No w sumie co racja to racja. Doszedłem do wniosku że na tej płaszczyźnie sztama z żydami to dobry kierunek. W polityce najważniejszy jest interes Polski a cel uświęca środki.

  17. Zawetowane ustawy o sądach, konflikt wokół generałów, na jesieni zawetowana będzie ustawa medialna….. To wszystko są jednak tylko elementy pośrednie. Tak naprawdę gra toczy się o bardzo wysoką stawkę czyli przyszłość TRÓJMORZA. Pierwsze dwie próby powołania tego sojuszu zakończyły sie tragicznie: pierwsza wojną w Jugosławii wywołaną przez Niemcy i Watykan (sic!), druga śmiercią Lecha Kaczyńskiego. Teraz podjęto trzecią próbę, ale sprawa jest bardzo poważna, bo patronat nad tym projektem objęły Stany Zjednoczone i teraz to się może udać. Stąd panika w Berlinie i w Moskwie i rzucenie do akcji całej agentury działającej w Polsce. A weta Andrzeja Dudy? No cóż – dużo wygodniej się zarządza Generalnym Gubernatorstwem mając do dyspozycji sędziów na telefon…..
    https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=rtyEib_CJuE

    • Obserwujemy właśnie amerykansko-niemiecka walkę o wpływy na terenie Polski. Prawdopodobnie Angela zadzwoniła do Andrzeja żeby mu przekazać iż nie życzy sobie by jej niemiecka agentura w Polsce stawała przed pisowskimi sądami. Marzy mi się taka nowa afera podsłuchowa i ujawnienie treści ich rozmowy. Ciekawi mnie czy Andrzej został przekupiony czy zastraszony, aczkolwiek biorąc pod uwagę amerykańskie wojska na granicy niemieckiej obstawiam pierwszą opcję. Być może Andrzej zostanie po Donaldzie nowym prezydentem Europy.

      • Bardzo jestem ciekaw przebiegu tej rozmowy, pewnie było mniej więcej tak: ja wam dam thojmorze polskie hobaki! Macie pszephaszac za polskie obozy a nie tu kuhwa hepahacje! Andheas! Ty też możesz zostać Niemiec, tylko zawwtuj to sznela!

        • Mógłbyś rozwinąć tę myśl że Niemcy i Watykan stoją za wojną w Jugosławii? Nie ukrywam że zaciekawiła mnie ta teoria. Mi również jest nie podrodze z Watykanem ale jednak sądziłem że to stany a nie oni rozdają karty w NATO.

          • Ależ to to nie żadna teoria tylko praktyka. Chorwacja i Słowenia ogłosiły na początku lat 90-tych niepodległość i jeszcze TEGO SAMEGO DNIA Niemcy i Watykan ją uznały. Spowodowało to natychmiastową reakcję Belgradu, który wysłał tam wojska federalne i Jugosławia stanęła w ogniu. I o żadnym Heksagonale już nie mogło być mowy – Niemcy (i wygląda na to, że i Watykan miał tam swoje interesy) mogły spokojnie budować NIEMIECKĄ Unię Europejską. O Międzymorzu „zapomniano” aż do 2005 roku, kiedy prezydentem Polski został Lech Kaczyński. Jednak jego „jagiellońskie mrzonki” zakończyły się 10 kwietnia 2010r.
            W 2017r. znowu podjęto ten temat, tyle, że tym razem zrobił to prezydent USA i to pod pomnikiem Powstania Warszawskiego…. Teraz i sprawa wygląda bardzo poważnie z punktu widzenia Berlina, Moskwy no i Pekinu…. Stąd telefon od Angeli do Adriana, który go wybudził, weto do najważniejszych ustaw i tłumy ubeckiej hołoty na ulicach w „obronie niezależności sądów”….
            Ciekawe czy Amerykanie odpuszczą sobie Trójmorze? Jeżeli tak, to straci Polska stając się znowu tworem ręcznie sterowanym z Berlina i stacją przeładunkową dla Chin. Ale stracą też Amerykanie, bo w ciągu kilkunastu lat przestaną być mocarstwem globalnym….. Więc jeśli nadal chcą być światowym hegemonem, to muszą w Polsce niebawem odpalić coś wielkiego, coś co zmiecie WSIowe „elity”….. Smoleńsk…….?

          • Zgoda co do tego że demontaż Jugosławii był również w interesie Niemiec ale nie nastąpiła by żadna interwencja NATO w tamten wewnętrzny konflikt gdyby nie stany a Watykan to pachołki w rękach żydomasonerii. Natomiast jeżeli my mamy zostać lotniskowcem Stanów w Europie i Amerykanie faktycznie traktują nas poważnie to po pierwsze powinniśmy my otrzymać wsparcie finansowe takie jak Izrael, żadnego darmowego robienia łaski. Po drugie zielone światło z Ameryki na pacyfikację ubeckiej hołoty na ulicach (gaz, pałki, gumowe kule i jazda z bydłem), do tego gwarancja że Niemcy nie kiwną palcem i nie zostanie tutaj zrealizowana żadna procedura wynikajaca z ustawy 1066. Przecież teraz jakaś sorosowa fundacja otwarty dialog zapowiada Polski majdan, jawnie też nawołują do tego polskojęzyczne telewizje i media które nie ukrywają że chcą zdestabilizować kraj i obalić legalnie wybrany rząd. W takiej sytuacji ze względu na zagrożenie demokracji i praworządności powinien zostać wprowadzony jakiś stan wojenny i gruba pacyfikacja połączona z delegalizacja i likwidacją takich mediów jak TVN, organizacji pozarządowych itd. Wszystkich do więzienia i konfiskata majątku na rzecz skarbu państwa, dlaczego nie? W stanie wyjątkowym wszystkie roformy sądownictwa, zmiana konstytucji, dekomunizacja itd zostałyby przeprowadzone w ciągu paru miesięcy. Do tego dochodzi sprawa nachodzcow których chcą nam wcisnąć Niemcy więc nie da się ukryć że do pewnego momentu byłoby nam z USA po drodze, tylko co potem? Słusznie zauważyłeś że stany będą chciały podtrzymać swoją hegemonię natomiast ich gospodarka jest oparta na przemyśle zbrojeniowym więc wojna jest im potrzebna jak tlen, co więcej zapowiedzieli że zwijają już interes z Syrii, wycofują wsparcie dla rebeliantów-isisowcow i wszystkie środki przezucaja na Ukrainę. W międzyczasie ruscy podno też nie tracą czasu i na granicy z Ukrainą już czekają 3 dywizje pancerne. Czyli prawdopodobnie na Ukrainie dopiero teraz zacznie się prawdziwa Bonanza. Osobiście uważam że wojna domowa na Ukrainie to nie nasza sprawa i nie mamy żadnego interesu w tym żeby stawać po stronie Ukrainy i pchać tam pieniądze. Powinniśmy jak najszybciej zadeklarować neutralność. Niestety nic na to nie wskazuje, nasz rząd jest skrajnie antyrosyjski i wręcz obrzydliwie proukrainski i to do tego stopnia że przed Ukrainą się po prostu poniżamy co oprócz tego że jest obrzydliwe jest przede wszystkim przerażające, nie możemy dać się wciągnąć do wojny z Rosją. I musimy oszczędzać polską krew bo jak się damy zajebac to nikt po nas nie zapłacze a na nasze miejsce znajdzie się sporo chętnych.

          • PS. Wśród kandydatów do aresztowania oczywiście zapomniałem wymienić wszystkich volksdeutschów z opozycji ale to raczej oczywiste.

  18. Zapomniałeś napisać o wymordowaniu polskiej elity intelektualnej, co kładzie się cieniem na polskiej nauce i jej jakości do dzisiaj (hartmany, środy inne pseudo profesory). Jeszcze przez dekady będziemy to nadrabiać.

    Wpadłem na pomysł spamowania niemieckiej ambasady i konsulatu meilami z zapytaniem, kiedy rozliczą się z Polską za II WŚ. Od dzisiaj zaczynam i Wam też polecam. Niech się szkopy na polskich ulicach oglądają za siebie.

    • Wymordowanie elit kładzie się cieniem na WSZYSTKIM. Po prostu nie ma kim robić. Ideowców takich jak Kaczyński, Macierewicz, Ziobro czy Jaki jak na lekarstwo. Większość patrzy na świat poprzez swoją kieszeń i doraźne interesy. No i potem mamy takiego Adriana, który przez ponad dwa lata legendowal się Bogiem, Honorem i Ojczyzną, hostię „ratował” itp.
      A myśmy znowu dali się nabrać na Bolka wer. 2.0.
      🙁

      od RacimiR: Może Kaczyński mu kazał, gdy zobaczył Ciamajdan? El Commendante panicznie boi się protestów, rok temu ugiął się przed czarnym protestem, a teraz to. Dudzie do „zasług” Bolęsy ma jeszcze bardzo daleko. Pis i Duda są na siebie skazani – Duda bez poparcia PiS na pewno nie będzie prezydentem na drugą kadencję, a z kolei gdyby PiS wystawił innego kandydata, to pewnie ten przegrałby z Tuskiem, a potem Donald wetowałby wszystko, co się tylko da.

  19. Witam Serdecznie, to ja również dorzucę swoją cegiełkę w odpowiedzi na reklamę producenta napojów energetycznych, sygnowanych czołem myślą niezmąconym Dariusza Michalczewskiego. Proponuję zainicjować akcję pt. „Kupujesz tigera, wspierasz hitlera”. Pozdrawia, Racimira, kibiców Legi za oprawę i wszystkich zdrowo myślących.

    od RacimiR: Ja mam mieszane odczucia z tym Tigerem, bo Maspex to chyba jedyna polska firma, która coś znaczy poza granicami i głupio byłoby ją zarżnąć, robiąc miejsce na rynku dla spożywczych firm zagranicznych.

    • Dokładnie, podejrzewam że za tą reklama stoi jakiś dywersant nasłany przez Coca-Cole albo Nestle i to raczej on powinien personalnie za to odpowiedzieć, nie powinniśmy bezmyślnie uderzać w polską firmę która płaci podatki w Polsce dzięki czemu więcej pieniędzy ma państwo i może na przykład zadbać o kombatantów powstania.

  20. W ostatnim czasie ponownie wzrosło napięcie wokół Korei Północnej. A mianowicie w ostatnim czasie Korea Północna przeprowadziła testy rakiety międzykontynentalnej która może przenosić broń atomową i dosięgnąć Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi Donald Trump powiedział że jeśli będą dalej prowokować to ,,spotkają się z furią i ogniem jakich świat nie widział „. 10 sierpnia Korea PŁN poinformowała że zaatakuje amerykańską wyspę Guam na Pacyfiku (tak naprawdę rakiety miałyby spaść do wody ok 30-40 km od Guam) a akcją miałby nadzorować osobiście przywódca KRLD Kim Dzong Un. Co prawda rakiety miałyby spaść do wody ale Amerykanie prawdopodobnie będą chciały je zestrzelić. Taka sytuacja doprowadzi że niemal na pewno wybuchnie II wojna koreańska prawdopodobnie z użyciem bomb atomowych.
    Dla Trumpa ta wojna może być korzystna. Ewentualna wojna z Koreą Północną będzie dla niego pójściem va banque, ponieważ jeśli ta jego wojna będzie wygrana i z dość małymi stratami to uzyska duże poparcie a jeśli przegrana albo poniesione zostaną duże straty na wzór Wietnamu to i tak małe poparcie które ma teraz spadnie jeszcze bardziej i będzie mieć protesty we własnym kraju i może nie dotrwać kadencji. Tym bardziej że jego elektorat oczekuje że Trump będzie twardym prezydentem jak obiecywał w kampanii.
    Czy już teraz wybuchnie wojna na Półwyspie Koreańskim ? Nawet jeśli teraz nie dojdzie do wojny to i tak Trump i każdy następny prezydent USA powinien zdawać sobie sprawę że jeśli Korea Północna zbuduje rakiety nuklearne które mogą dosięgnąć zachodniego wybrzeża USA (np. Los Angeles) to może to być katastrofa dla Amerykanów. Pytanie jak w ewentualnej wojnie zachowały by się Chiny; czy zachowają neutralność czy włączą się do wojny. Jeśli przystąpią do wojny to mamy III wojnę światową. Czy Kim zdaje sobie sprawę że atak na USA lub ich sojuszników może być jego i jego kraju końcem

    od RacimiR: Na szczęście ten konflikt kompletnie nie dotyczy Europy, więc nam na głowę raczej nic nie spadnie. Też jestem ciekawy co z tego będzie, bo Kim i Trump to twardzi faceci, którzy nie ustąpią.

    • Po raz pierwszy wojna światowa rozegra się tysiące kilometrów od Polski, a nie na jej terytorium…. To dobra wiadomość.
      Ale jest też wiadomość zła. W Polsce także się rozgrywa wojna, ale bez czołgów, rakiet i uzbrojonych po zęby komandosów. Prowadzą ją różne pedałeny, polszmaty i różne g*** wyborcze. Frontem są mózgi – tam się rozgrywają główne bitwy, tam tworzone są obozy koncentracyjne….
      Nie boli, prawda? Bo jest znieczulenie….
      Boleć będzie nieco później, ale kto by się dziś tym przejmował……..?

    • PS: Ponoć zamachowiec to biały prawicowiec. Wjechał w lewaków i czarnoskórych którzy demonstrowali przeciwko demonstracji prawicy.
      Pewnie teraz CNN będzie hejtować wszystko co prawicowe a winę zrzuci na Donalda Trumpa.\

      od RacimiR: Tam ponoć niezła bijatyka była już wcześniej – aż któryś nie zdzierżył i wsiadł w samochód. Kierowca biały, bo komentarzy w Wyborczej nie wyłączyli.

  21. A w USA prawicowcy naparzaja sie z lewactwem (poszlo o to ze w jakims ichniejszym miescie chciano usunac pomnik jednego z bohaterow wojny secesyjnej), jak na razie prawica chyba wygrywa a policja (ponoc w usa jest brutalna) ma problemy z opanowaniem sytuacji, sporo rannych a na ulicach dochodzi do regularnych bijatyk.
    Chyba powoli w usa wraca przywiazanie do tradycji jako przeciwwaga lewactwu, ale bialych amerykanow pochodzenia (jew)ropejskiego coraz mniej oj mniej …

    • Róża Szlezwik von Holstein, zwrociliscie uwagę na jej prymitywną, chłopską aparycję? Niby hrabianka a widać że słoma z butów wystaje, a do tego Krystyna Pawłowicz to przy niej kwintesencja kobiecości.

      od RacimiR: Ta baba robi niedźwiedzią przysługę opozycji. Kwintesencja poddaństwa wobec Niemiec i bezwładu mózgowego, podlana sokiem z Sorosa.

  22. Racimirze, co sądzisz o tym kolesiu?

    https://www.youtube.com/watch?v=VE6_uFjGsGY

    od RacimiR: Zazwyczaj mądrze gada, ale chyba tylko po to, żeby się uwiarygodnić wśród młodej prawicy. Poglądy „wewnętrzne” ma OK, ale „zagraniczne” już nie. Ja mam o nim negatywne zdanie. Prawdopodobnie ruski agent, mający na celu ocieplenie wizerunku Rosji, mocno nadszarpniętego po wojnach, zaborach, okupacji i Smoleńsku.

  23. https://www.youtube.com/watch?v=Ijq9bxY4NUo
    Niedawno znalazłem – jak się okazało – popularnej teorii o tym że 23 września tego roku będzie układ gwiazd, Słońca i Księżyca taki jak zapowiedziała Apokalipsa św. Jana
    ,,Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w Słońce i Księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu”
    rozdział 12, werset 1
    No cóż, miejmy nadzieję że nic się nie stanie. I czy Biblia jest właściwie interpretowana

    • Podobno też jacyś uzbrojeni napastnicy weszli do restauracji gdzie się zabarykadowali. Jak zginie minimum 5 osób to napisz jakiś artykulik.

      • Na razie 13 ofiar, 50 rannych w tym wielu ciężko przez to może być więcej ofiar.
        Czyli jednak artykulik o ,,incydenciku”/
        Waga zamachy = 500

        od RacimiR: Ja dopiero w poniedziałek będę mógł coś napisać.

  24. W barcelonie jakis „inzynier logistyk” uczyl sie jeździć.
    Tym razem bazujac na doswiadczeniu niemieckiego kolegi po fachu wypozyczyl klasyczna furgonetke (bez bajerow typu czujnik kolizji, czujnik opuszczenia pasa ruchu …) i testowal ta furgonetka w realu potencjalne obrazenia pieszych przy zderzeniu (cos czuje ze furgonetka w badaniach organizacji ADAC orrzyma max pol gwiazdki).
    W przypadku gdyby go zlapali to tak wlasnie mysle bedzie sie tlumaczyl przed sadem.

    Jak widac sympatyczni brodacze rozpoczeli kolejny sezon na incydenty, zdarzenia nieporzadane, choroby i problemy psychiczne … i tak dalej.

  25. Będziesz miał pisania o nowych incydentach w Barcelonie i Charlotteville, porównajcie sobie jak lewackie media je przedstawiły, tutaj bardzo dobrze widać różnicę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *