UE jak Violetta Villas czy Angry Birds?

angry_birds2Najbliższy rok będzie kluczowy dla Unii Europejskiej. Organizacja ta ma potężne problemy wewnętrzne, gdyż jej „rozwój” z unii celno-gospodarczej poszedł w złą stronę. Obecnie Unia zżerana jest przez lewactwo, biurokrację i korupcję oraz wyraźną dominację polityczną Niemiec. Efekty są opłakane – Grecja, „Brexit”, niepokoje we Francji, wzrost zadłużenia, kryzys imigrancki, terroryzm, brak konkurencyjności w przemyśle, nierówności społeczne, skandale polityczne i finansowe… Mamy takie paradoksy jak dopłaty do rolnictwa oraz nakładanie limitów produkcji na to samo rolnictwo, przy jednoczesnej negocjacji umowy TTIP, która umożliwi zalanie Europy tanią, kiepskiej jakości żywnością z USA. Społeczeństwa europejskie są na skraju wytrzymałości i jeżeli nic się nie zmieni – wkrótce wywiozą unijnych biurokratów na taczkach (w wersji hard – powywieszają na latarniach). Do tego dochodzą zagrożenia zewnętrzne – przeludnienie, wandalizm militarny Stanów Zjednoczonych czy szybko rosnąca potęga Chin. Najważniejszym jednak problemem Unii – który bezpośrednio może przełożyć się na jej śmierć są tzw. „uchodźcy” (jak to mówi Grzegorz Braun – „uchodźcy nachodźcy”). Długi można anulować lub spłacić, przemysł odbudować, a prawo zmienić. Jednak „uchodźców” wywalić się nie uda (zwłaszcza, gdy wymieszają się genetycznie z Europejkami). Nawet faszystowski Izrael nie umie poradzić sobie z Palestyńczykami, pomimo trwającego tam holokaustu i czystek etnicznych. Obecnie UE daje społeczeństwu sprzeczne sygnały, wynikające ze ścierania się dwóch wizji. Z jednej strony – nadal wystarczy „uchodźcom” odpłynąć kilkaset metrów od brzegu Afryki i nadać sygnał „mayday”, który działa na  europejską marynarkę jak gwizdanie na psa – wtedy ochoczo przypływają i tych nachodźców „ratują”, „przechwytują”, „podejmują”, „zabezpieczają” (synonimy używane w lewackich mediach, oznaczające ściągnięcie do UE i utrzymywanie z publicznych pieniędzy). Z drugiej strony – Europa powoli zaczyna się budzić i „uchodźcy” czują się tu coraz mniej mile widziani, ich desant jest trochę mniejszy niż w zeszłym roku. Nawet skrajnie lewicowe partie z Angelą Merkel na czele zrozumiały, że ‚polityka otwartych drzwi’ oznacza spadek społecznego poparcia i w dłuższej perspektywie pożegnanie się ze stołkami. Na europejskich granicach wyrastają kolejne ogrodzenia, dochodzi do coraz większej liczby incydentów (z obu stron). Rdzenni Europejczycy powoli przestają kupować propagandę Sorosa i prawdy objawione w żydowskich mediach.

Najbliższe czasy pokażą, co się stanie. Według mnie władzom Unii Europejskiej nie przystoi już dłużej ‚palić Jana’ i udawać, że wszystko jest fajnie. Trzeba podjąć męską decyzję „co dalej?”. W związku z tym wkrótce możliwe będą tylko dwie ścieżki – Violetta Villas lub Angry Birds.


Violetta Villas

villas

Violetta Villas była najbardziej znaną polską śpiewaczką w historii naszego narodu. W początkowym okresie była jak Europejska Wspólnota Węgla i Stali – miała świetne możliwości, bardzo szybko się rozwijała i świat patrzył na nią z podziwem. Występowała w najważniejszych salach koncertowych świata – Paryż, Londyn, Włochy i przede wszystkim Stany Zjednoczone, gdzie wkrótce zamieszkała. Wszyscy byli w niej zakochani i wpatrzeni w nią jak w obrazek, miała najlepszych ludzi od fryzur, sukien, repertuaru i innych składników scenicznego rzemiosła. Nie inaczej było z europejską wspólnotą w tych samych czasach – osiągała ona same sukcesy. Wtedy nastąpiła pułapka, typowa dla osób na szczycie. Gdy ktoś osiągnął już wszystko co mógł – przeważnie zaczynał fiksować. Nie inaczej było z Violettą Villas i Unią Europejską. Nietrafione decyzje, ekscentryczność, fochy, zmęczenie materiału, konkurencja… Wszystko to prowadziło do poczucia wyższości i utraty zwolenników. Końcówka w przypadku pani Villas i UE jest podobna – przyjmowanie pod swój dach istot potrzebujących pomocy. U Violetty były to koty i psy – do swojego domu w Lewinie Kłodzkim brała wszystkie: zdrowe, chore, dzikie, zapchlone, stare, młode… W pewnym momencie nie potrafiła już nad tym wszystkim zapanować – jej zwierzyniec zaczął walczyć między sobą oraz zarażać się chorobami. TUTAJ zdjęcia jej domu z ówczesnego okresu (uwaga – nie wygląda to najlepiej). Tak też będzie wyglądać Europa, gdy będziemy przyjmować wszystkich chętnych „uchodźców”. W międzyczasie pani Villas uwikłała się w relację z „opiekunką”, która podobno znęcała się nad nią i wykorzystywała finansowo. Dla Unii taką „opiekunką” jest Turcja, która obecnie wyłudza z Brukseli haracze finansowe i spełnienie wszystkich swoich zachcianek. Na koniec dom pani Villas został obrabowany do gołych ścian przez szabrowników – taki los czeka postapokaliptyczną Europę, jeżeli nie zmieni ona swojej polityki i nie zreformuje się w najbliższym czasie…


Angry Birds

Pierwsza świnia daj ptakom dary po wyjściu ze statku, aby wzbudzić ich zaufanie i uśpić czujność

Pierwsza świnia daje ptakom prezenty po wyjściu ze statku, aby wzbudzić ich zaufanie i uśpić czujność. Świnia jest „przypadkiem” brodata

Wczoraj zrobiłem sobie „dzień dziecka” i zobaczyłem najnowszy hit animowany – Angry Birds. Bardzo rzadko oglądam bajki dla dzieci, ale wcześniej przeczytałem, że w finansowanie włączył się pośrednio Donald Trump, a bajka ma ewidentny podtekst „uchodźczy”, więc w to mi graj. Szczerze mogę polecić tą bajkę każdemu czytelnikowi, zainteresowanemu tematem „uchodźców” – jest tam mnóstwo nawiązań, podtekstów i drobnych smaczków. W obecnie panującym komunizmie nie da się oczywiście tworzyć kinowych hitów nieoprawnych politycznie, więc należało temat „najazdu” symbolicznie przemycić, aby odwrócić uwagę cenzury (jak w czasach PRL). W bajce pokrótce chodzi o to, że na szczęśliwą wyspę ptaków przypływa statek ze świniami. Na początku świnie są tylko dwie, w dodatku przyjazne, więc wspaniałomyślne ptaki potraktowały je bardzo gościnnie. Potem okazało się, że świnie jednak są cztery i domagają się coraz większych praw. Ptaki dalej pomagały. Następnie odkryto, że pod pokładem statku ukrywają się dziesiątki kolejnych świń. Świnie już wtedy przestały być miłe dla swoich gościnnych gospodarzy, rozpanoszyły się i później ukradły ptakom wszystkie jaja (najcenniejszą dla nich rzecz – przyrost naturalny i przetrwanie gatunku). W bajce ptaki w końcu się ostro wkurzyły na brak wdzięczności ze strony swoich gości i zrobiły świniom jesień średniowiecza – nie tylko przepędziły ich z własnej wyspy, lecz w dodatku wykonały kontratak na wyspie świńskiej. Kto w UE jest świniami, a kto ptakami – nie trzeba wyjaśniać.


Unia Europejska jest obecnie w momencie ostatniej szansy na reakcję. Albo pójdziemy drogą Violetty Villas i dalej będziemy przyjmować wszystkich „uchodźców” jak leci, z każdym dniem mając coraz mniej możliwości medycznych, finansowych i lokalowych. Skończymy wtedy jak pani Violetta – biedni, chorzy, wyszydzani, uznani za wariatów. „Uchodźcy” skończą jak zwierzęta pani Villas – zarażone, głodne, zdziczałe, walczące między sobą. Druga (lepsza dla wszystkich) ścieżka to Angry Birds – czyli odesłanie świń do własnego domu, sami zachowując swą rasę, obyczaje i ziemię, a uchodźcom dać się rozwijać na własnych terenach. Lewacy oczywiście powiedzą, że istnieje trzecia ścieżka, czyli multi-kulti, asymilacja, społeczeństwo otwarte, demokracja liberalna, LGBTQWERTY i świecka Europa. Jednak nawet oni sami chyba już w tą skompromitowaną utopię nie wierzą…

RacimiR, 2.06.2016

Kto się śmieje - ten się śmieje ostatni.

Kto się śmieje – ten się śmieje ostatni.

4 myśli nt. „UE jak Violetta Villas czy Angry Birds?

  1. Niemcy uznali mord turasow na Ormianach podczas pierwszej wojny swiatowej, Brudasy az sie trzesa. Zaraz Erdogan wysle wszystkich nachodzcow jakich “gosci“ Do Europy. I Co wtedy? A w Libi podobno Czeka okolo. 800tys. Tych turystow.

  2. UE wspólnota wartości ? Jakich ? Socjalizmu, lewactwa i gejostwa ? Europa umiera pod okupacją UE i lewicy. Dzieci się nie rodzą, nie ma rozwoju, obca religia przejmuje kontynent bez walki ! Wymyślają absurdalne przepisy nakazy i zakazy. Okrada się pracujących by dać pasożytom. Brak kary śmierci i ograniczanie suwerenności państw. UE jest narzędziem realizacji niemieckiej racji stanu, (nord stream 2). Banda skorumpowanych biurokratów, których nie wybieraliśmy decyduje o naszym życiu w każdym calu, biorąc olbrzymie pieniądze i za nic i przed nikim nie odpowiadają. Kiedyś UE nie było i nikt z tego powodu nie płakał. Szwajcaria i Norwegia mają się doskonale bez UE. Brawo Brytyjczycy ! Mądry naród ! Nie dajmy się oskubać przez tych lewicowych szubrawców z eurokołchozu ,która jest sprzeczna z wartościami chrześcijańskimi i niszczy kulturę i cywilizację europejską !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *