Wschodnioeuropejskie autorytaryzmy powracają

slownikiWitam czytelników w nowym dziale „tłumaczenia”. Będę w nim tłumaczył ciekawe artykuły i wywiady, z języka angielskiego lub niemieckiego na polski. Na pierwszy ogień tekst pana Shlomo Ben-Ami, żydowsko-izraelskiego polityka, dyplomatę i historyka. Jest on członkiem Knesetu, a także byłym ministrem bezpieczeństwa wewnętrznego oraz ministrem spraw zagranicznych Izraela. Obecnie zajmuje się on karierą naukową, pisaniem książek i artykułów prasowych oraz zasiadaniem w zarządzie organizacji „CITPax” z Madrytu, zajmującej się „zwalczaniem przemocy”, „krzewieniem demokracji”, „rozwiązywaniem konfliktów”, „budowaniem mostów porozumień” i innymi tego typu sprawami. O tym, że organizacja robi to „zza biurka” chyba nie muszę dodawać? Klasyk, działający tak, jak organizacje, o których pisałem TUTAJ – niewykluczone, że też bierze forsę od George Sorosa. Wybrałem akurat ten tekst do tłumaczenia, aby uświadomić czytelnikom fakt, że obce siły uzurpują sobie prawo do decydowania i rządzenia naszym krajem oraz są bardzo niezadowolone z utraty władzy w Polsce przez Platformę Obywatelską oraz reaktywacją jednomyślnej Grupy Wyszehradzkiej. Oryginał tłumaczonego tekstu znajduje się na stronie Project-Syndicate, gdzie publikuje wiele światowych publicystów i innego typu sław (np. wspomniany Soros). Nie jest to więc żaden rynsztok typu Gazeta Wyborcza, Newsweek czy Krytyka Polityczna, ale tekst bardzo wpływowej osoby na bardzo wpływowym portalu. Zapraszam do lektury:


„Wschodnioeuropejskie autorytaryzmy powracają”

Shlomo Ban-Ami, Madryt, 11 luty 2016

bel-ami

Shlomo Ban-Ami, fot: wikipedia

Unia Europejska jest wybitnym osiągnięciem nowoczesnej dyplomacji i zarządzania. W oparciu o wspólne wartości, Unia wytworzyła przestrzeń pokoju i wolności, która rozwiązała narodowe antagonizmy, zakorzenione w Europie od dekad, jeśli nie całych stuleci. Niestety – pojawił się rozłam polityczny, pomiędzy wschodnimi, a zachodnimi krajami Unii Europejskiej, który wraz z odradzającymi się nacjonalizmami na całym kontynencie – wystawia istnienie wspólnoty na ciężką próbę.

We wschodniej Europie demokracja staje się coraz bardziej zagrożona. Zjawisko rozpoczęło się 6 lat temu na Węgrzech, gdy do władzy doszedł tam Viktor Orbán, który zaczął realizować politykę „państwa nieliberalnego”. Niestety, podobny kierunek zaczęła realizować Polska, rządzona przez prawicową partię PiS Jarosława Kaczyńskiego, który od października przejął kontrolę nad radiem i telewizją, służbami cywilnymi oraz Trybunałem Konstytucyjnym. W międzyczasie Unia Europejska uruchomiła oficjalne dochodzenie w sprawie potencjalnego naruszenia porządku prawnego w Polsce. 

Autorytarny zakręt krajów Europy Wschodniej zbiegł się w czasie z wyznaczeniem obowiązkowych kwot uchodźców, co wywołane jest potężnym kryzysem imigracyjnym, który obecnie ma miejsce w Europie. Dla porównania – same Niemcy zdołały przyjąć ponad milion imigrantów. Ta różnica wynika z historycznego podziału między obiema stronami. Oświecone podejście Niemiec w takich kwestiach, jak migracja i swobody obywatelskie ma źródło w odrzuceniu i „odpokutowaniu” własnych działań w czasach II Wojny Światowej. Jednakże, jak zaznacza historyk Yale University – Timothy Snider, na „krwawych ziemiach” pomiędzy Berlinem a Moskwą społeczeństwa często wspierały zbrodnie nazistów, ale kompletnie nie mają z tego powodu żadnych kompleksów ani poczucia winy.

Jednym z powodów takiej sytuacji jest fakt, że kraje Europy wschodniej nigdy nie brały udziału w kolonizacji. Naturalny efekt kolonizacji innych kontynentów (czyli migracje) są więc problemem dawnych mocarstw kolonialnych, które w przeszłości krwawo podbijały zamorskie tereny. Dlatego kraje Europy wschodniej twierdzą, że nie mają żadnych obowiązków w zakresie przyjmowania uchodźców.

Jednakże kraje Europy wschodniej nie mają tylko „braku woli” do przyjmowania imigrantów, ale są temu bardzo i aktywnie przeciwnie – zgodnie z linią Władysława Gomułki, że kraje powinny być zbudowane pod względem narodowym, a nie multikulturowym. Taka postawa wynika też częściowo z doświadczeń II Wojny Światowej – najpierw Holokaust, a po wojnie – czystki etniczne około 30 milionów osób, w tym niemal wszystkich Niemców, żyjących na wschód od Odry. Mocno wzmocniło to awersję do multi-kulti we wschodniej Europie. Kraje takie, jak Czechosłowacja czy Jugosławia (które trzymały się dzięki dyktatorskiemu „zamordyzmowi”) rozpadły się na mniejsze państwa jednonarodowe.

Wspomnienia wojenne we wschodniej Europie są bardzo trwałe i trudne do zwalczenia. Polacy i inne społeczeństwa krajów zależnych od ZSRR do dzisiaj nie mogą wybaczyć zachodniej Europie, że „lekką ręką” oddano ich Stalinowi w Jałcie. Nie czują też, że wyzwolenie ich z totalitaryzmu to osiągnięcie zachodniej Europy. Wdzięczność mieszkańców wschodniej Europy kieruje się gdzie indziej – do Stanów Zjednoczonych. Przykładowo, żydowsko-węgierski laureat nagrody Nobla, Imre Kertész, wielokrotnie mówił, że jest bardzo związany z USA, bo najpierw uwolnili go z obozu w Buchenwaldzie, a później wyzwolili Węgry spod sowieckiej okupacji. 

W Europie wschodniej nawrót autorytaryzmu (który panował tam przez II Wojną Światową) napędzany jest przez strach przed dwoma tradycyjnymi wrogami – Niemcami i Rosją, na których wciąż patrzy się z obawą. Dla PiS i polskiej prawicy wzorami zachowań nie są wydarzenia, zapoczątkowane przez „Solidarność”, ale bohaterska walka przeciwko Niemcom i bolszewikom podczas II Wojny Światowej. Minister spraw zagranicznych, Witold Waszczykowski powiedział, że „Europa wegetarian i cyklistów”, z jej naiwną polityczną poprawnością i liberalizmem – stanowi dla Polski zagrożenie, a nie wzór do naśladowania. 

Gdy unijny komisarz, Niemiec Günther Oettinger, straszył Polskę, że zostanie objęta nadzorem za przejęcie mediów i Trybunału – polski minister Ziobro porównał to do nazistowskiej okupacji. Wtórował mu Jarosław Kaczyński, który nawoływał do wycofania oskarżeń wobec Polski, „zwłaszcza przez Niemców”. 

To oznacza diametralną zmianę w stosunku do ostatnich kilku lat, gdy Polska jawiła się jako modelowy przykład udanego, wschodniego rozszerzenia terytorium Unii Europejskiej. Jeżeli Polska stanie się liderem „krnąbrnych” państw członkowskich – zdolność Unii Europejskiej do ochrony swobód obywatelskich zostanie znacznie osłabiona. Biorąc pod uwagę brak instrumentów wpływu na „zbuntowane” państwa – będzie bardzo trudno ich powstrzymać. 

Europa jest kontynentem, na którym historycznie dochodziło do wielu podziałów, a w powietrzu wisi widmo dalszych rozłamów. Jeżeli, jak mówił Mark Twain – „historia się nie powtarza, ale czasem się rymuje” – przeszłość wschodniej Europy powinna być wskazówką i ostrzeżeniem, a nie nieuchronnym celem. 

Shlomo Ban-Ami, felieton dla Project-Syndicate


Komentarz tłumaczącego

Według mnie w tekście jest sporo prawdy, ale kłuje mnie w oczy typowa dla żydowskich komentatorów cecha. Mam na myśli bezsprzeczny hołd dla integracji międzypaństwowej, multi-kulti i imigracji, które to są traktowane jako coś oczywistego i bezdyskusyjnego. Natomiast patriotyzm i sprzeciwianie się nielegalnej imigracji traktowane są jak oczywista anomalia, którą należy zwalczać. Nie zdziwiłbym się, gdyby to napisał jakiś podrzędny zawodnik typu Jacek Żakowski czy inny Sierakowski.

Strefa Gazy - tak wygląda tolerancja dla innych kultur w Izraelu, fot: foxnews.com

Strefa Gazy – tak wygląda tolerancja dla innych kultur w Izraelu, fot: foxnews.com

Jeżeli jednak pisze to członek Knesetu i były minister bezpieczeństwa wewnętrznego i spraw zagranicznych Izraela, czyli najbardziej zmilitaryzowanego i odizolowanego od sąsiadów kraju świata, który nie przyjął ani jednego uchodźcy z Syrii, mimo że z nią graniczy (dodatkowo w Izraelu trwa apartheid i holokaust względem Palestyńczyków) – takie felietony są po prostu obłudne. Tak więc – Panie Shlomo Ban-Ami – zajmij się Pan najpierw swoim zbrodniczym krajem, zamiast próbować pouczać Polskę i sprowadzić na nią nieszczęście.

A poza tym – miło się czyta takie teksty, bo między wierszami można wyczytać, że oni się zwyczajnie boją, że to Polska wyzwoli w Europie impuls do walki z nielegalnymi imigrantami, polityczną poprawnością i NWO. Jeżeli nie my, to kto? Węgry (z całym szacunkiem) są za małe. Białoruś zbyt się izoluje. Ukraina jest w rozsypce. W Rosji tylko 77% społeczeństwa to Rosjanie (z tendencją mocno spadkową). Zostaje tylko Polska, która jest najludniejszym białym, monokulturowym krajem świata. Dlatego zerwanie się z brukselsko-masońskiej smyczy owocuje takimi tekstami, jak pana Shlomo Ban-Ami.

RacimiR, 19.02.2016

mapa

12 myśli nt. „Wschodnioeuropejskie autorytaryzmy powracają

  1. Racim ( możesz tego nie publikować)
    Są blogi poczytne i nie .Twòj ( może to jest spowodowane “ moderacją”, kto wie ) ma ilość komentatoròw ( czytelnikòw albo po prostu gości ) na poziomie ilości studentòw Szopenhauera w poròwnaniu z frekwencją słuchczy wykładòw Hegla chociaż argumenty nie są abstrakcyjne … To co nam dane jest wiedzieć to to ,że ty zawodowo zajmujesz się sprawami finansowymi ( zakres ekonomii bardzo złożony i skomplikowany oraz niesamowicie dynamiczny, ktòry wymaga stałego udoskonalania się i bycia na bieżąco – teraz up to date …) niemniej jednak poświęcasz dużo czasu na sprawy poza profesjonalne.
    Komentarze? Są, przypuszczam , prawie zawsze, mile widziane ..to wizyty i zainteresowanie autorem i argumentem ..są przelotne ( I like , I don’t like ) lakoniczne/ z aprobatą …(no to dobre , toś im dogrzał), dające możliwość wyżycia się – ten taki nie taki!! ( zależnie od upodobań..), nie na temat ( cytaty z bajek i podobnych!!) i …analityczno – konstruktywne : czyta się , nie zgadza się z autorem przedstawionym pośrednio przez tłumacza albo bezpośrednim i się to argumentuje ..dlaczego. To zabiera mniej lub wiecej czasu dla komentatora ale ròwnocześnie jest świadectwem głębszego zaangażowania w przedstawiony temat …
    Temat prawdy ..sporo allbo nie ..są wesołe teorie na temat prawdy : jedna z nich głosi , że prawda jest jak dupa , każdy ma swoją..druga ( ktòra bardziej mi odowiada) to ta opisana przez Olgierda Borchardta …to ta co się odwołuje do pierwszgo stopnia umuzykalnienia : odròznia się kiedy grają a kiedy nie. Albo prawda albo nieprawda …słońce stoi , słońce chodzi …reszta to interpretacje pro domo …
    Już pierwsze zdanie przetłumaczonego przez Ciebie artykułu jest relatywne – przedstawić je jako aksjomat jest błędne.. ( poza tym obok antagonizmòw trwających stulecia istniały także wspòlne wartości, od wiekòw… może rządzący wtedy byli mniej bystrzy i tego nie dostrzegali ) coraz mniej osòb tak uważa ( po pròbie , szydło wychodzi z worka …Nie Nato , Nie Euro , Nie Emigranci ze strefy Schengen …..na wszystkich szczeblach.

    od RacimiR: Komentarzy jest mało, ale czytelników coraz więcej – średnio 300 osób dziennie (według Google Analytics), każdy średnio 3 minuty spędza na stronie, co mnożąc – daje 900 minut (15 godzin) na dobę. A na prowadzenie bloga poświęcam średnio 10% z tego (jakieś 10 godzin w tygodniu, więcej nie dam rady wygospodarować, mimo, że bardzo bym chciał), więc chyba nie jest tak najgorzej- skoro czytelnicy poświęcają mi 10 razy więcej czasu, niż ja im. Moim minusem jest nieregularność, nieraz zmuszony jestem wyjechać i wtedy niektórzy zapominają o mnie (np. przerwy w pisaniu przez prawie cały październik, cały grudzień czy 12 dni milczenia od końca stycznia) – ale z tym nic nie zrobię, chyba że wygram w totolotka.
    Dobre teksty zawsze charakteryzują się mała liczbą komentarzy, bo po prostu wyczerpują temat całkowicie i nie ma nic więcej do dodania. Jeden porządny komentarz jest cenniejszy, niż tysiąc śmieciowych. Jest taka zasada – im większe gówno, tym więcej komentarzy. Np. na Gazecie Wyborczej, gdzie połowa wpisów na forum to szydercze wyśmiewanie się z autora tekstu, a druga połowa to fanatyczny hejt na tych pierwszych i posądzanie ich o płatny trolling. Ja mam całkiem inną strategię.
    Zresztą – jak to się mówi – być albo mieć. Gdybym chciał mieć – założyłbym stronę z memami, złotymi myślami, albo ze śmiesznymi kotami i kolekcjonował „żebrolajki” na pejsbuku.
    Finanse nauczyły mnie, że najważniejszy jest trend (czyli czy coś rośnie, czy maleje – np. waluty czy giełda, a wartość bazowa ma znaczenie drugorzędne) – skoro czytelników jest coraz więcej (zielona strzałka do góry), to znaczy, że jest dobrze i nie warto wycofywać kapitału.

    • Panie Czytelniku.
      Zwracam się do Pana, nie do autora ponieważ chciałbym powiedzieć, że nie ma Pan racji.
      Ten blog JEST POTRZEBNY. I choćby go przeczytało tylko kilkaset osób, to wielkie podziękowania dla autora. Przede wszystkim za odwagę. Bo ja tak odbieram komentarze pod tekstami zawierającymi podobne treści jako „zawoalowane” ostrzeżenia. Przykład Pana powyższy, lub tekst: „… to bardzo mądry i prawdopodobnie bardzo uczciwy człowiek. Nie na tyle jednak inteligenty by wiedział, że mądry wie co mówi – a głupi mówi co wie.” Wiedzą należy się dzielić.
      Ja nie mam tak błyskotliwego umysłu jak Pan, nie potrafię się tak dobrze wypowiadać, nie mam nawet rąbka wiedzy o świecie jak posiada Pan. Ale ważny jest cel, liczą się zamiary. A odnoszę wrażenie (być może niesłuszne), że Pańskie zamiary są odwrotne do celów Autora. Są za to zbieżne z intencjami grupy ludzi, którzy są tutaj przedstawiani – często w negatywny sposób.
      Jeżeli nie można kogoś przekupić, zastraszyć, to można jeszcze próbować umniejszyć i zdyskredytować jego dokonania. Może sam się zniechęci i zaprzestanie działalności. Która tak jak już mówiłem jest bardzo potrzebna. Te teksty powinny być przedstawiane w ogólnopolskich gazetach, mediach w całym kraju.
      Czy jestem bardzo naiwny mając nadzieję, że kiedyś to nastąpi ?
      Patrząc na moje doświadczenia z kilku ostatnich lat … wielu ludzi stało się patriotami, wielu moich znajomych mających poglądy lewicowo-liberalne – zmieniło je na bardziej prawicowe, dla wielu ludzi pieniądze przestały być celem, a stały się nim ludzie, rodzina, dzieci. A najważniejsze ? Wielu ludzi nawróciło się do Boga. Tak Panie Czytelniku, to wszystko prawda. ON JEST POTĘŻNY W MOCY SWEJ.

      Nie wszystko w dzisiejszych czasach jest na sprzedaż, nie wszystko jest „busnisem”. Wcale nie ma tak dużo ludzi „złych”. Zaryzykuję stwierdzenie, że wszyscy ludzie noszą w sobie dobro. Tylko trzeba chcieć, wyrazić pragnienie, żeby go w sobie odkryć.

      Zatem, na koniec moja prośba do Pana. Jest tak dużo stron (chyba nawet większość w internecie), na której może Pan przedstawiać „swoje prawdy” lub „prawdy” które Pan przyjął za swoje – w mniejszym lub większym stopniu zgodne z Pana przedstawionym tutaj światopoglądem. Niech tam Pan pisuje, na pewno da sobie Pan radę. Albo niech Pan spróbuje czegoś trudniejszego: niech się Pan postawi w mojej sytuacji – przeciętnego Polaka, katolika, ojca rodziny szczerze zaniepokojonego tym co się dzieje w obecnych czasach w naszej Ojczyźnie i na świecie.

      Z Bogiem,
      Pozdrawiam

  2. Nie za bardzo rozumiem o co czytelnikowi tak naprawdę chodziło.
    Zdziwiony, że tak mało ludzi czyta tego bloga i że jest mało wartościowych komentarzy?
    Chyba czytelnik nie za bardzo rozumie specyfikę naszych czasów i nie wie jaka choroba trapi biedne i chore społeczeństwo, które elity nie na darmo i nie przez przypadek nazywają gojami czy bardziej po polsku „bydłem”.

    Czytelniku: To jest cud, że KTOKOLWIEK czyta tego bloga. Niechby takich ludzi było pięciu czy dziesięciu to WARTO pisać choćby tylko dla nich. Czytelniku czy nie wiesz co słynny „obrońca demokracji” Lis powiedział kiedyś na temat telewidzów? Jak będzie nudno to barany wezmą pilota i przełączą kanał.

    Zrozum czytelniku, że jeśli coś jest na poziomie to to obraża „zwykłych ludzi”. Takich blogów jak ten nie prowadzi się dla popularności. Gdyby ten blog był popularny to ja nawet bym się zaniepokoił. Nie chce mi się ciebie uświadamiać, że ludzi bardziej niż podniesienie im wieku emerytalnego czy kradzież ich emerytalnych pieniędzy bardziej obchodzi czy lady gaga ma pod spódnicą penisa czy cipkę, lub kim jest nowy kochanek Christiano Ronaldo i ile razy w tygodniu piłkarz lata do niego w odwiedziny.

    Jak się okazuje i tak sporo ludzi czyta tego bloga, o wiele więcej niż myślałem. Więc może nie jest jeszcze tak tragicznie jak myślałem chociaż te liczby z ogółem ludzi są i tak bez znaczenia, w sensie, że możemy łudzić się, że społeczeństwo coś zrobi w sprawie przyszłości naszej białej rasy. Ja na to nie liczę i się nie łudzę wcale.

  3. “Dobre teksty zawsze charakteryzują się mała liczbą komentarzy, bo po prostu wyczerpują temat całkowicie i nie ma nic więcej do dodania.”
    Racim
    Jedno drugiego nie wyklucza . Do dobrych tekstòw zawsze coś można dodać , szczegòlnie jeśli niektòre refleksje kłują w oczy i zadziwia ich zawartosć , uznając innych autoròw za “ godnych” takiego przedsięwzięcia i podejścia do problemu ..a nie tych oryginalnych ; postaram się też ( w następnych komentarzach) aby i Walirlan zrozumiał o co chodzi …nie mnie , ogòlnie, bo nie chodzi tu o odkrycie cieplej wody , tylko o konstatacje …jest tak a nie inaczej. Na początek powiem tylko , że straciliśmy zdolność do pytania : DLACZEGO? .. mòwić it’s raining cats and dogs wydawałoby się absurdalne ale ten zwrot ma swoją historie i przyczynę. Nie należy , jeśli naprawdę się coś chce zrozumieć , kłaść akcentu tylko na skutki …ważniejsze są przyczyny : n.p. dwaj zakonnicy, ktòrzy podròżuja po Europie autosotopem i nie mają szczegòlnych problemòw z gościnnym przyjęciem , często nawet hojnym , wzbudzają słuszny zachwyt u czytelnikòw ich książki “ Ludzie òsmego dnia” , wspaniale napisanej …opis wydarzeń i refleksje z podròży..prawdopodobnie osoby w “cywilu “ ( samotne młode dziewczyny czy młodzieńcy) nie byliby w stanie zredagować podobnej kroniki niezależnie od zdolności do narracji …staliby jeszcze na drodze w oczekiwaniu , że ktoś sie zlituje albo ich przygody miałyby zupelnie inny charakter …

    od RacimiR: To nie mój wymysł z tymi komentarzami, tylko jedna z podstawowych prawd copywritingu i blogowania. Np. TAKI filmik – zrobienie tych napisów zajęło mi 30 minut z zegarkiem w ręku. Efekt? Prawie 100.000 odsłon i ponad 20 (śmieciowych) komentarzy. Czyli jakiś względny sukces przy minimalnym nakładzie energii. Czy zrobiłem kolejne tego typu filmiki? Nie (mimo, że mógłbym), pewnie nawet z czasem osiągnąłbym z tego korzyści finansowe.
    Wolę jednak poświęcić 10 razy tyle czasu na napisanie poważnego artykułu na bloga, który przeczyta 100 razy mniej osób. Jak pisałem – być albo mieć. Piszę z serca, a nie dla lansu.

  4. Ten komentarz będzie w odcinkach
    O co chodzi glòwnie w tej publikacji ? O chęć multikulti , z jednej strony i o jej rosnącym braku z drugiej . Zasadniczym błędem i tutaj jest kładzenie akcentu na tę awersję tylko i czysto wschodnią .
    Ty , i nie tylko Ty zadałeś i prawdopodobnie zadajesz sobie pytanie skąd się bierze antyebraizm . Obecnie należałoby jednak zastanowić się co powoduje taki Weltanschauung Żydòw , narodu , do tej pory ( do 1948 roku ) wiecznego tułacza ( jeśli się nie bierze pod uwagę wcześniejszego powstania mało znanego Birobidżanu w ZSRR) . Odpowiedź jest prosta . W społeczeństwach, w ktòrych nie ma silnego poczucia narodowości ,nie ma ( pozornie) grupy etnicznej dominującej i Stany Zjednoczone ( niepozornie, bo są one kreacją świata anglosaksońskiego – ponoć największa grupa emigracyjna to byli to Niemcy (16,5 %) – powstałe od zera są tego przykładem ( sprawiają wrażenie ONZ’u – wiernie odzwierciedlają hierarchię i “ prestiż” ròżnych narodòw , ktòre wchodzą w ich skład ) . Wszyscy zaczynają od zera i każdy , potencjalnie, ma takie same szanse. Inne państwa nie posiadają tej charakterystyki – były bowiem już zaludnione czy zorganizowane przed przybyciem nowych członkòw – aspirantòw . nawet Palestyna , przed przybyciem 13 żydowskich grup trybalnych z Ur była już zaludniona i z tego powodu toczyły się antyczne “ pierwsze” walki tego , obecnie Narodu , ktòry chce Izrael dla Żydòw ..z ewentualnymi mniejszościami ; wszystko , naturalnie ,pod egidą jego języka hebrajskiego i jego instytycji ..To jest ważne dla jakiegokolwiek społeczeństwa i należy przypomnieć , że w każdym zakątku świata ten jezyk nie był i nie jest oficjanie używany ( nawet w Usa ..nie ma podwòjnych napisòw) , tylko ( eventualnie) w kręgach prywatnych.

    od RacimiR: Ja doskonale wiem skąd bierze się „antyebraizm”, to III zasada dynamiki Newtona, której z niewiadomych mi przyczyn zdają się nie rozumieć sami zainteresowani (efekty tej niepojętności ponad stokrotnie w historii kończyły się przepędzeniem w najlepszym wypadku).
    Doskonale obrazuje to tekst, który przetłumaczyłem. To tak, jakby właściciel dużej rzeźni opowiadał na happeningu przed rzeźnią swojego największego rywala, że dieta wegańska jest bezdyskusyjnie najlepsza i jedyna słuszna (nawet nie próbując tego argumentować z tej „oczywistości”), a dieta mięsna to samo zło, które należy zwalczać na wszystkie sposoby. A na koniec dziwił się, że słuchający go ludzie buczą i podejrzewają go o ukryty interes (w wersji makro – o „teorie spiskowe”).
    W USA Żyd (zweryfikowany) i Meksykanin mają równy start? W prawie, finansach, ubezpieczeniach? Bądźmy poważni. Ten kraj zresztą jest bankrutem i za wszelką cenę będzie dążył do „zresetowania” swych niespłacalnych długów, bo inaczej się po prostu rozpadnie wyniku w wojny domowej. Wierzyciele już o tym wiedzą i panikują, popełniając coraz głupsze ruchy, skazując swych potomków na walory wspomnianej 3 zasady Newtona.

    • Racim
      Te dwa “ przyklady “ przeze mnie podane mają jeden morał : nawet rzeczy ,ktòre na pozòr wydają sie absurdalne czy zagmatwane można wyjaśnić i Quod licet Giovi non licet bovi…( po naszemu , widząc, że mamy własny język – co wolno wojewodzie …) tego nie “praktykują “ tylko Żydzi – jest nas prawie 7 miliardòw . Jeśli znasz rosyjski to przykład , że można wyjaśnić rzeczy zagmatwane – autor , finansista – член комитета Совета Федерации по бюджету и финансовым рынкам – Ростислав Гольдштейн:
      “Нам часто говорили, что события 2014 года — госпереворот, гражданская война, гибель тысяч мирных граждан, экономический крах, легализация нацизма и нацистских пособников, пересмотр итогов Второй мировой войны — что на самом деле это всего лишь издержки. А главное — это европейский, западный выбор, сделанный народом Украины.
      В последние дни всё чаще создается впечатление, что на самом деле всё наоборот. Это не Украина идет в сторону европейских ценностей и западных стандартов, а наоборот, Запад выбрал Украину в качестве нового эталона политической практики”.

      od RacimiR: Mam zbyt ścisły umysł, żeby to zrozumieć. Rosyjskiego niestety nie znam.

      • Racim
        Ja , niestety ,nie mam ścisłego umysłu.
        Autor – członek komitetu Rady Federacji do spraw budżetu i rynkòw finansowych , Rostisław Goldstein :
        “ Często nam mòwili , że wydarzenia z 2014 roku – zamach stanu , wojna cywilna, śmierć tysięcy pokojowych obywateli , upadek ekonomiczny , legalizacja nazizmu i nazistowskich wspòłuczestnikòw , rewizja wynikòw Drugiej wojny światowej – to są w istocie koszty. Najważniejsze – to europejski, zachodni , wybòr , ktòrego dokonał naròd Ukrainy. W ostatnich dniach coraz bardziej odnosi się wrażenie , że w istocie jest zupełnie odwrotnie. To nie Ukraina zmierza w kierunku europejskich wartości i zachodnich standartòw , lecz odwrotnie , to Zachòd wybrał Ukrainę jako nowy wzorzec praktyki politycznej” .

  5. Globalizacja i kosmopolityzm
    Dlaczego język jest ważniejszy od jakiejkolwiek religii? To też proste .Nie jest kosmopolityczny wobec czego nie chcieliśmy aby ( chrześcijański jak my ) Niemiec nas germanił ( tu należałoby zrobić szeroką dygresję na temat , bo to jest nie proste , tylko bardzo istotne , więc ją robię – dlaczego? Język nie jest suchą formą kumunikacji , kształuje sposòb bycia , myślenia i odczuwania , posiada unikalną terminologię , ktòrej nie jest sie w stanie przetłumczyć ( nie wiem czy znasz eksperyment Tuwima – nawiasem mòwiąc twierdził, ze Chopin i Mickiewicz są mu blizsi od “ Szekspira i Betowena”) , o ktòrym pisał Julian Krzyżanowski w swojej “ Nauce o literaturze”) ..n.p. dlaczego Chopin jest uważany za poetę fortepianu? Dlatego , że nasz jezyk jest silnie onomatopeiczny …jak tylko mòwi się deszcz to już odczuwa się szelest pierwszych kropelek na skòrze ..i one odrazu padają na …fortepian ( nie każdy ma fortepian pod ręką – jak ma, to mu zabiorą) , język angielski jest pragmatyczny, zwięzły ) ( dobry do biznesu i interesòw , ogòlnie ) – deklinacje ( res rebus) i koniugacje ( palnij es w trzeciej osobie i rozwiązaleś nawet sprawę “ Newton’a) są prawie nieobecne , …zastąpione licznymi zwrotami co jest niełatwe …looking for ,looking after , looking out on a morning rain ( ciągle się na coś patrzy i czegoś szuka i czymś się “opiekuje” !!!) – i co nie ułatwia życia , tak jak i jego wymowa ( kartofel gorący do ust , to też podobno dobry system) …i.t.d…niemiecki jest językiem twardym i zdecydowanym , “ zdyscyplinowanym” i często jest używany do tresowania psòw ( Wo liegt der Hund begraben) – no ale są i Goethe , “ nietypowi” Niemcy , rosyjski jest stepowy , melodyczny , malinchonijny , włoski ..bel canto i dolce stil novo jest pokojowy …dalekowschodnie to kraje dzwoneczkòw pagòd : uprzejmy , pełen wdzięku i prawdziwej kurtuazji … hiszpański ( latynos ) pasjonalny ( inny od członkòw swojej grupy językowej z powodu inkwizycji – owoce szczegòlnie zabronione ) jak tango a francuzki , jak dyplomacja , pełen kokieterii , grandeur e frou , frou ..nasz ,ze względu na giętkość aparatu artykulacyjnego pozwala nam być prawie nierozpoznawalnymi,( tzn. jak mòwi Francuz, Niemiec , Anglik , Chinczyk czy Rosjanin w innych językach to wiadomo kto ) chyba ,że podajemy nazwisko albo jakąś miejscowość . Japończycy mają obecnie mniej trudości z zachodnią “globalizacją” religijną , Chińczycy , więcej ( szczegòlnie po dwòch wojnach opiumowych …sparzyli się – “dal mi Hong Kong., na ile lat to ja zadecyduję.. cuius regio eius religio i po mprzeszło stu latach , nawrőć tu ludzi ! ) ..Żydzi tego problemu nie posiadają…ich język utożsamia się z religią – są obydojwe, on i ona , ekskluzywne . (semici ale bez “scitòw i sunnitòw” więc się za bardzo nie kłòcą ) . Nie należy , wobec czego ,szukać multikulti bo jest …i dlatego narodowość i państwa narodowe są ważne…idealne centra di kultywowania “odmienności “…odtrutka na znudzenie ..jak to mòwi się po włosku : visto uno visti tutti” . To jasne dla nas, tłumaczy, a dla innych?
    Z tego co podają liczne źròdła nawet diaspora i opuszczenie Ziemi Obiecanej ( częściowo lub prawie kompletnie) w ròżnych epokach nie było spowodowane ( tak zresztą jak i dzisiaj) wyłącznie z powodòw wojen ..Egipt i Jòzef ..ale to wprowadzenie do innego tematu ..

    od RacimiR: Sugerujesz, że tłumaczony artykuł jest obiektywny i nie ocenia żadnej ze stron, tylko różnice językowe nie pozwoliły mi tego zauważyć?

    • Jeden z lepszych komentarzy jakie przeczytałem. Mógłbyś polecić mi jakąś dobrą książkę gdzie jest opisane to o czym pisałeś- chodzi mi o różne języki i ich porównania, opis.

      • Kamil
        Nie znam literatury na ten temat, ale być może ona istnieje . Jeśli tak , to napewno lepsza ,bo moje refleksje są tylko skromnym produktem mojego kmieciowego rozumu . To zresztą widać nie tylko z formy.

    • Racim
      Oczywiście, że sugeruję i dlatego się nie dziwię temu ujednoliceniu , tzn. że na wszystkich” szczeblach” “ wszyscy” za jednego …i jeden za “ wszystkich “ (łącznie z “przyjacielami “)..” zbrojni , zwarci , gotowi” .. i Żydom też zależy na ich języku , na ich narodowości i na ich religii , jednym słowem , na ich Państwie , bo oni też ludzie . A najlepszą obroną jest atak. W odròżnieniu od wielu ( nie wszystkich) innych Narodòw nie sprzedają a kupują i tego to nie mòwię ja ( przemòwienie Pereca – opublikowane na forumemjot , z napisami ..nie wiem czy to dobrze tłumaczone ) . Jak dają to bierz …a jak nie dają to amen w paciżu.Nawet GW się wycofuje , jak coś nie tak ( o tej “technice” sam pisałeś) .

      od RacimiR: Żydzi mają 2 języki, a i tak większość z nich nie potrafi się nimi posługiwać (wolą angielski, rosyjski czy nawet polski). Sami robią holokaust w Palestynie, więc ich nadmierna walka o prawa człowieka w innych krajach z kilometra śmierdzi. Złodziej woła ‚łapać złodzieja’. Żydzi mają ten zasadniczy problem, że ich potężne elity dbają głównie o siebie, a nie o biedniejszych, przeciętnych rodaków – bogacze śpią za wielometrowymi murami i wydają fortuny na kuloodporne limuzyny, a burzę zbiera niewinny szarak (np. statek St. Louis czy potencjalna rzeź żydów przez muzułmanów na terenie islamskiej Europy za kilka-kilkanaście lat). Depopulacja własnego narodu wliczona jest po prostu w koszta luksusowego życia. Aby zwykli Izraelczycy się nie zbuntowali przeciw swoim elitom – robi im się od małego pranie mózgu w szkole i potem w wojsku. Na dłuższą metę taki stan jest nie do utrzymania.

    • P.S .
      Racim ( to historia z “ lotu ptaka”)
      Dodam tylko , że “postęp” jest , bo życie jest dynamiczne . Śmigły Rydz mòwił , że nie oddamy guzika , a teraz ,też tylko w teorii, to prawda : nie oddamy guzika , a może chcecie lasy? Nie – na początek chcemy Kasprowy Wierch !! niemożliwe , już sprzedany (bunt prof. Wolniewicza) ..nie wiem co mòwi Perec ( opròcz Polin , Manhattan i.t.p , nazwy ktòre są jasne – reszta jest niejasna, kto nie zna języka obcego ) ale WIDAĆ, że jest bardzo zadowolony .
      O co ogòlnie w tym wszystkim chodzi? My nie jesteśmy historycznie przyzwyczajeni aby mieć własne, ekskluzywne, Państwo . Albo rozdrobnienie dzielnicowe i feudalne , albo Obojga Narodòw ( bo sami nie mogliśmy pzeciwstawiać się najeźdzcom z Zachodu : poczytaj sobie odominikanie Falkenbergu ( Polacy , wściekłe psy) i Włodkowicu , po bitwie pod Grunwaldem – mieliśmy w Europie wszystkich przeciw i przez ponad tydzień starał się ten “ biedulka” udowadniać, że każdy ma prawo żyć tak jak chce ) , albo rozbiory …wszystkie “ mòwiące” po niemiecku ( Katarzyna II była z rodu Anhalt – Zerbst i uczestniczyła przy wszystkich trzech i nawet Rosjanie mieli problemy na dworze …zob. Łomonosowa w pełnej wersji – rosyjskiego Leonarda ) .
      Natomiast Żydzi nigdy nie mieli ( od przeszło 2000 lat) swojego Państwa ( a wiadomo jak jest w “gościach” zaproszonych a co dopiero niezaproszonych ) …obecnie kiedy je “ otrzymali “ zachowują sie jak inni , nawet gorzej ( pamięć dobra bo kròtka) . Żydzi to naròd przede wszystkim zachodni ( ci co się liczą – nasi ginęli jak muchy i wielu ma wspaniałą pamięć …nie tylko stare pokolenia ) i doskonale znają regułę kolonizatoròw : najpierw trzeba wyrobić sobie pozycję w świecie …i ponieważ jest ich stosunkowo mało starają się nadrabiać ( i potrafili nadrabiać) ilość , jakością. ( nie tylko lichwiarze , ktòrzy zacierają sobie ręce …filozofi , pisarze ,naukowcy , kompozytorzy , malarze, lekarze i.t.d ( o tym się często zapomina ) . Przejrzyj sobie prelekcję uczciwej prof. Ewy Kurek http://niepoprawni.pl/video/zydzi-nienawidza-polakow-bardziej-od-niemcow-dlaczego..
      szczegòlnie motywy do ich zaproszenia przez Kazimierza Wielkiego ..o zawodach nieszlachetnych ..ktòrymi nikt nie chciał się zajmować ( my też nie czulibyśmy się “ kochanymi ” tylko pożytecznymi “ idiotami”, ktòrzy po spełnieniu swojej roli mogą odejść, bo się tym sami zajmiemy – to się np. zdarzyło w średniowiecznej Anglii – konkurencja) . Książka o Mędrcach Sionu- mòwi się , że nie jest prawdziwa …ale mogłaby być prawdopodobna …w niepewnej , chronicznej sytuacji , jest naturalnym mieć jak najwięcej wszystkiego pod kontrolą…starsze pokolenia , ktòre znały wojnę , szczegòlnie , tę drugą ,używały ciekawego synomimu do określenia bezradności :” tyle ma do powiedzenia co Żydzi za Niemca “…Żydzi zachodni ( w Usa i Anglii ofiar Żydowskich 0) & Co ostatnio obrali sobie nas ( nie tylko nas..zobacz ostanie filmy rosyjskie …wygrała Ida …ale…mogła zająć drugie miejsce ) za ofiarę …mamy mało do powiedzenia i wszystko jest na …sprzedaż..to nie jest nienawiść – to busnis.( osłabiając konkurenta ròznymi sposobami , wcześniej lub pòźniej ulegnie , z wykończenia , nawet psychologicznego – to jest taktyka .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *