Podejście rządu do Soroszów i uchodźców

uchodzcyZachodnia Europa upada na naszych oczach i ratunku dla niej nie ma już żadnego, aż mi się odechciewa pisać o tamtych terenach, bo ile można opowiadać o zdarzeniach, które powtarzają się cyklicznie? Gwałt na basenie, nowy meczet, udaremniona próba zamachu, zmowa milczenia po islamskim przypale, drzwi katedry obsmarowane kupą, szariatowa policja… Praktycznie codziennie coś takiego dzieje się na zachodzie. Internet sprawił, że Polacy na bieżąco śledzą te wydarzenia (gdyby nie internet – 99% przypadków nigdy nie ujrzałoby światła dziennego). Polska jest w uprzywilejowanej sytuacji dzięki splotowi różnych przypadków. Zarabiamy mało, socjalu praktycznie nie ma, mamy trudny język, a nasz kraj nie należy do miejsc o najlepszej pogodzie, więc „uchodźcy” nie chcą tu przyjeżdżać. Tym bardziej, że boją się nas dużo bardziej niż zachodnich hipsterów. Polacy z kolei również nie chcą widzieć tutaj „lekarzy”, gdyż nie mamy przeszłości kolonialnej ani imperialnej, przez co nie poczuwamy się moralnie do odpowiedzialności za los tych ludzi. Nasz kraj ma też bardzo złe skojarzenia z przyjmowaniem mniejszości – np. przypadek kilkusetletniego ugoszczenia Żydów, którzy w latach 40-tych zostali niemal całkowicie zgładzeni przez Niemców, później niedobitki z rozkazu Stalina skazywały polskich patriotów na śmierć, a już 70 lat później Niemcy i Żydzi zgodnie twierdzą, że holokaust to Polaków wina. Islamiści prawdopodobnie byliby równie „wdzięczni” za gościnę i ochronę, co Żydzi. Wszak to religie i narody azjatyckie, semickie, bliskowschodnie – mają ze sobą wiele wspólnego, a zwłaszcza podejście do chrześcijan („goj” to niemal to samo, co „niewierny”). Wskutek wymienionych powodów (i wielu innych, niewymienionych) –  polskie społeczeństwo nie chce imigrantów widzieć w Polsce, a sami imigranci także nie palą się do bycia naszymi sąsiadami. Nie ma nic gorszego dla „uchodźcy”, niż nieumyślne złożenie próbek odcisków palców w Polsce (przypisujące go trwale do naszego kraju) – wtedy zostaje tylko powrót do Kongo, Nigerii czy Pakistanu z podkulonym ogonem. Kto więc chce tych „uchodźców” w Polsce, skoro sami zainteresowani (zarówno Polacy, jak i „uchodźcy”) są przeciwni? Przede wszystkim środowiska związane z George Sorosem oraz Brukselą (choć niewykluczone, że za wszystkim stoi jedna grupa interesów). Naturalnym pośrednikiem między „lobbystami uchodźczymi”, a polskim społeczeństwem jest rząd PiS. Postaram się przeanalizować te 2 przypadki, bo PiS rządzi już ponad 4 miesiące, wiec pierwsze wnioski można wyciągnąć.


Podejście rządu PiS do Soroszów

Moje obserwacje w tym względzie są bardzo optymistyczne, zresztą najlepiej świadczy o tym świński pokwik samych zainteresowanych. Najpierw rządowe dotacje i prenumeraty straciła Gazeta Wyborcza, czyli główny patron medialny organizacji Sorosa. Poprzedni rząd kupował sobie tam drogie PR-owskie artykuły, przez co wydatki Gazety Wyborczej mocno się „rozwinęły”. I nagle trach. Niestety, Agora SA ma kilka dochodowych biznesów (np. sieć 30 stacji radiowych czy 40 multikin Helios, gdzie co weekend walą tłumy osób, także o poglądach prawicowych), więc spółka na pewno tak szybko nie splajtuje. Jednakże sama „Wyborcza” przeżywa ciężki okres, są cięcia etatów, likwidacje działów regionalnych, spadek sprzedaży, dalsza tabloidyzacja, podwyżka cen gazety w kioskach…  Nie wygląda to dobrze. Kolejnym sorosowym medium bez dotychczasowych dotacji jest Krytyka Polityczna, kierowana przez Sławomira „żydzi wracajcie” Sierakowskiego. O sprawie na pejsbuku poinformowała działaczka KryPy i partii Razem, Marcelina Zawisza:

zawisza

Według mnie jest to skandal, że kwartalnik „W krainie żubra” oceniony został na tym samym poziomie, co słabej jakości periodyk Jasia Kapeli i spółki. Swoją drogą, Krytyka Polityczna najpierw walczy o puszczę Białowieską, manifestując razem z emerytami z KOD, a potem się dziwią, że są na poziomie „Magazynu Seniora” i „W krainie żubra”… Jednakże pani Marcelina ma trochę racji – jeżeli chodzi o „wartość strategiczną” – KryPa powinna być krajowej w czołówce. Szkoda tylko, że jest to „strategia” mocno szkodliwa dla Polski.

A co słychać u zwykłych, szeregowych organizacji pozarządowych Sorosa? Podobnie jak w GazWyb i KryPol – atmosfera dosyć napięta. Myślę, że ich „wartość strategiczna” jest bardzo niska. Zamiast podejść do sprawy strategicznie – czyli trochę wyluzować po napadach na Pudzianowskiego i robieniu ogólnopolskiego skandalu z porysowanych drzwi (o czym pisałem TUTAJ) – robią dokładnie odwrotnie.

hejtstop

Hejtstop właśnie poniósł porażkę w głośnej sprawie – Mariusz Pudzianowski nie stanie przed sądem, prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa po donosie „Hejtstopu” (brak znamion czynu zabronionego). Organizacje, jak same się określiły: „prawnoczłowiecze” apelują do premier, aby stanęła po ich (antybiałej) stronie. W tym samym czasie nie reagują na hejt na prezydenta na stronach KOD, hejt na forach Gazety Wyborczej czy żydowcipy Macieja Stuhra na gali filmowej. Mimo, że apel jest śmieszny i nie odniesie skutku – podpisało się pod nim aż 318 organizacji, więc naciski musiały być mocne, być może nawet sam „Amerykanin węgierskiego pochodzenia” je zlecił. Apel i lista znajduje się TUTAJ. Apel jest w takim tonie, jakby w Polsce regularnie dochodziło do licznych samosądów, a nie o panią Draginję „Duda na Wawel” Nadażdin czy o porysowane drzwi, które urosły do rangi: „napaści na siedziby organizacji, prób wtargnięcia do biur, niszczenia mienia.” Apel pokazuje, że tych sorosowych organizacji jest w Polsce więcej niż myślałem – co najmniej 318. Gdy będziecie wysyłać 1% podatku – sprawdźcie najpierw, czy dana organizacja się nie podpisała – niech ten apel się komuś przyda 😉

Na osobny akapit zasługuje Stowarzyszenie Nigdy Więcej, które nie podpisało się pod tym apelem. Do niedawno wszędzie było ich pełno, brylowali w Gazecie Wyborczej czy robili za ekspertów w Faktach TVN. Gdzie ktoś krzywo spojrzał na muzułmanina – od razu wołano Nigdy Więcej, żeby skomentowali temat. Pieniędzy też nie żałowano, otrzymali od Fundacji Batorego bodajże 160.000zł na stronę internetową (którą zrobili na zwykłej, darmowej Joomla, co firmy hostingowe zrobią za 200 złotych). Sielanka trwała w najlepsze.

Simon Mol - jeden z najważniejszych działaczy Nigdy Więcej fot: simonmol.com

Simon Mol – jeden z najważniejszych działaczy Nigdy Więcej fot: simonmol.com

Nagle coś się zmieniło, można zaobserwować pewien rodzaj buntu i dosyć mocne odklejenie się „Nigdy Więcej” od dotychczasowego środowiska. Nie wiem o co poszło (jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi), ale NW wydaje się teraz działać na własną rękę. Jeżeli ktoś zna jakieś szczegóły, to niech koniecznie napisze w komentarzu, bo bardzo mnie to intryguje. Nikt nie zaprasza ich już do Gazety Wyborczej czy telewizji, nawet Krytyka Polityczna wydaje się ich olewać. TUTAJ ich kanał na youtube, produkują masę filmików o średniej oglądalności 5-80 odsłon. Co się z nimi do diabła stało, dlaczego tak upadli? Być może sodówka uderzyła im do głowy po podpisaniu zacnych kontraktów z UEFA i MSW, a Soros nienawidzi, jak mu podwładni zgrywają kozaków i gwiazdorów. Tym bardziej, że NW miało kilka przypałów, a mój tekst o tym opowiadający – wyskakuje bardzo wysoko w google na frazę „Stowarzyszenie Nigdy Więcej”. Nie wiem co się stało, ale wiem co innego – niepodpisanie apelu przez NW prawdopodobnie będzie miało poważne reperkusje podczas ustalania dotacji dla NGO przez Smolara. Rząd też raczej nie będzie ich dalej utrzymywał, więc zostaje im UEFA albo Powiatowy Urząd Pracy.

Podsumowując temat, NGO Sorosa mają obecnie ciężko i sytuacja raczej będzie się pogłębiać. Mniejsze pieniądze, liczne wpadki, rozpaczliwy apel, którego adresat zareaguje co najwyżej TAK. Prawdopodobnie w związku ze zmniejszeniem budżetu – antybiałe organizacyjki zaczną niebawem ostro konkurować między sobą o kurczący się kawałek tortu. Pewnie wkrótce wypłynie niejedna ciekawa sprawa, wszak człowiek tracący ciepłą posadkę skłonny jest do ogromnych świństw i poświęceń.


Podejście rządu PiS do Brukseli

Merkel i Erdogan, fot: bbc.co.uk

Merkel i Erdogan, fot: bbc.co.uk

PiS za podejście do organizacji Sorosa ma u mnie piątkę z plusem. Nieco inaczej jest w przypadku Brukseli, a to dużo silniejszy (nie bójmy się tego słowa) przeciwnik. Unia Europejska to nie są organizacje Sorosa, które władowały się do Polski jak do burdelu – w obłoconych gumiakach i narzekając, że nie ma darmowych dziwek. Unia Europejska to potężna organizacja, z którą łączą nas liczne traktaty, umowy, obszar celny i wiele innych czynników. Czerpiemy z zachodniej Europy dużo korzyści (inwestycje, handel, technologie), mamy też wspólną historię, więc trzeba działać bardziej dyplomatycznie. Jednakże zachód zgłupiał do reszty i jest już nie do uratowania przed mieczem Allaha, w dodatku chce nam za wszelką cenę podesłać bandę „fizyków”, „lekarzy” i „programistów” oraz „kobiety z dziećmi”. Stosunki z UE są więc obecnie trudne. W bieżącym kwartale już oficjalnie Polska stała się płatnikiem netto do brukselskiego kapelusza, więc groźby cofnięcia dotacji raczej nie będą realizowane, wszak my możemy wtedy cofnąć składki. A płacić będziemy coraz więcej, gdyż Unia nie ma jaj, żeby wprowadzać reformy. Jakiś problem? Zwiększmy budżet, albo powołajmy kolejny „specjalny fundusz” – oto filozofia Unii Europejskiej w pigułce. Niestety rząd PiS jest w stosunkach z Brukselą mocno nieprzewidywalny. Na ostatnim szczycie tylko Viktor Orban zawetował haracz dla Turcji i obowiązkowy, kwotowy rozdział „uchodźców”. Beata Szydło podpisała się, bredząc coś o europejskiej solidarności. Mam potężne obawy, że Unia chce nam wprowadzić tych „uchodźców” kuchennymi drzwiami. Ustalono z Turcją, że dostaną wiele miliardów euro oraz zniesienie wiz już latem bieżącego roku (co jest według mnie skandalem). Oprócz tego wymyślono kolejny idiotyzm – wysyłać jednego nielegalnego „uchodźcę” do Turcji, a w zamian wziąć drugiego, legalnego. Turcja to pralnia brudnych uchodźców? Debilizm do kwadratu. Na początku saldo wyjdzie na zero (1 człowiek za 1 człowieka), ale gdy Turcy będą mogli wjeżdżać do Schengen bez wiz – uchodźców w Europie będzie 2 razy więcej (wszak wszyscy odesłani do Turcji jako nielegalni – po chwili wrócą do Europy jako legalni, z paszportami). Niby absurd i Monty Python, ale gdy głębiej pomyśleć – wygląda to na sprawkę rządu Niemiec. Mają oni obecnie ponad milion „lekarzy” na głowie, przestępczość rośnie, społeczeństwo się radykalizuje, rząd jest na wylocie, a inne kraje nie chcą odebrać od Niemiec tych „lekarzy”. Wymyślono więc obejście, z Turcją jako pośrednikiem. Niemcy odsyłają milion „lekarzy” do Turcji, a Turcja w zamian wysyła milion innych „lekarzy” do Unii Europejskiej – rozdzielanych kwotowo. Do Niemiec wraca wtedy około 130.000, więc dzięki temu manewrowi – pozbywają się oni „na czysto” 870.000 „lekarzy”. Sprytne, prawda? To dlatego Angela Merkel tak forsowała dialog z Turcją.

wsieciTo będzie test prawdy dla rządów PiS. Społeczeństwo jest w stanie zaakceptować maksymalnie te kilka tysięcy lekarzy, klepniętych przez „superrząd” Ewy Kopacz. Jeżeli jednak ilość tych lekarzy z Turcji będzie większa – rząd PiS upadnie. Oni doszli do władzy nie na Rydzyku czy programie 500+, ale właśnie na niechęci do imigrantów. Jeżeli teraz zmienią do nich podejście – ludzie wyjdą na ulice. I nie będą to postkomunistyczne emerytki z KOD, ale wściekli kibice, górnicy, narodowcy i wszyscy normalnie myślący ludzie. Rząd tego nie wytrzyma, a przedterminowe wybory nie wygrają partie zrzeszone w KOD, lecz frakcje nacjonalistyczne, a być może nawet nazistowskie.

Podsumowując – rząd PiS bardzo dobrze radzi sobie z organizacjami pozarządowymi Sorosa, ale jest trochę zbyt uległy wobec Brukseli (albo może mi się tylko tak wydaje, bo na razie imigranci jeszcze do Polski nie przyjechali). Najbliższe miesiące będą dla rządu testem. Jeżeli wpuszczą imigrantów – mamy przedterminowe wybory. Pogoda coraz ładniejsza, szanse na wydostanie się zwykłego „uchodźcy” z Turcji (bez znajomości czy łapówki) będą wkrótce minimalne, więc lekarzom pozostanie stary, dobry szlak śródziemnomorski (klasycznie – dopłynąć do Lampedusy i drzeć japę). Już teraz ISIS mocno harcuje w Libii i Tunezji, zatem wkrótce można się spodziewać kolejnych łodzi z północnej Afryki. Skończy się tak, że Unia będzie odsyłała lekarzy do Turcji, dostanie tyle samo „legalnych”, odesłani wrócą z powrotem z paszportami, a do tego 2 miliony w międzyczasie przypłynie łodziami. Dlatego poważnie rozważyłbym sprawę wyjścia Polski z Unii Europejskiej, a już na pewno ze Strefy Schengen i budowy ogrodzeń na naszych granicach. Ruch należy do Kaczyńskiego (bo przecież nie Szydło i Dudy).

RacimiR, 11.03.2016

Zobacz też:

11 myśli nt. „Podejście rządu do Soroszów i uchodźców

  1. Rządowi brak jaj, żeby murem stanąć za Orbanem i montować koalicję państw środkowo europejskich.

    Wszystkie harce Pisu z trybunałem, demokracją, gospodarką można wybaczyć jeśli obronią nas przed inwazją islamską. W przeciwnym razie będzie młyn

  2. Ja też chciałem powiedzieć że jestem pod wielkim wrażeniem Pańskich artykułów, nie jestem zbyt rozgarnięty w tematach politycznych, ale gdy czytam te felietony wszystko układa się w logiczną całość. Oby tak dalej. pozdrawiam

  3. Napiszę tak: Szydło musi grać na czas, robic pozorne lewackie ruch, popierac to zachodnie zbiorowe samobojstwo a jednoczesnie robic wszystko zeby to bydlo sie do nas nie przenioslo. Ma to zwiazek z tym ze w Polsce jest bardzo mocne lobby prounijne a ludzie ktozy, zyli w szarej komunie niechca wraca do szarosci prl. Chcą czuc się elementem śqiata zachodniego. Natomiast mlode pokolenie jest wychowane na tym ze poza unia i usa nie ma swiata, jest tylko straszny rezim i bieda. Dlatego rzad musi dzialac bardzo ostroznie bo choc przeciwnikow unii jest coraz wiecej to jest jeszcze zbyt malo zeby laskę na ten burdel połozyc

  4. Unia Europejska w samym swoim zamyśle była świetnym projektem gospodarczym. Osobiście uważam, że gdyby UE ograniczyła się jedynie do projektu gospodarczego to byśmy wszyscy mieli jak u Pana Boga za piecem. Taka zresztą była idea stojąca pierwotnie za Europejską Wspólnotą Węgla i Stali a potem EWG. Niestety przyszedł rok 1968 i eksplozja rewolucji lewicowej, narodziło się pokolenie lewackich polityków którzy ideę wspólnoty europejskiej wypaczyli i dzisiaj zbieramy tego owoce, dlatego że z projektu gospodarczego uczynili projekt typowo ideowy z lewackim postępactwem na czele. Jeśli założymy, że UE przetrwa (Schengen nie przetrwa napewno i rozleci się jeszcze w tym roku, to pewne na 100%) to czy ktoś myśli z Was że np. UE nie narzuci państwom członkowskim (w tym Polsce) pomysłów typu: małżeństwa homo, adopcja przez homo, aborcja na życzenie? Gwarantuję wam, że tak. Ten kryzys imigrancki nam ratuje dupę przed jeszcze czymś gorszym: przed chamską, odrażąjącą cywilizacją zgnilizny i śmierci.
    Zgadzam się w 100% z autorem, że nadchodzi prawdziwy test dla Polski. Zbliża się wiosna i imigranci nadchodzą. Polską za niebawem przywódcy rozsadzanych od środka Niemiec, Francji, Włoch, Grecji i Austrii przestaną sobie zawracać nami głowę.

  5. To prawda co napisałeś na początku odnośnie swoich artykułów, że są „ciągle o tym samym”. Ja jednak widzę to z innej, lepszej perspektywy. Gdy się przestanie o tym mówić i pisać ludzie najzwyczajniej w świecie po kilku miesiącach zaakceptują z własnej woli, aczkolwiek nieświadomie, programistów, lekarzy i inżynierów. Pomyślą, że tak miało być i huj z tym- do pierwszego trzeba przeżyć, pracować trzeba by rodzinę utrzymać. Z resztą, każdy na początku patrzy i rozwiązuje własne problemy, a uchodźcy to późniejsza sprawa. Choć nie mówię, że nie denerwują, a zwłaszcza tacy, którzy chcą wszystko bez żadnego, najmniejszego wkładu własnego (mam na myśli chociażby jedno z następujących: pracę, naukę języka, chrześcijaństwo- wszak w Europie jeszcze, jeszcze ono obowiązuje, pomoc innym, integracja społeczna).
    Obecnie jestem mieszkańcem południowej Angli- małe kilkudziesięcio tysięczne miasto. Tutaj nie ma jeszcze ciapasów i specjalistów (od brania zasiłków, gwałtów, kradzieży, darcia mordy). Ludzie tutaj kompletnie, powtarzam, kompletnie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia jakie niesie za sobą hojna pomoc dla wszystkich. Po tylko krótkich rozmowach z kolegami stwierdzam, że mają klapki na oczach. Każda poważna dyskusja, którą zaczynałem kończy się tak samo: jak to tak- trzeba pomagać! U nich jest wojna! Poważnie zastanawiam się nad powrotem do kraju, gdzie może i trzeba przykurczyć pasa, ale co jak co- społeczeństwo mamy jednolite i o w miarę podobnhch poglądach.

    od RacimiR: Angole to inna bajka, mają duże kompleksy na temat swej kolonialnej przeszłości. Wybierz się do British Museum to zobaczysz ile oni nakradli na wszystkich kontynentach, teraz im głupio z tego powodu, więc chcą pomagać całemu światu. Młode pokolenie anglików, zwłaszcza klasa robotnicza niewiele się zresztą różni od „lekarzy”. Ten kraj padnie, na pewno nie opłaca się tam inwestować w dom, co najwyżej pomieszkać i zarobić trochę grosza, mając na uwadze powrót do Polski. Co do artykułów „o tym samym” – staram się głębiej wchodzić w temat. Niestety największe polskie strony o islamizacji (np. ndie.pl) to jedna wielka kartoteka kryminalna, bez żadnej analizy przyczyn problemu.

  6. Pożyjemy i zobaczymy. To smutne, że Szydło nie poparła Orbana, ale co innego można było się spodziewać? Ogólnie przeprowadziłeś ciekawą analizę problemu z „uchodźcami” jak zwykle z resztą. Podobał mi się twój komentarz dotyczący strony Nie Dla Islamizacji Europy. Dokładnie tak jest jak piszesz, to jest wielka kartoteka kryminalna. Aż chce się rzygać jak czyta się te krótkie artykuliki, które po prostu wyliczają co jakiś dzikus czy banda dzikusów ZNOWU zrobiła tam czy sram.

    Do tego to wszystko idzie na facebook i ludzie dają czadu. Tam mogą się wyżyć, ale niszczenie Europy idzie dalej, dzień po dniu, nic się nie zmienia. Jak ktoś kiedyś słusznie zauważył – na takich portalach ludzie wypuszczą „parę” i wszystko wraca do normy.

    @Kamil, tak samo jest w Irlandii. Wczoraj w irlandzkiej telewizji dziennikarski celebryta Ryan Tubridy zaprosił inną dziennikarską celebrytkę, która od iluś lat czyta poranne newsy z gazet w irlandzkim radiu. TEMAT – BIEDNI UCHODŹCY. Ona pojechała na grecką wyspę i patrzyła z przerażeniem jak ci biedni uchodźcy zbliżali się na tych swoich łódeczkach do brzegów…jak wysiadali zapłakani…jak dziękowali allahowi i jak z płaczem mówili, EUROPA, EUROPA, EUROPA. Ryan i cała publiczność w tym The Late Late Show słuchała zahipnotyzowana. Oczywiście RZĄDY MUSZĄ ROBIĆ DUŻO WIĘCEJ niż do tej pory dla tych biednych uchodźców…ona z mężem nawet zapalali latareczkę, aby późnym wieczorem czy nocą uchodźcy z dalekiego i wrogiego morza dostrzegli światełko i mogli dotrzeć do zbawczego lądu – nieważne, że na filmie było widać dużą i zajebistą latarnię, która świeciła tak mocno, że te ich latarki to były jak mała gwiazda do rozżażonego w południe słońca – przecież debile kupią te historie.

    Jutro będzie w irlandzkiej telewizji specjalny program tej pani. A więc ludzie mieli łzy jak słyszeli poruszające historie uchodźców, które ci opowiadali po dotarciu do bogatej Europy. Ta pani o imieniu Valerie Cox pojechała tam z rodziną, jej synek też z dumą opowiadał o pomocy dla biednych uchodźców. Ryan, już nie pierwszy raz, przypomniał historię irlandczyków, oni też płynęli takimi łódeczkami, też byli w potrzebie, ale oczywiście nie powiedział, że irlandczyków nie ratowały żadne ekipy ratownicze, że nikt na nich nie czekał przy brzegach z latarkami i pierwszą pomocą, że nie czekały na nich darmowe mieszkania, opieka socjalna, darmowa opieka medyczna i że nie wolno było im pracować, bo niestety irlandczycy zapewne od pierwszego dnia na nowej ziemi musieli zapierd….od rana do wieczora za małe pieniądze, aby przetrwać. Musieli sobie pomagać wzajemnie, aby jako naród przetrwać i tak było. Ale ludzie już mają tak nasrane w głowach, że nie zauważają tych „drobnych różnic” pomiędzy tymi wydarzeniami.

    A potem następny hit. Jak się okazuje ta wspaniała dziennikarka, która tak ciężko i przez wiele lat „pracowała” w radiu jest teraz niestety na emeryturze, a jakże, skończyła już 65 lat, ALE ONA WCALE NIE MYŚLI O EMERYTURZE, przecież teraz ludzie żyją dłużej i powinni pracować dłużej, ona ma taki zamiar… myślałem, że padnę jak to usłyszałem.

    Prawda jest taka, że jak ta pani spędziła całe życie w radiu, to zapewne dobrze wie, co to ciężka praca. Dwie minuty odczytu z gazet na godzinę, potem nie wiem, co ona robiła w tym radio, w porównaniu z prawdziwymi pracami np: ludzi sprzątających w hotelach, mechanikach samochodowych, drogowcach, pracownikach w magazynach i innych fizycznych prac, TO DOPRAWDY IMPONUJĄCA PRACA. Na pewno pani Valerie musi być cholernie styrana życiem…

    A więc znowu upieczono dwie pieczenie na jednym ogniu. „Uchodźcy”, którym należy pomagać za wszelką cenę i wszystko im dawać za darmo, dla których trzeba mieć współczucie, kontra biali ludzie, którzy powinni im pomagać, oddawać im najlepiej swoje domy, brać kredyty na kilkadziesiąt lat za możliwość mieszkania, i którzy to powinni JAK NAJDŁUŻEJ PRACOWAĆ, bo to jest cecha prawdziwych bohaterów dzisiejszej Europy. Zapewne ta pani jakby na przykład poszła do hotelu i musiała posprzątać zarzygany i obsrany pokój na czas, bo ma za zadanie w parę godzin wysprzątać z 10 takich pokoi, to by szybko pierd…w kalendarz, ale co tam, ważne, że to wszystko poszło w eter.

    Ja przypuszczam, że Irlandia jest szykowana na gigantyczne jak na ten kraj przyjęcie „uchodźców”. Trwa urabianie społeczeństwa na całego. Ludzie mają łzy jak słuchają historii „uchodźców”. Ludzie wierzą, że my mamy tak dobrze i cudownie w tej BOGATEJ EUROPIE, że po prostu musimy pomagać dzikusom. To nic, że tutaj bezdomność w krótkim czasie się podwoiła, że w szpitalach trzeba czekać całe dnie albo tygodnie na łóżko szpitalne, bo są takie przepełnienia, to nic że trzeba się zadłużać, spłacać kredyty, że wszystko idzie w górę drastycznie i każdego dnia, to nic w porównaniu z tym, co biedni „uchodźcy” przeszli i przechodzą każdego dnia!

  7. Na fejsie dziennika opinii płacz, złość i prośby o dotacje 🙂

    od RacimiR: Haha, właśnie zajrzałem 🙂 http://www.krytykapolityczna.pl/wspieraj-krytyke-polityczna – Ciekawy jest akapit z liczbami. Nakład śmieszne 4.000, a zapraszają ich do wszystkich telewizji jak jakiś mędrców. Koszt wydania eBooka – 15.000 zł – nie wiem co tam tyle kosztuje, ja im to mogę zrobić za 10% z tego. Korekta 2.000 zł? Bez problemu znaleźliby kogoś za 500. Mają z czego ścinać koszty więc niech nie płaczą o dotację, bo wiadomo, że połowę przesrają na głupoty. Swoją drogą – ten szmatławiec kosztuje 20zł, więc przy nakładzie 4000 powinni bez problemu pokryć koszty, nawet uwzględniając koszt dystrybucji i VAT. Wychodzi na to, że nawet tych marnych 4000 nie umieją sprzedać, tylko rozdają za darmo na squatach i w obozach dla uchodźców.
    Każdy by chciał robić chujowe czasopismo, którego by nikt nie kupował, a żyć sobie jak pączek w maśle na koszt państwa i brylować w telewizji i radiu. Wara od państwowych pieniędzy, niech Soros z Michnikiem im dopłacą, zwłaszcza, że syn Michnika tam też „pracuje” (oczywiście zatrudniony na rynkowych zasadach, bez związku z tatusiem).

  8. Jedno mnie jeszcze cieszy. Jak znalazłem tą stronę to było tylko 300 polubień na żydobook’u. Teraz ponad 600. Może to po części moja zasługa, bo zawsze przesyłam znajomym linki 😉 hahaha

    od RacimiR: Rok temu było chyba ze 150 polubień 🙂 Dzięki za linkowanie, ogólnie to w marcu mocno wzrosła popularność strony, co chwilę ktoś coś wrzuca na wykop, pejsa czy prawicowe serwisy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *