Demografia Izraela

Dziś poruszę bardzo ważną sprawę, która ignorowana jest przez wszystkie możliwe media (od lewej do prawej). Chodzi o demografię państwa Izrael i zmieniający się tam stosunek liczebny Żydów i muzułmanów. Obie strony politycznego sporu w Polsce różnią się we wszystkim, prócz dwóch rzeczy- Ukrainy i Izraela (w obu przypadkach panuje bezkrytyczne uwielbienie dla tych krajów, choć geneza jest różna- jedni są politycznie poprawni i dla nich wszystko, co poza granicami Polski jest z zasady lepsze, a drudzy cierpią na, jak to mówił Radek Sikorski- murzyńskość i chcą zrobić dobrze Stanom Zjednoczonym). Dlatego nie przeczytacie podobnych tekstów w mediach głównego nurtu. Do podjęcia tematu sprowokowała mnie niedawna decyzja Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela.

Sam Izrael powstał w 1948 roku decyzją ONZ i Ligi Narodów. Do tego czasu Żydzi przez tysiące lat nie posiadali własnego państwa. Udało im się jednak przetrwać ten okres dzięki silnemu, specyficznemu nacjonalizmowi (syjonizm, talmudyzm, elementy faszyzmu, pogarda wobec „gojów”). Duża w tym zasługa Polski, która była ich główną „bazą” przez kilkaset lat, za co niestety nie są zbyt wdzięczni, ale to osobny temat. W 1948 roku Żydzi z całego świata (głównie z Europy, ZSRR i USA) zaczęli masowo osiedlać się w Palestynie (tzw. „alija”). Początkowo Żydzi byli bardzo przyjaźnie nastawieni do mieszkających tam Palestyńczyków, aby ci ich nie pogonili na cztery wiatry, gdy jeszcze byli w stanie to zrobić. Żydzi mieli też silne wsparcie USA (co trwa do dzisiaj) i innych mocarstw. Powiedziano Palestyńczykom, że Żydzi są uchodźcami i tułaczami, inżynierami i architektami, którzy rozbudują kraj i ubogacą ich kulturowo (to akurat prawda, bo ledwo skończył się holokaust, a teren Palestyny mocno rozwinął się gospodarczo i kulturowo odkąd powstał tam Izrael). Poniżej wykres z danymi migracyjnymi. Ich ilość chwilowo nasiliła się po 1989 roku, gdyż mieszkańcy krajów zależnych wcześniej od ZSRR mogli legalnie wyrabiać sobie paszporty i wyjechać (np. „operacja most” w 1991 roku- patrz „świeca” na wykresie). Obecnie migracje do Izraela do zjawisko marginalne, około 25.000 osób rocznie. Ci Żydzi, którzy chcieli się tam osiedlić- już dawno to zrobili.

 

Po 1948 roku Żydzi błyskawicznie zyskiwali wpływy na terenach Palestyny. Ich populacja rosła bardzo szybko (10 lat później było ich tam już 2 miliony), Niemcy płaciły Izraelowi odszkodowania wojenne (nam jakoś nie chcą, mimo że prócz tkanki ludzkiej dodatkowo zniszczyli państwo), a z Ameryki do Izraela płynęła niezliczona ilość transportowców z uzbrojeniem i dolarami (co trwa do dziś). Wprowadzono obowiązkową służbę wojskową, także dla kobiet. Kraj zaczął powoli zamieniać się w reżim militarny. 20 lat po powstaniu Izrael był już silnym graczem na arenie międzynarodowej. Błyskawicznie stworzono potężną siatkę wywiadowczą (Mosad), która osiągała duże sukcesy (np. uprowadzenie Adolfa Eichmana z Argentyny i skazanie go na karę śmierci czy uprowadzenie statku z odpadami nuklearnymi, wykorzystanymi do budowy broni jądrowej- „operacja Plumbat”). Agentów Mosadu dzisiaj często można spotkać na krakowskim Kazimierzu, gdzie spacerują sobie dumnie z UZI gotowym do wystrzału…

Żydzi w Izraelu wraz z rozbudową struktur militarnych i państwowych zaczęli coraz śmielej sobie poczynać. Przede wszystkim postawiono na strategię „czyścicieli kamienic” wobec Palestyńczyków, każąc im się wynosić z dotychczasowego miejsca zamieszkania do gett w Gazie czy na Zachodnim Brzegu. Dla „umilenia czasu” Strefa Gazy jest profilaktycznie bombardowana przez izraelską armię (ostatnio dzieje się to praktycznie codziennie, ale w dużych mediach cisza jak makiem zasiał). Od końca lat 60-tych ubiegłego wieku Izrael bardzo często angażował się w konflikty militarne z sąsiednimi krajami arabskimi. Konflikty te miały dwie główne wspólne cechy- trwały raptem kilka dni i kończyły się totalną klęską Arabów. Można by o tym pisać całe epopeje, ale tekst jest o demografii.

Żydzi bardzo zazdroszczą Polsce jednolitości etnicznej, bo wiedzą, jak bardzo jest ona cenna. Dlatego, w związku z tym, że nas nienawidzą- chcą w Polsce zaaplikować uposażenie pigmentalno-orientalne (na szczęście z dosyć marnym skutkiem, choć było blisko, uchronił nas przed tym jesienią 2015 „efekt Zandberga”, wywołany paradoksalnie przez Żydów). U siebie w Izraelu mają dokładnie odwrotną sytuację etniczną.

Żydzi stawiają na „jakość” dzieci (mało, ale takich, którzy dojdą do czegoś w życiu), wielu z nich jest też lewakami czy homo, dlatego przyrost naturalny Żydów jest niski (niewiele ponad poziom zastępowalności pokoleń). U muzułmanów wygląda to odwrotnie- kobiety w islamie i szariacie „służą” głównie do rodzenia i wychowywania jak największej ilości dzieci- siłą rzeczy rodzice nie są w stanie im zapewnić odpowiedniego wykształcenia. Powyższe czynniki powodują, że wkrótce Żydzi staną się mniejszością liczebną w Izraelu. Pomijam już to, że wśród samych Żydów są wielkie różnice etniczno-kulturowe, gdyż jest to de facto zbieranina z całego świata (np. w mieście Ejlat na każdym kroku można spotkać napisy cyrylicą, gdyż to miejsce upodobali sobie żydowscy imigranci z ZSRR). Występuje też twardy podział na ultraprawicę i ultralewicę. Wielu izraelskich „Żydów” nie jest nawet Żydami, tylko podali się za nich, aby dostać od państwa Izrael środki na „nowe życie”. Ale pal licho te rzeczy, przyjmijmy, że izraelscy Żydzi to jedna i ta sama grupa kulturowo-etniczno-polityczna.

Stosunek liczbowy Żydów i Palestyńczyków w Izraelu to obecnie mniej więcej 50/50. Czas działa na korzyść Palestyńczyków, którzy rozmnażają się ponad dwukrotnie szybciej. To jest dla Żydów ogromny problem. Jako naród praktyczny i myślący długofalowo- z pewnością mają utworzoną doktrynę przeciwdziałania temu zjawisku. Oczywiście nie przeczytacie o tym w mediach, więc ja spróbuję ją odtworzyć, używając prostej i niezawodnej logiki.

Na początek trochę liczb, których zdobycie było sprawą skomplikowaną, gdyż oficjalnie podawana populacja Izraela to, jak mówiła Kidawa-Błońska: „kwota, wynikająca z różnych takich działań„. Rząd Izraela chyba wstydzi się przyznać, że Żydzi w tym kraju zaczynają stanowić mniejszość liczebną. Dlatego ludność terytoriów autonomicznych nie jest ujęta w populacji Izraela. Prawdopodobnie to unikat na skalę światową. To tak, jakby podać, że populacja Niemiec czy USA wynosi zero, bo cały ich teren pokrywają autonomiczne Landy czy Stany, a ludność z autonomii nie liczy się do populacji kraju… Albo gdyby premier Theresa May powiedziała, że w Wielkiej Brytanii mieszkają sami biali i rdzenni Brytyjczycy, gdyż wszyscy obcokrajowcy cieszą się szeroko zakrojoną autonomią społeczną. Idiotyczne, prawda? Izrael zrobił taki właśnie „myk statystyczny”, spychając Palestyńczyków do ‚autonomicznych’ gett i nie licząc tych ludzi do populacji całego kraju. Oczywiście- gdy Izrael podaje rozmiar swojego kraju w kilometrach kwadratowych, to wliczają w to także autonomie. Czyli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ziemia jest izraelska, Żydzi mogą sobie tam jeździć czołgami i pobierać podatki, waluta to szekel izraelski, ale ludzie, którzy tam mieszkają- nie istnieją w statystykach. Jak to pisał Jan Kochanowski: „Pełno nas, a jakoby nikogo nie było„. Skoro państwo Izrael nie przyznaje się do tych ludzi, to niech uzna niepodległą Palestynę i zrzekną się tych autonomicznych ziem, a wszystko stanie się jasne. Prędzej kaktus mi na ręce wyrośnie, niż tak się stanie…

Dane liczbowe brałem z Banku Światowego i wikipedii (w samej wiki dane potrafią mocno się różnić w zależności od artykułu i języka wyświetlanego tekstu, więc je uśredniłem z dosyć dużej bazy źródłowej). „Izrael właściwy” liczy obecnie 8.800.000 ludzi. W tym około 6.850.000 (74.5%) to Żydzi, a 1.850.000 (20.8%) to Arabowie. Reszta, około 5% to „inni”, więc nie wliczam tego, bo nie wiadomo, co to za jedni. Z kolei „Izrael autonomiczny” (Strefa Gazy, Zachodni Brzeg i kilka mniejszych gett palestyńskich) to około 5.000.000 ludzi (sami Arabowie). Rachunek jest prosty- na obecną chwilę Izrael zamieszkuje 6.850.000 Żydów i 6.850.000 Arabów. Fifty-fifty. Szala przechyliła się na arabską stronę właśnie teraz, w bieżącym, 2017 roku. Od tego momentu Arabowie będą stanowili większość liczebną w Izraelu. Kobieta żydowska rodzi przeciętnie 2.3 dzieci (czyli de facto ledwie ponad zastępowalność pokoleń), a kobieta palestyńska 4.3 dzieci. Kobiet wszędzie rodzi się mniej, niż mężczyzn (około 21 mężczyzn na 20 kobiet, choć dzięki długości życia liczba ogólna kobiet jest większa, więc zastępowalność pokoleń ma miejsce mniej więcej w okolicach 2.15 dziecka na kobietę). Według danych Banku Światowego- roczny przyrost naturalny w Izraelu wynosi około 2%, a w Autonomii Palestyńskiej- 3.3%. Należy też dodać, że te izraelskie 2% byłoby dużo niższe, gdyby nie 1.850.000 bardzo płodnej populacji arabskiej oraz imigranci żydowscy (alija- około 25.000 osób rocznie). Poniżej tabelka, którą zrobiłem- jej dokładność pewnie nie jest chirurgiczna, ale nic lepszego w polskojęzycznym internecie nie znajdziecie.

Za przyrost naturalny wśród Palestyńczyków przyjąłem 3.3% rocznie- tak podają oficjalne dane, tak też ich mniej więcej przybywa w ciągu ostatnich 20 lat.

Z przyrostem Żydów w Izraelu jest większa zagwozdka, bo za niego odpowiedzialna jest w dużej części imigracja. Rozrodczość Żydówek jest w Izraelu niska, przyjmijmy, że w wyniku urodzeń Żydzi zyskują w Izraelu +0.5% rocznie (choć pewnie jest jeszcze mniej, ale niech już będzie). Do tego dochodzi 25.000 żydowskich imigrantów rocznie- dane oficjalne. Czyli przyjąłem do poniższych obliczeń, że Żydów w Izraelu będzie przybywało 0.5% + 25.000 osób każdego roku.

Tak będzie wyglądała populacja Izraela, jeżeli Żydzi pozostawią sprawy samym sobie. Oczywiście wiadomo, że nie pozostawią. W 2035 roku Palestyńczyków będzie przybywało około 400.000 rocznie, a Żydów około 70.000. Czyli wzrost populacji Izraela w 2035 roku to jeden Żyd na 5-6 Arabów. Palestyńczycy w takiej sytuacji szybko dojdą do wniosku, że rola żydowskich parobków jest nieadekwatna do ich udziału procentowego w populacji kraju i będą coraz głośniej domagali się swoich praw, tym bardziej, że ziemia jest uboga i już teraz są tam problemy z żywnością i wodą pitną. Żydzi oczywiście będą chcieli zachować przywileje, bo według Talmudu są rasą wyższą. Konflikt religijno-etniczny w przyszłości jest nieunikniony, a efektem tego konfliktu będzie to, że albo jedni albo drudzy (raczej będą to Palestyńczycy) wylądują albo w piachu, albo poza Izraelem jako uchodźcy. Omawiana zmiana demograficzna poddaje w wątpliwość cały sens powstania państwa Izrael. Wszak po tysiącach lat tułaczki miała to być dla Żydów upragniona ziemia, na której w końcu byliby prawowitymi gospodarzami, a trudno mówić o gospodarzach, którzy są mniejszością na własnej ziemi. Być może Bóg wyznaczył Żydom rolę „wiecznych mniejszościowców”? Jeżeli Żydom do szczęścia wystarcza rola „zarządców” nad większością populacji kraju, to całe stworzenie Izraela było niepotrzebne, gdyż rolę zarządców mogli wykonywać w Stanach Zjednoczonych.

Swoją drogą- podobną tabelkę można by stworzyć również dla zachodniej Europy, tylko z tą różnicą, że „pułap startowy” nie wynosi 50%-50%, tylko jakieś 95%-5%, więc „zmiana dominatora populacyjnego” będzie tam miała miejsce później, niż w Izraelu. Muzułmanie w Europie mają jednak dużo korzystniejsze warunki rozwojowe, niż gospodarze (chroni ich polityczna poprawność), czyli sytuacja odwrotna niż w Izraelu, gdzie Arabowie są zastraszeni i za drobne przewinienie mogą dostać kulę w łeb, a za ciężkie przewinienie ginie cała ich rodzina. Europejscy muzułmanie zasilani są też imigracją, „łączeniem rodzin” i hurtowym zapładnianiem białych kobiet (głównie mało urodziwych tzw. „antyfaszystek”). Tak więc- jeżeli nic wielkiego się wkrótce nie stanie, to Izrael zislamizuje się wcześniej, ale Europa zachodnia jest na najlepszej drodze, aby do niego dołączyć. Wróćmy jednak do Izraela, bo to on jest głównym tematem dzisiejszego wpisu.


Co Izrael zrobi z tym demograficznym fantem? W 5 punktach przedstawiłem wszystkie logiczne możliwości uratowania Żydów przed byciem mniejszością liczebną we własnym kraju. Poważny i realny jest tylko punkt ostatni.

  1. Imigracja Żydów z innych krajów (alija). Skoro populacja palestyńska w Izraelu rośnie bardzo szybko, to można „zaimportować” jeszcze większą ilość Żydów z innych krajów, aby wyrównać poziom. Jednakże to już jest robione od samego początku państwa Izrael i potencjał tego procesu jest na wyczerpaniu. Obecnie imigracja to około 25.000 Żydów rocznie i według mnie będzie z czasem malała (choć w tabelce przyjąłem, że nie). Te 25.000 osób rocznie nie jest produkowanych w „Wytwórni Żydów”, tylko musiało się fizycznie skądś przenieść. Skoro w Izraelu przybyło 25.000 imigrantów żydowskich, to tyle samo osób musiało zniknąć w innych krajach. Dlatego proces nie może trwać wiecznie. Zresztą nawet, gdyby wszyscy Żydzi z całego świata (łącznie cały naród liczy 13.5 miliona osób) przenieśli się do Izraela, to i tak za jakieś 20 lat nie wystarczyłoby to na bycie większością w Izraelu, bo Palestyńczyków będzie już tam wtedy ponad 14 milionów. Jak pisałem, prawie wszyscy Żydzi, którzy chcieliby osiedlić się w Izraelu- już dawno to zrobili. Mieszkająca w Izraelu matka Normana Finkelsteina (chyba to było w filmie „Zniesławienie”, choć nie jestem pewny na 100%) dosyć celnie scharakteryzowała to zjawisko. Powiedziała, że Żydom nie opłaca się przyjeżdżać do Izraela, bo musieliby tam wziąć się do roboty, a w innych krajach zajmują wysokie pozycje kierownicze. Głośna jest ostatnio kwestia ucieczki Żydów z krajów, gdzie zaczyna panoszyć się islam, czyli z zachodniej Europy. Według mnie są to strachy na lachy, które bez problemu zmieszczą się w tych 25.000 osobach rocznie. Po pierwsze- Żydów nie ma już w Europie zbyt wielu. Po drugie- chronieni są przez polityczną poprawność. Dżihadysta w Europie woli wybrać łatwiejszy cel, czyli białego chrześcijanina, bo grozi mu za to wielokrotnie mniejsza kara. Atak na Żyda to w politycznej poprawności najcięższe z możliwych przestępstw, a służby mundurowe traktują takie przypadki priorytetowo. Dlatego media ostatnio robią raban o prześladowanych Żydach w Europie przez muzułmanów, ale konkretnych przypadków jest bardzo mało. Kilka dni temu media na całym świecie obiegła wiadomość, że muzułmanin wybił szybę w koszernym sklepie w Amsterdamie. Gazeta Polska dała tytuł: „Zachód bezsilny wobec antysemityzmu” (bo szybę wybili!). Gdyby ktoś wybił szybę w polskim sklepie w Londynie czy Chicago, to właściciel na komisariacie usłyszałby: „wynocha stąd, szklarz piętro wyżej„. Przypomniała mi się sprawa legendarnego już mydła na ogrodzeniu węgierskiej synagogi, z czego Gazeta Wyborcza zrobiła niepodważalny dowód na rosnący antysemityzm (potem tekst skasowali, gdy sprawa zaczęła żyć własnym życiem). Skoro takie pierdoły jak wybita szyba czy mydło na płocie podnoszone są do rangi skandalu międzynarodowego, to znaczy że nic „cięższego” Żydów w Europie nie spotyka. Raczej nie zaczną oni masowo uciekać do Izraela z powodu wybitej szyby, za co muzułmański sprawca dostanie pewnie z 5 lat odsiadki. Najcięższy atak na Żydów w ostatnich latach w Europie to zamach na redakcję Charlie Hebdo, gdzie zginęło 11 osób. To była skuteczna „lekcja”, że satyrycy śmiać to się mogą co najwyżej z Chrystusa, a nie z proroka Mahometa. Cały świat wówczas dostał sraczki, był to główny news przez wiele tygodni, organizowano marsze, zmieniano zdjęcia profilowe na pejsie, malowano kredkami ulice. Gdyby podobny zamach przeprowadzono na redakcję „Gościa Niedzielnego, to pewnie nikt poza Polską by o tym nie usłyszał. Dlatego uważam, że maksymalna i wielopoziomowa „krysza” dla Żydów zatrzyma ich w Europie jeszcze przez wiele dziesięcioleci. Wyjadą dopiero, gdy muzułmanie będą masowo zabijać wszystkich niewiernych, ale to się stanie później, niż rozwiązanie napiętej sytuacji w Izraelu. Dlatego rząd Izraela musi szukać innych, niż imigracja sposobów na ratowanie sytuacji demograficznej.
  2. Holokaust Palestyńczyków– dosyć popularny pogląd wśród Żydów z Izraela. Zabić wszystkich Palestyńczyków, a wówczas sytuacja demograficzna przestanie być zagrożeniem. Problem leży w tym, że świat dosyć źle by to odebrał (zwłaszcza silne militarnie Turcja i Arabia Saudyjska, z kolei USA pewnie by przymknęły na to oko). Polityka historyczna Żydów z miejsca ległaby w gruzach. Pojedyncze egzekucje Palestyńczyków są w Izraelu na porządku dziennym (jest w internecie pełno filmów, ale nie na należącym do Żydów Youtube, które kasuje je na bieżąco). Jednakże zabicie prawie 7 milionów Palestyńczyków to dużo większa sprawa, zwłaszcza w epoce internetu i kamerek, kosztujących grosze. Gdyby Izrael miał do dyspozycji Syberię, a technika byłaby bardziej zacofana, to podejrzewam, że w „magiczny sposób” rozwiązano by problem demograficzny. W obecnej sytuacji techniczno-terenowej to niemożliwe, a cały ten punkt to tylko fantastyka, niemożliwa do zrealizowania.
  3. Zwiększenie rozrodczości Żydówek– gdyby Żydówki nagle zaczęły rodzić więcej dzieci, niż kobiety z Palestyny, to sytuacja demograficzna uległaby odwróceniu. To jednak też fantastyka i teoria, bo dałoby się to zrobić tylko pod przymusem (zapładniać kobiety siłą), co szybko zostałoby zablokowane przez społeczeństwa zachodnie (choć niewykluczone, że feministki akurat wtedy siedziałyby cicho, gdyby im Soros kazał).
  4. Gettoizacja– strategia realizowana obecnie. Ma ona 1687 skutków ubocznych, więc na dłuższą metę nic to nie da. Jednakże Żydzi nic lepszego nie wymyślili, więc z braku laku wyganiają Palestyńczyków do przeludnionych gett, których nie uwzględnia się w populacji kraju. Gdyby te getta były całkowicie zamknięte i ogrodzone, to byłby w tym jakiś sens w kontekście ratowania się Żydów przed demografią. Problem w tym, że spora część Palestyńczyków z autonomicznych gett codziennie śmiga do roboty na teren Izraela. Czyli pracują w Izraelu, chodzą po tych samych chodnikach, co Żydzi, a nocują w gettach, leżących też w Izraelu, ale niepodlegających pod źródło liczenia populacji kraju. Idiotyzm i zaklinanie rzeczywistości. Jeżeli to ma być główny sposób Żydów na uniknięcie zostania mniejszością we własnym kraju, to raczej sukcesu nie wróżę. Żydzi mogą sobie kłamać i udawać, że stanowią 75% populacji Izraela, ale prawdy nie oszukają. Jest ich w obecnej chwili 49.999%, a Palestyńczyków 50.001% i z każdym dniem współczynnik ten będzie się coraz bardziej rozszerzał. Mogliby oczywiście zamknąć te getta, lub wręcz się ich zrzec i nie wpuszczać Palestyńczyków na teren „Izraela właściwego”, ale tego nie zrobią, bo mają mentalność imperialną, a oddawanie terytorium jest z nią sprzeczne. Ponadto na chwilę obecną Żydzi nie poradziliby sobie bez palestyńskiej siły roboczej. Gdyby nagle wszyscy Palestyńczycy odmówili przyjścia do pracy w Izraelu, to kraj szybko utonąłby w gównie i nie pomogłoby nawet 10 samolotów z Ameryki, wypchanych złotem, bronią i dolarami. Żydzi przez całe tysiąclecia wyspecjalizowali się w handlu, finansach, ubezpieczeniach, zarządzaniu, mediach i szeroko pojętej rozrywce. Za prace fizyczne odpowiedzialni byli inni mieszkańcy kraju, w którym mieszkali. Musiałoby minąć kilka pokoleń i specjalna edukacja, żeby się to zmieniło, ale z pomocą przychodzi mechanizacja, automatyzacja i robotyka, więc stosując odpowiednio rozłożone w czasie „wygaszanie” udziału pracy palestyńskiej w Izraelu- kraj mógłby kiedyś poradzić sobie bez robotników najemnych. Dużym problemem jest też to, który sąsiad zgodziłby się na przyjęcie do siebie Palestyńczyków, co powoduje, że cały ten punkt to również fantastyka. Wielu Żydów pewnie chciałoby, aby rząd Izraela wybudował wieżowiec „Desert Plaza” na granicy z Jordanią, o podstawie 5000 metrów kwadratowych i wysokości 1 kilometra. 500 pięter, 2 metry na piętro. Razem 2.5 miliona metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Tam wojsko umieściłoby wszystkich Palestyńczyków (8.6 miliona- trochę ponad 3 osoby na metr, bez problemu się zmieszczą, jeżeli będą stali pionowo) i zamurowało wyjście od strony Izraela. Następnie premier Izraela wspaniałomyślnie oddaje ten teren (razem z „zabudową”) Jordanii w prezencie- jest to kwadrat o boku 70 metrów, więc terytorium, której utratę Żydzi są w stanie jakoś zdzierżyć. Jordania albo odmawia przyjęcia podarunku, czyli nici z planu, albo przyjmuje, skazując się na klęskę humanitarną- wszak z dnia na dzień mają dodatkowe 8.6 miliona osób do wykarmienia. Świat obiegają zdjęcia głodnych palestyńskich dzieci z opuchniętymi brzuchami, a na Izrael spadają polityczne gromy z całego świata (oprócz USA oczywiście). Tak źle i tak niedobrze. To oczywiście fikcja literacka i instalacja artystyczna, stworzona tylko po to, aby pokazać, że gettoizacja Palestyńczyków w Izraelu jest nieskuteczna i rodzi wiele problemów ubocznych. Główny z nich jest oczywiście taki, że przemoc rodzi przemoc, a zły dotyk boli przez całe życie, więc Żydzi są z tej okazji znienawidzeni przez muzułmanów na całym świecie i wcześniej czy później dotknie ich za to zemsta Allaha (islam jest pamiętliwy i rozwija się bardzo szybko, więc Żydzi kręcą na siebie bicz).
  5. Wypędzenie Palestyńczyków– ostatni punkt, praktycznie jedyny realny w skutecznym rozwiązaniu demograficznego problemu Izraela. Punkty 2, 3 i 4 są nieskuteczne lub głupie, a punkt 1 ma mizerny potencjał. Zostaje tylko wypędzenie Palestyńczyków gdziekolwiek, im dalej, tym lepiej. Problem jest taki, że Palestyńczycy nie mają zamiaru się nigdzie ruszać, bo uważają, że ta ziemia należy do nich, a Żydzi są tylko chwilowym okupantem. Palestyńczycy traktowani są przez Żydów źle, ale mimo to nie wyjeżdżają. Sytuacja przypomina przysłowiową małpę w klatce. Właściciel klatki mówi do małpy: „Jak ci się nie podoba moja klatka, to mogę ją otworzyć, ale wtedy wypieprzaj jak najdalej. Jeżeli wkroczysz na mój teren, to zabiję„. Małpa wybiera pozostanie w klatce, dlatego właściciel bierze kij i zaczyna walić w tą klatkę, coraz bardziej denerwując małpę. Jednym z elementów walenia kijem w klatkę jest ostatnia decyzja USA o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela. Wydaje mi się, że nie jest to suwerenna decyzja Donalda Trumpa, tylko amerykańscy Żydzi złożyli mu w tej sprawie propozycję nie do odrzucenia. W USA (tak samo jak w Polsce) bez protekcji żydowskiej nie da się zrobić dużej kariery w polityce, mediach, rozrywce, finansach. Jeżeli ktoś jest judeorealistą, to nie ma czego szukać w tych branżach. Jeżeli ktoś nagle zmienił poglądy z filosemickich na judeorealistyczne- zostaje momentalnie wyklęty, tak jak Norman Finkelstein, Mel Gibson czy Roger Waters. Donald Trump nie chce podzielić ich losu, więc musi spełniać żydowskie zachcianki. Osoba na wysokim stanowisku po prostu musi być aktywnym filosemitą z żydowskim namaszczeniem, w przeciwnym razie wypada z gry. Poniżej wymowny filmik z wizyty Biniamina Hetanjahu w amerykańskim senacie. Przypomina to przemówienia Stalina, kiedy każdy słuchacz na sali nie przestawał ostentacyjnie klaskać, zanim generalissimus ręką nie wykonał gestu ciszy. Gdyby Netanjahu przyjechał do polskiego sejmu, to wyglądałoby to dokładnie tak samo. Klaskałby Kaczyński i Macierewicz, Petru i Schuering-Wielgus, a Niezależna, TVN, Fronda, Radio Maryja i Gazeta Wyborcza dostaliby solidarnego orgazmu. Może Kukiz by się wyłamał, ale to nie tekst o Polsce.

Media na całym świecie ochoczo relacjonowały, że USA uznały stolicę Izraela w Jerozolimie (według mnie bardziej na to miano pasowałby Manhattan). W niedalekiej przyszłości planowane jest przeniesienie ambasady USA z Tel-Awiwu do Jerozolimy. Jednakże nikt nie dociekał dlaczego tak się stało. Coś tam chyba próbowali w Wyborczej, ale po pierwsze teksty są płatne (wolałbym kupić kilogram imbiru i to zjeść bez zapitki, niż przeznaczyć te pieniądze na GW), a po drugie gazeta jest takim dziennikarskim dnem, że pewnie nic mądrego tam nie napisali prócz chamskiej hasbary. W pozostałych mediach zrelacjonowano to podobnie, jak np. huragan. Był huragan i już, nikt nie pyta po co i dlaczego, po prostu się to zdarzyło. Tak samo z tą Jerozolimą- Trump uznał stolicę i tyle, fakt dokonany, pytań o powody tego stanu rzeczy- nie stwierdzono. Lewacy zgłupieli, bo nie wiedzą, kogo mają krytykować w tym sporze- wszak obie strony (Żydzi i Arabowie) są w ich środowisku pod ochroną, więc lewactwo profilaktycznie udaje, że nic się nie stało. Decyzję USA skrytykowały wszystkie kraje arabskie i większość wpływowych osób w krajach łacińskich (np. papież Franciszek czy Emmanuel Macron).

Według mnie naciśnięto na Trumpa dlatego, żeby zdenerwować Palestyńczyków (walić kijem w klatkę) i wysłać im sygnał, że bardzo mile widziana jest ich emigracja z Izraela, a święte miasto należy wyłącznie do Żydów. Palestyńczycy też chcieliby mieć stolicę w ważnej dla nich Jerozolimie, a nie w jakimś Ramallah, ale oni mogą sobie chcieć, nie dla psa kiełbasa. W krajach zachodu trwają protesty pod ambasadami Izraela, ale są raczej skromne, mocno wyolbrzymiane medialnie. Najpoważniejszy incydent to opisywana wcześniej wybita szyba w sklepie koszernym i spalenie kilku flag Izraela.

Żydowskie dziewczynki piszą życzenia na bombach, które wkrótce spadną Palestyńczykom na głowę, fot: AFP

W samym Izraelu sytuacja od kilku dni jest jednak napięta jak plandeka na Żuku, według mnie właśnie o to chodziło. Spokój w Izraelu jest Żydom zupełnie nie na rękę. Dlaczego? Patrz tabelka wyżej. Będzie im zależało na konflikcie, bo militarnie nie mogą go przegrać, a mogą w ten sposób wygonić z kraju jak największą liczbę Palestyńczyków, odzyskując większość liczebną. Wczoraj rzecznik prasowy Hamasu ogłosił, że rozpoczęła się trzecia intifada. Żydzi prawdopodobnie będą teraz realizować, jak to sami nazywają „wojnę obronną”. W kontekście faktu, że to sami „obrońcy” wzniecili „wojnę obronną” – brzmi to równie groteskowo, co ‚pożar gaśniczy’, ‚wybuch uspokajający’ albo ‚fala przeciwpowodziowa’, ale Palestyńczykom do śmiechu na pewno nie jest. Wkrótce rozpocznie się wzmożone gnębienie Palestyńczyków, celem ich eksmisji z Izraela. Oczywiście cała wina zostanie zrzucona na ofiary, bo to przecież „wojna obronna”. Od 3 dni zresztą trwają żydowskie „naloty obronne” na Strefę Gazy. Obym był złym prorokiem, ale może to wywołać kolejną falę uchodźców, bo Izraelowi na tym bardzo zależy. Żydzi będą za wszelką cenę chcieli pozostać większością w Izraelu, a wypędzenie Palestyńczyków to jedyny na to sposób. Nie twierdzę, że to wszystko zacznie się jutro, ale myślę, że jest to kwestia maksymalnie najbliższych 7 lat. Sprawa stolicy w Jerozolimie to „pierwszy dzwonek w teatrze”, a z czasem Palestyńczycy będą coraz mocniej dociskani.

Do czynienia będziemy mieli z zupełnie innym rodzajem uchodźców, niż było to dotychczas (młodzi lanserzy, jadącymi do Europy po zasiłki, przygodę i seksturystykę). Izrael na obecną chwilę potrzebuje silnej, taniej, męskiej siły roboczej, więc palestyńskich mężczyzn będą chcieli sobie zostawić, zanim nie wykształcą żydowskiego młodego pokolenia, nie brzydzącego się pracą ‚niemenedżerską’. Izraelowi zbędne w tej sytuacji stają się palestyńskie kobiety, dzieci i starcy, bo nie są w stanie ciężko pracować, a są obciążeniem socjalnym, w dodatku brzuchy kobiet palestyńskich to źródło całego problemu. Dlatego nadchodząca fala uchodźców z Palestyny będzie całkowicie odwrotna do znanych nam dobrze dotychczasowych nachodźców. Będą to kobiety, dzieci i starcy uciekający przed ogromnym zagrożeniem, co pewnie zmiękczy niejedno serce. Miejmy nadzieję, że trafią oni do swych kulturowych i religijnych braci z Egiptu i Turcji, a nie do „niewiernej” Europy. Tyle ode mnie, mógłbym jeszcze pisać długo, ale chyba i tak nikt nie dał rady doczytać do końca, bo rozpisałem się dzisiaj nadmiernie.

RacimiR, 13.12.2017

PS: Po zeszłotygodniowej suszy dostałem ostatnio 4 wpłaty, w sumie 170zł! Jest to zasługa głownie filantropa Kamila, a także niezawodnego Marka oraz Mirka i Wiesława. Jak to rapowali panowie z Molesty- dziękówa dla chłopaków!

Zobacz też:

Strefa Gazy

65 myśli nt. „Demografia Izraela

  1. No cóż, z Żydami jest taki problem (co sami częściowo przyznają) że prawdziwymi żydami, są palestyńczycy, potomkowie Żydów z czasów chrystusowych. Bo przecież nie ta zbieranina z europy wschodniej(chazarowie?) zachodniej (HGW) , czarnej afryki (13 plemię izraela) czy nawet indie( też chyba kolejne 13 plemię). Inna sprawa że przegrywają wojnę z palestyńczykami, wszak walczą z „dzikusami”, tu uzi, super karabiny, żelazna kopuła itp a tam kamień i proca jak w czasach proroków jest to frustrujące i demobilizujące na armię i społeczeństwo, tym bardziej że jest bogate i obrasta w tłuszcz. A druga strona nie ma nic do stracenia. Co do jakiegoś palestyńskiego holokaustu jest to być może możliwe w najbliższej przyszłości, np. jakiś dedykowany wirus dla danej grupy dna (to że zginie ileś pobocznych osób jest to koszt do zaakceptowania, zresztą nikt się nie przyzna do wyprodukowania).Jakiś subtelny sposób zbliżony do naturalnego, może środki poronne do wody. Warto poczytać fantastykę tam są rozwiązania takich problemów a nowoczesna technika dostarczy środków.

  2. Mnie zastanawia jedna rzecz. Ostatnio LOT uruchamia coraz więcej połączeń do Izraela, nie tylko z Warszawy, ale z każdego większego lotniska (Gdańsk, Wrocław, nawet Rzeszów). Od znajomych, którzy byli w Izraelu wiem, że jest tam bardzo drogo, więc nie sądzę, żeby ruch turystyczny z Polski do Izraela nagle wzrósł na tyle, że trzeba uruchamiać kolejne połączenia prawie ze wszystkich portów lotniczych. WTF?

    od RacimiR: Rząd Izraela ponoć dopłaca do tych lotów, aby stymulować turystykę (tylko co z tego, że lot za półdarmo, skoro ceny w Izraelu kosmiczne). Do tego dochodzi sezon – Morze Czerwone jest obecnie dosyć ciepłe, w przeciwieństwie do Śródziemnego, więc zmarzluchy latają. Ogólnie lotnictwo ma ogromny niewykorzystany potencjał w Polsce i lotów będzie cały czas przybywać.

    • @RacimiR, czy naprawde wierzysz, ze Izrael doplaca aby stymulowac turystyke.?? Jestes bardzo madry czlowiek a tu pleciesz kompletne bzdury.

      od RacimiR: Sprawdź sobie ile teraz kosztują przeloty do Tel Awiwu lub Ejlatu (nawet za 39zł można znaleźć), porównaj je z ceną w dowolne inne miejsce o takiej samej odległości, to zrozumiesz, że to prawda z dopłatami. Sami oficjalnie to przyznają. TUTAJ artykuł konkretny. Dopłacają do przelotów nie z dobrego serca, tylko po to, żeby na miejscu z turysty wycisnąć dwa razy tyle. Żydzi chcą spopularyzować Eljat jako światowy kurort turystyczny, wszędzie pełno reklam- internet, billboardy, telewizja. Do Jerozolimy nie dopłacają, bo tam i tak jest pełno turystów.

    • Mnie zawsze smieszylo jak zydki przyjeżdżaja autokarem na kazimierz w krakoffie, by podziwiac ojcowizne, najpierw z autokaru otwieraja sie jedne drzwi wejściowe, wystawia ryja agencik mosadu sprawdzając czy wszystko ok czy czasem zza winkla nie czai sie antysemita (np. polski kibol), po upewnieniu sie otwieraja sie pozostale dzwi autobusu i wypełza reszta beznapletkowcuf.

      od racimiR: Ciekawe są też historie hotelarzy (głównie sprzątaczek), opisujące jak wyglądają pokoje po wizycie młodzieży z Izraela. Ściany wysmarowane kupą czy wymiocinami to normalka, ot wyższa cywilizacja 😉

      • Dokładnie robią to samo, co Araby, więc tak naprawdę mają podobne „upodobania”, co powinno łączyć, nie dzielić he he

      • O tym jest klasyka gatunku, czyli film dokumentalny pt zniesławienie do znalezienia na tubce na przykład.Ciekawy o żydach przez żyda

        od RacimiR: Norman Finkelstein, który tam występuje jest też przykładem sytuacji, gdzie nawet Żyd może być wyklęty przez swoich krajanów, jeżeli odważy się powiedzieć prawdę. Dawniej Finkelstein rozchwytywany był przez amerykańskie uczelnie jako świetny naukowiec, obecnie nigdzie go nie chcą, ma wilczy bilet i musi imać się gorszych prac.
        Na YT jest też jego ciekawa filmowa biografia (przynajmniej kiedyś była, bo nie wiem czy ‚tolerancyjni’ nie zablokowali).

        • Podobna sytuacja jak z autobusem jest na lotnisku w Monachium. Tyle ze tam z taxi way Do pozycji postojowej samolotu ten ze jest odprowadzany przez kolowy pojazd opancezony:) i kilku niemieckich policjantów z karabinami!

  3. Co do arabskich mieszkańców Palestyny to nie wszystkich warto popierać. Kilkadziesiąt lat temu Palestyńczycy organizowali się głównie w ruchu niepodległościowym, separatystycznym a teraz ruchy niepodległościowe w większości zostały wchłonięte przez islamistów. Przykładowo OWP jest organizacją świecką, nawet wielu ateistów do niej dołączyło czyli taki typowy ruch niepodległościowy który chce utworzyć niepodległą Palestynę na terytoriach Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy i który chce negocjować z Izraelem. Ale takie organizacje jak Hamas czy Hezbollah to są już zwykli, islamscy terroryści którzy otwarcie mówią że ich celem jest zniszczenie Izraela (całego Izraela włącznie z tzw. Izraelem właściwym). Najlepszym rozwiązaniem konfliktu byłoby istnienie dwóch państw: żydowskiego i arabskiego ze wspólną stolicą w Jerozolimie. Czyli krótko mówiąc Izrael istniałby w granicach dzisiejszego ,,Izraela właściwego” a niepodległa Palestyna w granicach Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu.
    Nie jest prawdą że Izrael nie oddaje zagarniętych terytoriów bo aż dwa razy oddawał Egiptowi Półwysep Synaj: raz w 1956 po wygranej wojnie a drugi raz w 1979 gdy podpisywał porozumienie pokojowe z Egiptem i Jordanią (wtedy Synaj należał do Izraela od 1967 po przegranej przez Arabów wojnie sześciodniowej).

    od RacimiR: Palestyńczycy są różni, trochę im się nie dziwię, że chcą likwidacji Izraela, który wtranżolił im się bez pytania w 1948 roku. Hamas i Hezbollah są zinfiltrowane przez Mosad, przywódcy tych organizacji to coś w rodzaju palestyńskich Bolków. Tam jest ogólnie taki bajzel administracyjny, społeczny, religijny i kulturowy, że szkoda gadać. Gdyby nie protekcja USA, to sprawa zwycięzcy bardzo szybko by się wyjaśniła.

  4. A opcja ze sterylizacją Palestynek? Myślę, że wchodzi w grę, w formie ukrytej itp.
    Można przyjąć hipotezę, że napuszczenie na Europę szwagrów Koziołka Matołka ma być socjotechniczną sztuczką, robiącą grunt pod eksterminację. Jak sobie tu pożyjemy, wśród inżynierów, neurochirurgów i ginekologów z Afryki, to jak potem żydowskie czołgi będą rozjeżdżały palestyńskie domy, to w ich obronie nie podniesie się żaden sensowny głos obrony.

    od RacimiR: Może tak właśnie być, ale z drugiej strony Żydzi wytresowali lewactwo- co z nim wtedy zrobią? Choć w sumie- jest to kasta hierarchiczna i Soros powie, że jest OK i trzeba najpierw zwalczać faszyzm w Polsce (tak jak powiedział działaczkom praw kobiet, że szariat jest OK i one w to uwierzyły).

    • @kuba, w momencie, kiedy pis przejal wladze wyszlo na jaw, ze Szwedzi maja nagranie z satelity lotu do Smolenska. Proponowali to wowczas Tuskowi, ktory byl premierem. Tusk nie chcial tych nagran. Pis zrobil ajwaj, ze niby dlaczego PO nie zebralo danych. I co sie z tyum stalo? Ano dalej cisza. Jestem pewna, ze w ta katastrofe sa umoczeni ludzie PO i PIS oraz sluzby. Wydaje mi sie ze Putin, USA( tez maja swoje satelity) dokladnie wiedza, co tam sie stalo, ale poznanie prawdy mogloby doprowadzic do grubych wydarzen w Polsce.

  5. A tymczasem 75% Karaczanów tokazało się złomem.

    od RacimiR: 75% z tych, które są we Francji. Te działające są w Afryce i na Bliskim Wschodzie (nie wiem jaki jest stosunek liczbowy do tych we Francji). Co nie zmienia faktu, że dobrze, że tego dziadostwa nie kupiliśmy.

    • I bardzo dobrze ze nie kupilismy tych krakakali, czesc z nas ma przeciez peugeoty, Renault … malo mamy tego francuskiego złomu?

      od RacimiR: Ja miałem kilkanaście lat temu Citroena i bałem się nim wyjeżdżać poza miasto, żeby w razie czego można go było zepchnąć do jakiegoś warsztatu bez wzywania lawety (serio mówię). To auto zniszczyło mi psychikę, codziennie nowa awaria. Mógłbym napisać grubą książkę, tragikomedię pod tytułem: „Wymuszona kreatywność i radzenie sobie w trudnych sytuacjach kierowcy poprzez kolejną awarię samochodu na środku ruchliwej drogi”.
      Oczywiście pewnego dnia zdupczył się tak, że koszt naprawy przekroczył wartość pojazdu i tylko złomiarze byli zainteresowani kupnem. Kupiłem za 2200zł, a sprzedałem pół roku później za 400. Jedyny plus, że bez żadnej szkoły nauczyłem się mechaniki samochodowej. Wcześniej byłem młodym kierowcą, który kompletnie się na tym nie znał, a po pół roku w Citroenie mógłbym już dawać wykłady z mechaniki i budowy samochodu.

      • Miałem coś podobnego z hitlerwagenem. Trochę jeździł, trochę nie. Właściwie jeździł tylko nie tak jak trzeba. Ale jeśli kupuje się auto po przejściach jak 100 letnia panna przydrożna nie ma co wybrzydzać że nie ciągnie i ciągle coś jest uszkodzone, nie wspominając o przebiegu też jak ww panna na emeryturze. Kupujemy i jeździmy poniemieckim złomem najczęściej

    • Auta wspolczesnie produkowane sa wedlug koncepcji planowego postarzania produktu, dlatego po 10latach musza sie psuc a po 15latach tylko zlom! O autach z lat 90tych XXw mozna juz zapomniec – merol (tzn. beczka) maja na liczniku kilka mln kilometrow i wciaz sa uzywane przez kierowców taxi starej daty, nadal z rzadka na wsiach widuje duze fiaty, favoritki, lanosy, maluchy, vw passat 2ga generacja i oczywiscie golfy 30letnie!

      Co do francuskich i czesciowo fiatow problem jest to ze sa projektowane dla klimatu srodziemnomorskiego i dlugie mrozne zimy jak nasza + sol drogowa postarzaja je szybciej.
      Poziom skomplikowania współczesnych aut tez robi swoje (elektryka, komputer, czujniki, dwumasa, katalizator, delikatne uklady wtryskowe), slowem nie bardzo wiadomo co terraz kupic i o prostocie konstrukcji z lat 90 mozna zapomniec.

      od RacimiR: Ja mam teraz 18latka i nie narzekam, jeżdżę nim 6 lat i kompletnie nic się nie w tym czasie zepsuło (nie licząc przepalonych żarówek i wymiany płynów, filtrów itp), zawsze odpala od razu, nawet przy minus 25 stopniach. Kocham to auto, mimo że na jego widok kobiece majtki nie spadają z dupy.
      Teraz mówi się, że najlepsze są japońskie albo koreańskie – w miarę wytrzymałe i sprawiające mało problemów przy naprawie (z powodu byle bzdury nie trzeba kupować całego modułu za 5000zł jak we francuskich czy niemieckich).

  6. https://ndie.pl/kolonia-rozpoczyna-kuriozalna-akcje-sylwestrem-rozdaja-opaski-anty-gwaltowe/
    Burmistrz Kolonii zaproponowała kobietom……………………..opaski antygwałtowe. Jak pierwszy raz to przeczytałem to ze śmiechu nie mogłem dojść do siebie. To przypomina czasy III Rzeszy gdy Żydzi obowiązkowo musieli nosić opaski z Gwiazdą Dawida. Tym razem w Niemczech dyskryminuje się kobiety.
    PS: Szwecja próbowała robić coś podobnego, ale z marnym skutkiem.

  7. Zapomniałeś dodać, w kwestii demografii Izraela, że według judaizmu dziecko przed narodzeniem nie jest człowiekiem, więc nie ma żadnych ludzkich praw (moim zdaniem, przez to, że żydostwo dziedziczy się tylko po matce, a znając ich „moralność”… ojcowie nie chcieli wychowywać bękartów, którzy jeszcze byliby pełnoprawnymi Żydami) http://chidusz.com/genderowe-problemy/
    Co myślisz o Polin jako ich „ziemi obiecanej” bo judeopolonie już prawie mamy, idealny kraj do ich przeprowadzki, bogaty w naturalne złoża, bez wrogich im muzułmanów, zasiedlony filosemitami gotowymi być ich szabas-gojami?
    ps naprawdę świetny tekst

    od RacimiR: Dzięx. Dziedziczą po matce, z powodu czystości krwi, dlatego Michnik nie nazywa się Szechter. Według mnie mamy Polin u siebie- gdyby Żydzi przegonieni zostali z Palestyny, to spora część leci tutaj, wszyscy politycy i media (niezależnie od opcji) przywitają ich z otwartymi rękami.

    • Baku, poruszyłes bardzo wazna kwestie. Otoz skoro wg zydow przed urodzeniem dziecko nie jest czlowiekiem, wiec wsrod „gojow” wprowadzmy aborcje na zyczenie do 9 m-ca ciazy. I widac jak na dloni skad te ruchy pro aborcyjne w Polsce i na swiecie.

  8. Co za paradoks, że Żydy robią teraz dokładnie to samo co robili ich gnębiciele Niem… oj przepraszam Naziści. Tylko ciekawe czy jeżeli Bóg istnieje to dalej wspiera tych Żydów czy nie? Bardzo mnie to interesuje, ale wiem, że raczej odpowiedzi nie uzyskam. Mam jednak nadzieję, że ukara ich za gnębienie świata (pompowanie hajsu w arabskich bandytów i innych oszołomów napadających Europę) i promowanie nędzy (wykorzystywanie najbiedniejszych) oraz wojny (magiczne interwencje USA na bliskim wschodzie i tworzenie organizacji terrorystycznych) na świecie.

    od RacimiR: Można powiedzieć, że sporo nauczyli się od Niem… wróć, nazistów. Dlatego 75 lat po holokauście mają świetne stosunki polityczne z Niem… hmm… ymmm… emm… Nieważne zresztą.

    • @Janusz, Hirszfeld mieszkaniec Getta Warszawskiego w swoim dzienniku z Getta, tak ocenił sympatie i antypatie mieszkańców tej społeczności, następującym zapisem: „Żydzi nienawidzą Polaków, a Niemcy są ich nieodwzajemnioną miłością .

    • Wymiarze powiedzmy takim starotestamentowym coś takiego już się zdarzyło w postaci rewolucji bolszewickiej , tak naprawdę żydowskiej (zaczynając od Lenina kilkadziesiąt % to żydzi) która pochłonęła kilka milionów ludzi i szybkiej odpowiedzi Jahwe na te bestialstwa, którego ramieniem zbrojnym byli niemcy. Coś jak o Sodoma i Gomora: czy znajdzie się chociaż jeden sprawiedliwy to uratuję miasta.

  9. Ostatnio czytałem fajną teorię, że amerykańsko-izraelscy żydzi wsadzili swojego człowieka na fotel polskiego premiera. Oczywiście mowa tu o Mateuszu Morawieckim. Było tam jeszcze napisane, że żydzi amerykańscy i jakaś część żydów z Izraela uratowała Polskę od zalewu islamskimi nachodźcami. Podobno żydzi europejscy konkurują z żydami z USA i Izraela. Żydzi europejscy są związani z komunizmem a tamci z koleji nie. Ci europejscy chcą Polskę zislamizować a Ci drudzy mają co do niej inne plany.

    od RacimiR: Żydzi dzielą się na lewicę i prawicę (w wydaniu ultra- jedni to Soros we własnej osobie i jego marksistowska ferajna, a drudzy to zwolennicy wojska, którzy chcą holokaustować Palestyńczyków). Obie grupy występują i w Izraelu i w USA. W Izraelu w ostatnich wyborach było praktycznie pół na pół. Podział jest polityczny, a nie geograficzny. Morawiecki nie jest Żydem.

    • Zydem morawiecki nie jest, ale nieswiadomie moze stac sie szabas gojem, noi zydki beda mu podsuwac zakonspirowanych swoich.
      Juz teraz obserwujemy wyscig szczurów z PO do formacji Gowina (na razie 2 ale dojdzie do 20) a szczury pierwsze z tonacego okretu uciekają.

      od RacimiR: Gdyby ktoś nie był szabas gojem, to nie miałby czego szukać w polityce, więc Morawiecki nie jest wyjątkiem. Nawet Rydzyk ostatnio się z nimi zaczął spoufalać.

  10. Gdyby nie protekcja USA, to by Palesteńczycy w jeden dzień zmietli „Izrael” z mapy świata.

    od RacimiR: Tak by było. Może nie sami Palestyńczycy, ale inni sąsiedzi też.

  11. Co do Żydów, to są oni bardzo przewrażliwieni na swoim piunkcie. Na FB poznałem całkiem ładną kobietę w wieku 42 lata, czyli starsza ode mnie o 11 lat. Fajnie sobie z nią pisałem, az zauważyłem na zdjęciach żydwoskie symbole – świecznik (menorę), jakieś teksty pisane po hebrajsku (albo jidysz) itd. Napisałem komentarz pod jednym z tych zdjęć „Jesteś Żydówką? :P” Oczywiście bez żadnych wrogich podtekstów, tak z czystej ciekawości jej zapytałem. Odpisała zdenerwowana „A co ty, z CBŚ jesteś???” Po kilku godzinach skasowała mój komentarz. Jednak przedwczoraj dla tej pani „miarka się przebrała”, gdyż zobaczyłem u niej pod jednym ze zdjęć lajka szefowej Towarzystwa Żydów w mojej miejscowości. No to już było pewne, że laska jest Żydówką 🙂 Wtedy na priv zapytalem jej skąd zna tą prezeskę z mojego miasta. Odpisała wściekła, że jestem wścibski i nie powinno mnie to interesować, po czym mnie zablokowała. Ładna blondyneczka, nromalne rysy twarzy, ani nos nie jest typowo żydowski, ani uszy itd. Być może z dziada pradziada ma tam jakąś krew żydowską i po prostu podtrzymuje rodzinną tradycję, może przyjęła judaizm albo może jest chrześcijanką i tylko tak się brata z żydami, nie wiem. Ale nic mi to nie przeszkadzało, jednak cokolwiek wspomnieć na ten temat to babka wwidziała w tym „spisek, antysemityzm, nienawiść”. Dziwne to. Jak to zrozumieć?

    od RacimiR: Nie wiem jak to rozumieć, ale to chyba u nich normalne. Żydzi chyba tylko między sobą mogą się tak nazywać, a ze strony goja jest to obraza.

    • Przynajmniej wiemy jak poznac kogos, zakonspirowanego zyda wsrod polakow, po prostu zadac mu to pytanie wprost.
      Prawdziwy zyd/owka sie wscieknie, a typowy polak co najwyżej zdziwi a czasem rzuci jakies haslo typu zydki do Izraela i tym podobne humoreski.

      • Haha dokładnie tak. Wściekają się na pytanie czy są Żydami. Gdyby mnie ktoś nazwał Żydem to bym się roześmiał, albo żartobliwie przytaknął „tak, jestem Żydem, aj waj idę po jarmułkę”. No i żeby rozwiać wszelkie wątpliwości mogę śmiało pokazać napletek. Ale tylko kobiecie 😉 Na pytanie „jesteś Polakiem” każdy odpowie spokojnie, nawet z dumą, z radością. Tak samo z innymi nacjami i grupami etnicznymi. Góral, Ślązak, Kaszub itd. z radością i entuzjazmem nie tylko potwierdzi swoje pochodzenie, ale jeszcze nawet opowie o swojej kulturze i tradycjach. Niestety sytuacja wygląda zupełnie odwrotnie w przypadku np. murzynów czy żydów. Na filmwebie kiedyś zapytałem w komentarzu na profilu aktora Adriena Brody’ego „Czy on jest Żydem?” Bo taki nos ma, oczywiście nic do niego nie mam, bo to świetny aktor, w „Pianiście” bardzo podobała mi się jego rola i gra aktorska. Zgadnijcie co się stało z komentarzem? Chyba się domyślacie 🙂 Nie mówiąc już o cenzurze w Google (ale tylko polskiej wersji!); autouzupełnianie w przypadku słowa „żyd” po prostu nie działa. W anglojęzycznej wersji google jednak słowo „jew” już działa i pojawiają się podpowiedzi. Na Interii słowo „żyd” automatycznie odrzuca komentarz. Tak samo na kafeteria.pl, nie wiem na jakich jeszcze stronach?

        od RacimiR: Trzeba było na tym filmwebie napisać „ja jestem Żydem, czy Adrien Brody też?”| to dyskusja by całkiem inaczej wyglądała 🙂 W „cywilizowanym” świecie samo wymówienie słowa Żyd to „ofensywa”.

    • Rozwijajac watek z kobietami (polskimi oraz glownie rodowitymi europejkami) otoz kobiety sa baaardzo podatne i naiwne na propagande wszelaką (kosciola katolickiego, nauczyciela akademickiego, telewizyjną, polityczna i niestety co najgorsze lewacko-feministyczna).
      Glownie na studiach duza wiekszosc kobiet indoktrynowana lewacką propagandą jest zafascynowana nowoczesną Europą czyli wielokulturowośc rownosc płci homo vege otwartość ….ble ble ble.
      Ilekroc wspomniałem temat zydow przy takich indywidualistkach po roznych bleble-logiach zawsze bylem krytykowany, wrecz okrzyczany bo zydzi to przeciez taki nieszczesliwy naród, doswiadczony przez historię po holokauscie, antysemityzm, rasizm, uprzedzenia itd. (oczywiscie poza obozami zadna z tych studentek nie zna prawdziwej historii Żydów, wypedzen, bogacenia sie kosztem innych, lichwa). Normalnie za ten narod gotowe byłyby w ogien skoczyć, a za najprawdziwsza prawde zgodna z faktami historycznymi o malo co by mi oka nie wydlubaly.
      Takie studętki sa potem wlasnie dupodajkami/matkami/inne wszelakiej masci muslimow, hindusow i Żydów.

      Biala rasa bardzo duzo stracila odsuwajac kobiety od rodzenia i wychowywania potomstwa a pozwalajac kobietom rządzić a co za tym idzie wprowadzac w zycie glownie lewacko-liberalny styl zycia. Przyrost naturalny bialych to 1.3-2.2 natomiat przyrost niebialych 2.0 i wiecej. Biala rasa sie zwija, niebiala rozmnaza czyli tam gdzie kobiety wykonuja swoja naturalna spoleczna role.
      Mozna w tym temacie pisac i pisac i konca nie bedzie, w kazdym razie polecam wspomnianego juz wyzej Marcina Malika i jego artykuly polityka prawdy (obym nie zostal posadzony o spam) pisze dosadnie, zgodnie z rzeczywistością i na podstawie swoich podrozy, a objechal kawal azji.

      • Osobiście uważam danie kobietom prawa głosu bez partycypacji w odpowiedzialności za podjęte decyzję zabiło białą rasę. Połowa populacji ma prawo głosu czyli wpływ na politykę kraju, jednak jak coś pójdzie źle to głównie męska część nadstawia tyłka, dodaj do tego nadmiar praw i przywilejów +70 lat względnego dobrobytu(zachód) i palma odbija bardzo szybko.

        od RacimiR: Dużo w tym prawdy. Wystarczy opanować rozrywkę, mainstream, modę, media, trendy, a wówczas można kontrolować (kreować) poglądy większości kobiet. Do tego trochę męskich lewaków, nachodźcy i już można mieć demokratyczną większość dla swojej zwariowanej ideologii.

        • Dlatego w jednym muslimy murzyni hindusi a czesciowo azjaci sa bardziej inteligentni i zorientowania od bialych – trzymaja swoje kobiety w rownym szeregu i nie dopuszczaja do nich innych nacji – sa swiadomi tego ze kobieta dla ich wlasnej nacji spelnia wazna role tworzenia nowego pokolenia a tym samym zachowania narrodu na pokolenia.
          A biale kobiety…a to bambo a to muslimek a rodzina z bialym mezczyzna … a feeeeee no moze 1 gora 2 bachory.

          od RacimiR: Azjatki to bardzo kleją się do białych facetów. Mało jest jednak miejsc, gdzie mieszają się obie te grupy. W Londynie, Paryżu czy Pradze na każdym kroku jest para biało-azjatycka, gdzie 99% przypadków to Azjatka + biały chop. Murzynki (po obu czarnych rodzicach) chyba podobnie lecą na białych, tylko że nie są zbyt pociągające fizycznie i intelektualnie, w dodatku są strasznie hałaśliwe.
          Muslimy to krótka piłka- nie możesz rozmawiać z niewiernym i koniec, a jak nie to kamionka. Feministki oczywiście udają, że tego nie widzą.

          • Nic nie trwa wiecznie. Ktoś zwrócił uwagę jak bardzo w ostatnich 5 latach podniosła się średnia wieku kasjerek? Raczej dla fanu tam nie siedzą.

            Białe mają raj, ale tylko nieliczne lasencje łapiące męża w wielkim mieście.

          • Z chinkami i zwłaszcza tajlandkami jest taki myk ze sa wyrachowane i łase tylko na majatki dziadkow z europy Zachodniej, dla nich to interes nic wiecej (info z artykulow M.Malika), kilka lat po slubie rozwód i zkundlony bachor przejmuje majatek ofiary (dziadka z zachodniej europy), lewackie sady zawsze za poszkodowana uznaja kobiete (niezaleznie od rasy jak widac).
            Wogole w usa i Europie zachodniej (i coraz bardziej w polsce) strach brac slub bo kobiety sadowo przejmuja spora część majatku meza, poczytajcie na ile milionow potrafia lalunie wydoic bogatych aktorów, sportowcow przy rozwodzie.

            Lewactwo doprowadzilo do tego ze kobietom nie oplaca sie nic robic, pracowac (pomimo ciaglego wrzeszczenia o parytetach), kobieta albo doi bialego faceta, albo bierze zasilek na gromade mulatkow.

          • Jak czytam takie komentarze to momentami przestaje się dziwić tym wszystkim białym kobietom wybierającym „książąt orientu”, którzy dają im konkretne zasady i zdefiniowane role płciowe, zamiast takich frustratów… Płaczecie, że kobiety są zbyt wyzwolone, mają za dużo praw i nie rodzą wam dzieci, żeby za chwilę psioczyć, że te baby to tylko czekają na te wasze tłuste konta bankowe, zamiast do roboty zapieprzać. Ciężko się połapać, ale to pewnie przez moją zdefiniowaną przez płeć, niską inteligencję. Jak już jesteśmy przy niej, to wydaje mi się, że rozsądniej byłoby właśnie rozdawać prawa wyborcze według IQ a nie według płci.

  12. Palestyńczycy mają prawo do tych ziem. Z drugiej jednak strony, jakby nie było Israela, to kraje arabskie by się zjednoczyły przeciwko zachodowi i jeszcze większe byłyby z nimi problemy dla naszej cywilizacji. Że USA popierają Israel, to jest raczej korzystne. Dzięki Ameryce ten znienawidzony Israel, jest niczym wrzód w morzu arabskim. Dzięki żydom jest w Israelu bogato i w miarę bezpiecznie można podróżować do Ziemi Świętej.

    Gdyby nie żydzi z Europy zachodniej i wschodniej (głównie pochodzenia chazarskiego i słowiańskiego), a także USA, to Israel by nigdy nie powstał. A jakby jakimś cudem na bliskim wschodzie powstało państwo założone jedynie przez prawdziwych Żydów z bliskiego wschodu i północnej Afryki, którzy przez wiele pokoleń w tamtym regionie od tysięcy lat żyją. To wtedy Israel by się nie różnił specjalnie od krajów arabskich z tamtego regionu, ze swoim łapownictwem, biedą, brudem i bylejakością.

    • Ja podziwiam kuca za to ze zrobil sobie biznes z mamienia danej grupy spolecznej , oczywiscie rydzyk jest od niego 1000razy lepszy w zzyskach i ogolnej demagogi ale pomalu pomalu woda drazy skalę.
      Za 2 lata jak ponowosmieszna przerznie wybory stworzy cos w rodzaju KOD 2.0 i bedzie doil swoich wyznawcow jak w jakiejs sekcie.
      Ale sa tez inne cwaniaki np. dojenie kasy sorosa przez gruba feministke czy gawel, az sobie tak mysle czy samemu czegos takiego nie zalozyc…ale za 2 lata.

      od RacimiR: Portfele KODziarstwa nie są z gumy, to raczej ludzie w podeszłym wieku, w dodatku od października mocno zmniejszono im emerytury. Źdódełko się kurczy, a potrzebujących coraz więcej.
      Gruba to raczej została wstawiona przez Sorosa na to stanowisko. Gaweł co innego- musiał wsławić się swoim zacięciem, aby dostać hajs, jeszcze na koniec oszukał fundację Batorego na kasę. Dziwi mnie z kolei brak Stowarzyszenia Nigdy Więcej w mainstreamie, gdy zaczynałem pisać tego bloga to był najważniejszy lewacki NGO w Polsce, występowali w TVN, GW, szkolili prokuraturę, wyznaczali trendy antyfaszystowskie, a teraz o nich cisza. Ciekawe czym podpadli? Może filantrop ich sprzątnął, żeby odciąć się od sprawy Simona Mola?

      • Może te zbiórki dla Kijowskiego to pic na wodę. Dający kasę Kijowskiemu za wykonywanie różnorakich „zadań” chcą być anonimowi, i nie chcą być inwigilowani przez PiSowskie służby specjalne, czy jakieś inne. Więc urządzono „zbiórkę pieniędzy”, żeby tą kasę dla Kijowskiego jakoś zalegalizować.

    • Ten system socjalny w Szwecji i jej podobnych krajach skończy się katastrofą,ponieważ rodowici Szwedzi i biali Europejczycy co wyrabiają pracą ten socjal wymrą ,to cywilizacja śmierci ,natomiast beżowym ani w głowie praca tylko -DAJ.Jak w pewnym momencie państwo ogłosi -nie damy bo nie mamy-te hordy darmozjadów rozpoczną wojnę.

      od RacimiR: Dokładnie tak będzie.

  13. https://wiadomosci.wp.pl/jest-decyzja-ke-ws-polski-6200393650091649a
    KE uruchomiła przeciwko Polsce artykuł 7.
    To ja mam kilka takich ciekawych pytań :
    1.Czy to w Polsce ludzie giną na ulicach z powodu zamachów terrorystycznych ?
    2.Czy to w Polsce są strefy no-go nad którymi państwo nie ma kontroli ?
    3.Czy to w Polsce pod pretekstem walki z terroryzmem ogranicza się prawa obywatelskie ?
    4.Czy to w Polsce na ulice wychodzi policja i wojsko ?
    5.Czy to w Polsce ogranicza się wolność słowa do tego stopnia że za bycie przeciwko imigrantom idzie się siedzieć ?
    6.Czy to w Polsce pałuje się ludzi którzy chcą iść zagłosować w demokratycznym referendum ?
    7.Czy to w Polsce fałszuje się wybory gdy wynik może być ,,zły” (znaczy się w Polsce podczas wyborów samorządowych w 2014 sfałszowano wyniki wyborów ale na takie że wynik był ,,właściwy” więc jest spoko) ?
    8.Czy to Polska najpierw zaprosiła imigrantów a jak było ich za dużo to kazała nimi się podzielić ?
    Jeśli te wszystkie wymienione powyżej rzeczy nie dzieją się w Polsce to po co ten cały cyrk.

    od RacimiR: Polska w obecnym kształcie może być liderem zmian w zabetonowanych lewackich instytucjach unijnych, więc stanowimy potężne zagrożenie. Cały konserwatywny zachód patrzy na Polskę, bo sami u siebie już są w gównie po uszy.

  14. Jak myślicie, czy w razie głosowania w sprawie sankcji na Polskę, Węgry nas obronią ? Pewne jest że teraz nas los zależy od Orbana. Premier Węgier zapowiedział że będzie przeciwny sankcjom na nasz kraj. Ale warto przypomnieć te słynne 27:1 gdzie dzień przed głosowaniem Orban powiedział że będzie głosował przeciwko Tuskowi ale każdy wie jak to się skończyło. Ja uważam że tym razem nasi bratankowie nas nie wystawią; jednak należy zwrócić uwagę że Orban jest w pierwszej kolejności patriotą Węgier a dopiero w drugiej kolejności przyjacielem Polski, więc gdyby miał korzyści z wystawienia Polski na pastwę Brukseli to by to zrobił. Wydaje mi się że tym razem Orban nie miałby żadnej korzyści z wystawienia Polski, gdyż po prostu Węgrom grozi ze strony Brukseli to samo co nam. KE wielokrotnie straszyła Węgry artykułem 7, głównie w sprawie uniwersytetu Sorosa i organizacjom pozarządowym. I tak samo jak nasz los jest w rękach Węgier to za chwile los Węgier może być w rękach Polski; pojawiły się oczywiście spekulacje że KE może przekupić Węgry w ten sposób że odczepi się od Węgier aby tylko zostały nałożone sankcje na Polskę ale nie wydaje mi się aby Orban przystał na taką propozycję.

    od RacimiR: Ja myślę, że nawet więcej krajów zagłosuje przeciwko sankcjom.

  15. Zastanawia mnie dlaczego większość Polaków (około 80%) jest zwolennikami Unii Europejskiej. Czy Polacy nie widzą że UE to dyktatura, że w razie jakiegokolwiek sprzeciwu wobec niej taki kraj jest piętnowany, stosowane są wobec niego groźby i próby ukarania (przykład ,,uchodźców” i rzekomego braku praworządności dobitnie to pokazuje). Jednakże kraje które naprawdę łamią prawo UE (Niemcy samodzielnie zapraszając imigrantów złamały unijne prawo) nawet włos im z głowy nie spada. Polskojęzyczni targowiczanie próbują to wykorzystać i dlatego chcą aby na Polskę zostały nałożone sankcje, aby mówić ,,zobaczcie do czego PiS doprowadził, przez ten rząd będziemy płacić kary pieniężne”; i niestety ludzie by w to uwierzyli, dlatego starają się robić z PiS-u partię antyunijną jednak dopóki nie ma sankcji, dopóty ta retoryka nie działa. Wydaje mi się że gdyby PiS miał przyzwolenie społeczne to ogłosiłby POLEXIT ale wie że to byłoby samobójstwo więc musi mówić że jest prounijny.
    Zna ktoś teorię skąd poparcie dla UE pomimo tego wszystkiego ?

    od RacimiR: Przede wszystkim kasa (np. dopłaty dla rolników). Dużo ludzi też myśli, że UE=Schengen. Gdy zaczną się ewentualne sankcje, to poparcie poleci łeb na szyję. Póki co nie ma ani sankcji, ani nachodźców, pieniądze płyną, kraj się mocno rozbudował w ostatnich 10 latach, więc ludzie nie mają nic przeciwko UE.

    • O tak. Zbudowano mnóstwo banków, centrów handlowych, Biedronek i Lidli. Nie mówiąc o górnolotnych inwestycjach typu lotnisko w Radomiu. Fabryk, biur projektowych itd. nie liczę, bo powstały na miejsce doprowadzonych do upadku firm polskich, takich jak Elwro czy Optimus.

      od RacimiR: Bądźmy obiektywni- autostrady, ekspresówki, kolej, tramwaje, wodociągi. Ja pamiętam, jak Polska wyglądała 15 lat temu, zresztą wystarczy zobaczyć jakiś film z tego okresu. Banki budowano i Biedronki za środki unijne…
      Wkurza mnie też postrzeganie Optimusa jako symbolu niewiarygodnej robotyzacji (opinie niektórych są takie, że Kluska prawie zbudował zderzacz hadronów i prowadził loty kosmiczne), przecież to była chamska montownia. Cło na komputery było wyższe, niż na pojedyncze podzespoły, więc ściągano podzespoły i skręcano je w Polsce, na koniec na pudło przyklejano logo Optimusa (jedyny polski element w tym produkcie, może poza śrubkami). Faktycznie innowacja, że hej.
      W Świętochłowicach-Lipinach jest potężna firma Delta Trans – robią to samo, co Optimus, tylko z samochodami i w drugą stronę. Rozkręcają samochody na części i wysyłają do Rosji, gdzie autka są z powrotem składane do kupy. Idiotyczne wręcz, ale zyskowne, bo omijane jest cło.
      Jeżeli Polska gospodarka ma być oparta na tego typu firmach-kombinatorach, to nie wróżę sukcesu.

  16. https://wpolityce.pl/polityka/373292-100-mln-zl-na-ochrone-cmentarza-zydowskiego-w-warszawie-mkidn-najprawdopodobniej-w-styczniu-zostanie-powolane-muzeum-getta

    cytuję-„jeden z pięciu najważniejszych polskich cmentarzy
    Po Powązkach, Łyczakowie, Rossie, czy Cmentarzu Rakowickim w Krakowie” .Nóż się w kieszeni otwiera,te brednie to są jakieś jaja z ludzi,czy już naprawdę Polska nie ma innych celów na te 100 mln. niż to?? ,niech się bogate międzynarodowe żydowstwo zrzuci ,co to dla nich sto polskich baniek?.Niestety co by dobrego o PIS nie powiedzieć ,to są skutki uboczne ” dobrej zmiany” – służalczość wobec narodu wybranego.Takie poczynania i zmiana premiera na Morawieckiego to efekty różnych szabasowych kolacji z p.Danielsem, rzekomo przyjacielem Polski,ale to się jeszcze okaże.

    od RacimiR: Prymusi Europy byli równie służalczy. Też sądzę, że Żydzi powinni się na to zrzucić, pieniędzy im nie brakuje. Na analogiczne cmentarze Polaków za granicami nikt z miejscowych nie da złamanego grosza.

    • Tak, mimo tej wojny jaką toczą ze sobą ,w dwóch kwestiach dwie obecnie wiodące partie mogą sobie przybić przysłowiową „piątkę” – stosunek do Ukrainy i Żydów.

      od RacimiR: Można dodać do tego jeszcze stosunek do papieża Franciszka.

    • Wkurwia mnie to. Naprzyjeżdżają, a potem stwierdzą, że są w Szczecinie większością i przejmują to miasto. Będą uciekali z pieniędzmi, które tutaj zainwestują w PR, żeby propagować swoje patologie typu aborcja, feminizm, LGBT i gender. Statki ze Szwedami trzeba zawracać jak St. Louis.

      Cytat Szwedki:
      „Z czasem zauważyłam, że zmieniła się ludność tego miasta. Nie potrafiłam się wśród nich odnaleźć. Wydawało mi się, że znajduje się w innym kraju. Czułam się nieswojo spacerując po Sztokholmie. Zaczęłam odczuwać, że to już nie jest mój kraj, moja Szwecja, jeśli można tak powiedzieć.”
      Czyli: czuła, że jest w innym, nie swoim kraju, więc aby temu zaradzić przeprowadziła się do innego, nie swojego kraju. Logika level hard. Widać gołym okiem, że łże jak pies i tak naprawdę ma tu jakiś interes (prawdopodobnie trefny, bo go ukrywa).

    • To człowiek który pełni funkcję papieża w rzeczywistości kontynuuje demontaż KK.Jest wiele innych jego wypowiedzi -bredni na inne tematy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *