ACTA 2 – analiza i skutki

Opublikowano 13 września 2018

12 września 2018 w parlamencie Europejskim przegłosowano tzw. ACTA2, czyli zbiór ustaw, które mają regulować (cenzurować) internet i usunąć z niego podmioty, niewygodne dla mainstreamu. Nowe prawo ma obowiązywać na terenie całej Unii Europejskiej. Oficjalnie- zmiany mają wesprzeć autorów i wydawców oraz utrzeć nosa Facebookowi, Googlowi i Twitterowi, w praktyce jednak po tyłku dostaną głównie małe strony internetowe, blogi i youtuberzy. ACTA2 wprowadzona została „klasycznie”, czyli znienacka, „kuchennymi drzwiami” i za trzecim podejściem. W „demokracji liberalnej” nie istnieje coś takiego, jak „odrzucenie projektu”. Gdy głosowanie nie pójdzie po myśli brukselskiej biurokracji- powtarza się je aż do skutku, najczęściej „zza winkla” (czytaj dalej)

x

Marian Kowalski zerwał z Chojeckim (+kilka słów o prawicy)

Opublikowano 4 września 2018

Kilka dni temu (30-go sierpnia 2018) Marian Kowalski odszedł z Telewizji Idź Pod Prąd (IPP) oraz Ruchu 11 Listopada. Chciałbym podumać nad tą zaskakującą decyzją oraz trochę zastanowić się nad kondycją całej polskiej antysystemowej prawicy. Na początek wprowadzę skrót ChURWA, czyli chińsko-rosyjsko-ubecko-watykańska agentura. Chodzi o oszczędność miejsca i czasu, gdyż to wyrażenie będzie używane kilkanaście razy w dalszej części tekstu. ChURWA to (w słowniku pastora Chojeckiego) wszyscy ludzie, których on nie lubi (czyli jakieś 90% ludności świata- konkretnie wszyscy Polacy spoza środowiska IPP oraz część obywateli USA). Marian Kowalski pożegnał się z IPP w programie z 30-go sierpnia, nie podając przyczyn. Był on wówczas sam w studio (Chojecki przebywał w górach), a na zakończenie programu w 6-sekundowej wypowiedzi powiedział, że to ostatni jego występ w tejże telewizji. Dzisiaj wiemy już trochę więcej (czytaj dalej)

x

Czy trans-lesbijki obalą lewactwo?

Opublikowano 11 sieRpnia 2018

Człowiek jest istotą sprytną, a ewolucja nauczyła go odnajdywania rozwiązań dla coraz to nowszych problemów cywilizacyjnych. Życie trzeba sobie ułatwiać wszelkimi możliwymi sposobami. To zresztą podejście biblijne- człowiek powinien czynić sobie ziemię poddaną i korzystać z tego, co planeta ma do zaoferowania (byle nikogo przy okazji nie krzywdzić). Dlatego wynaleziono koło, liczby i litery, później osiodłano konie, rozwinęło się budownictwo, transport masowy, elektronika. W erze socjalizmu i biurokracji pojawiły się kolejne problemy. Gdy brukowany chodnik ułożono poza realnym ciągiem komunikacyjnym- szybko pojawiła się ścieżka na skróty, wydeptana przez trawnik. Gdy dochody delikwenta okazały się na tyle duże, że mógł stracić przez to dodatki socjalne- dogadał się on z pracodawcą, aby część honorarium odbierać „pod stołem”, a oficjalne dochody rozpisane zostały jako „wystarczająco niskie”. Gdy kładka lub wiadukt jest zbyt daleko stacji kolejowej- wszyscy śmigają bezpośrednio przez tory (czytaj dalej)

x

Antysemita Roger Waters nowym idolem KODziarstwa

Opublikowano 7 sierpnia 2018

Kilka dni temu na dwóch koncertach w Polsce (Kraków i Gdańsk) wystąpił Roger Waters, znany głównie z występów w zespole Pink Floyd. Koncerty miały podteksty polityczne, także KODziarskie i anty-Pisowskie, ale nie tylko (o czym niżej). Waters, ubrany w koszulkę z napisem „konstytucja” nazwał Jarosława Kaczyńskiego „neofaszystą”, a na telebimie wyświetlały się napisy m.in. o wolnych mediach, wolnych sądach czy szkodliwej roli kościoła katolickiego. Lewackie media oczywiście dostały orgazmu i wychwalały „demokratę” Watersa pod niebiosa. Takie sytuacje zdarzają się ostatnio dosyć często. Jest na świecie kilka zespołów muzycznych, które chcą żyć w zgodzie z przemysłem rozrywkowym, kontrolowanym przez lewactwo, bo to znacznie ułatwia ich kariery (a więc też finanse i sławę). W tym roku na koncertach w Polsce polityczne manifesty wygłosiły m.in. zespoły Pearl Jam, David Byrne czy Massive Attack, a wcześniej Bono z U2. Zespoły te mają prostą zasadę- na KAŻDYM koncercie prowadzą jakiś manifest polityczny lub/i światopoglądowy. Grają one np. 50 koncertów na trasie koncertowej i na wszystkich 50 są manifesty „pozamuzyczne” (dzielące się na globalne i lokalne). Media lewackie (w tym polskojęzyczne) przedstawiają te wydarzenia tak, jakby pozostałe 49 koncertów było całkowicie apolitycznych, ale na tym feralnym, 50-tym koncercie artysta nie zdzierżył ekstremalnego, lokalnego faszyzmu i ‚spontanicznie’ zamanifestował (czytaj dalej)

x

New York Times zatrudnił rasistkę

Opublikowano 3 sierpnia 2018

Dziś przedstawię konkretny i namacalny dowód na to, że rasizm rasizmowi nierówny. Konsekwencje rasizmu od dłuższego czasu zależą od tego, kto konkretnie jest jego ofiarą (konkretnie- biały człowiek NIE MOŻE być ofiarą rasizmu w ujęciu lewackim). Marksizm rozwija się bardzo szybko, dlatego bieżąca sytuacja ewoluowała do niespotykanych wcześniej paradoksów. Jeszcze kilka lat temu rasizm wobec białych był dozwolony, a wobec czarnych (i Żydów) niedozwolony. Obecnie jest jeszcze skrajniej. Rasizm wobec czarnych jest jeszcze bardziej potępiany i penalizowany, przy czym stosowana jest doktryna słynnego myśliciela, Hugo-Badera: „Nawet jak tego nie wypowiadali- czułem to”. W sytuacjach rasistowskich nie ma dziś żadnego znaczenia to, co zdarzyło się naprawdę, ważne jest tylko to, co subiektywnie odczuła pigmentalnie uposażona ofiara w kontakcie z białym człowiekiem. Nie o tym jednak temat, a o „ewolucji” rasizmu wobec białych. Do niedawna anty-biały rasizm był po prostu tolerowany i nie wiązał się on z żadnymi karami. Dzięki brakowi tychże kar- sytuacja naturalnie rozwinęła się jeszcze bardziej. Anty-biały rasizm to dzisiaj coś w dobrym guście, coś nowoczesnego, postępowego i wartościowego, coś co warto mieć w swoim portfolio. Jeżeli ktoś nie ma na koncie przejawów anty-białego rasizmu, traktowany jest przez lewaków ze sporą podejrzliwością i dystansem (czytaj dalej)

x

Gazetoid, nr 16

Opublikowano 23 lipca 2018

Po dłuższej przerwie zapraszam na najświeższy „Gazetoid”, czyli ewidentnie najmniej popularny cykl na niniejszym blogu, którego nie czyta nawet pies z kulawą nogą. Powód prawdopodobnie jest taki, że wszystkie „Gazetoidy” są niemalże takie same, jak zresztą cała Gazeta Wyborcza, które od wielu lat tłucze w kółko jedno, i to samo (na szczęście z marnym skutkiem). Celem tego cyklu jest pokazanie, jak bardzo uwikłana politycznie i  nieprofesjonalna jest Gazeta Wyborcza oraz tego, że jej czytelnicy (komentujący) to tępy, postkomunistyczny motłoch, opętany nienawiścią. W 16-tym numerze „Gazetoidu” jak zwykle mamy porcję nagłówków, które równie dobrze mogłyby ukazać się rok temu, albo za rok. Na dole oczywiście porcja komentarzy czytelników, którzy uważają się za nowoczesną, oświeconą i wykształconą elitę intelektualną (czytaj dalej)

x

Zmiana podejścia Europy do nachodźców

Opublikowano 5 lipca 2018

Właśnie zdałem sobie sprawę, że od 4 miesięcy nie pisałem nic stricte o nachodźcach. Wydaje mi się, że tegoroczne lato jest punktem zwrotnym w kwestii sympatii zachodnich społeczeństw do oliwkowych brodaczy, którzy zaszczycili ich swoją inspirującą obecnością. Jeszcze 3 lata temu Europejczycy z entuzjazmem witali imigrantów, dziewczyny na dworcach rozdawały całusy „na przywitanie”, na stadionach piłkarskich pojawiały się bannery „Refugees Welcome”, a zadowolony Soros liczył kasiorę, wyssaną przez jego liczne NGO ze środków publicznych. Dzisiaj tego już nie ma, a szala sympatii Europejczyków do nachodźców właśnie przechyliła się na stronę z napisem „faszyzm” (czytaj dalej)

x

Żenujący przypadek Antoniego Szpaka

Opublikowano 3 lipca 2018

Napiszę dziś o sprawie stosunkowo niewielkiej wagi, jednak można ją potraktować jako całkiem porządny materiał do analizy współczesnych zachowań postkomunistycznych mediów. Jak już kiedyś pisałem- dziś w cenie jest trockizm i jego doktryna permanentnej rewolucji. Zwolennicy (fanatycy) PO i jej licznych mutacji muszą żyć w ciągłym niepokoju, aby uwierzyli w „powagę sytuacji”. Aby prawidłowo zagłosowali oni przy urnach (czyli tak, jak im Michnik dzień przed ciszą wyborcza napisze na 1 stronie)- muszą oni być regularnie umacniani w poglądzie, że w Polsce trwa wielki faszyzm, zamach na wolność, wszędzie czyhają brunatne bojówki antysemito-ksenofobów, a cały bogaty świat się z nas śmieje. Ci zwolennicy to głównie osoby starsze, które za nic w świecie nie chcą uwierzyć, że okrągły stół był ustawką i szwindlem. Młodzież już na szczęście jest mądrzejsza i bardziej zorientowana w najnowszej historii, ale osoby starsze są już niestety niereformowalne. Walka o elektorat 50+ odbywa się głównie w telewizji oraz gazetach papierowych (bo to główne źródło informacji dla osób starszych). Ci nieliczni, którzy potrafią obsługiwać internet- ograniczają się do największych portali polskojęzycznych (kilku niemieckich i jednego żydowskiego) (czytaj dalej)

x

Rejterada PiS wobec nacisków narodu, którego nazwy nie wolno wymawiać

Opublikowano 27 czerwca 2018

W dniu dzisiejszym rząd PiS (wspierany głosami posłów opozycji totalnej) znowelizował osławioną ustawę o IPN. W praktyce ustawa od dziś staje się martwa i można sobie nią podetrzeć tyłek, gdyż wycofano z niej wszelkie kary za jej nieprzestrzeganie. Już od dłuższego czasu można było się tego spodziewać, więc ja nie jestem specjalnie zdziwiony. Zmartwił mnie jednak styl, w jakim proces został przeprowadzony. Najpierw ustawa, od razu po uchwaleniu trafiła do jakiejś „zamrażarki” i Trybunału Konstytucyjnego. Sam Trybunał chwali się regularnie, że od czasu przegonienia Rzeplińskiego pracują na pełnych obrotach i są płodni jak Bob Marley, ale ustawy o IPN nigdy nie tknęli, jak krowiej kupy. W ten sposób ustawa przeleżała sobie kilka miesięcy i dziś nastąpiła jej anulacja. Rząd zrobił to „z zaskoczenia”, aby dokonać swego, zanim ludzie się zorientują. Zaczęły się wakacje i sezon urlopowy, trwają mistrzostwa świata w piłce nożnej, jeszcze wczoraj nikt się nie spodziewał, co stanie się nazajutrz. Trzymano to w tajemnicy do ostatniej minuty, jak Noc Kryształową czy Inwazję w Normandii (czytaj dalej)

x

Mundialowe pogaduszki

Opublikowano 26 czerwca 2018

Jak wszyscy wiedzą- właśnie trwają Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Rosji, więc z tej okazji kilka moich okołofutbolowych przemyśleń, między którymi przemycę trochę hejtu na marksizm, lewackie media i ubogacenie kulturowe. Temat piłkarski oczywiście jest mocno odmienny od podstawowej tematyki niniejszego bloga, ale chyba każdego ogarnęło mundialowe szaleństwo i trudno mu się w ostatnich dniach skupić na czymkolwiek innym. Nachodźcy mocno ubogacają Europę, a my w tym czasie oglądamy zmagania piłkarzy, no ale co zrobić, to silniejsze od nas. Grożę tym od dłuższego czasu, ale teraz już finalnie obiecuję, że wkrótce nadrobię zaległości i będę pisał więcej poważnych tekstów, bo dzieje się sporo. Ostatnio cały swój wolny czas musiałem poświęcić na coś innego, ale pojutrze kończę i będę miał dużo czasu na pisanie (zwłaszcza, że nadchodzi 5 rocznica założenia niniejszego bloga). Tymczasem zapraszam na garść piłkarskich spostrzeżeń, dla lepszego porządku- będzie w punktach. Na początek media i telewizja, a potem czysta piłka (czytaj dalej)

x

Ubogacenie kulturowe w Paryżu

Opublikowano 18 czerwca 2018

Ostatni tydzień spędziłem w stolicy Francji, wyłapując potężną promocję w jednym z biur podroży (500 zł za tydzień w Paryżu). Dziś opiszę swoje spostrzeżenia na temat wizyty w tym pięknym mieście. Oczywiście skupię się na kwestii ubogacenia kulturowego, na początek jednak kilka innych uwag. Przede wszystkim Paryż to ogromne miasto, gdzie panuje duży zgiełk, hałas, syf, smród, a pod katedrą Notre Dame biegają szczury wielkości kotów. Nie może być inaczej w miejscu o zagęszczeniu ludności 21 tysięcy osób na kilometr kwadratowy, to samo jest w Londynie, Barcelonie, Neapolu i innych mocno zabudowanych miastach. Ja nie mógłbym tam mieszkać na stałe, praktycznie gdzie by nie pójść- wszędzie tłum i klaksony samochodów, ale na kilkudniową wycieczkę- jak znalazł (czytaj dalej)

x

Piosenka „Równe Prawa” i muzyka patriotyczna

Opublikowano 29 maja 2018

Dziś troszkę o muzyce. Ostatnio (po latach) usłyszałem starą piosenkę „Równe Prawa” zespołu Izrael (nazwa zespołu niefortunna, ale to akurat nieważne, zresztą w logo zespołu jest krzyż), po której doznałem olśnienia, które zainspirowało mnie do napisania tego tekstu. Groteska polega na tym, że ta piosenka ma 33 lata, ale aktualna stała się dopiero niedawno. Trudno powiedzieć co autor miał na myśli, tworząc taki kawałek w 1985 roku, być może chodziło o antykomunizm, albo o powrót do rewolucji ’68. Autorem utworu jest Dariusz Malejonek, czyli zagorzały katolik oraz Robert Brylewski- półlewak, ale dzisiaj żyje w nędzy, więc musiał odrzucić ofertę „salonu”, skoro nie zrobiono go drugim Skibą czy Maleńczukiem (Brylewski ma dużo większy talent, niż dwaj wyżej wymienieni). Polecam wysłuchać sobie tej piosenki w spokoju (najlepiej na słuchawkach) z nastawieniem, że jest ona prawicowo-wolnościowa (czytaj dalej)

x

Kondycja opozycji na tle protestu opiekunów osób niepełnosprawnych

Opublikowano 28 maja 2018

W poprzednim tekście pisałem o tym, jak rząd Prawa i Sprawiedliwości strzela sobie gole do własnej bramki. Dziś przedstawię sylwetkę ich głównych rywali do objęcia władzy. PiS ma o tyle komfortową sytuację, że pomimo własnych wpadek- opozycja pogrąża się równie mocno. Właśnie (po 40 dniach) zakończył się protest opiekunów osób niepełnosprawnych. Co do samego protestu i postulatów osób niepełnosprawnych- mam mieszane uczucia. Jestem antysocjalistą, a protestujący domagali się przede wszystkim „żywej gotówki”.  W ustroju socjalistycznym zawsze tak jest- kolejne grupy społeczne co jakiś czas skrzykują się, aby dostać z naszych podatków więcej żywej gotówki. Pielęgniarki, lekarze rezydenci, górnicy, urzędnicy, mundurówka, nauczyciele i inni co chwilę żądają podwyżek. Według mnie o podwyżkach powinien decydować rynek- jeżeli w szpitalach brakuje pielęgniarek, to należy dać im podwyżkę (i tak właśnie jest teraz) (czytaj dalej)

x

PiSowska dupowatość

Opublikowano 17 maja 2018

Wiele razy pisałem, że PiS nie ma z kim przegrać w wyborach, więc co najwyżej mogą przegrać sami ze sobą. Ostatnie kilka miesięcy dowodzi, że chyba wzięli sobie do serca możliwość strzelania goli do własnej bramki. Na pierwszą połowę kadencji (od jesieni 2015 do jesieni 2017) nie ma specjalnie co narzekać. KODziarstwo to wiadomo- oni już po kwadransie od podania wyników wyborczych byli w rewolucyjnych nastrojach, podburzeni przez media. Co jednak konkretnie można było zarzucić PiSowi? Zdechły koń z Janowa, stłuczki samochodowe członków rządu, zignorowanie sędziów TK, wybranych „na zapas” przez PO czy łamanie konstytucji, którą wszystkie poprzednie rządy również łamały wielokrotnie. Czyli dla człowieka myślącego logicznie- nic wielkiego, jak na największe wpadki po 2 latach rządów, tym bardziej, że gospodarka i rynek pracy rozwijają się nieźle. Jednak nagle coś dziwnego się stało: mniej więcej od końcówki 2017 roku PiS mocno pracuje nad zrażeniem do siebie dotychczasowych zwolenników (czytaj dalej)

x

Tusk założył konto na instagramie

Opublikowano 8 maja 2018

Dziś ekspresowa instalacja artystyczna, idealnie przedstawiająca tok myślenia zwolenników Donalda Tuska ze środowiska Gazety Wyborczej. Dane źródłowe zaczerpnięto z artykułu (laudacji) w Gazecie Wyborczej, z którego dowiadujemy się (ni mniej, nie więcej), że Donald Tusk założył konto na portalu Instagram, gdzie będzie wrzucał selfiki i słitfocie. Moją uwagę zwróciły komentarze pod tymże artykułem w Wyborczej (czytaj dalej)

x

Konflikty wewnątrzlewackie

Opublikowano 25 kwietnia 2018

Dziś o dosyć groteskowym zjawisku, które w mojej opinii jest kluczowe w kwestii ratowania Europy przed kulturowym i społecznym upadkiem. Chodzi o konflikty wewnątrz obozu lewackiego, które są naturalną koleją rzeczy w przypadku sojuszu grup, które są często swoimi przeciwieństwami (np. islamiści i feministki). Samo lewactwo jest instytucją mocno scentralizowaną, wręcz zamordystyczną. Lewacka centrala „wykłada” poglądy i idee, które są obowiązkowe dla ich wyznawców. Nie ma tam miejsca na wolność poglądów, każdy kto nie toleruje któregoś ze swoich sojuszników (czy czegokolwiek innego, ustalonego przez zarząd)- dostaje kopa w dupę, łatkę faszysty i wilczy bilet. Jest tak dlatego, że kilkadziesiąt lat temu, gdy lewactwo rozpoczynało podbój świata, postanowiono na doktrynę „wszystkie ręce na pokład”. Każdy był mile widziany, niezależnie od poglądów, które często były sprzeczne pomiędzy poszczególnymi frakcjami. Chodziło o przyciągnięcie jak największych mas, a nie spójnej grupy o konkretnych poglądach. Demokracja jest wolą większości, więc lewacy nie wybrzydzali, tylko brali w swoje szeregi każdego, byleby on zagłosował, jak oni sobie tego życzą. Efekt jest taki, że niekiedy dochodzi do przeróżnych konfliktów wewnątrzlewackich (czytaj dalej)

x

Rafalala i miesiąc ciszy

Opublikowano 18 kwietnia 2018

Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Dziś tekścik o agresywnym, dobrze zbudowanym, barczystym mężczyźnie, który kilka dni temu w Warszawie zaatakował nastolatkę na ulicy (fizycznie i werbalnie). Oblał ją kawą, popychał i groził wybiciem zębów. Mowa oczywiście o tzw. „Rafalali”, agresywnym celebrycie środowisk lewackich, który kiedyś (w mrocznych czasach rządów PO/PSL) często gościł w Polsacie, TVN czy Gazecie Wyborczej, gdzie zawsze ukazywano go w pozytywnym świetle. Przez kilka ostatnich lat było o nim cicho, więc postanowił o sobie przypomnieć sprawdzonym sposobem, który z powodzeniem stosował wielokrotnie w przeszłości, czyli przemocą (czytaj dalej)

x

Likwidacja rasy, cz. 12 – Mowa Nienawiści

Opublikowano 23 marca 2018

Od dawna zabierałem się do napisania tego tekstu, ale za każdym razem nie starczało czasu. Zmiany w ostatnim czasie tak bardzo nabrały na sile, że nie było na co czekać. Wpis zakwalifikował się do nieco zapomnianej serii „Likwidacja rasy”, gdyż tzw. „mowa nienawiści” jest doktryną typowo anty-białą. Najważniejszą zasadą „mowy nienawiści”  jest to, że jej ‚wykonawcą’ nie może być murzyn, Żyd ani Arab. Co ciekawe- oskarżycielami są też w większości przypadków ludzie biali (o poglądach lewackich i ojkofobicznych). Wprawdzie w oficjalnych definicjach „mowy nienawiści” nie ma ani słowa o „immunitetach rasowych”, ale praktyka pokazuje co innego. Wystarczy przejrzeć „osiągnięcia” organizacji pozarządowych, które specjalizują się w ściganiu „mowy nienawiści”, aby się o tym przekonać. Każdy może sobie przejrzeć np. fanpejdże takich NGO jak Hejtstop czy „Ośrodek Monitorowania…” Rafała Gawła. Niech ktoś znajdzie tam chociaż jeden przypadek, kiedy o „mowę nienawiści” oskarżony jest inny człowiek, niż biały goj (czytaj dalej)

x

Film „Twarz” – kolejny paszkwil na Polaków

Opublikowano 14 marca 2018

24 lutego odbyło się rozdanie nagród na niemieckim festiwalu filmowym „Berlinare”. Swoistą tradycją tej imprezy robi się powoli to, że drugą główną nagrodę („Srebrny Niedźwiedź”) dostaje film, przedstawiający Polaków jako faszystów, jaskiniowców i zwyrodnialców. Rok temu tę nagrodę otrzymał „Pokot” Agnieszki Holland i jej równie ślicznej córki Kasi Adamik, na podstawie scenariusza Olgi Tokarczuk (również Żydówka). W bieżącym roku laur odebrała Małgorzata Szumowska, za film „Twarz”. Sama Szumowska jest dobrze umocowana w „salonie”, należy do tzw. ‚Gildii Reżyserów Polskich’ (obok np. Pawła Pawlikowskiego, reżysera „Idy”,  Andrzeja Saramonowicza, felietonisty lewackich mediów, który o Kaczyńskim wyraził się „ten chuj”, Jana Kidawy-Błońskiego, męża znanej posłanki Platformy i oczywiście wymienionych wyżej Agnieszki Holland i Kasi Adamik). Ojciec Szumowskiej, pan Maciej, jak czytamy w wikipedii- „Za dokument Polski poślizg kontrolowany otrzymał nagrodę Pryzmat (z rąk Leszka Balcerowicza), za umiejętne przybliżanie Polakom reformy gospodarczej(czytaj dalej)

x

Nachodźcy ’18

Opublikowano 8 marca 2018

Dzisiaj tekst w „klasycznym” temacie niniejszego bloga, czyli o rozwoju europejskiego ubogacenia kulturowego, dokonywanego przez sympatycznych, pigmentalnie uposażonych inżynierów „cenniejszych, niż złoto”. Temat w ostatnim czasie trochę przycichł, dużo więcej mówiło się o sprawach wewnętrznych oraz konflikcie ze środowiskami żydowskimi, a obecnie na topie jest rocznica marca’68 (i chamskie łączenie tej wewnątrz-komunistycznej sprawy z polskimi patriotami i nacjonalistami). Jednakże sprawa „umiędzynarodowienia” krwi Europejczyków to zawsze numer jeden, gdyż diametralnie zmieni nasz kontynent. Dziś napiszę o bieżącej sytuacji i nadchodzącym „sezonie”. W powietrzu czuć już wiosnę, za chwilę ruszy budowlanka, rolnictwo, liga żużlowa, no i „uchodźcy” takoż (czytaj dalej)

x

Rasistowski film „Czarna Pantera”

Opublikowano 21 lutego 2018

Dzisiejszego popołudnia wybrałem się do kina na głośny film „Czarna Pantera” (Black Panther). Do kina chodzę dosyć rzadko i chyba pierwszy raz od 25 lat poszedłem na film familijny dla młodzieży. Powodem były wyłącznie względy socjologiczno-obserwacyjne, bo fabuła była niewymagająca i klasyczna (zabili go i uciekł). „Czarna Pantera” to prawdopodobnie pierwszy na świecie efekciarski film akcji, skierowany głównie do publiczności czarnoskórej (dotychczas musiała się ona zadowolić filmami typu ‚gangsta-rap’). Praktycznie wszyscy aktorzy są pigmentalnie uposażeni (czytaj dalej)


Archiwalne Wpisy