Program „Nowoczesnej”

nowoczesna

Okładka programu Nowoczesnej

Witam po dłuższej przerwie, spowodowanej sprawami zawodowymi. Postaram się trochę nadrobić zaległości. Na pierwszy ogień idzie nasza „ulubiona” partia polityczna, czyli „Nowoczesna” Ryszarda Petru. Kilka dni temu, niemal 11 miesięcy po wyborach (powtarzam: po wyborach, a nie przed) uraczono nas w końcu programem politycznym. Wcześniej partia bazowała na intensywnej promocji medialnej, co pozwoliło jej uzyskać 7.6% głosów (30 posłów) w ostatnich wyborach parlamentarnych. Jej dotychczasowy „program” wyglądał TAK (zrobiłem screenshota, zanim to kuriozum skasują z serwera) – nawet nie chciało im się zaczynać punktów od nowej linijki. Po 11 miesiącach od wyborów i 15 miesiącach od założenia partii – w końcu jest program. Znajduje się on TUTAJ oraz TUTAJ w pdf (przy okazji zauważyłem, że też mają stronę www na darmowym wordpressie, tylko trochę nowocześniejszy wygląd, niż tutaj). Gdy zobaczyłem, że program liczy 124 strony (czyli jakieś 1000 razy więcej, niż dotychczasowy) – odechciało mi się tego czytać. Jednak całość wygląda jak gruba ulotka – mnóstwo zdjęć i memów, więc czyta się szybko. Poniżej wnioski, które wyciągnąłem z tej „fascynującej” lektury. Oczywiście nie będę komentował wszystkiego, bo miałoby to objętość 10 razy większą, niż sam program. Zresztą nie ma takiej potrzeby – większość tego programu to znane każdemu straszenie PiSem i jedna wielka kiełbasa wyborcza.

Tekst programu jest niewyjustowany (nie wyrównany do brzegów) – nie wiem czy to specjalnie, ale według mnie taki epokowy dokument nie powinien być „poszarpany” z prawej strony. Już na początku czytamy, że: „Program składa się z ponad 250 postulatów i ma charakter otwarty.” Czyli po naszemu – koncert życzeń, które w każdym momencie można odwołać, lub zmienić (np. pod wpływem sondaży wyborczych). Program poważnej partii powinien mieć charakter zamknięty – wyznaczenie twardych celów i próba ich osiągnięcia, bez względu na okoliczności.

Na stronie 10 czytamy, że „Nowoczesna powstała z gniewu na rzeczywistość” – prawdopodobnie chodzi o gniew na porażkę Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich, bo idealnie zbiegło się to w czasie z założeniem „Nowoczesnej”. Ludzie Komorowskiego, którzy stracili pracę pod koniec maja 2015 – w dużej części odnaleźli się po tygodniu w Nowoczesnej. W kierunku ówczesnych rządzących – Nowoczesna nie wyraziła żadnego gniewu (dopiero teraz nieśmiało zaczynają to robić, bijąc się o ten sam elektorat antypisowski).

Na stronie 11 jest napisane: „Premier i prezydent są niesamodzielni. Uzurpatorską władzę sprawuje Jarosław Kaczyński.” Pierwsze zdanie to prawda. Drugie w połowie też, ale władza Kaczyńskiego nie jest uzurpatorska (na upartego Kaczor mógłby podać Nowoczesną za to do sądu, ale ci tylko czekają na zostanie „męczennikami reżimu”). Od 1989 roku jest w Polsce system partyjny i najwięcej do powiedzenia ma większość sejmowa (a nie prezydent czy premier). W połączeniu z tzw. dyscypliną partyjną – najważniejszą osobą w Polsce jest de facto szef partii rządzącej, który wydaje swoim posłom polecenie, jak mają oni głosować. Tak samo było w czasach marionetkowych rządów Waldemara Pawlaka, Kazimierza Marcinkiewicza czy Ewy Kopacz. Zatem Nowoczesna niech pretensje kieruje nie do „uzurpatora”, ale do twórców tego systemu – Geremka, Mazowieckiego, Michnika, Kuronia, Sorosa i Balcerowicza.

Dalej czytamy: „Instytucje państwa są zawłaszczane na niespotykaną wcześniej skalę. Spółki Skarbu Państwa zostały opanowane przez Nikodemów Dyzmów – ludzi bez kompetencji i przyzwoitości. Telewizja publiczna stała się tubą propagandową PiS. Apolitycznych urzędników zastąpił partyjny nepotyzm.” – Znowu półprawda i półkłamstwo. Sytuacja taka trwała przynajmniej od 26 lat. Za każdym razem nowy rząd wsadzał swoich ludzi, gdzie się tylko dało. Gdyby napisali, że chcą „odbetonować” tą regułę – mieliby punkt. Jednakże pisząc, że wcześniej wszystko było super i problem zaczął się dopiero w 2015 roku – Nowoczesna kpi z Polaków w żywe oczy.

Na stronie 12 napisano, że Nowoczesna nie miała być „opozycją totalną”, ale PiS nie chciał realizować ich ustaw, więc w myśl klasyka „nie chcem, ale muszem” – stali się „opozycją totalną”.

Teraz najważniejsze, biorąc pod uwagę tematykę tej strony: „Zmiany w Polsce są potrzebne (…) kryzys migracyjny, zamachy terrorystyczne (…) sprawia, że wielu Polaków czuje się dziś niepewnie”. Co zatem Nowoczesna ma dla Polaków do zaoferowania w tej kwestii, aby przestali czuć się niepewnie? Ich rozwiązanie to: „Zamiast dwóch ślepych uliczek, jakie oferowały poprzednie rządy, możliwy jest „Nowy Ład”. Oparty na wartościach, które są bliskie większości Polaków.” Ciekawy wstęp do konkretnej analizy tego najważniejszego problemu współczesnej Europy. Skoro usmarowali program na 124 strony, to na pewno dokładnie rozpisali swoją politykę migracyjną. Zaraz więc dowiemy się co na ten temat myśli Nowoczesna – model Szwedzki, a może Izraelski? Wpuszczać „lekarzy” czy nie wpuszczać? Uwaga, fanfary, bębny – przedstawiam oficjalne stanowisko Nowoczesnej w sprawie kryzysu imigracyjnego. Panie i Panowie – otóż cisza, nic, zero, null. Damski chuj. Ani pół słowa o „uchodźcach”, terrorystach i islamie. Cisza ta jest bardzo wymowna. Nowoczesna to prounijna partia, więc wiadomo, że braliby wszystkich „lekarzy”, których wysłano by do Polski przez Brukselę i Berlin. Potwierdzają to wyczyny i wypowiedzi najważniejszych osób w tej partii, np. pana Mieszkowskiego czy pani Lübnauer. Z drugiej strony – Nowoczesna boi się otwarcie przedstawić swoje stanowisko, bo wiedzą, że Polacy lubią zjeść schaboszczaka, ubrać choinkę w święta, wyjść w sylwestra na miasto i na następny dzień pojechać gdzieś niespalonym samochodem. Dlatego będą unikać tematu „uchodźców” jak diabeł święconej wody (chodząc tylko do zaprzyjaźnionych mediów, gdzie nikt ich o to nie zapyta), a jak już się natną – usłyszymy puste gadanie, że: „Zamiast dwóch ślepych uliczek, jakie oferowały poprzednie rządy, możliwy jest „Nowy Ład”. Oparty na wartościach, które są bliskie większości Polaków.”


Trzon programu Nowoczesnej to 4 najważniejsze zasady, opisane w podpunktach (str. 17-34) – w nawiasach mój komentarz:

  1.  Sprawniejsze państwo

    1. wzmocnienie roli premiera (nie napisano jak) i ograniczenie „Polski resortowej” (nie napisano jak)
    2. ograniczenie roli prezydenta (choć sami narzekają, że Duda nie rządzi)
    3. zmiana horyzontu politycznego na z bieżącego długoterminowy (15 miesięcy tworzyli populistyczny program, ani słowa o „uchodźcach”, konkretów jak na lekarstwo – faktycznie długoterminowi są)
    4. konsultacje reform ze społeczeństwem (pewnie w klubach Krytyki Politycznej)
    5. Powołanie Centrum Studiów Strategicznych (wolnorynkowcy pełną gębą, kolejne lewackie stołki utrzymywane przez podatnika i dalsze przesuwanie ośrodka władzy w kierunku osób wybranych nie-demokratycznie, w wielu pozostałych z niemal 300 postulatów jest plan utworzenia dużej ilości innych państwowych ośrodków „wspomagających”)
    6. „Ograniczymy możliwość wprowadzania do Sejmu projektów ustaw niepopartych wyliczeniami i symulacjami” (ciekawe, kto będzie robił te wyliczenia – organizacje Sorosa czy osoby z punktu poprzedniego?)
    7. „Wzmocnimy mechanizmy gwarantujące Trybunałowi Konstytucyjnemu należne miejsce w systemie władzy, a wyrokom Trybunału – to, że są ostateczne i powszechnie obowiązujące” (gdy PiS, tak jak PO przed odejściem wybierze sobie na zapas swoich sędziów, to pewnie szybko zmienią zdanie na ten temat – wszak na początku napisano, że program jest „otwarty”)
    8. „Zmienimy przepisy dotyczące Trybunału Stanu, by możliwe było realne pociąganie do odpowiedzialności karnej polityków” (nie napisano jak – obecnie potrzebne jest 3/5 posłów, jak zrobią zwykłą większość, to pewnie po każdych wyborach cała opozycja od razu hurtem pójdzie pod Trybunał)
    9. „Ograniczymy liczbę kadencji posłów do dwóch. Także prezydenci miast, burmistrzowie i wójtowie będą mogli sprawować funkcję przez maksimum dwie kadencje” (jeden z niewielu konkretów w całym tym programie, choć gdyby jakimś cudem wygrali wybory – na pewno tego nie wprowadzą, prędzej ‚seryjny samobójca’ by ich odwiedził)
    10. „Zmienimy rolę Senatu, przesuwając wybory senatorów o dwa lata w stosunku do wyborów Sejmu. Umożliwimy start w wyborach urzędującym samorządowcom” (Zmienią rolę przesuwając termin wyborów? Frekwencja byłaby taka, że za 2 skrzynki wódki można by zostać senatorem. W temacie samorządowców – co w przypadku kolidowania czasowego zebrań? Wtedy będą musieli coś opuścić, bo się nie rozdwoją)
    11. „Wprowadzimy korpus profesjonalnych urzędników publicznych w instytucjach rządowych i samorządowych” (ha ha ha)
    12. „Zwiększymy odpowiedzialność polityków na każdym szczeblu za decyzje przeciw interesowi publicznemu” (świetnie, jednak kto będzie orzekał w ich sprawach? sędzia Tuleya? co z immunitetami?)
    13. Wprowadzimy przepisy ograniczające lub delegalizujące działalność organizacji o charakterze rasistowskim, szowinistycznym i szerzącym nienawiść wobec słabszych oraz organizacji anarchistycznych, występujących przeciwko państwu i jego instytucjom. Będziemy bronić państwa przed ekstremizmami i populizmem z lewej i prawej strony sceny politycznej.” (liberałowie i wolnościowcy się znaleźli – kto będzie orzekał, że organizacja jest taka i taka? jednakże zdziwili mnie tym lewicowym ekstremizmem i organizacjami anarchistycznymi. już w GW ich za to obsmarowali. mimo wszystko plus za to, że logicznie traktują ekstremizmy jednakowo, a nie tak jak komuniści z Partii Razem, ostrzegający przed totalitaryzmem)
  2. Rozwój dla poprawy jakości życia

    1. „Wzmocnimy wolność gospodarczą. Będziemy dążyć do realizacji fundamentalnej dla rozwoju każdej gospodarki zasady – co nie jest zabronione, jest dozwolone.” (słyszę to w kółko od 20 lat)
    2. „Silna gospodarka ma zwiększyć dobrobyt Polaków, a także wzmocnić bezpieczeństwo i stabilność naszego państwa. Większe wpływy do budżetu pochodzące z rozwoju gospodarczego zostaną skierowane w pierwszej kolejności na… blablabla” (o tej silnej gospodarce coś napiszcie, a nie o tym, na co kasę będziecie wydawać)
    3. „Będziemy dbać o mechanizmy gospodarki rynkowej i konkurencji, bo to one są podstawą dobrobytu społeczeństw.” (zatem musielibyśmy opuścić Unię Europejską, która promuje dotacje, subwencje, dopłaty, regulacje czy wzrost opodatkowania)
    4. „Zlikwidujemy przywileje różnych grup zawodowych i społecznych” (tydzień temu Ryszard Petru pokazał to w praktyce, broniąc uprzywilejowanego betonu prawniczego na tzw. „kongresie sędziów” 🙂 )
    5. F. G. H. I – populizm i pobożne życzenia bez podania najmniejszych nawet konkretów
  3. Polska wspólnotą wolnych ludzi 
    1. kiełbasa wyborcza
    2. kiełbasa wyborcza
    3. „Wzmocnimy samorządy, przekazując im dodatkowe środki” (skąd zostaną przesunięte te środki? Czyżby kiełbasa wyborcza?)
    4. kiełbasa wyborcza
    5. „Program 2500” (skąd pieniądze na ten program?)
    6. kiełbasa wyborcza
    7. kiełbasa wyborcza
    8. „Nie pozwolimy na naruszanie niczyjej godności ze względu na rasę, płeć, wyznanie, tożsamość i orientację seksualną, niepełnosprawność czy poglądy polityczne” (konkretów brak. czy Polacy też kwalifikują się do bycia ofiarą, albo tylko obcokrajowcy?)
    9. kiełbasa wyborcza
    10. „Wprowadzimy przepisy umożliwiające skuteczną walkę z mową nienawiści, ksenofobią i nietolerancją” (tak jak w punkcie H – czy heteroseksualni Polacy też mogą zostać ofiarami mowy nienawiści, bo dotychczas ani jeden jeszcze nie był?)
    11. kiełbasa wyborcza
  4. Nowoczesny patriotyzm

    1. kiełbasa wyborcza
    2. „Zmienimy sposób działania instytucji publicznych, które zajęły się zakłamywaniem polskiej historii i tradycji. Przywrócimy ich działaniu właściwy wymiar.” (słowo klucz: przywrócimy. czyli znów będzie czekoladowy orzeł, ‚kolorowa niepodległa’, „Pokłosie”, „Ida” i próba udobruchania Żyda)
    3. „Historia i tradycja Polski nie będzie manipulowana. Będziemy dbali o to, by
      żaden aspekt polskiej przeszłości nie był przemilczany” (fajnie, w końcu politycy Nowoczesnej powiedzą coś o zbrodni w Koniuchach)
    4. postulat kolidujący logicznie z punktem B
    5. kiełbasa wyborcza
    6. „W szkołach za wzór patriotyzmu stawiani będą nie tylko wodzowie i żołnierze, ale też (…) reformatorzy i politycy – Grabski, Mazowiecki, Bartoszewski.” (jeszcze Blumsztajna brakuje)
    7. kiełbasa wyborcza
    8. kiełbasa wyborcza do kwadratu

 

Gdy Nowoczesna będzie rządziła - Polacy będą tacy uśmiechnięci, fot: program Nowoczesnej, strona 29

Gdy Nowoczesna będzie rządziła – Polacy będą tacy uśmiechnięci, fot: program Nowoczesnej, strona 29

Wystarczy tych cytatów, dalej jest już tylko gorzej. Rozdział o kulturze zilustrowany jest twarzą Krzysztofa Mieszkowskiego – ta gęba (i jego wykształcenie) mówi więcej o reformach kulturalnych, planowanych przez Nowoczesną, niż kilka stron opisu. W innych dziedzinach ma być rozwój wszystkiego – brak kolejek do lekarzy, silniejsza armia, wysokie emerytury, wielki wzrost gospodarczy, rozwój terenów wiejskich, inwestycje w infrastrukturę, w żłobki, szkoły, przedszkola, uczelnie, zwiększenie dzietności polskich rodzin, obniżenie podatków, zwiększenie nakładów na naukę, zdrowe prawo, uczciwi i sprawni urzędnicy, tanie mieszkania dla młodych, wydłużenie urlopu rodzicielskiego, utrzymanie programu 500+, wzrost przeciętnych zarobków o 2000zł w ciągu 8 lat, zwiększenie czytelnictwa książek, wzrost eksportu polskich firm, nowe miejsca pracy we wszystkich branżach, ulgi dla pracodawców, dopłaty, darmowe szkolenia, wycofanie umów śmieciowych, zwiększony dostęp najbiedniejszych do usług publicznych, świetlice środowiskowe w każdej szkole, eliminacja agresji i przestępstw, koniec zadłużania państwa. Można tak wyliczać do jutra – to, co wymieniłem to mały ułamek obietnic, dla ciekawskich odsyłam do programu Nowoczesnej i strony od 35 w dół. W Polsce zawsze był populizm, ale tutaj mamy krajowy rekord w obietnicach. Konkretów tam tyle, co kot napłakał. Brakuje oczywiście najważniejszej informacji – skąd Nowoczesna chce wziąć na to wszystko pieniądze? Kto ma to wprowadzić, skoro nie mają struktur regionalnych? Klasyka kiełbasy wyborczej i populizmu. Trudno byłoby znaleźć jakąkolwiek rzecz, której Nowoczesna nie obiecała ulepszyć. Rozwinie się dosłownie wszystko, nikt nie ucierpi, nikomu nie zostaną zabrane pieniądze, ale każdemu zostaną dodane, pomimo braku zadłużania państwa. Polacy będą wykształceni, innowacyjni, kreatywni, bogaci, zdrowi i przestaną się kłócić. Cały ten program przypomina mi mowę jakiegoś wizjonera od coachingu – czerwone Ferrari już czeka, abyś do niego wsiadł. Wystarczy tylko zagłosować na Nowoczesną.

W programie nie pojawiają się żadne liczby, żadne konkretne wyliczenia. Nie są podejmowane tematy trudne – uchodźcy, finansowanie ZUS podczas zapaści demograficznej, deficyt, obsługa długu, starzejące się elektrownie, górnictwo, polityka zagraniczna… Mamy sam lukier, same superlatywy. Partia polityczna nie może być jednocześnie wolnorynkowa i socjalna, nie może być lewicowa i prawicowa, natomiast program Nowoczesnej takie właśnie cuda oferuje. Podatki mają być obniżone niemal do zera, więc skąd pieniądze na socjal? Z drugiej strony – po co prowadzić biznes, skoro świadczenia socjalne będą tak wysokie, że lepiej będzie zostać bezrobotnym i podróżować po świecie. Kupy się to wszystko nie trzyma. Program ewidentnie skierowany jest do imbecyli i ignorantów. Każdy z jakimikolwiek poglądami znajdzie sobie partię, która bardziej mu odpowiada. Prawicowcy na nich nie zagłosują i tu chyba nie trzeba tłumaczyć. Wolnorynkowcy mają Korwina i Kukiza. Lewacy mają Razem. Postkomunistyczny beton ma SLD i Platformę. Kto ma w ogóle głosować na tą Nowoczesną? Chyba tylko przysłowiowy Janusz, który pół dnia ogląda TVN24. W praktyce Nowoczesna dalej nie ma programu politycznego. Dali swoim zwolennikom na odczepnego zbiór pustych frazesów, bo głupio było tak bez programu funkcjonować w roli lidera opozycji. Nawet Partia Razem ma bardziej konkretny program, z liczbami i wyliczeniami.

Leszek Balcerowicz

Leszek Balcerowicz

Prawda o Nowoczesnej jest następująca. Jest to dziecko Leszka Balcerowicza – jeszcze w 2014 roku otwarcie mówiło się o nowej partii Balcerowicza. Wtenczas nie było mowy o Ryśku Petru i nazwie „Nowoczesna”. W sondażach pojawiło się toto pod nazwą „Partia Balcerowicza” – było to jakieś kuriozum. Partia nie istniała, nie wiadomo było nawet jak się nazywa, a już była notowana w sondażach (niektóre dawały jej 11%). Później wysondowano, że Balcerowicz to zgrana karta, obciążona „dokonaniami” z przeszłości, dlatego postawiono na „świeżość”. Następnie z kapelusza wyskoczył Ryszard Petru, a Balcerowicz został szarą eminencją. Sam Petru był kreowany na osobę nową o poglądach wolnorynkowych. Jednak ani jedno, ani drugie nie było prawdą. Jego kariera zawodowa to styk polityki i biznesu, różnej maści konsulting w spółkach powiązanych ze skarbem państwa – tereny bardzo dalekie od wolnego rynku. Nowoczesna nie miała kadr, lecz akurat ze stołka poleciał Komorowski, więc wzięli hurtem spadochroniarzy z jego kancelarii. Dobrano kilka starych znajomych oraz lewaków i jurgieltników jak Lubnauer, Mieszkowski, Gasiuk-Pihowicz, Schmidt, czy obłąkana pani Wielgus, która mimo radiowej urody i liszaja koło oka sądzi, że jest „dupeczką”. To są jednak wszystko marionetki, służące do naciskania guzików w sejmie i płakania w rękaw różnych Timmermansów. Hierarchia jest następująca – koordynatorem partii jest Ryszard Petru, szefem partii jest Leszek Balcerowicz. Jednakże Nowoczesna jest partią skrajnie prounijną, więc ten cały ten populistyczny program mogą sobie wsadzić do dupy. Ja teraz napiszę prawdziwy program Nowoczesnej, który zmieści się w jednym zdaniu: „Jesteśmy partią, która zrobi wszystko, co nakaże Bruksela”. Nowoczesna to de facto kosztowny pośrednik między Unią Europejską, a przyciskami do głosowania w polskim sejmie.

Wydaje mi się, że mogą liczyć maksymalnie na 10% w następnych wyborach. Ich szczęście jest takie, że mają wsparcie UE, GW, TVN, KOD i Sorosa. Z kolei problem polega na tym, że PO, PSL i SLD niczym się od nich nie różnią, więc wkrótce zaczną się zwalczać nawzajem i niejeden syf wypłynie do mediów. Główne „postulaty” tych partii to „precz z Kaczorem” oraz „więcej Unii”. Elektorat ten nie jest z gumy (jakieś 30% Polaków z tendencją spadkową). Dlatego uważam, że póki co rządzić będzie PiS, a jak zrobią coś kuriozalnego, to ich elektorat przejdzie w prawo. Dla lewaków mam więc smutną informację: „nie podobają się rządy PiSowca – będziesz miał rządy narodowca” 🙂 Nowoczesna nie ma prawa zdobyć nawet miejsca na podium z takim głupkowatym i nierealnym programem. Już chyba nawet Platforma jest w tym momencie bardziej wiarygodna.

PS: Plus dla programu Nowoczesnej jest taki, że nie skorzystali w nim z Prawa Godwina – ani słowa o faszyzmie.

Wszyscy tacy sami, a podzielili się na kilka partii

Wszyscy tacy sami, a podzielili się na kilka partii

9 myśli nt. „Program „Nowoczesnej”

  1. Europosłanka Danuta Hubner (córka i wnuczka rzeźników z Urzędu Bezpieczeństwa) powiedziała kiedyś: „Obecnie nie istnieje coś takiego jak interes narodowy czy racja stanu”. Jeżeli nie istnieje racja stanu, to nie istnieje także zdrada …..
    Sprytne, co? Hulaj dusza, piekła nie ma…..

  2. Pieprzyć .Nowośmieszną i ich błaznów, kakaowców, folksdojczy i ich judeofaszystowskich mocodowców. Niech ich ten cały śmieszny program czytają lemingi, czerń i murzyńskość.

  3. Szkoda że się lekko nie „spóźniłeś” i nie skomentowałeś „coming outu” jednego z (p)osłów (kropka) nowoczesnej.

    Ale mimo wszystko artykuł genialny.

    od RacimiR: Co tu komentować? Mamy nowego bohatera lewaków, Biedroń może czuć się zagrożony 🙂

  4. Gdy cię nie było dużo się działo: ataki na Polaków w UK, zamieszki z udziałem narodowców i KOD-owców na pogrzebie ,,Inki” i ,,Zagończyka”, wczoraj zamachy (nieudane) w USA itp.

    od RacimiR: o atakach na Polaków chcę napisać, z kolei na pogrzebie nie było żadnych zamieszek, ot parę bluzg usłyszeli i zrobili aferę. To tak jakby narodowcy przyszli na pogrzeb Bartoszewskiego z flagami ONR i potem płakali, że ich tam nie przywitano chlebem i solą…

    • Ludzie, którzy na co dzień nazywają Żołnierzy Niezłomnych bandytami – nagle – doznali patriotycznej iluminacji i przyszli im oddać hołd na ich pogrzebie….
      Dobrze, że ich pogonili!!!!
      Dobrze też stało się, że żaden nie dostał w po pysku – Pedałen24 czekał z rozgrzanymi kamerami, żeby ich pokrwawione pyski pokazywać 24h/dobę.
      Nie będziecie mieli męczenników, wy UBeckie śmiecie!!!!!

  5. Rysiu i jego ferajna z Nowośmieszni są niepoważni wystarczy posłuchać ich gadania i te wpadki ,
    A program chyba pisały żule po upojnej balandze z nimi gdy reszta nie miała siły , jakiś taki nijaki bez konkretów same ogólnikowe nawijanko partyjne , a podobno lider to świetny finansista

  6. Prosze logicznie przedstawic i politykę Rządów R.P. w kontekscie przywilejów licznych grup zawodowych i jak ta polityka licuje z Art. 32 naszej Konstytucji ??????

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *