Politycznie poprawne idiotyczne protesty

one_billion_protest_dance

„One Billion Rising”, fot: Sacl.ca

Lewicowcy i organizacje pozarządowe George Sorosa (o których pisałem kilka dni temu osobny tekst) często organizują „oddolne” inicjatywy, na które nie wpadłaby nawet legendarna grupa Monty Python, która do niedawna uważana była za niedościgniony wzór absurdalnych pomysłów. Niestety John Cleese i spółka wysiadają przy politycznej poprawności, która codziennie dozuje nam dużo bardziej absurdalne wydarzenia, w dodatku całkiem na serio. Ukrytym celem tych poli-poprawnych inicjatyw jest prawdopodobnie jeszcze większe rozzuchwalenie muzułmanów, a także skierowanie rzeczowej dyskusji o realnych problemach na boczny tor. Poniżej kilka przykładów na lewackie inicjatywy, które już w fazie pomysłu skazane są na porażkę:


„Protest” Taneczny

banner_feminoteka

W ostatnią niedzielę miało miejsce pewne kuriozum – na całym świecie, w kilku tysiącach miast naraz (!!!) odbyły się ‚taneczne protesty’, organizowane przez międzynarodówkę „One Bilion Rising”, nie pierwszy raz zresztą – imprezy organizowane są od kilku lat w walentynki – TUTAJ oficjalny polskojęzyczny profil pejsbukowy. Celem było… zmniejszenie przemocy wobec kobiet. Żeby była jasność – nie odmawiam nikomu prawa do tańca, ani nie popieram przemocy pod żadną postacią. Gdyby było to zwykłe spotkanie taneczne czy flash-mob – wszystko byłoby OK. Natomiast wiązanie tańca ze zmniejszeniem przemocy uważam za imbecylizm do kwadratu, a niewątpliwe poczucie spełnienia uczestniczek tych eventów jest po prostu bezpodstawne. W czasie, gdy panie sobie tańczyły za publiczne pieniądze – pewnie niejedna kobieta była molestowana czy gwałcona, ale „tancerki” nie przejmują się tym. One myślą, że w momencie, gdy seryjny gwałciciel, czy dżihadysta (nauczony przez Koran tego, że kobieta służy do usługiwania) zobaczy te grupowe tańce – od razu przejdzie wewnętrzną metamorfozę i stanie się najwyższej klasy dżentelmenem. Dla ‚tancerek’ z jednej strony jest oczywiste, że te „protesty” zmniejszą przemoc, ale z drugiej strony – w żaden sposób nie są w stanie wytłumaczyć tej korelacji. Otóż, moje drogie tancerki – wasz pseudoprotest nie zmniejszy przemocy wobec kobiet, a wręcz przeciwnie. Przemoc wobec kobiet można zmniejszyć głównie poprzez ułatwienie dostępu do broni oraz zaostrzenie kar za gwałty (gdy minister Ziobro kilka dni temu takowe zapowiedział – rozległ się feministyczny pisk, że faszystowski PiS robi populistyczne reformy). Poza tym przemoc wobec kobiet będzie rosła, wraz z dalszym napływem kolejnych muzułmańskich „lekarzy” i „programistów” do Europy. W Polsce wskaźnik gwałtów jest jednym z najniższych na świecie, około 2000 rocznie, ale pani Joanna Piotrowska z „Feminoteki” (tej samej „Feminoteki”, która serdecznie zaprasza muzułmańskich najeźdźców) wie lepiej – według jej szacunków gwałtów jest 200.000, tylko 99% nie jest zgłoszone. Z kolei najwyższy wskaźnik gwałtów jest w Szwecji, ale tam z kolei odwrotnie – feministki przekonują, że wcale nie jest ich tam tak dużo, a te nieliczne to dzieło polskich kiboli, a nie muzułmanów…


„Protest” pianinowy

Po zamachach w Paryżu, jakiś pan przytargał pianino przed klub muzyczny Bataclan, gdzie dzień wcześniej zginęło około 100 osób i zagrał „Imagine” Johna Lennona (który zresztą sam zginął w wyniku zamachu). Samego „pianistę” jestem w stanie zrozumieć – dobry lansik zawsze w cenie. Natomiast kompletnie nie rozumiem „przesłania” tego zdarzenia, ani tysięcy telewizji i portali, które zrobiły z tego wiadomość dnia oraz symbol walki z terroryzmem. Jedyne co mi przychodzi do głowy to delikatne usprawiedliwienie zamachowców, ponieważ pochodzili z innej kultury. Najsmutniejsze w tym jest to, że gdyby ktoś tam odpalił petardę czy kapiszona – spanikowany i tratujący się tłum rozwaliłby to „pokojowe pianino” w drzazgi. Najlepiej wszyscy załóżmy Pasy Szahida i wysadźmy się w powietrze (byle na odludziu, aby nikomu innemu nie zrobić krzywdy), wtedy namacalnie i z autopsji „wyobrazimy sobie tych wszystkich ludzi”.


„Protest” pomnikowy

berlin-kamizelki-pomnik

Niemcy ostatnio biją kolejne rekordy absurdu (jeszcze 3 lata temu myślałem, że Szwecja i Francja jest bezkonkurencyjna w tym wyścigu). Właśnie w Berlinie dobiega końca budowa „pomnika” z 14.000 kamizelek ratunkowych, które pozbierano na plażach „odbiorczo-uchodźczych” w Grecji (swoją drogą wszystkie te kamizelki są identyczne – kolejny dowód na „oddolność” tej inwazji). Autorem tej „instalacji artystycznej” jest chiński artysta Ai Wei Wei (dobry pseudonim + celne wstrzelenie się w zapotrzebowanie to idealna ścieżka do wielkiej sławy). Inne „dzieło” pana Aj Waja Ai Wei Weia to zdjęcie własnej osoby, pozującej jako „słynny” Aylan Kurdi z tureckiej plaży (jak pisałem wcześniej – dobry lansik zawsze w cenie). Co jednak ma na celu popieranie i finansowanie takich działań przez władze Niemiec? W mojej opinii dalsze urabianie niemieckiego społeczeństwa przy pomocy pedagogiki wstydu. Ten „pomnik” zdaje się wołać do Niemców: „patrzcie potomkowie Hitlera, przez was ludzie się topią i wychładzają, dlatego dawać nam teraz zasiłki, mieszkania i kobiety”.


„Protest” gołego cyca

protest-cycki

To chyba najpopularniejszy rodzaj „protestów”. Na zdjęciu goła pani przed słynnym dworcem w Kolonii, całkiem ładna jak na feministkę (nie to co warszawski „Marsz Szmat„), więc niewykluczone, że to wynajęta modelka za pieniądze Sorosa. Tak samo, jak w przypadku poprzednich akapitów – nie mam pojęcia, jaki efekt ma przynieść takie protestowanie. Niby, że muzułmanie jak to zobaczą – przestaną „ubogacać kulturowo” Niemki? To tak samo „mądre”, jakby mężczyźni zrobili protest, przeciwko kobietom-materialistkom i rozdawali zawodowym prostytutkom weksle in-blanco i walizki z dolarami. Statystyczny Abdul z Muhammadem, z pobliskiego obozu dla uchodźców, jak zobaczą „protestującą” gołą babę – powiedzą: „Stary, ja chyba śnię, one dalej prowokują i nigdy nie mają dość, ostre z nich suki! Chłopaki po wydarzeniach przed dworcem nie ponieśli żadnej kary ze strony władz, politycy i media tuszowały sprawę jak tylko się dało, a na koniec na plac wychodzi goła laseczka, idealna na moje spuchnięte jądra! Napiszę zaraz list do chłopaków z Algierii i Afganistanu, niech tu przyjeżdżają na ognistą imprezę!”.


Podsumowanie

ziemkiewicz-twitter

Każdy, kto ma trochę oleju w głowie – rozumie, że te protesty nie odnoszą założonego skutku. Sam brak skutku to jeszcze pół biedy, w Europie panuje swoboda i wolność, więc niech sobie ludzie protestują, jak chcą. Problemy są dwa – protesty te są kosztowne (np. panią z gołymi cycami w Kolonii musiał przed „wzbogaceniem” ochraniać cały batalion policjantów, podczas, gdy pewnie kilka ulic dalej ktoś gwałcił inna kobietę), a ich efekty zazwyczaj są odwrotne do zamierzonych (rozzuchwalają sprawców, na których taki „protest” działa jak płachta na byka). Panie z „tanecznego protestu” tańczyły np. na Rynku w Krakowie, który kilka godzin później (po zmierzchu), ze stolicy byłego potężnego Królestwa zamienia się w jeden wielki burdel (naganiaczki z parasolkami i hordy angielskich seksturystów), co oczywiście „tancerkom” kompletnie nie przeszkadza. Dżihadyści, gdy widzą pianistę, grającego „Imagine” w miejscu zamachu w Paryżu – czują się pozytywnie wyróżnieni odmiennością swojej kultury i będą chcieli naśladować sprawców. Imigranci ekonomiczni z krajów 3-go świata widząc pomnik z kamizelek odnoszą wrażenie, że są w Europie mile widziani. Gwałciciele z Kolonii widząc gołą modelkę na placu przez dworcem odnoszą wrażenie, że nie zrobili niczego złego, a wręcz dali tym kobietom to, czego same chciały.

Jakakolwiek próba dyskusji o realnym rozwiązaniu społecznych problemów w Europie kończy się blokowaniem debaty ze strony wpływowych reprezentantów politycznej poprawności (którzy bezczelnie chlubią się swoją wolnością słowa, demokracją i pluralizmem), pod „argumentem” różnych -yzmów, -izmów i -ofobii. Na szczęście społeczeństwa w Europie są już na skraju wytrzymałości i niedługo odpowiedzą akcją obronną. Kto by nie wygrał nadchodzącej wojny – polityczna poprawność, która do niej doprowadziła – nie przetrwa.

 

RacimiR, 16.02.2016

 

5 myśli nt. „Politycznie poprawne idiotyczne protesty

  1. a) z tego co wyczytałem (mam nadzieję, że ze zrozumieniem), to w Kolonii wystąpiła pani Milo Moire – już niejeden raz eksponowała swoje wdzięki publicznie. wydaje mi się, że nawet o tym kiedyś pisałeś (a jeśli nie, to nie wiem gdzie o tym czytałem). czyli albo to był jej własny happening, albo rzeczywiście sponsorowany, bo raczej nie akcja feministek.

    b) to nie jest pianino, tylko fortepian – taki szczegół.

    a teraz państwo wybaczą, ale idę potańczyć w obronie ciemiężonych.

    ps. prześlij ten tekst 10 znajomym, a gdzieś na świecie przestanie być gwałcony szczeniaczek. #ratujszczeniaczka

  2. Gdyby te tak zwane „protesty” cokolwiek miały zmienić to by dawno temu zostały zakazane.

    Ciągle słyszymy o protestach przeciwko temu, tamtemu, sramtemu i gówno to daje. Ludziom się wydaje, że jak wyjdą na ulicę i będą drzeć mordy, to „władza” się wystraszy i ich wysłucha.

    Faktycznie to prawda co do tych głupich i nagich pań. Nie dość, że arabska dzicz zaczyna molestować i gwałcić kobiety, to one sobie myślą, że jak się rozbiorą do naga, to ci biedni dzikusy zrozumieją, że tak nie wolno robić. A niby czemu? Skoro dzikusy już od wielu lat obrażają europejki nazywając je kurwami, dziwkami, szmatami i mówią, że są nagie, bo nie mają na głowie żadnej szmaty jak ich arabskie kobiety, to na pewno kompletnie naga kobieta przemówi im do rozumu! Przecież to jest chore, a nawet zboczone.

    Niedawno w Iranie był turniej szachowy i wszystkie europejskie szachistki musiały mieć szmaty na głowach! Jak to zobaczyłem to myślałem, że padnę. To przechodzi wszelkie zrozumienie. EUROPEJKI MUSIAŁY DOPASOWAĆ SIĘ DO ICH CHOREJ „KULTURY” (to słowo w ogóle nie pasuje), bo przyjechały do Iranu, a europejczycy u siebie na kontynencie także muszą dopasowywać się do ich „kultury”. Wszędzie przegrywamy. Tutaj są zdjęcia z tego turnieju, które pokazują zeszmacenie europejskich kobiet w Iranie.

    http://en.chessbase.com/post/tehran-wgp-rd5-keeping-the-status-quo

    Ja rozpocząłem pierwszy dyskusję na ten temat. Potem jeszcze raz napisałem – czwarty komentarz. Potem było wiele komentarzy – sporo broniło dzikusów, pewnie arabskie bydło coś tam pisało, następnego dnia komentarze były zamknięte. Ale każdego dnia zdjęcia z tego turnieju były porażające. Niestety europejki nie mają szacunku dla siebie i dla naszej kultury. Araby robią co chcą i gdziekolwiek są. Wszystko nam narzucają. Pytałem się na tym forum czy ktokolwiek w Europie zmusza arabki, żeby odkryły swoje brudne łby? Nie. Więc dlaczego kurwa europejki muszą zakrywać swoje łby?

    od RacimiR: Nie szukaj logiki w tym zakłamanym świecie. Biali są obecnie po prostu podludźmi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *